Jump to content

Photo

Renegat czy idealista?


  • Please log in to reply
73 replies to this topic

#51
Nero Narmeril

Nero Narmeril
  • Members
  • 1,474 posts

Ta trzecia opcja to wychodzi premia i do tego i do tego


Sole survivor nie daje premii do charakteru, a przynajmniej ja tego nie zauważyłem.

#52
zeaader

zeaader
  • Members
  • 84 posts
Hmmm. A to ciekawe ze względu na to że na innych stronach piszą podobnie jak ja .... Dodaje i do idealisty jak i renegata

#53
Nero Narmeril

Nero Narmeril
  • Members
  • 1,474 posts
Z Mass Effect wiki:

Sole Survivor grants neither Paragon nor Renegade points and affects the story of the UNC: Dead Scientists mission.



#54
koksek

koksek
  • Members
  • 92 posts
o wiele łatwiej jest być renegatem masz w dupie problemy innych nie musisz sobie zawracać tym głowy ja uwielbiam krogan i tylko dla nich zawsze jestem miły reszta zła prócz jeszcze momentu kiedy salarianin błagał mnie o pomoc bo był umierający nie dałem rady....ale to tylko te wyjątki...

#55
Loki_The_Liar

Loki_The_Liar
  • Members
  • 8 posts
Witam. Mam konto od dawna, ale dopiero teraz coś we mnie pękło i muszę się udzielić na forum :D
Otóż po raz kolejny przechodzę ME1 i ME2 (+DLC) dla idealnego (?) save'a i do szału doprowadza mnie fakt, że za wykonanie kilku zadań dostaję punkty idealisty. Drogi BioWare co to ma znaczyć? Albo grasz idealistą albo nie masz xp za wykonanie zadania? Żeby daleko nie szukać:
w ME1 przekazanie Tali danych gethów (dobra, może przesadzam, 1pkt paragona, ale jednak jest), wkońcu w rtm momencie wypinam dupę na Przymierze, admiralicję floty itd, więc równie dobrze mógłbym dostać ten 1 biedny punkcik renegata. Dalej ME1: pomoc teamowi Kirrahe, znowu pkt paragona, albo kapitan ginie, bez sensu, nie mogę mu pomóc i dostać za to "renegatury"? Np. komentując to w deseń "skoro już żyjesz salariańska mendo społeczna to przydaj się wkońcu na coś". ME2: quarianka na Cytadeli: dlaczego nie mogę przejść tego zadania tak, żeby otzrymać tylko punktów renegata? Dobra dość przykładów, serdecznie dziękuję BioWare za ich kanon rozgrywki, jedyne słuszne decyzje i wciskanie mi punktów idealisty za chęć wykonania questa.
A tak na koniec to mój Shepard nie jest miły, nie pomaga batarianom w potrzebie i wyrzuca ludzi przez okno :P

#56
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 posts
@UP
No muszę się tutaj z tobą zgodzić. O ile jeszcze punkty Idealisty za uratowanie Kirrahe mogę zrozumieć to już kompletnie nie wiem czemu Bioware nie dało możliwości wrobienia Quarianki w złodziejstwo. Ten sam problem jest w naliczaniu punktów renegata za odmówienie romansu (tu tylko ME2). Szkoda, że nie pomyśleli o alternatywnych sposobach rozwiązania niektórych misji.
Ja jestem w głównej mierze idealistą ale też się wkurzałem gdy gra naliczała mi punkty renegata i nie było innej możliwości.

#57
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1,867 posts
Co do quarianki to nie widzę powodu dla, którego Shepard miałby ją wrabiać w kradzież. Sam nic by na tym nie zyskał, a Shepard renegat takiej akcji podjął by się tylko jakby miał z tego jaką korzyść tak w pierwszym ME można było doprowadzić do tego, iż Parasini i Anoleis zastrzelą się nawzajem, ale faktycznie w tym zadaniu brakowało możliwości zdobycia punktów renegata. Shepard mógł np. zastrzelić volusa i poturbować funkcjonariusza SOC i na koniec powiedzieć, iż jest Widmem i to było działanie konieczne. I z tego co pamiętam to można się było to Kirrahe odnieść w stylu renegackim.

#58
Loki_The_Liar

Loki_The_Liar
  • Members
  • 8 posts
Owszem do Kirrahe można się odnosić w stylu renegackim, jednak chodziło o to, że za sam fakt wspomagania jego drużyny jesteśmy nagradzani punktami idealisty. Czyli wykonasz zadanie - dostajesz xp + pkt. paragona, nie wykonasz zadania - Kirrahe ginie. Skoro tak przy salarianach jestem, to na Illium jest pewien przedstawiciel tego gatunku, który zgubił "dane rozpłodowe" :P Odnalezienie tych danych i zwrócenie ich skutkuje otrzymaniem kredytów, xp i jak zwykle, o zgrozo, pkt. paragona. Nie ma możliwości szantażu, czy też odsprzedaży danych innej postaci, więc znowu wykonujesz zadanie a niebieski pasek idzie w górę. Może to drobnostki, ale irytujące. Natomiast wrabianie quarianki miałoby sens gdyby tak dać do zrozumienia volusowi, że jest w błędzie i jego dobra plemienna reputacja :P znacząco ucierpi za takie oszczerstwa... albo zapłaci Shepardowi za pogrążenie quarianki, co przełożyłoby się na kasę, xp i zasilenie paska renegata. Ale to już czyste spekulacje, a BioWare i tak miało to gdzieś :D

