Jak inaczej? Może jak NIE POWINNIŚMY kończyć tej serii?
- kolejną epicką bitwą, których już mam dość (w prawie każdym c/a/j/RPG jest jakaś WIELKA EPICKA OSTATECZNA KOŃCOWA BITWA, KTÓRA ZMIENI WSZYSTKO, WSZYSTKICH i NIC)
- kliknięciem wielkiego czerwonego guzika z naciskiem "Destroy"
- Gwałtownym przebudzeniem Sheparda w jego kajucie i uświadomieniem sobie, że to sen.
- Wyżej wspomnianym przeprogramowaniem Żniwiarzy, które zostało w uzasadniony sposób odrzucone.
Osobiście liczę, że BioWare wymyśli coś oryginalnego i ciekawego - może być nawet poszukiwanie tej wielkiej, prehistorycznej broni (jakiś AntiReaperSpray) lecz żeby to nie była po prostu misja w stylu "umieść broń między żniwiarzami, odleć, kliknij guzik, załóż okulary 3D, weź popcorn i cole i oglądaj przez okno".
Jak byłoby idealnie? Skomplikowanie, z niewielkim procentem powodzenia(ale to chyba już mamy zagwarantowane), tajemniczo(wypali? nie wypali?), oryginalnie(no cóż ze strony BioWare się tego nie spodziewam), epicko(ale nie wielki epic boom battle).
Tyle ode Mnie, czekam na riposty.
Właśnie mi przyszła do głowy pewna teoria dotycząca czarnej dziury i Żniwiarzy. Mianowicie stworzenie - użycie czarnej dziury - przeciw Żniwiarzom. Chociaż to by pewnie rodziło kolejny problem - samą czarną dziurę, która raczje cacy nie jest(mniejsze zło?) i utworzenie samej takiej czarnej dziury (Miotacz Osobliwości to nie był miotacz czarnych dziur, tak się tylko nazywał potocznie). Pomyślę nad tym. Może ktoś inny ma jakieś pomysły?
Modifié par Holloweang, 11 octobre 2010 - 09:34 .