Aller au contenu

Photo

Saren


  • Veuillez vous connecter pour répondre
86 réponses à ce sujet

#51
Albert.Wesker

Albert.Wesker
  • Members
  • 223 messages
Pomyśl sobie, jak skończyli Proteanie, którzy nie mieli nawet czasu, żeby dobrze zorganizować obronę przeciw kosiarkom. My mamy tę okazję. Jeżeli nie zniszczymy Żniwiarzy, WSZYSCY zginiemy. Jak chcesz wiedzieć, to w Przybyciu próbowałem przekazać Batarianom wiadomość, żeby zwiewali, jak najdalej, ale przeszkodziła mi cholerna Kenson, a potem to nie było już ani czasu, ani sensu, żeby przerywać Projekt!

I co?! Wybiłem 350 000 ludzi, żeby ocalić dziesiątki milionów, ale mi samemu się to czkawką odbija. Żałuję, że nie było innego wyboru, ale nie było. I zrobiłbym drugi raz to samo.

Odnośnie Rady. I tak mielibyśmy wrogów, i tak... a z wojskowego punktu widzenia, ryzykowanie, że Suweren jednak przejmie cytadelę i sprowadzi swoich koleżków było dla mnie niedopuszczalne.

Mądry po szkodzie, zapewne zadecydowałbym o ocaleniu Ascension, ale nie mając możliwości stwierdzenia z całą pewnością, że niezależnie od podjętej przeze mnie decyzji, Suweren i tak padnie, nie mogłem ryzykować. To tylko jeden statek.

Poza tym, nie tylko ludzie powoływali nową Radę -- inne rasy mogły być trochę bardziej stanowcze w obronie swoich racji, a nie były, ponieważ to MY zniszczyliśmy pierwszego Żniwiarza, który odważył się wejść na teren istot organicznych, a nie oni. To TO zapewniło nam przewagę w Radzie i narobiło później wrogów.

I nie bój żaby, te inne rasy, to nie są jacyś idioci i jeżeli zakrzykniemy, że mają skakać, to tylko zapytają: "jak wysoko", przynajmniej dopóki będzie nad nimi wisiało widmo zagłady ze strony Żniwiarzy. Bo jesteśmy dla nich jedyną nadzieją. Pokazaliśmy im, że można to zagrożenie powstrzymać, a ten bodziec psychologiczny na długo zapewni nam, być może zabarwioną silną niechęcią, ale wciąż lojalność Turian, Asari czy Salarian, czy tam kogokolwiek innego -- może poza Volusami, którzy chyba z każdym zawarliby układ handlowy i oskubali go do suchej nitki, ze Żniwiarzami włącznie.

#52
mareczekpr0

mareczekpr0
  • Members
  • 1 148 messages
No i to całe piękno Mass Effect że każdy wybrał swoją jak że różną ścieżkę do osiągnięcia celu.

#53
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 messages
Ja ze swojej strony jeszcze przypomnę o tym, o czym ktoś tu najwyraźniej zapomniał. Na Ascension nie była sama Rada! Tam było 10 tysięcy ewakuowanych z Cytadeli, najróżniejszych ras!
Dowódca czasem musi podejmować odważne decyzje. Wiedzieć, kiedy podjąć ryzyko. I czasem to ryzyko się opłaca. Porównaj:
a) nie ratujemy Ascension: ginie Rada Cytadeli, tracimy zaufanie wśród sojuszników, ginie 10 tysięcy ludzi i obcych.
B) ratujemy Ascension: Rada żyje i jest bardzo wdzięczna ludzkości, zyskujemy szacunek w całej Galaktyce, mamy świetne relacje z sojusznikami, tracimy 8 krążowników i 2400 żołnierzy.

Co się bardziej opłaca?

#54
Subject 16

Subject 16
  • Members
  • 648 messages
No taką nam wdzięczność pokazała rada, w ME 2 kiedy ją w 1 uratowaliśmy że nie ruszyła swoich przemęczonych od nadmiaru"pracy" tyłków do szerszego sprawdzenia sprawy zaginięć kolonistów.

Mało tego kochany radny turianin twierdził że żniwiarze to nadal bujda shepa, choć w pod koniec 1 zapewne sam był świadkiem ataku suwerena. szkoda że nie było opcji dania takiemu w gębę.

A żebym nie hejcił asari ale, czy destiny ascension nie powinno bez trudu samo dać radę kanonierkom gethów, chyba że asari zbudowały takiego olbrzyma lecz ten olbrzym był tylko na pokazówkę.