#59
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1,867 posts
W przypadku kapitana Kirrahe, uważam to rozwiązanie za dobre. Przecież żyje tylko dzięki decyzji Shepard/a to punkty idealisty się należą. Tak samo w odwrotnym przypadku. Zaś jeśli chodzi o quariankę to moim zdaniem Shepard takie zachowanie renegat byłoby dziwne.. Rengat jest w pewnym stopniu sadystą. Dlatego uważam, iż bardziej by się ucieszył z możliwości zastrzelenia volusa i poturbowania funkcjonariusza SOC. Jeśli chodzi o salarianina i inne tego typu sytuacje to widocznie BioWare uznało, iż renegat też powinien nabić trochę punktów idealisty.

Edited by drakon 760, 26 January 2012 - 11:25 AM.


#60
Loki_The_Liar

Loki_The_Liar
  • Members
  • 8 posts
Shepard renegat sadystą? Być może w zamyśle BioWare tak było. Ja raczej postrzegam go jako oficera (aktywnego/martwego/byłego) Special Forces, który robi "whatever it takes", żeby wykonać zadanie. Szybkie i brutalne działanie leży u podstaw działalności rzeczywistych jednostek specjalnych, więc przykładowe wyrzucenie ochroniarza przez okno zamiast ucinanie sobie z nim pogawędki, czy też podłączenie batarianina pod wysokie napięcie można potraktować jako działanie zapobiegawcze, nie zaś sadystyczne. To tylko gra, a moje dywagacje i taki nic nie zmienią, ale wszystko zależy od tego, z której strony spojrzysz na dany problem.

#61
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1,867 posts
Takie działanie leży u podstaw jednostek, ale w cutscenkach kiedy Shepard zachowuje się renegacko widać, iż to mu/jej sprawia przyjemność, a to już jest sadyzm.

#62
Loki_The_Liar

Loki_The_Liar
  • Members
  • 8 posts
Po czym wnosisz, że sprawia mu to przyjemność bo jest sadystą? Może myśli sobie np. "teraz nie wezwie posiłków" i mordę cieszy, że zaoszczędził sobie dużo kłopotów? Tym bardziej, że wg. samego BioWare renegat nie jest postacią złą lecz realizującą wytyczne misji za wszelką cenę. Panowie z S.A.S. też się uśmiechali po tym jak zabili wszystkich porywaczy, bez prób pojmania któregokolwiek z nich. Sadyści niewątpliwie. No chyba, że faktycznie żal Ci terrorysty / porywacza / batarianina / ochroniarza, który w porę nie łyknął red bulla, wtedy może się to wydać sadystyczne a nie tylko brutalne lecz skuteczne przy minimalnych lub zerowych stratach własnych. A to już nie tylko sadystyczne lecz i egoistyczne :P To moje postrzeganie świata, więc grymas mordziszcza Sheparda po określonym działaniu nie wywołuje u mnie przeświadczenia, że jest okrutnym sadystą czerpiącym z tego wszystkiego przyjemność, ja postrzegam Sheparda renegata jako pragmatyka.

Zresztą u podstaw mojego pierwszego posta leżało to co zauważył SKODR, a mianowicie to, że są momenty, w których gra nie daje nam innego wyboru, renegaci dostają pkt. idealisty i na odwrót, a nie rozpatrywanie działań komandora/ pani komandor pod względem moralności / efektywności / poprawności politycznej / czegokolwiek poza cenami oleju napędowego.

Edited by Loki_The_Liar, 26 January 2012 - 01:23 PM.


#63
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1,867 posts
Właśnie po tym, iż po wykonaniu działania renegackiego Shepard się cieszy i mówi jakiś żartobliwy komentarz. Widać, iż właśnie wtedy komandor się świetnie bawi. Mi tam nie żal tych postaci, które Shep po drodze wykończył, ale tak to wygląda. Nie wiem jak panowie S.A.S. reagowali po tym jak kogoś zabili, bo tego nie widziałem. Natomiast to, iż się cieszą po udanej akcji jest naturalne, ale wtedy jest już po wszystkim. Też bym się cieszył jakby udało mi się wykonać zadanie zgodnie z planem. Bycie pragmatykiem nie wyklucza bycia sadystą.

Takie momenty są być nabić licznik rengata/idealisty. W końcu w ME2 to od nich zależy dostępność dialgowa czerwonych i niebieskich opcji.

Edited by drakon 760, 26 January 2012 - 01:27 PM.


