Erotyka w ME
#151
Posted 17 June 2011 - 06:27 PM
Jeżeli wziąć na celownik ludzi, którzy krzyczą, że to za odważne itd to można ich porównać z ludźmi, którzy hamują rozwój technologiczny ze względu na "swoją" kulturę. Każdy kto jest pełnoletni umie podejmować wybory i powinien się liczyć z ich konsekwencjami gdzie przykładem są takie gry jak Wiedźmin albo ME.
PS. Hmm noo dobra nie wszyscy co ukończyli 18 lat mogą podejmować sami decyzje, ale chodziło mi o ludzi zdrowych na umyśle.
#152
Posted 17 June 2011 - 06:29 PM
No właśnie moim stwierdzeniem o trafieniu w złoty środek, miałem na myśli gry z erotyzmem w dobrym smaku i świetnie wyważonym wraz z otoczką (a nie tylko same sceny).
@kamil411x
Problem może jednak być to, że niestety te oznaczenia "18+" na grach, są ignorowane przez wszystkich i wszędzie na każdym kroku.
Edited by pinatu, 17 June 2011 - 06:34 PM.
#153
Posted 17 June 2011 - 06:52 PM
pinatu to, że ktoś nie respektuje zasad to już nie problem gier prawda? Czy to, że kogoś bys zbaił to problem gier? Czy jak dzieci się nie słuchają to problem gier? Co przez to, że na przykład twoje dzieci nie będą się słuchać, to będziesz latał po mieście po każdym sklepie, miejscu i likwidował to co może im zaszkodzić? Czy raczej kwestia tkwi w odpowiednim wychowaniu i to trzeba naprawić człowieka a nie usuwać mu problemy z drogi?
Gra jest od 18 lat i jak powiedział kamil, twórca pisząc taką grę w tym momencie powinien miec pełne pole do popisu i żadnych restrykcji bo 18 to 18 a nie 12, więc można już wszystko pokazać co się chce (no w granicach zdrowego rozsądku, czyli na przykład nie szkalować dobitnie jakiejś nacji czy coś w tym stylu), a żadne media nie powinny się tego czepiać, bo to jest od 18 czyli dla dorosłych, dla ludzi z wykształconą osobowością.
#154
Posted 17 June 2011 - 07:34 PM
Niestety, świat kipi od tych wszystkich obrońców moralności, dumnie głoszących święte słowo politycznej poprawności i piętnujących wszelkie przejawy dyskryminacji, amoralności, ateizmu, wszędzie gdzie się da, nawet tam gdzie tego niema. W końcu dzięki tym "Obrońcom praw zwierząt" sknocili tak świetnie zapowiadającą się produkcje jak Resident Evil 5. Że niby zbyt raistowski był.
Najśmieszniejsze jest to, że gra może być brutalna do granic ludzkiej świadomości, ale już kobiety pupą świecić nie mogą. Najlepiej określa to komentarz pewnego internauty na temat nieumożliwienia przez Microsoft (oni obracają tym plugastwem zwanym Games for Windows Live) w grze Dawn of War 2 wstawiania własnych oznaczeń (symbolu armii, wstawili taką opcje gdy dodatek Retribution wyrwał się ze szponó GFWL) pod pretekstem uniemożliwiania pokazywania treści erotycznych:
"Just remember, its ok to rip off someones arms and legs as long as no one sees a penis."
#155
Posted 17 June 2011 - 09:07 PM
BlacksmithPL wrote...
Najśmieszniejsze jest to, że gra może być brutalna do granic ludzkiej świadomości, ale już kobiety pupą świecić nie mogą.
Nic dodać, nic ująć, że też tylko mają czelność jeszcze media tak się zachowywać, to jest dopiero hipokryzja.
BlacksmithPL wrote...
"Just remember, its ok to rip off someones arms and legs as long as no one sees a penis."