#55
mareczekpr0

mareczekpr0
  • Members
  • 1 148 messages
@Subject 16 ja dodam że to gra i twórcy popełnili wiele takich błędów jak wymieniłeś.
Kolejnym przykładem jest chociażby że szczątki Suwerena ograbili... jest dużo elementów nie realnych i nie logicznych.

#56
Nero Narmeril

Nero Narmeril
  • Members
  • 1 474 messages
Akurat wybór z Radą to największy fail w ME1 moim zdaniem. Shepard ma decydować o pomocy dla sił Cytadeli? Przecież gdzieś tam z flotą był Hackett i to on powinien wydać rozkaz pomocy lub nie. Shepard mógłby co najwyżej otworzyć przekaźnik.

Tak poza tym błędem, wybór jest ciężki, ale tylko, gdy ktoś gra pierwszy raz i kompletnie nie wie, co się dzieje dalej. Moim osobistym zdaniem na dzień dobry powinno się Radę posłać do piachu, bo głównym zagrożeniem jest Suweren i to on powinien paść od razu rażony wszystkimi działami. Marnowanie sił na ocalenie paru istot jest moim zdaniem głupie.

<i mówi to ten, co ich zawsze ratuje, ale robię to tylko dla słów 'ah yes Reapers' i zablokowania Udinie dostępu do władzy, bo ten człowiek przypomina mi Imperatora Palpatine'a.>

#57
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 messages

Nero Narmeril wrote...

Akurat wybór z Radą to największy fail w ME1 moim zdaniem. Shepard ma decydować o pomocy dla sił Cytadeli? Przecież gdzieś tam z flotą był Hackett i to on powinien wydać rozkaz pomocy lub nie. Shepard mógłby co najwyżej otworzyć przekaźnik.


Nie do końca. IMO Shepard, jak Widmo, jest (na Cytadeli) ważniejszy niż jakikolwiek dowódca wojskowy.  Na Cytadeli to on miał większe prawo wydawać rozkazy - nawet Hackettowi. Poza tym my w zasadzie nie tyle decydujemy o pomocy dla DA, o ile o otwarciu przekaźnika, który zamkął Saren. Możemy z tym poczekać, aż ramiona Cytadeli się otworza, lub posłać Piątą Flotę od razu. Joker mówi: Po prostu otwórz przekaźnik, a poślemy tam kawalerię!.

#58
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Jednak Widmo nie ma prawa wydawać rozkazów wojskowemu Przymierza. Jednak S.Hackett darzył Shpeard/a szacunkiem i chyba go/ją lubił. Dlatego posłuchał sugestii Shepard/a chwilę przed finałową bitwą o Cytadelę.

#59
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 messages
Tu nie chodzi o przepisy, tylko o sytuację. W TEJ sytuacji, na TYM terenie, Shepard miał większe prawa (niepisane). Wiedział więcej, widział, co się dzieje, miał kontrolę nad całą Cytadelą. I dlatego to on był "głównodowodzącym". Hackett byłby idiotą, gdyby odmówił Shepardowi. Tego po prostu wymagały realia Bitwy o Cytadelę.

#60
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Jednak Hackett mógł odmówić, nie miał obowiązku słuchać Shepard/a. Z zresztą później ktoś chce się wycofać i Hackett odmawia. Kiedy Shepard powiedział by ratować DA Hackett przylatując z 5 flotą mógł bezpośrednio zaatakować Suwerena i zignorować słowa Sheparda w odwrotnym przypadku mógł też tak zrobić, ale pewnie szacunek dla Shepard/a sprawił, iż Hackett zrobił to co powiedział/a Shepard

W ME2 dziennikarka to właśnie nas obwinia za to, iż Shepard powiedział Hackettowi to co powiedział (nieważne czy DA zostało zniszczone czy nie Kalisa i tak nas obwinia).

Modifié par drakon 760, 05 novembre 2011 - 05:43 .


#61
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 messages
A to właśnie oznacza, że cała Galaktyka uznaje Sheparda za dowódcę Bitwy o Cytadelę...

Poza tym, powtarzam: nie chodzi o przepisy. Inter arma enim silent leges.

#62
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Rozumiem tylko stwierdzam fakt, iż Hackett mógł równie dobrze zignorować co mu powiedział/a Shepard i samemu podjąć decyzje czy ratować DA czy uderzyć od razu na Suwerena. Jeśli by tak zrobił to po bitwie pewnie też nikt oprócz Shepard/a nie miałby do niego pretensji (pomijam oczywiście obcych, którzy nie byliby zadowoleni ze zniszczenie DA jeśli Hackett nie zdecydowałby się ich uratować tego statku).