#64
Loki_The_Liar

Loki_The_Liar
  • Members
  • 8 posts
Patrz wyżej na edit :P Taka praca i żartowanie podczas niej nie wyklucza NIE bycia sadystą :D

#65
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1,867 posts
Już na odpisałem na edit. W powyższym poście. Prawda nie wyklucza nie bycia sadystą, ale daje przesłanki do przypusczeń, iż Shepard renegat może być sadystą/sadystką.

Edited by drakon 760, 26 January 2012 - 01:32 PM.


#66
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2,051 posts
Poza tym, odbicie zakładników to inna sprawa niż załatwienie samotnego gościa niestwarzającego zagrożenia dla niewinnych. Nie wiem jak to jest w S.A.S., ale ani ja, ani inni z mojej ( byłej ) grupy gdzie w młodszych latach miałem zaszczyt wykonywać służbę, nie mieli na twarzach złowieszczych uśmiechów, ponieważ użycie przemocy było/jest zawsze, powtarzam zawsze ostatecznością.
Mnie oczywiście w grze nigdy nie przychodziło do głowy porównywać zachowania Shepa do rzeczywistości, ale można rzec że od ME1 zabijanie, oraz przeżycia ( nawet śmierć ! ) mogło zmienić nieco jego zachowanie. Każdy kto powraca z zaświatów jest inną osobą niż była wcześniej, więc mnie to nie dziwi.

#67
Loki_The_Liar

Loki_The_Liar
  • Members
  • 8 posts
Więc tak: staram się pokazać, że nie wszyscy muszą widzieć to w ten sam sposób, a gra nie daje mi realizowania zadań w sposób jaki odpowiada akurat mnie.
Druga sprawa jest taka, że jednostki specjalne to jednostki bojowa, nastawiona na użycie broni i to wcale nie w ostateczności, ponieważ owe jednostki powołane zostają w celu realizowania konkretnych zadań. Tak samo jest z jednostką rozpoznawczą, a w jednej akurat miałem okazję służyć, ona też ma swoj przedział zadań i swoje dyrektywy odnośnie użycia broni. Swoją drogą jednostki specjalne wywodzą się właśnie z jednostek rozpoznawczych i właśnie tutaj doskonale widać zmianę charakteru działań. Reasumując każda jednostka wojskowa jest przeznaczona do czego innego, ma inną charakterystykę działań oraz inne wytyczne zachowania podczas kontaktu z wrogiem, użycia broni itd.
Myślę, że można odnieść zachowania Sheparda do rzeczywistości, pomijając oczywiście abstrakcję jaką jest uniwersum ME, ponieważ różne indywidua po ziemi chodzą a i sami autorzy BioWare też się na czymś wzorowali.
Więc zamiast debatować / kłócić się na temat poglądów na życie, moralności, czemu renegat jest fajny a idealista be, dziękuję za wysłuchanie (właściwie przeczytanie) moich marudzeń i wróćmy do meritum sprawy: czyli ja chcę coś zrobić i pozostać z pustem paskiem idealisty/renegata a gra nie daje mi takiej możliwości :D

Edited by Loki_The_Liar, 26 January 2012 - 02:29 PM.


#68
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1,867 posts
Trudno by gra dawała taką możliwość jak w ME w dużej mierze opiera się na systemie idealista/renegat.

#69
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3,665 posts
@drakon
To błąd koncepcyjny gry właśnie.

#70
Spieshnikov

Spieshnikov
  • Members
  • 446 posts
Być może będzie opcja "Degenerat" :P (wybaczcie poczucie humoru , zabija dzisiaj)

#71
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1,867 posts

BlindObserver wrote...

@drakon
To błąd koncepcyjny gry właśnie.

To nie jest błąd tylko założenie w serii. BioWare tego nie zmieni. W ME3 system renegat/idelista zostanie trochę zmodyfiokwany, ale pozostanie. I zmiana pójdzie chyba w odwrotnym kierunku niż chciałby Loki.

#72
Loki_The_Liar

Loki_The_Liar
  • Members
  • 8 posts
Prawdopodobnie masz rację i zmiany nie pójdą w kierunku jakiego bym chciał, ale na to już narzekać będę po premierze, przejściu gry i w temacie o ME3 :)
Degenerat? Dobre :P  A co po drugiej stronie? Detalista-paragonista?

#73
Shpak95

Shpak95
  • Members
  • 4 posts
Ja prawie zawsze gram renegatem - chamstwo, dbanie o własne korzyści, zastraszanie i zabijanie - fajna sprawa. :P
No i te bruzdy na twarzy, dzięki nim postać wygląda naprawdę groźnie.

#74
Leukofryene

Leukofryene
  • Members
  • 626 posts
A ja wręcz przeciwnie - idealistka, pełen spokój, full dystans do rzeczywistości i to jest zdecydowanie mój kanon ;) Swoją drogą nigdy przenigdy nie przeszłam Kotora poddając się Ciemnej Stronie Mocy, po prostu nie mogę :))))