Skocz do zawartości

Zdjęcie

Czy waszym zdaniem ME2 zasługuje na ocenę 10/10?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
214 odpowiedzi w tym temacie

#26
Ashii6

Ashii6
  • Members
  • 3298 postów

tailer wrote...
Największą wadą jednak tej gry jest brak poziomu obrażeń od danej broni. Nie można do końca stwierdzic, która jest lepsza, no i arsenał jest ubogi. Daje 8,5/10.

Możesz to sobie sprawdzić tutaj
Wybierasz sobie typy broni. Gdy już sobie np wybierzesz Assault Rifles to zjedź na dół i tam będziesz mieć tabelke ile dana broń zadaje tarczom/pancerzom/etc.

#27
starscreamPOL

starscreamPOL
  • Members
  • 129 postów
Z tymi szczegółowymi parametrami broni to nie przesadzajmy, myślę że zalety i wady każdej z nich można wyczuć w trakcie używania. Dla mnie jest to ciekawsze rozwiązanie niż jakieś parametry, które i tak często nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. Np w Modern Warfare 2, niby są parametry broni i można sobie porównywać je ale wielkiego znaczenia to nie ma, trzeba spróbować samemu i ocenić.

A wracając do ocen Mass Effect 2 - 3 serwisy z których opiniami zawsze się zapoznaje i uważam je za trafne, czyli IGN, Gamespot i GameTrailers dały kolejno, 9.2 , 9.0 i 9.7.  Te oceny są bardziej adekwatne. CD-Action zbyt często myli się w swoich ocenach i nie jest wystarczająco skrupulatne. Nie będę wskazywał konkretnych tytułów, bo to nie miejsce na to ale były takie w ostatnich latach, które zostały ocenione strasznie niesprawiedliwie i powierzchownie przez to czasopismo. 

Patrzę sobie na podsumowanie recenzji na IGN i widzę: (...)but still there's a lot of chatting to be done, which won't suit every taste. To pokazuje, że gra nie jest oceniana jako typowy erpeg, bo nie jest typowym erpegiem więc skończcie się wreszcie czepiać.

Te oceny to tylko cyferki co to za różnica czy gra dostaje 9.0 czy 9.2? Co innego ocena 10 - tą moim zdaniem powinien dostać ideał, coś zapadającego w pamięci na całe życie lub coś szalenie nowatorskiego a żadnym z tych nie jest ME2. Tak naprawdę najlepiej samemu zagrać i zobaczyć ile gra daje zabawy i jak się ją wspomina po ukończeniu, bo żadne słowa i oceny tego nie oddadzą.

Użytkownik starscreamPOL edytował ten post 14 październik 2010 - 02:59


#28
stuka509

stuka509
  • Members
  • 41 postów

starscreamPOL wrote...
 
Patrzę sobie na podsumowanie recenzji na IGN i widzę: (...)but still there's a lot of chatting to be done, which won't suit every taste. To pokazuje, że gra nie jest oceniana jako typowy erpeg, bo nie jest typowym erpegiem więc skończcie się wreszcie czepiać.

Zgadzam się, jest to naprawdę dobra strzelanina z dodatkiem RPG:D

#29
Skeleton77

Skeleton77
  • Members
  • 92 postów
@starscreamPOL - ja ufam tylko jednej stronie o grach- Gamespot. Nikt na zachodzie nie kwalifikuje ME jako RPG.

Użytkownik Skeleton77 edytował ten post 14 październik 2010 - 03:26


#30
Ashii6

Ashii6
  • Members
  • 3298 postów
Nie mam pojęcia dlaczego czepiacie się aż tak bardzo tego, że ME to nie jest rpg. Fakt, to nie jest RPG z prawdziwego zdarzenia, ale ME to również nie jest czysty shooter.
RPG - role playing game - czyli odgrywanie postaci. Chyba nie zaprzeczycie, że w Mass Effect możemy jednak odgrywać Sheparda? Są wybory, są rozmowy z towarzyszami ( ok, trochę ich mało, ale są. ). Gra nie nakazuje nam grać tylko i wyłącznie jako np: pure paragon bez ani jednego punkcika renegade. Możemy kształtować świat który nas otacza. Nasze wybory są pamiętane. Są konsekwencje ( nie aż tak poważne, ale podobno w ME3 ma się zmienić. ). Jeśli seria ME to nie jest w żadnych wypadku rpg to pytam, co nim jest? Co według was musi być w grze, aby była ona zaliczana do takiej kategorii? Cyferki na broniach? Statystyki? To nie jest nawet element RPG! Potrzebne Wam cyferki, aby Shepard musiał kogoś zabić, albo ocalić?
Dla mnie Mass Effect to po prostu hybryda shootera z RPG i tyle.