#63
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 messages
Ale zwróć uwagę na jeszcze jedną rzecz: Shepard jest Widmem mianowanym przez Radę. Rada jest chwilowo "zajęta". Wszystko dzieje się na Cytadeli. Shepard jest "u siebie", to Hackett jest gościem. Wniosek jest logiczny.

#64
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Widma są prawą ręką Rady, ale decyzja Shepard/a na chwilę przed bitwą była jego własną. Nawet jeśli przyjmiemy interpretację, iż Shepard w tej chwili był przełożonym Hacketta to dalej Hackett mógł go/ją zignorować.

Jeśli Hackett nie uratowałby Rady to później i tak nie miałby za to kto osądzić gdyż to Przymierze stworzyło nową Radę. Jeśli zaś Hackett uratowałby DA to kiedy Rada dowiedziałaby się, że Shepard chciał/a ich poświecić to zabrali by mu/jej dość szybko status Widma. Chyba, że Przymierze by się za nim/nią wstawiło.

#65
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 messages
Takie gdybanie nie ma sensu, bo Hackett nie jest idiotą. Natomiast gdyby dowódcą Piątej Floty był idiota, to by nie posłuchał Sheparda już na początku i nie stawił się przy przekaźniku...

#66
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Nie nazwałbym tego gdybaniem. Tylko skończony kretyn nie stawiłby się przy przekaźniku, ale już to czy ratować DA czy nie to tą decyzje mógł podjąć sam ignorując to co powiedział Shepard (w końcu i tak by później za swoją decyzję zbytnio nie odpowiadał jak wyjaśniłem w poprzednim poście). Tylko byśmy byli niezadowoleni, iż odebrało się nam najważniejszy wybór w grze.

#67
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 messages
Skończony kretyn? Przecież za takiego uchodził Shepard. Oficjalnie Żniwiarze nie istnieli, a Shepard zwariował.
Hackett stawił się tylko dlatego, że znał Sheparda i ufał mu.
Nie zastanowiło cię nigdy, dlaczego stawiła się TYLKO Piąta Flota? Zapewne dlatego, że nikt poza Hackettem nie uwierzył wariatowi...

#68
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Shepard uchodzi za wariata dopiero w ME2. W jedynce cieszy się jeszcze względnie szacunkiem dlatego jeszcze nikt nie miał go za wariata.

Jeśli zaś chodzi o to, że stawiła się tylko piąta flota to łatwo wytłumaczyć. Kiedy odblokowujemy przekaźnik kontaktuje się z nami Joker i mówi, iż siedzi w sektorze X (zapomniałem jego nazwy) i mówi by odblokować przekaźniki i wtedy poślą kawalerię. Oznacza to już tylko 5 flota była obecna w tym sektorze i to ona zareagowała jako pierwsza.

Pozostałe floty pewnie były gdzie indziej lub były rozproszone i nie mogły wziąć udziału w bitwie o Cytadelę. Pozostały floty pewnie przybyłyby później gdyby bitwa się bardziej przeciągnęła, ale bitwa o Cytadelę nie trwała, aż tak długo by kolejne floty mogły przybyć z pomocą. Możliwe też, iż udało się odblokować tylko jeden z przekaźników i 5 flota Przymierza była jedyną, która mogła zareagować na atak na Cytadelę.

#69
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 messages
Shepard jest uważany za wariata między innymi przez Radę (choć ta tego nie mówi otwarcie) i Udinę. W końcu cały czas gada o tych... jak im tam... Żniwiarzach, a to tylko kolejne kłamstwo Sarena... Nie wierzę, że Udina nie przekazałby takich wiadomości dalej. A zapewne więc admiralicja Przymierza też o tym wie...

To, co mówisz, nie wyjaśnia, skąd się wzięła Normadnia na czele Piątej Floty. Wniosek? Całość była zaplanowana. Shepard szuka Kanału, Normandia leci, by stanąć na czele posiłków, jakie można zorganizować. Saren wpada do Cytadeli i co robi? Odcina łączność. Nikt nie wie, co dzieje się w Mgławicy Węża. A Piąta Flota kampi przy przekaźniku tak zupełnie przez przypadek...

A rozmowa z Jokerem ma miejsce przed otwarciem przekaźnika, Joker dopiero o to prosi.

