Erotyka w ME
#126
Posté 11 mai 2011 - 12:33
#127
Posté 11 mai 2011 - 03:00
soltys wrote...
Samara po prostu uważa że ten etap życia w którym zawierała związki ma już za sobą. Kodeks nie zabrania jej tego, po prostu ona sama nie chce
Witam,
Podana przez Ciebie opcja też jest możliwa.
Pozdrawiam
#128
Posté 11 mai 2011 - 04:45
A to podobno nieprawda, że Asari dziedziczą umiejętności swych rodziców, gdzieś w ME było to wspomniane (tak chyba naukowcy ustalili).a jest to zniewagą, bo przez takie pochodzenie Liara nie ma żadnych ciekawych i przydatnych cech innych ras, co jest pożądane w społeczeństwie Asari. uważa się takie jak ona za mniej wartościowe dla społeczeństwa. (pod względem ganetycznym)
#129
Posté 11 mai 2011 - 05:39
Ale barmanka na Illium odziedziczyła gadane po ojcu (Kroganin ;p)
#130
Posté 11 mai 2011 - 05:40
Nie przypominam sobie tej konkretnej informacji. Pamiętam natomiast barmankę asari na Illium. Przypisywała ona swój cięty język i gwałtowną naturę genom ze strony ojca, którym był kroganin.
#131
Posté 11 mai 2011 - 06:31
SKODR wrote...
A to podobno nieprawda, że Asari dziedziczą umiejętności swych rodziców, gdzieś w ME było to wspomniane (tak chyba naukowcy ustalili).
Nie pamiętam jak się nazywa, coś na "E" chyba, to ta asari o rasistowskich poglądach z questu Shialy mówiła. Twierdziła ona, że geny po ojcach nie są dziedziczne, a dla różnorodności genetycznej wystarczy lekkie napromieniowanie.
Na dodatek, sama barmanka zanim powie o tym, że jeżyk ma po ojcu, powie że "podobno nie dziedziczymy genów po ocjach"... czy jakoś tak. Przynajmniej tak mi się zdaje, że o tym mówiła.
Modifié par Shantir, 11 mai 2011 - 06:46 .
#132
Posté 11 juin 2011 - 12:52
#133
Posté 11 juin 2011 - 02:29
#134
Posté 11 juin 2011 - 08:56
#135
Posté 13 juin 2011 - 06:34
Lubie postać Samary więc proszę nie traktować tego prześmiewczego posta w aspekcie ataku:P
Co do erotyki w ME2 to jest zdecydowanie mega soft. W filmach dozwolonych od lat 15 mona zobaczyć więcej ciała:P Porównując do rodzimego "Wieśka2" to chyba mamy do czynienia z innymi kryteriami PEGI.
Niechciałbym wyjść na meska szowinistyczna i w dodatku seksistowska świnię...ale w przypadku gier PEGi18 mogliby człowieka uraczyc kawalkiem ladnego nagiego ciała lub chociaz kolokwialnie mowiac "cycka":D W sumie to od twórców Wieśka2 powinni się uczyć inni jak powinien wyglądać kobiecy algorytm ruchu.
Moim zdaniem erotyka w ME odbywa się raczej w sferze wyobraźni odbiorcy sugestywnych scenek:D
Romanse-Owszem. Erotyka-Tu bym nie przesadzał...
Modifié par Hakakken, 13 juin 2011 - 06:40 .
#136
Posté 13 juin 2011 - 07:25
Hakakken wrote...
Z tego co mówi samara wynika że w przeszłości jej ramiona i nie tylko byly dośc gościnne więc teraźniejsza wstrzemięźliwość może wynikać ze zmęczenia materiału bądź jak kto woli zużycia: P
Lubie postać Samary więc proszę nie traktować tego prześmiewczego posta w aspekcie ataku:P
Co do erotyki w ME2 to jest zdecydowanie mega soft. W filmach dozwolonych od lat 15 mona zobaczyć więcej ciała:P Porównując do rodzimego "Wieśka2" to chyba mamy do czynienia z innymi kryteriami PEGI.