Btw: Zawsze mnie dziwi fakt, że gdy w jakiejś grze ( obojętnie jakiej ) możemy rozdawać talenty, skille to zawsze pisze, że to jest gra z elementem rpg. Dla mnie cyferki, talenty, skille nie są częścią rpga.
Prawdziwą role playing game możecie mieć poprzez sesje papierkowe. Tam nie ma żadnych ograniczeń. Na PC ZAWSZE będą jakieś ograniczenia i musicie się z tym pogodzić.

Użytkownik Ashii6 edytował ten post 14 październik 2010 - 03:35


#31
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 postów
Ashii, twoja definicja RPG-a jest zaskakująco bliska (lub nawet taka sama)  mojej. Nic dodać, nic ująć. W końcu w rolplejach nie chodzi o statystyki, walkę opartą na rzutach kością etc. etc. tylko właśnie o historię i postać. Dla mnie RPG-ami są Plasnescape: Torment. Saga Baldurs Gate, Dragon Age, seria Gothic, KotOR-y ale i Alpha Protocol, Mass Effect. Wiele różni te gry, ale jeśli ktoś powie, że któraś z nich nie jest RPG-iem - wyśmieję go. 

Użytkownik Robin Blackett edytował ten post 14 październik 2010 - 03:50


#32
Skeleton77

Skeleton77
  • Members
  • 92 postów
@Robin i Ashii :zauważcie że większość gier teraz wykorzystuje elementy rpg ( nawet moja ukochana seria Resident Evil w 5 -ce oferuje podobny rozwój broni jak byle jaki rpg):)Wcale się nie nie zdziwię jeśli w starym dobrym Tomb Raider będzie więcej dialogów i rozwoju Lary niż w ME ^^

Użytkownik Skeleton77 edytował ten post 14 październik 2010 - 06:59


#33
Ashii6

Ashii6
  • Members
  • 3298 postów

Skeleton77 wrote...

@Robin i Ashii :zauważcie że większość gier teraz wykorzystuje elementy rpg ( nawet moja ukochana seria Resident Evil w 5 -ce oferuje podobny rozwój broni jak byle jaki rpg):)Wcale się nie nie zdziwię jeśli w starym dobrym Tomb Raider będzie więcej dialogów i rozwoju Lary niż w ME ^^

Widzisz? O to mi chodzi. Nie czytasz ze zrozumieniem. Pisałam wyraźnie, że cyferki, upgrady, bronie, rozwój potaci nie tworzą prawdziwego elementu rpg, tylko możliwość odgrywania postaci jest całkowitym elementem.
Nie wiem... Lara może paplać to co jej ślina na jęzor przyniesie, ale czy możesz ją odegrać tak, aby np była zła lub dobra? Raczej nie, bo Tomb Raider to zwykła zręcznościówka. Grałam sobie w Saboteura, Assassin's Creeda, Prince of Persia. Tam postacie też mają masę dialogów i co? Mam to nazwać rpg tylko dlatego, że tam rozmawiają ? Dlatego, że tam są wybory broni? Nie sądze.

Użytkownik Ashii6 edytował ten post 14 październik 2010 - 07:19


#34
starscreamPOL

starscreamPOL
  • Members
  • 129 postów
Przyszedł mi do głowy temat na forum : "Czy Mass Effect 2 to gra RPG?" Ale widzę że wszystko wyjaśnimy sobie tutaj :)

#35
Skeleton77

Skeleton77
  • Members
  • 92 postów
Myślę ,że to pełnoprawne RPG ,szczególnie w połączeniu z ME 1 ,Chociaż zrozumie jeśli ktoś się ze mną nie zgodzi.Może ktoś przytoczy definicje RolePlayingGame??? Bo już sam zaczynam głupieć,i za chwilę seię HALO nazwę -erpegiem^^

Użytkownik Skeleton77 edytował ten post 14 październik 2010 - 08:25


#36
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 postów
Chcesz definicji? Toż przecież masz ją parę postów wyżej w wypowiedzi Ashii.

#37
Skeleton77

Skeleton77
  • Members
  • 92 postów
Sorry ,nie przeczytałem dokładnie ,zgadzam się w 100% z Ashii.

#38
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 postów
[Sarkazm Mode On ]No popatrz, a jak ładnie wytłuszczone czerwienią... [Sarkazm Mode Off]

#39
Skeleton77

Skeleton77
  • Members
  • 92 postów
Odpieprz się Robin ,każdy popełnia błędy ,daruj sobie....

#40
Joistik512

Joistik512
  • Members
  • 20 postów
Ja oceniam obie części na 9/10 ponieważ fabuła nie jest w moim odczuciu wciągająca w porównaniu do Wiedźmina czy Dragon Age chodź muszę przyznać że pierwsza część Mass Effect była fabularnie lepsza no i rozwinięta.

