Jak rozwijac lotrzyka na bronie
#1
Escrito 15 diciembre 2010 - 08:02
dziekuje za pomoc
#2
Escrito 15 diciembre 2010 - 08:12
#3
Escrito 15 diciembre 2010 - 09:23
Jakie sztylety polecasz?
#4
Guest_Grey1_*
Escrito 15 diciembre 2010 - 09:44
Guest_Grey1_*
#5
Escrito 15 diciembre 2010 - 09:48
#6
Escrito 15 diciembre 2010 - 09:49
#7
Escrito 15 diciembre 2010 - 10:37
jaka zbroję mam nosić jeśli będę miał tak mało siły?
dziękuje za pomoc
#8
Escrito 15 diciembre 2010 - 10:51
Mój Zevran (chodzę z nim bardzo często jako uzupełnienie mnie czarodziejki i wojaków...dooobra nie czarujmy sie Alistaira, który wraz z nim dba o mój tyłek podczas czarowania) ma siłę 27, i mogę mu ubrać wszystkie zbroje dla łotrzyków (i nosi miecz Duncana który ma taki wymóg siły). Na najsilniejszy długi (jednoręczny) miecz trzeba mieć 31siły- tak jakby co. Wyżej siła łotrzykowi się nie przyda.
Jak chcesz się też pod tuningować się kup pas Andruil(tak się pisze?) w sklepie w wierzy Magów (120suwerenów, +2 do wszystkich atrybutów). Znajdź też wszystkie wpisy do kodeksu w mieście Krasnoludów (tylko w mieście bez Głębokich ścieżek). Jak to zrobisz to dostaniesz zadanie by iść do siedziby kongresu. Tam w hmmm...słupie dostaniesz pierścień "klucz do miasta" (DARMO, +2 do wszystkich atrybutów).
Editado por Aneczka, 15 diciembre 2010 - 10:56 .
#9
Escrito 15 diciembre 2010 - 11:13
#10
Escrito 15 diciembre 2010 - 11:26
#11
Escrito 03 enero 2011 - 06:57
#12
Escrito 03 enero 2011 - 09:23
#13
Escrito 04 enero 2011 - 06:02
Wiem, że to prawie jak cheatowanie, ale przy którymś tam rozpoczynaniu gry ma się trochę dość biegania za złomem.
#14
Escrito 04 enero 2011 - 06:37
w dragon age grałem jakiś rok temu, zaczynałem kilka razy od nowa, parę razy przeszedłem i zrobiłem przerwę, teraz zaczynając od nowa czuję się troszkę jakbym nigdy w to nie grał - wszystko jakieś nowe się wydaje. w każdym razie zmierzam do tego, że nie jestem jakimś zupełnym amatorem w tą grę (choć chyba tylko na normalu ją przechodziłem a teraz chcę od początku na hardzie) ale daleko mi do eksperta i przydało by się parę porad graczy którzy bardziej w tym siedzą. a zatem chciałbym stworzyć łotrzyka na 2 bronie (jako, że drzewko 2 broni opiera się na zręce chyba mało opłacalne jest granie wojem, ci niech idą w broń 2h lub bron i tarcze) to moja ulubiona klasa w tej grze (i w koncu dobrze zrobiona, pozwala stworzyc sprytnego zwinnego szermierza biorącego na klatę tak magów jak i puszki z wielkimi mieczami i toporzyskami i otwartą walkę z nimi twarzą w twarz, niestety łotrzyki w takim AD&D to były głównie lapsy dźgające od tylca, ale i tak wypadały lepiej niż magowie tam - lapsy które co walkę szły spać bo czary się kończyły). nie bardzo tylko wiem jak rozwijać cechy i talenty optymalnie. mój ostatni łotrzyk był szampierzem/skrytobójcą (i będzie nim ponownie, robię nowego bo tamten ma ryj brzydki jak teraz na to patrzę:/) i nowy tak samo będzie + zwiadowca legionu (ale jak mi się nie chce ponownie przez pustkę zapitalać^^ to już głębokie ścierzki mniej frustrują^^). zastanawiałem się czy nie podpakować siły ale z paru komentarzy na tej stronie wywnioskowałem, że mija się to z celem. ale jakie talnty dobierać? otwieranie zamków? nie lubię napotykać skrzynek których nie umiem otwierać^^ (ale od tego w podstawce jest lelana - którą nota bene robię uparcie na barda/łowcę i trzymam w drużynie, przyzywa, strzela z łuku i wspiera pieśnią, albo przyzywa i paraliżuje pieśnią a walczy za nią zwierze i ona nie musi) i czy warto brać najwyższą zdolność z tych od obsługi 2 broni? w koncu ona pozwala nosic 2 bronie niezaleznie od rozmiaru a spryto-zwinkowcy i tak biegaja ze sztyletami... no a dla samej obnizki kosztow uzycia zdolnosci nie wiem czy warto...