Niechciałbym wyjść na meska szowinistyczna i w dodatku seksistowska świnię...ale w przypadku gier PEGi18 mogliby człowieka uraczyc kawalkiem ladnego nagiego ciała lub chociaz kolokwialnie mowiac "cycka":D W sumie to od twórców Wieśka2 powinni się uczyć inni jak powinien wyglądać kobiecy algorytm ruchu.(w przypadku Mirandy na ten przykład).
Moim zdaniem erotyka w ME odbywa się raczej w sferze wyobraźni odbiorcy sugestywnych scenek:D
Romanse-Owszem. Erotyka-Tu bym nie przesadzał...
MAsz całkowitą rację, zgadzam się w 100%, tyle, że gry do tej pory zamiast być traktowane jak wielkie produkcje będące na równi z filmami, to dalej są obiektem ataku mediów i robienia show wokół nich, chyba każdy pamięta aferę w USA ze sceną miłosną w me1. Przez takich idiotów nie mamy w grach tego co powinno być.
Filmów jakos się nie czepią, jeszcze filmy dostają świetne recenzje jak są fajne sceny łóżkowe a filmy porno mają własny Festiwal w Cannes i każdy rozprawia jaki był najlepszy. Ale gier głupie media dalej muszą się czepiać i to jeszcze czepiają się tych co mają pegi 18, chociaż chyba w usa me1 miał pegi16 co i tak nie zmienia faktu że to co się wydarzyło w ME1 (scena łóżkowa) to nawet nie było na pegi 16, już prędzej sam klimat Ilos bym ocenił na pegi16. Ale oni w tej ameryce to maja pierdolca na punkcie seksitowskich afer, gadają, jak to ich odraża, że amerykanie tak lubią przywoitość i w ogóle, jak to oni solidarnie się przeciwstawiają seksizmowi, zdradom bleble ble itd. A tak naprawdę co drugi amerykanin, myśli o tym gdzie by tu kolejną laskę zaliczyć.
#137
Posté 14 juin 2011 - 03:34
[/quote]
" Ale oni w tej ameryce to maja pierdolca na punkcie seksitowskich afer, gadają, jak to ich odraża, że amerykanie tak lubią przywoitość i w ogóle, jak to oni solidarnie się przeciwstawiają seksizmowi, zdradom bleble ble itd. A tak naprawdę co drugi amerykanin, myśli o tym gdzie by tu kolejną laskę zaliczyć. "
[/quote]
Oj mają, mają. Tak się skarżą że ich to odraża a sami siedzą w domu i po cichaczu ****** ****** ... Jak ja nienawidzę takich ludzi.
Modifié par mefiu12345, 14 juin 2011 - 03:35 .
#138
Posté 14 juin 2011 - 10:04
PS: Miejmy nadzieje, że zmieni się nastawienie do gier za jakiś czas i tak jest lepiej niż kiedyś.
#139
Posté 15 juin 2011 - 02:01
Jednak faktem jest, że gry komputerowe to obecnie taki chłopiec do bicia i wszelkie zło i zepsucie to z nich idzie i demoralizuje. To z czasem minie, podobnie było kiedyś z muzyką rozrywkową, z kinem, telewizją itd.
Ciekawszym jednak wydaje się to, że na przemoc jest zdecydowanie większe społeczne przyzwolenie niż na erotykę a przecież ewentualna szkodliwość na psychikę jest dokładnie odwrotna. I to jest dopiero zakłamanie.
#140
Posté 16 juin 2011 - 11:25
Każdy kij ma dwa końce tak naprawdę i można by się wszystkiego przyczepić, sport też jest zły, bo możesz się połamać albo i zginąć w takiej wspinaczce górskiej.
Ale jak to powiedziała aszua, że gry to taki chłopiec do bicia, i miejmy nadzieje, że to minie.
#141
Posté 16 juin 2011 - 12:07
Tam praktycznie każda gra, która nawet w najmniejszym szczególe nie przejdzie krytycznych testów pod kątem zawartości niemoralnej ( przemoc, erotyka, sex, itp. ) trafia na czarną listę, i wogóle nie trafia na półki sklepowe. Ewentualnie, gra taka po "umoralnieniu" ( tzn. wycięciu/zmiany, itp. przez producentów wymienionych fragmentów ), trafi do sprzedaży.