#41
David Kaus

David Kaus
  • Members
  • 141 postów
Przy skali jaką stosuje CD Action 10/10 czy 9,5/10 jest w przypadku zarówno ME1 jak i ME2 uzasadnione. Tam 8/10 często dostają gry średnie a ME są jadnak lepsze od średnich i w swojej kategori (kosmiczne RPG?) trudno o coś lepszego (ew. Kotor1 ale to też 10/10). ME1 ma na pewno lepszą fabułę ale za to ME2 nadrabia rozgrywką i misjami pobocznymi (zwłaszcza questami lojalnościowymi). Bardzo fajną nową lokacją jest Omega a i Tuchanka bardzo mi odpowiada. Swoją drogą przy trylogii część druga zazwyczaj ma problemy z super fabuła - bo wiadomo że bohater przeżyje aby pokonać głównego wroga w częsci 3 (więc i główny zły w 2 musi być tylko taki sobie) a z kolei z grubsza czego oczekiwać wiadmo już po części pierwszej.

#42
The Drwal

The Drwal
  • Members
  • 2467 postów
Ale macie świadomosć, ze według wyznawanej przez Ashii i Robina (oraz mnie) definicji RPG, to właściwie każda gra, jaka kiedykolwiek powstała i pozwalała się wcielić w bohatera, jest RPG? W rozrywce wirtualnej powstały różne gatunki, obejmujące tytuły zawierające podobne elementy. I już pomijając definicje, to jednak gatunek FPS zawiera w sobie widok "z oczu," spluwę w rogu i przeciwników, którym posyłamy pozdrowienia różnego kalibru. Gatunek RTS daje nam możliwość sprawdzenia zdolności taktycznych i strategicznych, dowodzenia mniejszym lub większymi oddziałami na polu walki i, opcjonalnie, rozwój bazy. Natomiast gatunek RPG (a dokładniej cRPG) pozwala na rozwój bohatera, prowadzenie mnóstwa konwersacji z NPC-ami, oraz bonusy w postaci skilli, punktów doświadczenia, ton żelastwa i ogólnie pojmowanego rzucania kostkami. Tak się przyjęło. I boli mnie, gdy seria ME, którą poznałem jako RPG (choć niekonwencjonalne), przeistacza się nieubłagnie w zwyczajny i lekki TPS.

#43
Ashii6

Ashii6
  • Members
  • 3298 postów
Są różne definicje słowa " Wcielać się " w recenzjach i opisach. Ile to razy pisało w grach, że wcielasz się np w agenta, zabójcę, komandosa, a to były zwykłe shootery, albo gry akcji... Cała masa. Co według Ciebie jest RPG, Kamil? Grałam jakiś czas na polskim serwerze NWN2 gdzie się odgrywało postacie. Potem się dostawało za odgrywkę oceny od MG i co za tym idzie, exp raz na tydzień bodajże. To było rpg. Odgrywanie swojej postaci z innymi graczami. Chcesz masy żelastwa? Skilli i innych rzeczy? To jest w byle jakiej grze akcji gdzie masz już całkowicie narzuconego bohatera. Np taki AC2. Tam jest pełno broni i zbroi, ale to jest rpg? Możesz tam sobie odgrywać Ezio, albo Desmonda? Nie. Bo to zwykła gra akcji. Szczerze, to ja dalej nie rozumiem po co Ci skille do odgrywania postaci z innymi npcami. Chyba, że na polu walki. Rzucanie kostkami? Ok, odpal NWN2, albo zagraj w papierkowego rpga. Tam masz rzuty kośćmi. I jak ME może się przeistaczać w zwyczajny TPS? Dalej są rozmowy, wybory, odgrywanie Shepa. Nie masz tam wiele rzeczy, które są narzucane na siłę.

#44
Radoss

Radoss
  • Members
  • 571 postów
ME 2 jest na pewno hybrydą i myślę że nie podlega to dyskusji. Moim zdaniem ME1 było wiele lepsze niż 2. Zdecydowanie ciekawsza fabuła, lepszy rozwój postaci. ME2 jest jeszcze bardziej grą z elementami RPG, wiele uproszczeń ( postać, bronie ). Moim zdaniem z uniwersum takiego jak świat ME można wyciągnąć o niebo więcej i więcej. Potencjał niesamowity. Jak dla mnie jedna z najsłabszych gier BW.

#45
Zbyszek

Zbyszek
  • Members
  • 99 postów
Zgadzam się Radoss, co nawet ująłem w swoim tekście, (Który można komentować na blogu), Ale ME 2 też jest dobry.

#46
Noristias

Noristias
  • Members
  • 283 postów

Skeleton77 napisał...

