Aller au contenu

Photo

Poziom Trudnosci oraz Iteligencja towarzyszy


  • Veuillez vous connecter pour répondre
19 réponses à ce sujet

#1
EvilNinja

EvilNinja
  • Members
  • 5 messages
Witam przeszedłem gre pare razy i chciałbym się z wami podzielic moimi spostrzeżeniami oraz przemysleniami;)
Jestem bardzo ciekawy co macie do powiedzenia na ten temat i czy zdarzały się wam takie sytuacje jak mnie.

Zaczynajac, mieliscie kiedyś wrażenie że grajac w Mass Effect robicie za niańke ? i że stale musiscie miec na oku swoich towarzyszy ? o ile na niższych poziomach trudnosci nie jest to specialnie zaóważalne i uciażliwe to na poziomie Szaleniec jest to już  irytujace i siła rzeczy wpływa równierz na poziom trudnosci sprawiajac ze gra jest jeszcze bardziej wymagajaca.

Mam tu na mysli zachowanie naszych towarzyszy podczas pewnych sytuacji.  Gdy gramy na normalnych poziomach trudnosci nie mamy czym sie przejmowac gdyż sami jestesmy w stanie zabic wiekszosc przeciwników i to bez wiekszych problemow no i sami przeciwnicy nie sa zbytnio wymagajacy a i nasi towarzysze nie obrywaja za czesto. Jednak na poziomie Szaleniec, my jak i nasza ekipa pada na pare strzałów i kluczem do sukcesu jest odpowiednie wykorzystanie zespołu jaki zabieramy ze saba oraz ich wsparcie podczas zadym. I tu juz tworzą sie pierwsze problemy gdyż zdarzało mi sie dosyc czesto  ze moi towarzysze nie wykonywali moich polecen albo nie wykonywali ich zgodnie z moimi oczekiwaniami. Podam prosty przykład chowania sie za osłonami. Wiele razy kiedy np wydawałem polecenie Garusowi chowania sie za osłoną biegł do niej ale zamiast sie za nia schowac stał koło niej i nie robił nic, nawet nie odpowiadał ogniem do przeciwnikówn którzy do niego strzelali:pinched: a i nie mowiać juz o blokowaniu i przyklejaniu do osłon co skutkowało że wiele razy byłem zdany na siebie bo moi przyjaciele nie wychylali sie i nie odpowiadali na moje rozkazy i musiałem sam wyeliminowac wszystkich przeciwników. Mówiac krótko inteligencja naszych towarzyszy sprawia ze nie sa zbyt ogarnieci i wiele razy mi przeszkadzali zamias pomagac. Ponadto kiedy sa za osłonami nie chowaja sie zbyt szybko i dochodzi do sytuacje ze nasz towarzysz dostaje serie i zamias sie schowac kiedy jest na skraju smierci twardo stoi dalej co koczy sie zawsze na intensywnej ;p .Nie zrozumcie mnie zle lubie kiedy gra jest wymagająca dlatego gram na takich poziomach trudności i jestem wielkim fanem Mass Effecta, ale wkońcu te 2 postacie które zabieramy ze saba nie są tylko dla ozdobry prawda ? :lol:  i mogli by mieć troche wiecej inteligencji i jakoś umiejętnie się chować i nas wspomagac bo tak jestesmy zdani praktycznie zawsze na siebie.

Co o tym myślicie ?

#2
DjMaxi005

DjMaxi005
  • Members
  • 24 messages
Tez mam z tym problemy, ale myślę że wina leży nie tylko w kwestii inteligencji postaci, ale też w systemie wydawania poleceń.
Znacznik, którym informuje towarzyszy gdzie się mają schować/podejść jest czasem mało dokładny (zdarzało mi się że towarzysze chowali się po złej stronie osłony, albo stawali przed nią, zamiast się schylić) i to sprawia największy ból.

Modifié par DjMaxi005, 04 octobre 2010 - 04:11 .


#3
Yomin Clars

Yomin Clars
  • Members
  • 1 259 messages
@EvilNinja, muszę się zgodzić w całej rozciągłości. Dla mnie mistrzynią bezużyteczności była Tali, która miała w zwyczaju chować się za przeszkodami od strony gradu pocisków, lub zawsze używała złej umiejętności w najgorszym do tego czasie. To bynajmniej nie były odosobnione przypadki i w związku z tym po 2-3 misjach byłem zmuszony podziękować naszej ulubionej quariance za współpracę. Reszta teamu co prawda też nie świeciła inteligencją, ale przynajmniej dożywała do końca starcia (poza Mordinem, który najwidoczniej był uzależniony od medi-żelu i był skłonny wejść pod ogień krzyżowy, by dostać swoją działkę :P).

#4
stuka509

stuka509
  • Members
  • 41 messages
Podejrzewam, że przy niższych poziomach trudności po prostu nie zauważamy "inteligencji" naszych towarzyszy z prostej przyczyny. Sami jesteśmy w stanie rozszarpać przeciwników. Na szaleńcu moce towarzyszy mają już znaczenie taktyczne, tak więc miotanie się drużyny strasznie irytuje.

No cóż inteligencja drużyny nie dorównuje inteligencji gethów ;)


#5
Vexilium

Vexilium
  • Members
  • 185 messages
W tej chwili gram w ME2 na Weteranie (nie ciągnie mnie jakoś na wyższe poziomy trudności) i już od tego poziomu można zauważyć kiepską AI towarzyszy. Podobno Liara w LotSB dostała inny algorytm, dzięki któremu lepiej używa swoich mocy i to rozwiązanie ma to zostać przeniesione do ME3. Ale o częstości zgonów BioWare już nie wspomniało.

