Wybory w ME3
#76
Posté 02 novembre 2010 - 07:50
Pospekulować czasem miło, a nuż któryś z naszych pomysłów się sprawdzi ;]
#77
Posté 04 novembre 2010 - 05:14
Jestem, jestemCzapel7 wrote...
Yomin, gdzie jesteś?
Już usuwam offtop. Nie zabraniam dyskusji, O ILE dotyczy ona tematu.
#78
Posté 12 janvier 2011 - 07:29
Ratując Radę, odsuwając się od Cerberusa - pomagamy obcym.
Oddając bazę zbieraczy TIMowi, nie poświęcając floty przymierza dla Rady - pomagamy ludzkości.
Dla mnie największy wybór będzie się toczył wokół tego tematu - Ludzkość czy galaktyka.
Czy w ostatecznym rozrachunku poświęcimy Ziemię czy uratujemy ją kosztem sojuszników.
Czy zbierając sojuszników będziemy im narzucać naszą wolę, czy negocjować ich pomoc?
Od początku podział na renegata i idealistę był pozorny - bo najważniejsze było czy robota zostanie wykonana. A tą robotą jest niewątpliwie wykończenie Żniwiarzy. Bioware myślę pójdzie za tą linią rozwoju Sheparda.
Renegaci - szykujcie się na ludzką dominację w Galaktyce. Ludzkość silną, zaawansowaną technicznie i bezwzględną wobec wrogów. Pomnik, oklaski! (PS. Renegat z resztą pochodzi z Ziemi, stąd jawny sentyment.)
Idealiści - dzieci przestrzeni, przyjaciele obcych. Poświęcicie ojczystą planetę, ale na zawsze oddalicie od galaktyki widmo zagłady. Pomnik, oklaski!
#79
Posté 12 janvier 2011 - 09:05
Wątpię by ostatnim celem było zniszczyć ziemię ze Żniwiarzami czy uratować ziemię i zniszczyć Żniwiarzy innym sposobem. Liczę, iż finałowy wybór będzie inny.
Modifié par drakon 760, 12 juin 2011 - 11:58 .
#80
Posté 12 janvier 2011 - 09:33
Jeśli chodzi o wybory w ME3 to interesowałyby mnie osobiście te dotyczące romansów, a dokładniej mówiąc jasnego określenia danej postaci, tak jak było to w przypadku Mirandy, gdy na pytanie "Czy jesteś mną zainteresowany" można odpowiedzieć twierdząco i przecząco. Czego brakowało też w ME1, a jedynie odnośnikiem było jak miłym się jest do postaci. (A że zwykle jestem dla wszystkich miły, to wyszło mi to troszkę bokiem w ME1 i o mały włos - dobrze, że robiłem save - "straciłbym" Ash
Tak więc wybór (jasny!) odnośnie romansów.
Kolejny to oczywiście wybór strony (Cerberus lub Przymierze, lub ???) bądź i nie.
A także wybór końcowy, tak aby możliwy był pełny happy end, jak i inne możliwe zakończenia, wraz z tym najgorszym (Tak jak to miało miejsce w ME2, tzn. 1. można zginąć wraz z wszystkimi, 2. można stracić część członków załogi i/lub teamu 3. misja kończy się sukcesem, a wszyscy żyją)
Takie są moje oczekiwania odnośnie wyborów w ME3, a jak coś się jeszcze przypomni, to jeszcze napiszę.
Modifié par xsas7, 12 janvier 2011 - 09:39 .
#81
Posté 13 janvier 2011 - 07:05
Co do wyboru Przymierze/Cerberus to nie uważam, że ma to jakiekolwiek znaczenie. Jaki miałby być cel podejmowania takiego wyboru? Do czego (poza logo na statku) tak naprawdę miałoby to prowadzić? Shepard idealista po zniszczeniu bazy zbieraczy mówi do TIMa "teraz pracujesz dla mnie". Z jakiej racji w ME3 Shepard miałby pracować DLA Cerberusa?
#82
Posté 16 janvier 2011 - 03:58
umbra04 wrote...
Shepard idealista po zniszczeniu bazy zbieraczy mówi do TIMa "teraz pracujesz dla mnie". Z jakiej racji w ME3 Shepard miałby pracować DLA Cerberusa?
właśnie !
Shepard będzie w końcu sam sobie szefem, a nie jako wieczny funploye w jakiś dziwnych zakładach pracy
#83
Posté 20 janvier 2011 - 11:04
#84
Posté 20 janvier 2011 - 02:43
imbeia wrote...
umbra04 wrote...