#70
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Nie widzę powodów by podejrzenia Shepard/a Udina miała przekazywać dalej. Shepard to pierwsze ludzkie Widmo i pewnie to, iż Shepard wierzy w Żniwiarzy trzymano w tajemnicy, a nie przekazywano to dalej to wysoko postawionych osób w Przymierzu.

W zupełności się zgadzam, iż całość była zaplanowana z tym, że Normandia udała się do przekaźnika Arcturus dlatego nie miała problemów z tym by stanąć na czele piątej floty. Nie mamy żadnych przesłanek by stwierdzić, iż inne floty się stawiły gdyż uważały Shepard/a za wariata.


Faktycznie rozmowa miała miejsce przed odblokowaniem przekaźnika. Mój błąd.

#71
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 messages
Powód jest prosty: Udina jest ambasadorem ludzkości i musi dbać o jej wizerunek przed Radą. Przy takiej odpowiedzialności nie możliwe jest, żeby działał sam. Musi się z kimś naradzać. A kto jak kto, ale przynajmniej najwyżsi dowódcy powinni wiedzieć, co dzieje się przed Radą.

W takim razie: dlaczego się nie stawiły?
Dlaczego Normandia poleciała do Piątej Floty? Bo tylko ten jeden admirał ufał Shepardowi i zgodził się mu pomóc.

#72
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Pewnie wiedzą, ale informacje, że Shepard wierzy w Żniwiarzy Udina mógł zatrzymać dla siebie. Ujawnienie, iż Shepard wierzy w Żniwarzy mogło mu/jej zaszkodzić, a Udina by tego zrobił tylko wykorzystał taką informację i użył jej w wygodnym momencie.

Nie stawiły się bo prawdopodobnie wykonywały inne zadania lub w obecnym stanie było rozproszone i nie mogły się stawić, a piąta flota była akurat wolna.

Może dlatego, że misje, które Shepard wykonywał dla Przemierza otrzymywał bezpośrednio od Admirała Hacketta czyli najlogiczniejsze było udanie się Normandii do floty, którą dowodziła osoba, która zlecała misje od Przymierza Shepard/owi.

Modifié par drakon 760, 26 novembre 2011 - 10:10 .


#73
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 messages
A po co miałby zatrzymywać ją dla siebie? Mógłby ją zatrzymać dla rządzących, w ukryciu przed opinią publiczną, ale tylko dla siebie? Po co?

Owszem, wykonywały inne zadania. Te zlecone przez Radę, czyli patrolowanie przestrzeni. Ale Hackett nie robił tego, tylko kampił przy przekaźniku, bo wierzył Shepardowi i niejako oddał się do jego dyspozycji.

#74
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
By wykorzystać ją w momencie w którym będzie miał z tego korzyść.

Przymierze było sprzymierzone z Radą, ale patrolowaniem przestrzeni zajmowali się turianie. Floty Przymierze wykonywały rozkazy przełożonych Przymierza, a nie Rady. Hackett wierzył, ale Shepard też był z nim związany to od niego w końcu dostajemy misje, których wykonanie wspomoże Przymierze. Dzięki tym misjom Hackett nabrał zaufania do Shepard/a i zgodził się z jego decyzją

Nie jestem pewny, ale Przymierze ma tak rozmieszczone floty by mogły szybko zareagować na atak na swoje kolenie przy takim założeniu nie ma nic dziwnego w tym, iż piąta flota kampiła przy przekaźniku gdyż była gotowa na odparcie ataku na kolonie z którymi łączył je przekaźnik, szczęśliwie przekaźnik łączył się też z przekaźnikiem Cytadeli.

Może właśnie o to chodzi przekaźnik są ze sobą połączone, ale w różnych konfiguracjach i odblokowując przekaźnik tylko 5 flota mogła zareagować gdyż inne floty znajdowały się w systemach, które nie było bezpośrednio połączone z przekaźnikiem Cytadeli.

Modifié par drakon 760, 27 décembre 2011 - 01:10 .


#75
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 messages
To, że turianie patrolują przestrzeń Cytadeli, to prawda... Ale czy tak samo jest w stanie podwyższonej gotowości, kiedy ataku można spodziewać się zawsze i wszędzie (czyli dokładnie przed jak BoC)? Wydaje mi się, że nie.
A przełożeni Przymierza przed kim odpowiadali?

Poza tym można nie wykonać ani jednej misji dla Hacketta, a on i tak będzie kampił przy przekaźniku.
Oni znali się już wcześniej, o czym świadczy intro ME1.

Co do ostatniego zdania: Ja nie wiem, ty nie wiesz, pewnie samo BioWare nie wie... ;)