generalnie chcę grać elfem (bo mają ciekawą historię i generalnie ładniejsze facjaty niż ludzie) tylko mam z tym jeden znaczący problem - nie ma jakiegoś moda od którego elfy są wyższe? bo kariera mojego ostatniego elfa łotrzyka zakonczyla sie w polowie gry (potem gralem ludzmi tylko poza poczatkami ktore chcialem kazdej rasy poznac) a mianowicie w scenie luzkowej z Morigan jak sie okazalo ze bejbe jest wyzsza o glowe niz moj heros^^ ELFY TO LILIPUTY! KRASNOLUDY SĄ MNIEJ NIŻSZE OD ELFÓW NIŻ ELFY OD LUDZI!:/ i co mnie bardzo zabolało podoba mi się wygląd broni daar misan i daar misu (miecz i sztylet elfi chyba) a w grze były same słabe okazy - nie ma ktoś do polecenia jakiejś dobrej broni tego typu zamiast imienia róży i czegoś tam jeszcze (musiał bym zerknąć w czym grę ukończyłem w garści...) zeby roznica mocy duza nie byla a wyglad ciekawszy?
i na koniec (nic wiecej mi nie przychodzi do glowy a musze z psami isc bo sie zleją) czy ktoś może mi podpowiedzieć jak wkleić mordkę postaci z gry na awatarek tutaj? bo chyba niektórzy tak macie? jak to wycieliscie z gry?XD
PS: pozdrawiam wszystkich:P szczególnie tych których komentarze tu czytałem (ale nie bede wymienial z imienia żeby pozostali nie poczuli sie pominieci^^)
#15
Escrito 05 enero 2011 - 01:06
_KamiliuS_ wrote...
Ja zbieram każdy śmieć jaki znajdę i sprzedaję. I ostatnio ten, no... hmm... mam taki zestaw mini-modów dodających kilka nowych broni... i miałem tam taki jeden młot... który sprzedałem za ponad 2000... suwerenów...
Wiem, że to prawie jak cheatowanie, ale przy którymś tam rozpoczynaniu gry ma się trochę dość biegania za złomem.
ech wahałem się czy grać od nowa i niezbyt mi się jednak chciało (uznałem że może mass effect 2 najpierw albo coś takiego) ale ostatecznie zadecydowało, że nie miałem żadnych dlc grając kiedyś więc teraz pakiet kilku ściągnąłem. zależało mi na nowych przygodach, ale głównie były to nowe przedmioty (ale kij z tym - uznałem że możliwość zdobycia paru nowych ciekawych gadżetów będzie spoko)...
no i właśnie. psuje mi to wszystko zabawę! czuję się jakbym grał na czitach! od razu znalazłem na początku gry w plecaku niczego sobie mieczyk, zbroję, buty i hełm (tyle dobrego, że każda część pancerza z innej parafii więc nie biegam od początku w nakoksowanym secie) ale jakież było moje zdziwienie jak po godzince grania w prolog odkryłem księgę dającą umkę, inną dającą 3 punkty cech i cały zestaw (nawet parę zestawów!) fajnych pasów, biżuterii wszelkiej maści... rzeczy na które kiedyś trzeba było przejść z 1/3 gry (myśle że dobre 15-20 godzin spokojnie by się to zdobywało) a mam to w prologu gdzie powinienem być gołodupcem! a niejeden heros już z reputacją niezłą w świecie DAO nie ma lepszych rzeczy na palcach i szyi niż ja w tym momencie! psuje to zabawę troszkę...
