_KamiliuS_ wrote...
No dobrze, zatrzymajmy się przy tym AC. Co w takim razie czyni ME2 erpegiem, a AC2 nie? W obu tytułach wcielamy się, odgrywamy role ich bohaterów - czyli Sheparda i Ezio. Obie są bardzo zręcznościowe. W obu mamy niezwykłą fabułę. W obu jest pewien rozwój postaci, chociaż bardzo ograniczony w przypadku AC2, oraz udający coś więcej niż jest w przypadku ME2. Każda daje nam pewną dozę wolności w wykonywaniu misji, czyli tak naprawdę w eliminacji wrogów - w tym aspekcie AC2 ma jednak ode mnie punkt więcej. Właściwie poza otoczką fabularną i klimatem, to ME2 daje nam jedynie wpływ na prowadzone konwersacje (który to element spieprzono jak nigdy). A te klikanie w odpowiedniej chwili, żeby wykonac jakąś akcję, to i w AC2 jest. Tak więc, droga Ashii, czy jedynie wybór linii dialogowych lub ich brak czyni z danego tytułu RPG?
W AC nie odgrywamy roli Altaira/Ezio tylko obserwujemy ich historię. W ME to my niejako opowiadamy historię Shepperda.
Do tego dochodzą elementy interakcji z załogą itp., historia i mitologia świata, żeczy których nie muśisz wiedzieć ale które ten świat tworzą.
Można wymieniać różne elementy RPG występujące w tych grach ale AC odpada przy pierwszym kryterium gry 'role playing', ponieważ w AC historia to zwykły "Storytelling" (jak np. Bioshock, w którym też zasadniczo występóją elementy RPG i może nawet jemu jest bliżej do cRPGa niż AC).





Retour en haut