Shepard idealista po zniszczeniu bazy zbieraczy mówi do TIMa "teraz pracujesz dla mnie". Z jakiej racji w ME3 Shepard miałby pracować DLA Cerberusa?
właśnie !
Shepard będzie w końcu sam sobie szefem, a nie jako wieczny funploye w jakiś dziwnych zakładach pracy
SPOILER
Tym bardziej, że TIM i Cerberus mają swoje własne problemy do rozwiązania
Koniec SPOILERA
Co do Rady i Przymierza, trudno osądzić. Najlogiczniejszym wnioskiem wydaje się to,że Shepard będzie pracował sam, lub z nowym bliżej niezidentyfikowanym sojusznikiem.
Modifié par Meladori89, 20 janvier 2011 - 02:47 .
#85
Posté 20 janvier 2011 - 07:50
Zdradził przymierze (pracujemy dla cerberusa), a potem samego cerberusa (przynajmniej w moim przypadku [przestrzeń, bohaterstwo, idealista])
#86
Posté 20 janvier 2011 - 10:13
#87
Posté 22 janvier 2011 - 10:31
W poprzednich częściach robiliśmy podobnie np sami zdobywał sprzęt, pieniądze i ulepszenia. Nawet cele wypierał(wybieraliśmy) sam
#88
Posté 22 janvier 2011 - 04:59
Już ja widzę "Nazywam się komandor Shepard, a to moja ulubiona sałata w całej Cytadeli" ;D
#89
Posté 02 février 2011 - 10:06
KONIEC ME3 - TEORIA
Shepard odkrywa tajemnicę Żniwiarzy - mają rdzeń efektu masy niespotykanej wielkości. Zniszczenie go to 1% zniszczenia Żniwiarzy, ale Zwiastun ma rdzeń wszystkich Żniwiarzy. Zniszczenie go spowoduje zniszczenie wszystkich inteligentnych potworów. (Jeśli się nie zniszczyło bazy Zbieraczy, to Mordin produkuje broń ciężką 100 mld razy silniejszą od jakiegokolwiek pancernika, Żniwiarza.) Najgorsze jest to, że: jak się dostać i zniszczyć główny rdzeń Zwiastuna? Shepard na dachu Normandii wystrzeli działo, które zrobi dziurę w Harbingerze zbliżającego się do Ziemi. Normandia SR-2 wleci przez dziurę i zniszczy rdzeń Żniwiarzy, ginąc sam bohaterską śmiercią...
Modifié par Empi 231, 02 février 2011 - 10:13 .
#90
Posté 02 février 2011 - 10:09
Erundil wrote...
A co powiecie na to:
Żniwiarze za wszelką cenę chcieli zdobyć ciało Sheparda. Dlaczego? Nie ze względu na mięso (to pewne), lecz osobowość bohatera. Następnie wmontowali by go zapewne w Ludzkiego Żniwiarza. A teraz mój pomysł: Shepard pokonuje Żniwiarzy ich własną bronią - daje się pojmać i wmontować w nowego Żniwiarza. Teraz czeka go nie lada wyzwanie - musi opanować umysł tworu, którego stał się częścią i sprawić, by jego świadomość była dominującą. Teraz nasz Shep jest już Zniwiarzem i ma niewiele czasu. Nowa, potężna forma pozwala mu na zadanie szkód Żniwiarzom, niemniej wciąż jest sam, a Żniwiarzy tysiące. Ale cóż to? Jako człowiek niszczył tysiące gethów, więc teraz jako wielki statek ma szanse przeciw swoim ogromnym wrogom. Ma jednak (jak wspomniałem) nie wiele czasu, by znaleźć sposób na dotarcie do Mrocznej Przestrzeni, gdyż wszystkie inteligentne rasy galaktyki są gotowe go zniszczyć... Tak więc Shepardowi po wielkim wysiłku udaje się pokonać wszystkich Żniwiarzy (lub się nie udaje - wtedy wczytujemy save'a), a następnie wraca do Przestrzeni Rady. Ale co teraz? Shepard nikogo nie przekona, że jest Shepardem. Zniszczą go i tyle. A więc mamy epic-ending, w którym Shepard nieodwołalnie ginie, co uniemożliwai powstanie ME4, ME5, ME6 i dalszych części tasiemca a la Final Fantasy (wyszło ich 13? więcej?)
Z tego miałem pomysł, bo to było super!
A co do wyborów, to ja bym wolał wybory bardziej realne w ME3 (zniszczenie Zwiastuna z mojej powiastki czy pojedyńcze niszczenie ->NUDA!!!!!!)
Modifié par Empi 231, 02 février 2011 - 10:11 .