A komentarz jest wręcz przewspaniały, pewnie podczas takiej II wojny światowej, to Hitlerowcy nosili specjalne okulary, co to im obraz cenzurowało w odpowiednich miejscach, a na uszach to pewnie nosili specjalne słuchawki co to tłumiły krzyki torturowanych, albo wręcz przerabiało im na jakieś dźwieki ptaków, a sale tortur widzieli jak pięknie przystrojone pokoje, no wiecie, żeby ich przestępstwa wydawały się im bardziej humanitarne.
Tak nie ma co komentarz gościa jest genialny, ciekawe kiedy gry naprawdę będą realistyczne, bo sama grafika realizmu nie czyni, ja wpakuje 100 kul w gościa, albo granatem potraktuje, ale ubranie w miejscach intymnych będzie niezniszczalne buhahahahaha
Edited by michal9o90, 17 June 2011 - 09:19 PM.
#156
Posted 18 June 2011 - 05:57 AM
Akurat ta część historii jest mi znana od ich strony, i nawet nie zdajesz sobie sprawy, ile pracy hitlerowcy na wysokich stanowiskach wkładali w to, żeby im żołnierze od oglądania przemocy nie wariowali (co jest wystarczająco udokumentowane). A "prawdziwych" sadystów reżimu rzeszy, to można na krótkiej liście zamknąć.
I wcale nie staram się być obrońcą moralności, staram się jedynie patrzeć racjonalnie na świat, starając się zrozumieć wszystkie strony tego "konfliktu" moralnego. Jak wspominałem już wcześniej, nie mam nic przeciwko erotyce (czy przemocy) w grach.
Edited by pinatu, 18 June 2011 - 05:58 AM.
#157
Posted 18 June 2011 - 08:48 AM
#158
Posted 18 June 2011 - 09:10 AM
Dziś niestety, panuje ogólna znieczulica na zło fizyczne.
Od rana do wieczora, nic tylko pokazują wojny w Iraku, Afganistanie, Izraelu, Libii, i tak mógłbym wymieniać w nieskończoność, i to co 30 minut w każdych wiadomościach.
Bez ogródek można zobaczyć poranione, pokrwawione, rozczłonkowane ofiary bomb, nalotów, granatów...i...nikogo to już nie rusza. Taka przemoc stała się już od wielu lat chlebem powrzednim. Stąd, i w grach można poczyniać coraz więcej rzezi, bez narażania się na możliwe złe opinie o produkcie, gdyż nie pokazują tam nic, czego nie zobaczy dziecko o 8.00 na Polsat News.
Sprawy erotyki, czy seksu są jeszcze w wielu krajach tematem tabu (przynajmniej oficjalnie), więc i w grach trzeba z tym ostrożnie. A to, że wielokrotnie wymieniani tu Amerykanie publicznie potępiają nadmiar sexu, a w domu i tak robią co innego, to jest wyłącznie ich sprawa tak samo jak i każdego z nas.
A jeśli ktoś uważa że potrafi zrobić dobrą grę, z dużą dawką erotyzmu to proszę. Nikt, nikogo nie powstrzymuje. Chyba że nie znajdzie się, na tyle odważny wydawca, i wtedy gra trafi do szuflady, lub trzeba ją wydać za własną kasę.
Edited by pinatu, 18 June 2011 - 09:15 AM.
#159
Posted 18 June 2011 - 09:17 AM
Cóż wiele praw jest bez sensu, ale to tak samo jak wiele ludzi żyje chociaż nic nie robią, albo to co robią jest bez sensu.
#160
Posted 18 June 2011 - 09:44 AM
Robić coraz większe ograniczenia to nie droga ku dobroci a złu i zniewoleniu. No ale miejmy nadzieje, że to się zmieni za ileś lat.
#161
Posted 18 June 2011 - 11:04 AM
Chyba nie sądzicie, że tym wszystkim obrońcom moralności przeszkadza taki przykładowo 27 letni chłop oglądający soft erotykę w grze. Zwyczajnie problemem jest brak kontroli rodzicielskiej i przerzucanie ich obowiązków na szkołę, wydawców gier itp.
