Wybory w ME3
#26
Posté 12 octobre 2010 - 08:00
#27
Posté 12 octobre 2010 - 09:04
#28
Posté 12 octobre 2010 - 11:07
Tali-Żniwiarz? Tali Zorah vas Reaper?
#29
Posté 14 octobre 2010 - 10:30
Deturis90 wrote...
Zapomniałeś dodać, że w ostatnim akcie Shepard leci w stronę słońca i przy okazji w tle gra epic tear maker music.
A na serio ? Dobra bajka ...
No w końcu czuję się pisarzem. Ale nie westernów, więc odjazd ku zachodowi słońca na grzbiecie jednego z pokonanych Żniwiarzy odpada. Nie znoszę takich motywów. Lepiej żeby epicko i wzruszająco zginął. Przynajmniej uniknęlibyśmy ME4.
Ale Tali- Żniwiarz? Zapewne w tej postaci nie miałaby "maski", więc nawet byście jej nie poznali. O odtworzeniu głosu nawet nie ma co marzyć.
Modifié par Erundil, 14 octobre 2010 - 10:31 .
#30
Posté 15 octobre 2010 - 02:14
#31
Posté 15 octobre 2010 - 03:40
#32
Posté 15 octobre 2010 - 04:08
#33
Posté 15 octobre 2010 - 04:12
#34
Posté 15 octobre 2010 - 08:07
#35
Posté 15 octobre 2010 - 08:57
Poza tym Tali po prostu jest czarująca. Jeśli się z tym nie zgadzasz, wyzywam cię na na ostre. Tu, na ubitej ziemi.
#36
Posté 15 octobre 2010 - 09:10
Poza tym sądzę, że bez walk między statkami kosmicznymi a Żniwiarzami się nie obejdzie. No bo nie posądzam BioWare o starcie: Shepard vs. armia Starych Maszyn. To by była katastrofa... IMO część gry będzie polegała na zbieraniu ras i organizacji do wspólnej obrony galaktyki (gethy, Rada, Cerberus, quarianie, itp.) lub przekabacanie ich na stronę Zwiastuna i kolegów. No i mam nadzieję, że na Normandię będzie można werbować starych znajomych, niekoniecznie od razu jako członków drużyny, ale po prostu jako NPC (np. Ashley, Kaidana czy Wrexa).
BioWare jeszcze mnie mocno nie zawiódł, więc wierze że ME3 przekroczy nasze oczekiwania ;p
Modifié par Quetz05, 15 octobre 2010 - 09:13 .
#37
Posté 15 octobre 2010 - 09:40
Erundil---> w pełni cię popieram, wygląd zewnętrzny to nie wszystko, trzeba być na prawdę płytki by nie wyczuć tego co ma w sobie (nawet Kasumi nam to mówi jak by ktoś był za tępy)...
#38
Posté 15 octobre 2010 - 09:41
Modifié par Mnich21, 15 octobre 2010 - 09:42 .
#39
Posté 15 octobre 2010 - 10:07
1. Szczęśliwe istoty uwielbiające Tali
2. Biedne istotki skazane na nieszczęście, które nigdy nie zrozumieją fenomenu tej postaci ;p
Istoty 2. grupy, don't worry! Albowiem jest nadzieja na Wasze nawrócenie!
A tak na serio... kto powiedział, że wezmą go żywego? Shepard i tak już jest w połowie robotem, po zabawie Cerberusa. Co za problem jeszcze trochę go "ulepszyć" (Sarena też zmodyfikowali). A co do bajeczki... dochodzi indoktrynacja. Jak ktoś kojarzy dokładnie rozmowy z Sarenem, szczególnie przed jego samobójstwem, to wie, że w pewnym sensie chciał dobrze. Może Shepard też będzie mógł dojść do takiego wniosku + szczypta indoktrynacji i już. Chociaż za Twoim zdaniem Mnichu przemawia to, że w sumie przez 1 i 2 część Shepard na okrągło chce zniszczyć Żniwiarzy. Ale nawet pojedyncze wydarzenia zmieniają ludzi ;] I to nie teoria spiskowa tylko luźna spekulacja ;p
#40
Posté 15 octobre 2010 - 11:41
#41
Posté 16 octobre 2010 - 10:08
#42
Posté 16 octobre 2010 - 03:40
Erundil wrote...
Drogi SergiusH'u, nie wiem czy wiesz, ale w postać trzeba się wczuć. Jeśli odgrywasz postać prawidłowo, to romans z Tali naprawdę wywoła u ciebie burzę emocji. Jeśli jednak podchodzisz do gry niedojrzale i po prostu chcesz zaliczyć lub zobaczyć twarz, to nie dziwię się, że nie rozumiesz, co widzimy w Tali. Ale właśnie dlatego ta gra jest od 18 lat. Nie ze względu na "sceny krwawe lub wyuzdane", tylko dlatego, że gracz może mieć prawdziwą frajdę z wątku romansu tylko wtedy, gdy jest dojrzały emocjonalnie.
Poza tym Tali po prostu jest czarująca. Jeśli się z tym nie zgadzasz, wyzywam cię na na ostre. Tu, na ubitej ziemi.
Rzecz w tym, że romans z Tali mnie nie ruszył.Bardziej mnie interesuje Ashley.A jeśli chcesz ze mną walczyć...a masz w ogóle jakąś spluwę
#43
Posté 16 octobre 2010 - 04:27
SergiusH wrote...
Rzecz w tym, że romans z Tali mnie nie ruszył.Bardziej mnie interesuje Ashley.A jeśli chcesz ze mną walczyć...a masz w ogóle jakąś spluwęErundil wrote...