#6
EvilNinja

EvilNinja
  • Members
  • 5 messages
Widze że nie jestem odosobnionym przypadkiem , ciekawi mnie jak to wyglada na konsolach czy poprawili zachowanie towarzyszy. Mam nadzieje ze BioWare poprawi to w 3 odsłonie:) Yomin Clars a co do Tali to racja ona nie jest zbytnio przydatna jeżeli naszymi przeciwnikami nie sa głównie syntetycy w przeciwnym wypadku Tali moze jedynie odwrócić uwage przeciwników sondą która z kolei na Szalencu nawet na max ulepszona wytrzyma co najwyżej parenaście sekund .

#7
Jakubox

Jakubox
  • Members
  • 128 messages
I właśnie dlatego biorę ze sobą Grunta i Garrusa/Zaeeda. Tali to chyba specjalnie została tak zaprojektowana, tylko umierać potrafi. Dlatego kierując się wyborem idę tylko i wyłącznie na obronę, bo ja sam sobie dam radę, inni nie. Wbrew pozorom Jacob też ma niezłą obronę.

#8
Yomin Clars

Yomin Clars
  • Members
  • 1 259 messages
Wszystkie postacie z umiejętność tworzenia tarcz mają dobrą obronę. Właśnie dlatego Legion jest niewymiernie lepszym towarzyszem niż Tali.

#9
Zbyszek

Zbyszek
  • Members
  • 99 messages
O ile ten efekt "niańczenia" naszych towarzyszy nie był w jedynce prawie zauważalny to jednak w dwójce zdarzało się. Jednak jakoś nie rzucało się w oczy.

#10
EvilNinja

EvilNinja
  • Members
  • 5 messages

Zbyszek wrote...

O ile ten efekt "niańczenia" naszych towarzyszy nie był w jedynce prawie zauważalny to jednak w dwójce zdarzało się. Jednak jakoś nie rzucało się w oczy.


Zgadza sie jednak to odnosi sie do poziomu normalnego. Tak jak napisałem w swoim poście ten problem  dotyczy  poziomu Szaleniec zagraj a bedziesz wiedział o co chodzi. Na normalnym poziomie nie doswiadczysz niekompetencji swoich kompanów bo sam jestes wstanie wszystkich wyczyscic bez ich pomocy.

Modifié par EvilNinja, 07 octobre 2010 - 11:42 .


#11
Jakubox

Jakubox
  • Members
  • 128 messages
Oj niee, Tali potrafi tylko umierać nawet na Kadecie, czyli najłatwiejszym.

#12
Zbyszek

Zbyszek
  • Members
  • 99 messages
Ja grałem tylko na normalnym.

#13
Holloweang

Holloweang
  • Members
  • 897 messages
Włączając wszystkie wyżej wymienione błędy dorzucę, że czasem Ci "agresywniejsi" nagle sobie wybiegali zza zasłony i szarżowali wesoło na wroga jak jelonki. Grunta jeszcze zrozumiem, włączy tarczę, twardy krogan z naturalnym pancerzem to nie widzę problemu. Ale Jack? Wariatka...

A Tali ginie tak często bo przestrzeliwuję jej kombinezon i dostaje gorączki ;)




#14
Zbyszek

Zbyszek
  • Members
  • 99 messages
Dlatego bardzo rzadko wybierałem Teli do boju.

#15
Mnich21

Mnich21
  • Members
  • 604 messages
Tali jest dobra ale tylko wtedy gdy w misji występują gethy i nie mamy jeszcze w zespole Legiona ;]

#16
Zbyszek

Zbyszek
  • Members
  • 99 messages
Gethów było mało. Dlatego nie brałem Tali.

#17
Mnich21

Mnich21
  • Members
  • 604 messages
Z drugiej strony przeciążenie Mirandy i Garrusa też zdziała dużo nawet więcej niż chwilowe przeprogramowanie ;]

#18
Neofita

Neofita
  • Members
  • 94 messages
Tali z Legionem na misji lojalnosciowej z Legionem i jest pozamiatane.

Tali z Gethami jeszcze mnie nie zawiodla i o dziwo nawet goraczki :) nie dostala a co dziwne u mnie chowa sie po prawidlowej stronie barykady czy zaslony (jeden pies jak zwal tak zwal) i jakos nie ginie

#19
Przemo_No

Przemo_No
  • Members
  • 377 messages
na "weteranie" tez sa z tym probelmy. Moze nie "szalencze", ale sa. Stad, po paru przypadkowych zgonach zabieralem ze soba Zaeeda i Garrusa, ew Jack (ona szarzuje bo ma taki charakter). A co do Grunta, to mimo swoistej odpornosci, ma on dosc ograniczony "zasieg" i nie nadaje sie do walk z dystansu. A z bliska to potrzebny jest tylko w tej kopalni gdzie sa masy zombiakow.

Modifié par Przemo_No, 16 novembre 2010 - 02:29 .


#20
Neofita

Neofita
  • Members
  • 94 messages
Nie napisze w tym poscie nic o inteligencji towarzyszacych nam postaci w grze lecz o poziomie trudnosci.

Otoz mam taka metode ze ide jedna postacia od poziowmu weteran przez twardziela i na koniec zostawiam sobie szalenca.

I teraz wlasnie gram straznikiem na poziomie weteran poniewaz nie gralem ta klasa nigdy wiec czas zaczac.

I wiecie co? :)

Skoncze bo rozpoczalem ale po twardzielu weteran jest ...hm..nie wiem jak to okreslic...

poprostu sobie ide spacerkiem i rozwalam wszystko0 co stoi na drodze zero skomplikowanych dzialan...naparzam i pozamiatane....no chyba ze klasa straznika mnie w blad wprowadza ale juz weteranem gral nie bede bo za prosty.