I niestety tego problemu nie da się ani łatwo im wytłumaczyć ani jakoś zaradzić. Gdyby nawet twórcy tworzyli coraz bardziej pomysłowe zabezpieczenia przed dostępem dla nieletnich, to i tak zawsze taki szczeniak skorzysta z internetu i znajdzie obejście. A rodzic w życiu się nie przyzna, że to tak naprawdę jego obowiązek.
#162
Posted 18 June 2011 - 11:38 AM
Jeśli chodzi o oznaczenia Pegi to też są jakieś dziwne. Wiele gier, które mają znaczek 18 śmiało mogłoby spokojnie dostać znaczek 12. Poza tym to funkcja informacyjna i każdemu gra ze znaczkiem Pegi 18 powinna być bez problemu sprzedana.
Filmy nie mają takich odznaczeń a gry muszą mieć. Nierówno się traktuje te dwie rozrywki.
Rodzicom i nie tylko łatwiej zrzucić winę na gry komputerowe niż poszukać jej w sobie. Jakby jeszcze 2 wojną światową można byłoby zwalić na gry komputerowe to wielu OM byłoby bardzo szczęśliwych albowiem poznaliby przyczynę wszelkiego zła.
Edited by drakon 760, 31 August 2011 - 09:03 PM.
#163
Posted 18 June 2011 - 12:17 PM
Po co mi oznaczenie PEGI jak ono praktycznie nic nie znaczy? Jak jest PEGI 18+ to ma być od 18 lat, a nie od paru. Wina leży w wychowaniu i w rodzicach, że nie umią wychować zdrowego normalnego człowieka.
Przykładowy kowalski z normalnej rodziny, ma 15 lat, a gra w gry od 18 i jest normalny.
Inny kowalski gra w takie gry jak 1 i jest psycholem... Pytam się kogo wina? Chyba nie żadnych gier ani filmów...
#164
Posted 18 June 2011 - 12:24 PM
#165
Posted 18 June 2011 - 03:58 PM
PS. Ta wieś to tylko przykład.
#166
Posted 19 June 2011 - 12:44 AM
Rodzice mojego taty ( oboje w miare porządni ludzie, ale dziadek ich zostawił jak tata był nastolatkiem) efekt? żaden, a właściwie nawet na plus, ojciec jest jeszcze bardziej wierny mojej matce już od 20 paru lat.
Teraz ja, i moi bracia, ja się zachowuje w miarę ok, natomiast jeden z moich braci mimo obydwu porządnych rodziców, jest wręcz niereformowalny, ale za to otoczenie miał naprawdę hujo... w podstawówce co nieźle na niego wpłynęło. WIęc to dowodzi tylko jednego, że wszystko składa się na nasz charakter, zarówno geny jak i otoczenie. Dlatego jak mówię problem leży po stronei człowieka, wychowanie i otoczenie.
PS: Kolejna sprawa to taka, że nie dla wszystkich gry się nadają, żeby nie wiem jak byli dobrymi ludźmi, to niektórzy mogą być zbyt podatni i powinno się takie osoby odcinać od tych rzeczy.
#167
Posted 19 June 2011 - 11:26 AM
Jeśli chodzi o ten przykład z wsią to bardziej zależy od nastawienia człowieka. Niektóre osoby automatycznie przystosują się do nowych warunków innym to zajmje lata lub nigdy się nie przystosują.kamil411x wrote...
Najważniejsze jest otoczenie w którym się wychowujemy bo to ono nas kształtuje. Myślisz, że dziecko wychowane np: na wsi bez niczego, widzi tylko pole i robotę to będzie umiało się odnaleźć w mieście jak nikt go do tego nie przygotuje? Chyba po długim czasie dopiero.
PS. Ta wieś to tylko przykład.
#168
Posted 19 June 2011 - 04:59 PM
#169
Posted 19 June 2011 - 05:14 PM





Back to top