Drogi SergiusH'u, nie wiem czy wiesz, ale w postać trzeba się wczuć. Jeśli odgrywasz postać prawidłowo, to romans z Tali naprawdę wywoła u ciebie burzę emocji. Jeśli jednak podchodzisz do gry niedojrzale i po prostu chcesz zaliczyć lub zobaczyć twarz, to nie dziwię się, że nie rozumiesz, co widzimy w Tali. Ale właśnie dlatego ta gra jest od 18 lat. Nie ze względu na "sceny krwawe lub wyuzdane", tylko dlatego, że gracz może mieć prawdziwą frajdę z wątku romansu tylko wtedy, gdy jest dojrzały emocjonalnie.
Poza tym Tali po prostu jest czarująca. Jeśli się z tym nie zgadzasz, wyzywam cię na na ostre. Tu, na ubitej ziemi.?
On cię wyzwał na pojedynek na ubitej ziemi, bluźnierco. Ordalia, a konkretniej - Sąd Boży! Na miecze... Nie, na miecze tylko pasowani się pojedynkują! Do kija Ci, nie do miecza, złamasie chędożony! i pomyśleć, że Erundil Cię na ostre wyzwał... Ech, tak to jest, jak się byle kmiota za rycerza weźmie
A teraz poważniej: udowadnianie wyższości tego czy innego romansu w grze komputerowej nad innym jest trochę jak udowadnianie wyższości Świąt Wielkanocnych nad Świętami Bożego Narodzenia i odwrotnie (tak, wiem że według liturgii Kościoła Katolickiego te pierwsze są ważniejsze, ale nie o to chodzi). Jedni wybiorą Jack, inni Quariankę, ktoś inny wybierze Garrusa. Grunt że wybór jest. Poza tym, choć wybór romansu niewątpliwie jest wyborem, to mam poważne wątpliwości czy dotyczy on ME3 w tak dużym stopniu, by pisać o nim w tym temacie. Tym bardziej, że jest na tym form wątek bardziej odpowiedni
*Jako, że już trochę na tym padole łez egzystuję, pozwolę sobie w tym miejscu napisać: TO BYŁ ŻART!!! Nie miałem zamiaru urazić niczyich uczuć/sprawić, by ktoś przeze mnie płakał/doprowadzić do próby samobójczej/cokolwiek. A już w szczególności Szanownego Forumowicza SergiusH. Wszyscy tutaj jesteśmy dorośli więc tuszę, że się rozumiemy...?
#44
Posté 16 octobre 2010 - 05:30
No ale tak nie każdemu się podoba charakter Tali a innym np. Jack (jak mi) co z resztą ją zbeształem
#45
Posté 16 octobre 2010 - 07:19
Nie jest to możliwe, gdyż Saren również miał "wypalone" wizje Protean, a nie był na indoktrynację odporny.Holloweang wrote...
Sądzę, że Shepard jest odporny na indoktrynację dzięki "wypalonym" wizjom Protean. Ale to luźna spekulacja.
#46
Posté 16 octobre 2010 - 07:30
Noristias wrote...
Nie jest to możliwe, gdyż Saren również miał "wypalone" wizje Protean, a nie był na indoktrynację odporny.
Saren był zindoktrynowany wcześniej, przed Eden Prime. Suwerena odkrył "trochę" wcześniej.
#47
Posté 16 octobre 2010 - 09:00
#48
Posté 17 octobre 2010 - 04:04
Galanthel wrote...
On cię wyzwał na pojedynek na ubitej ziemi, bluźnierco. Ordalia, a konkretniej - Sąd Boży! Na miecze... Nie, na miecze tylko pasowani się pojedynkują! Do kija Ci, nie do miecza, złamasie chędożony! i pomyśleć, że Erundil Cię na ostre wyzwał... Ech, tak to jest, jak się byle kmiota za rycerza weźmie*
Ale ja nie chce miecza tylko spluwy!M4 AK-47, Dragunowy itp.
I nie uraziłeś mej dumy.A może poratujesz mnie jednym punkcikiem Bio
#49
Posté 17 octobre 2010 - 09:17
W ME1 Liara przy różnych okazajch powtarzała, że Shepard ma niezwykle silną wolę, czy coś w tym stylu, więc może coś w tym jest.Mnich21 wrote...
Jak dla mnie tu chodzi o WOLE (WALKI choć
niekoniecznie) widzieliśmy chyba wszyscy że jak mu się wmawiało coś to
Saren ulegał przyjmował nasze zamiary więc był uległy Shep taki nie jest
brnie przez wszystko nie oglądając się za siebie nawet śmierć
Kaidana/Ashley nie wzbudziła w nim łez po prostu ma o co walczyć i
walczy nie da się wypaczyć mu tej WOLI.
Odnośnie tworu Shepard-Reaper, to nie jest to wcale tonie nie niemożliwe. W jednej z książek z serii ME pojawiają się informacje na temat badań nad jakimś implantami bazującymi na technologi obcych. Badania prowadzi oczywiście Cerberus.
Jeżeli chodzi natomiast o wybory w ME3, to niewątpliwie ciekawym by było do doprowadzenie do sytuacji w której gracz jako Shepard miałby poważne wątpliwości czy ratować rasy organiczne. NA przykłąd gdyby ostateczne zwycięstwo miało by się wiązać z potwornym poświęceniem, czy potwornymi czynami.
Ponadto ciekawy byłby też wybór ratować galaktykę, czy sprzymierzyć się ze Żniwiarzami. Ci ostatnie niewątpliwie miali rolę dla komandora i najpewniej wiązała się ona jakoś ze zniszczona Larwą.
Modifié par Ubiquit, 17 octobre 2010 - 09:18 .
#50
Posté 17 octobre 2010 - 10:03





Retour en haut