#91
Posté 04 février 2011 - 11:53
"Also known to have an impact in Mass Effect 3 is any romance the player has pursued. If Commander Shepard had a love interest in Mass Effect, yet pursued a new love interest in Mass Effect 2, this could have negative repercussions for Shepard's relationship in Mass Effect 3.[17]"
Jeśli mieliśmy jakiś romans w ME1 oraz w ME2 możemy spodziewać sie "komplikacji" - czyli spodtkamy Ash i Liare
Rozwój postaci:
Mass Effect 3 will continue, with adjustments, the approach of Mass Effect 2 by focusing on "an awesome sense of exploration, intense combat, a deep and non-linear story that's affected by your actions, and rich customisation of your armour, weapons and appearance" instead of an approach where the player "(equips the) hero by sifting through an inventory of hundreds of miscellaneous items and spend hours fiddling with numerical statistics", noting the "overwhelmingly positive" response Mass Effect 2 received for its approach.
Nici z cRPG. "Graczom" podobał sie system szybkiej i efektownej gry z ME2 bez wielu zbroi, broni itp (a wystarczyło wprowadzić odpowiednie sortowanie w ME1!) wiec będziemy kontynuowali podejście z ME2 - bez komentarza
#92
Guest_Argawen_*
Posté 04 février 2011 - 06:19
Guest_Argawen_*
#93
Guest_Venydar_*
Posté 04 février 2011 - 06:56
Guest_Venydar_*
Teraz jak gram to robię tak: "mam już 10x serwo-mechanizmy X? Wywalam wszystkie serwo-mechanizmy IX!". Mając 9999999 kredytów nawet nie można tego już sprzedawać (bo co z tego będziesz miał?), jedyne co możesz robić to przerabiać na omni-żel. Katorga.
Dynamika była dużym plusem dwójki - po co więc zmieniać to co dobre?
#94
Posté 04 février 2011 - 07:05
Venydar wrote...
@Suidakra77 - Właśnie jeszcze raz przechodzę jedynkę i przyznam, że w dwójce postąpili dobrze: nowe przedmioty
Teraz jak gram to robię tak: "mam już 10x serwo-mechanizmy X? Wywalam wszystkie serwo-mechanizmy IX!". Mając 9999999 kredytów nawet nie można tego już sprzedawać (bo co z tego będziesz miał?), jedyne co możesz robić to przerabiać na omni-żel. Katorga.
Dynamika była dużym plusem dwójki - po co więc zmieniać to co dobre?
a wyobrazasz sobie DA albo BG bez mozliwosci kupowania/znajdywania np mieczy ?
w ME1 fatalny był tylko system segregacji przedmiotów i to ze bardzo szybko mielismy max kredytów. Ja patrze na tego typu gry przez wzgląd na mój ideał czyli Wrota Baldura II wiec nie moge sie zgodzic na 3 pistolety i 4 umiejętności.
#95
Guest_Venydar_*
Posté 04 février 2011 - 07:39
Guest_Venydar_*
Mi się taka mieszanka podoba (i nie tylko mi skoro to GOTY)!
#96
Posté 04 février 2011 - 07:51
#97
Posté 12 février 2011 - 11:10
#98
Posté 15 février 2011 - 03:36
Czapel7 wrote...
Tekstury wcale być nie musiało, i gra gorsza by nie była gdy by jej zabrakło, a oprócz tego panowie z BW mieli by teraz pełne pole do popisu co do wyglądu Quarian. Ale że tak sie nie stało i postanowili jednak stworzyć ową teksture to dla mnie wystarczający powód by wierzyć że to nie ozdoba a zamierzony zabieg który ma na celu choć troche zaspokoić naszą ciekawość tego, co być może planują nam ukazać w ME3. Poza tym nie trzeba wchodzić kamerką pod hełm Tali by zauważyć, że to istota raczej humanoidalna, tak więc rozczarowaniem dla mnie było by nagle ujrzeć pod jej maską czterookiego insekta bez nosa i ust.
Nie zgadzam się! Ten fragment twarzy widziany przez chełm bardzo mnie zaciekawił. Jeszcze bardziej chciałem zobaczyć jak wygląda twarz quarianina. Pobudziło to moją wyobraźnie. I według mnie o to powinno chodzić w grach, a nie o zwykłe mordobicie.
#99
Posté 15 février 2011 - 05:37
EDIT: @Argawen: Staram się wytknąć każdy, który wyłapię. Nie trawię tekstów z błędami ortograficznymi. Owszem, każdemu się zdarza, ale to nie pierwszy tego typu błąd tego użytkownika.
Modifié par Robin Blackett, 15 février 2011 - 07:32 .
#100
Posté 15 février 2011 - 06:08





Retour en haut






