Oczywiscie w miare mozliwosci wciaz BEZ spoilerow.
Ja osobiscie jestem tym DLC zachwycony.
Intensywna rozgrywka, wlasciwe bez oddechu, akcja jak w dobrym filmie sensacyjnym plus watek romantyczny. Zroznicowana sceneria, nielatwi przeciwnicy, no i sam handlarz i to co sie dzieje juz PO.
Fabula niewymuszona. Wartka, dialogi rowniez, bez zarzutu.
Dlatego tez naprawde nie wiem CO kierowalo ludzmi w EA, zbey tego nie wydawac wszedzie. TO DLC jest najlepsze ze wszystkich dotychczasowych i na pewno byloby czesto gesto kupowane, poniewaz ewidentnie posuwa cala historie do przedo (lub lekko w bok ale zawsze) i jest "rozwojowe".
Niczego takiego nie da sie powiedzec o poprzednich.
A teraz "wady".
Dziwny brak mozliwosci utylizacji zebranych ulepszen w trakcie misji.
Zastanawiajaca niemozliwosc skorzystania z opcji "renegata" - dostepne sa tylko "szlachetne" dzialania. Czyzby Bioware tak kochalo Liare, ze przy niej mozna tylko byc "dobrym"?
Nie przeszkadzalo mi to osobiscie, ale sa tacy, co nie romasuja z Liara i maja te relacje gdzies.
Pamietacie Atak Klonow i poscig za Zam?
No to juz wiecej pisac nie musze.
Intrygujace w jaki sposob Handlarz posiadajac taki a nie inny otwor gebowy byl w stanie wyartykulowac cokowliek w "galachu"
And last but not least, wielu tutaj narzekalo na glosy polskich aktorow odgrywajacych teskty poszczegolnych postaci.
Po zagraniu w LotSB, stwierdzam autorytatwynie, ze angielskie glosy sie NIE UMYWAJA do polskich. Sa beznamietne i bezplciowe, wypowiadane kwestie brzmia jak niedouczony 12stolatek, ktory cos duka beznadziejnie przed cala klasa, bo go pani wezwala "na recytacje wiersza na pamiec", a on wzial i uczyl sie tego rano piec minut przed wyjsciem do szkoly.
Polacy gora, zdecydowanie!
Waddaya think?
Editado por Przemo_No, 04 noviembre 2010 - 01:29 .





Volver arriba