Kolejnym ciekawym tam zjawiskiem, są sytuacje w których jakiś pajac idzie do szkoły i urządza sobie strzelaninę. Następnego dnia, w prasie zaraz są informacje że był mianiakiem gier komputerowych, i że to one wpłynęły na niego tak że zrobił to co zrobił bo myślał że skoro w grach wolno, to i w realu też. Co to za rozumowanie ? I znów, po takim zajściu cierpią normalni gracze, bo zaostrzone zostają te ich głupkowate zasady filtrowania zawartości niemoralnych w grach.
#142
Posté 16 juin 2011 - 01:19
Proszę bardzo taki wrex dostał sporo przekleństw i bez problemu jest na pułkach sklepowych. Mam wrażenie czasem, że mimo niezbyt prostego życia w polsce to jednak ludzie tutaj są jednymi z normalniejszych na świecie (Mówiąc Ogólnie i pomijąc rząd)
#143
Posté 16 juin 2011 - 07:13
#144
Posté 16 juin 2011 - 07:35
#145
Posté 17 juin 2011 - 02:21
Wytłumaczyłeś całą sprawę i pozbawiłeś niektórych nadziei, a mnie wątpliwości:D
#146
Posté 17 juin 2011 - 05:18
#147
Posté 17 juin 2011 - 05:31
I wcale się nie boją. Jak pisałem wcześniej, Kanada to inna kultura. Dlaczego mamy każdy kraj porównywać do polskich standardów kulturowych ?
Oczywiście że polak potrafi, ale na swój sposób, a inni na ich sposoby. Tak się świat kręci.
Co niby, polacy mają pokazać światu jak się robi gry kipiącymi golizną ?
A ta jedna "afera" z ME1. Cóż...akurat telewizja Fox nie należy do rozgarniętych nadawców.
#148
Posté 17 juin 2011 - 05:56
Co z tego że BW to kanadyjczycy, założe się że są bardziej odważni niż ci się wydaje, tylko, jak ma się gra rozwinąć, kiedy twórcy są moralnie blokowani, bombardowani ze wszystkich stron.
A gry takie jak DOOM, GOD of War i reszta to można tworzyć? Gdzie masakrę robisz z przeciwników, krew leje się litrami, albo obrzydliwe potwory tam łażą, a gra jeszcze nagrody za to dostaje i media nie jadą po grze? A wystarczy mała scenka seksu i już ludziom GUL skacze?
Nienawidzę zarówno Ameryki jak i innych co tak wielką hipokryzją się odznaczają.
PS: WIesz co, jakoś japończycy nie mają problemów w łączeniu zajebistych slasherów z kipiącymi obrazami seksownych lasek. I niejednokrotnie te połaczenia są wręcz prześwietne. A gry dostają mnóstwo pochwał. A przy tym japończycy i tak dbają o kwestie moralne i to bardzo a wychowanie stoi tam na bardzo duzym poziomie. A o wykształcenie to nawet nie ma co porównywać z Ameryką.
Takze odpowiadając na twoje pytanie. nie koniecznie golizna, ale po prostu dużo więcej erotyzmu. Bo grajac w ME to mam wrażenie, że jestem zamknięty w jakiejś klatce moralnej.
#149
Posté 17 juin 2011 - 06:03
W wielu grach brak jest wogóle golizny, i nikt się nie czepia.
A jak ktoś się odważy coś pokażać, to zaraz słyszy że albo za dużo (i porno), albo jak w Twoim przypadku za mało (i klatka moralna). I tak źle, i tak nie dobrze
Oczywiście, jak pisałeś spotyka się złoty środek, i wtedy już świat jest spoko.
Modifié par pinatu, 17 juin 2011 - 06:05 .
#150
Posté 17 juin 2011 - 06:20
Słuchaj jak już powiedziałem, mnie nie chodzi o goliznę o o swoistą atmosferę. W goliźnie też tak naprawdę nic nie ma, to tylko prymitywne czysto biologiczne zachęcenie partnera do współżycia, a ja mówię o erotyźmie o sposobie pokazania emocji o całej otoczce towarzyszącej takim chwilom, która wręcz wylewała się z ekranu w ME1. W ME2 nie czuje nawet powiewu świeżości.
Modifié par michal9o90, 17 juin 2011 - 06:23 .





Retour en haut