Odpieprz się Robin ,każdy popełnia błędy ,daruj sobie....

Strasznie mnie rozbawiła twoja odpowiedź, jak zacząłem czytać całą stronę od początku ;)

#47
David Kaus

David Kaus
  • Members
  • 141 postów
Ja się zaś z Radossem nie zgadzam odnośnie rozwoju postaci i broni/pancerzy Owszem w ME1 było dużo do rozwijania. Bohater na poziomie 1 był zerem a na 60 zjadał przeciwników bez keczupu ale to akurat zupełnie nie pasowało do fabuły! Shepard na starcie był już wielkim bohaterem ludzi (genialna sprawa po raz pierwszy świat ratuje ktoś sensowny a nie spokojny rolnik!) - ale broń miał tragiczną, zbroje najgorszą z możliwych a możliwości żadne. Gdzie tu logika? W ME2 Shepard na starcie to największy bohater galaktyki. Co on ma jeszcze rozwijać? Pięknie to ujmuje Wrex podsumowując Gunta: powiedz mi jeszcze że s*a antymaterią.

Dlatego chociaż w ME2 nie ma levelowania (bo nazywanie tego co było w ME1 rozwojem to kpina z prawdziwego rozwoju postaci) to nie wada. Broni czy zbroi jest mało, może trochę za mało ale za to każda jest inna! Niby to co było w ME1 - takie same bronie na różnych poziomach a i tak każdy tylko czekał na kupienie spluw widm to było lepsze?

#48
Zbyszek

Zbyszek
  • Members
  • 99 postów
Zupełnie zgadzam się z Ashli i Robinem. Dla mnie RPG-i to też przede wszystkim i ponad wszystko fabuła.

Dobry scenariusz dobra grafika reszta jak było.

#49
The Drwal

The Drwal
  • Members
  • 2467 postów
No dobrze, zatrzymajmy się przy tym AC. Co w takim razie czyni ME2 erpegiem, a AC2 nie? W obu tytułach wcielamy się, odgrywamy role ich bohaterów - czyli Sheparda i Ezio. Obie są bardzo zręcznościowe. W obu mamy niezwykłą fabułę. W obu jest pewien rozwój postaci, chociaż bardzo ograniczony w przypadku AC2, oraz udający coś więcej niż jest w przypadku ME2. Każda daje nam pewną dozę wolności w wykonywaniu misji, czyli tak naprawdę w eliminacji wrogów - w tym aspekcie AC2 ma jednak ode mnie punkt więcej. Właściwie poza otoczką fabularną i klimatem, to ME2 daje nam jedynie wpływ na prowadzone konwersacje (który to element spieprzono jak nigdy). A te klikanie w odpowiedniej chwili, żeby wykonac jakąś akcję, to i w AC2 jest. Tak więc, droga Ashii, czy jedynie wybór linii dialogowych lub ich brak czyni z danego tytułu RPG?

#50
Ashii6

Ashii6
  • Members
  • 3298 postów

_KamiliuS_ wrote...

No dobrze, zatrzymajmy się przy tym AC. Co w takim razie czyni ME2 erpegiem, a AC2 nie? W obu tytułach wcielamy się, odgrywamy role ich bohaterów - czyli Sheparda i Ezio. Obie są bardzo zręcznościowe. W obu mamy niezwykłą fabułę. W obu jest pewien rozwój postaci, chociaż bardzo ograniczony w przypadku AC2, oraz udający coś więcej niż jest w przypadku ME2. Każda daje nam pewną dozę wolności w wykonywaniu misji, czyli tak naprawdę w eliminacji wrogów - w tym aspekcie AC2 ma jednak ode mnie punkt więcej. Właściwie poza otoczką fabularną i klimatem, to ME2 daje nam jedynie wpływ na prowadzone konwersacje (który to element spieprzono jak nigdy). A te klikanie w odpowiedniej chwili, żeby wykonac jakąś akcję, to i w AC2 jest. Tak więc, droga Ashii, czy jedynie wybór linii dialogowych lub ich brak czyni z danego tytułu RPG?

Widzisz? O to mi chodzi. O różne znaczenia " wcielania się ". Wcielasz się w Ezio, ale tak jak pisałam przedtem. Możesz sobie wybrać co może mówić? Czy może być zły, czy dobry? Masz różne kwestie do wybory? Nie. Bo grasz narzuconym bohaterem od początku do końca. W AC2 nawet nie ma skilli w dosłownym znaczeniu tego słowa. Dostajesz je z kodeksu, a w ME2 za expa, którego zdobywasz podczas misji. Już nie próbuj na siłe degradować ME2, bo to jest RPG. Możesz wybrać jak ma się zachowywać bohater. Co może zrobić podczas misji - jak ją rozegrać. Co powiedzieć. To jest RPG.