W tle ogroma projekcja Zniwiarza.
Do omdlalego Shparda dociera tubalny glos:
Z: - Shepard, Shepard!
Shepard powoli otwiera oczy, niewiele widzi, brak atmosfery i odniesione rany nie pozwalaja na skupienie na glosie.
Z: - Shepard, czy Rada powiedziala ci CO tak naprawde stalo sie z Twoim ojcem???
S: - O taak, powiedzieli mi az zbyt dokladnie, powiedzeili mi, ze go zabilles!
Z: Nie. To JA JESTEM TWOIM OJCEM!!! Dolacz do mnie i razem bedziemy rzadzic galaktyka!
Wyskakuje koło opcji wyboru:
Idealista - Spierdalaj, mieczaku!
Renegat: Taak, to ma przyszlosc. Tato.
Niezdecydowany: Nie masz zadnych dowodow na poparcie tej tezy! Skad moge wiedziec, ze naprawde jestes moim ojcem?
Cut-scene 1 (idealista):
Zniwiarz: A wiec niechaj i tak bedzie.
Wysyla force lightning w Sheparda, ten wyje i zwija sie z bolu.
Zniwiarz: A teraz, a teraz zaplacisz za swoja krotkowzrocznosc, moj mlody Shperdzie!
(wysyla jeszcze wieksza wiazke blyskawic). Shepard wyje, ale zadaje sobie sprawe, ze nie moze zawolac "father, father help me!"
Zniwiarz, robiac sie caly niebieski z wysilku, ciska ostateczna wiazke w bezwadne cialo Sheprada i rozrywa go na kawalki....
Normandia rozpada sie zaraz potem.
Ekran przygasa...
Muzyka, i napisy koncowe...
Cut-scene 2 (renegat)
Zniwiarz: - Witaj wiec spowrotem na łonie rodziny!
(wysyla wiazke czarnych promieni, rany Sheprda goja sie jak pod zakleciem Gandalfa).
Shepard powoli wstaje, niedowierzajac tempu regeneracji.
S: - Tto, tto naprrawdde mozliwe? Jak to zrobiles, ttato?
Z: Pojdz za mna, pojdz i poznaj Ciemna Strone Mocy, a bedziesz mogl wskrzeszac martwych....Owszem, moga pozniej wygladac nieco niebiesko i miec tępawy wyraz twarzy, ale pracujemy nad tym...wiele wciaz przed nami...
(Shepard wstaje i poddaje sie promieniowi scigajacemu Zniwiarza, ufnie rozkladajac ramiona podczs procesu przyciagania do najwiekszego cielska Zniwiarza)
Ciecie.
Nastepna scena: przyciszona muzyka, nastroj grozy. Shepard lezy na katafalku, widac uwijajace sie dookola ramiona roznych mechow, powoli okrywajacych go czarnym pancerzem, finalnie zblizenie na twarz, do ktorej zbliza sie potwiorna maska z podczerwona wiziurą, oczy Sheparda roszerzaja sie w lekkim przerazeniu.
Ciecie.
Nastepna scena:
Bombastyczna muzyka, na ekranie obraz ukazujacy postac spowitą w powoli rozwiewajace sie dymy, odslaniajce metalowe konczyny, tulow z masa mrugajacych diod, i w koncu kamera ukazuje, glowe ukryta w helmie o ksztacie Zwiwiarzo-osmiornicy z dyndajacymi mackami, przz ktore slycach tubalne dyszenie....
Z: Lordzie Shepard... WSTAN!
Cut. bombastyczna muzyka narasta, w tle napisy.
Cut-scene 3 (niezdecydowany)
Z: - Blogoslawieni Ci, ktorzy nie widzieli a uwierzyli. Pojdz i wloz reke do boku mego...
S: Nie kupisz mnie tym tekstem! Ze raz zadzialal to myslisz, ze zawsze bedzie? Wymysl cos lepszego! Ludzkosc dojrzala od tego czasu!
Z (z przekąsem): Taaa, zauwazyłem. Trudno było NIE zauwazyc.
(migawki obrazow wojen ziemskich, pozniej przebitki na Eden Prime, Horyzont, kolonie Cerberusa, Stacje Gdzie Byl Overlord, masakre Raknii, wojny Piewszego Kontaktu i Pare Innych Miejsc, w Ktorych Ludzie Generalnie Sie Nie Popisali)
S: - To propaganda! Bezprzykladny i zmanipuolwany atak na niewinna rase, ktora musiala sobie wywalczyc przestrzen zyciowa! Pokonalismy slabszych, te wszystkie pod-rasy, ktorych jedynym celem jest sluzyc nam ,tylko ze trzeba bylo im o tym powiedziec.
Z: - Acha. Nazywasz to "rozmowami?!"
S: No, doobra, "agresywnymi negocjacjami".
Z: (sarkastycznie): Nie wyszlo ci jednak z nami.
S: Uzywaliscie niedozwolonych metod! To nieuczciwa konkurencja! Mieliscie wszystkie dane o nas od 50-tysiecy lat! Zglosze to do Galaktycznego Trybunalu Obrony Praw Konsumenta!!!
Z: Mozesz nie miec takiej mozliwosci, przypominam, ze podczas ostatnich negocjacji na Cytadeli udalo Ci sie ja skutecznie zanilihlowac. lacznie z KAZDYM dostepnym Trybunalem.
S: To oszczerstwo! Ja sie poskarze! Sami wycelowaliscie w glowny naped Cytadeli!!!
Z: Bo tak nam wskazywal Wielki Niezawodny Wykrywacz Sheparda. Liczyles, ze nie wcelujemy?
S: (stropiony) Noo, tak wlasciwie.....
(zapada niezreczna cisza)
Z: Ok, oboje mamy cos za uszami. Proponuje zaczac od poczatku.
S: Dobra, ale tym razem bez zadnych nieuczciwych wyprzedzen o 50 tysiecy lat!
Z: Dobra, ale wy nie wiecie nic o naszej bazie Zbieraczy.
S: Ale za to mamy artefakty Proetan!
Z: Ok, stoi!
S: Slowo?
Z: Slowo. Zobacz sam!
Gwaltownie gasnie ekran, chwila ciszy i....
........powoli odpala sie menu startowe ME1, slychac znany motyw muzyczny i gracz musi zdefiniowac postac Sheparda od nowa.
Oczywiscie nie ma ZADNYCH savow.
Koniec.
Modifié par Przemo_No, 14 décembre 2010 - 09:42 .





Retour en haut