#16
Escrito 16 enero 2011 - 07:52
jest ciekawa kombinacja itemów zbroja prowokatora +15% uników, +10% uników czarobójca, +20% uników buty Cailana z Ostagaru, +10% pas z Witch Hunt, +10% kaptur pierwszego zaklinacza (taki parciany hełm), +20% skill łotrzyka uniki, +10% skill łotrzyka z Twierdzy Strażnika (Potęga Krwi) co daje razem 95% czyli trafia cię 1 na 20 ciosów
#17
Escrito 16 enero 2011 - 11:09
#18
Escrito 18 enero 2011 - 11:20
mam dość...
znowu zrobiłem postać i nie pogram nią w przebudzenie:(
nie mam siły na kolejną ani zaczynanie starą gry od połowy oryginału. nie chce mi się też grać postacią stworzoną w dodatku od podstaw.
moze się jeszcze zmobilizuję na dragon age i przejdę podstawkę jeszcze jedną postacią ale dość mam sztyleciarstwa - teraz zagram magiem (już raz grałem, ale mistycznym wojownikiem/magiem krwi, przez co gra nim bardziej przypominała kampanię wojem niż maginem^^)
#19
Escrito 09 abril 2011 - 12:05
krk21 wrote...
mama pytanko,moze troszke odbiegne od tematu...jakim cudem udaje wam sie zgromadzic tyle kasy?Ja choc zyje bardzo szczednie to uzbieralem ledwie okolo 50 suwerenow....Moze jakies rady?
a ja robiłem potężne miksturki lyrium. lyrium i jakieś rzeczy niezbędne kupowałem w wierzy magów i w tym mieście u karczmarza (jakie to było nie pamiętam, największe btw) ogólnie chyba przy sprzedarzy zwracało mi się 10 srebrych monet. Przy 4000 złotych przestałem już to robić bo wszystkie najdroższe rzeczy miałem kupione
#20
Escrito 12 abril 2011 - 12:41
#21
Guest_Siemior_*
Escrito 22 abril 2011 - 07:22
Guest_Siemior_*
#22
Escrito 22 abril 2011 - 08:22
#23
Escrito 24 abril 2011 - 11:54
juz w podstawce mialem przeczucie ze w koncu robie cos dobrze - Loghain zwykle kazdej mojej postaci na solo klopoty sprawial... teraz nie wiem czy walka 5 sekund trwała (hard ofkors^^).
jak rozwijalem postac?
oczywiscie w podstawce Assassin/Szampierz (przy olaniu otwierania zamków pozwalało to na skład:
Leliana - do włamań i jako wsparcie z przeciwnym zestawem do mojego bard/łowca - przyzywania i songi bywały przydatne
Alistair - jako coś co miało byc tankiem a w praktyce i walczyło i tankowało gorzej niz moj łotrzyk, ale z zestawem Templar/czempion przydawało się na pewno zwłaszcza świętym uderzeniem do przerywaia wrogim magom konkretnych czarów z daleka
Morigan - do magii zywiołów ogłuszania i uzdrawiania dusz - mogła byc i Wynne ale kto by brał babcię do składu mając takie ciacho...)
jesli chodzi o cechy 20 siła woli (dla wytrzymałości) licząc razem z tymi z pustki za darmo, jakies pare najwyzej w kondyche czy magie (ale nie jestem pewien czy cos w ogole dalem) sila nic i spryt ze zreka na max po rowno (w przebudzeniu spryt o pare dosownie pkt mi odskoczyl na przod).
pod sam koniec gry doceniłem tą postac najbardziej
otóz gralem przebudzenie pierwszy raz (kiedys tylko pogralem prolog jego i mnie nie wciagnelo...) w momencie obrony amarantu nie wiedzialem ja to bedzie wygladac, myslalem ze jak go spale to wroce walczyc w twierdzy a jak w nim zostane to w pewnym momencie przejme kontrole nad druzyna w twierdzy (w podstawce w bitwie o denerim gdy pol druzyny szlo na arcydemona drugie pol walczylo o bramy wiec wydawalo mi sie logiczne ze w przebudzeniu patent powtórzą), wiedzac ze druzyna w twierdzy bedzie slabsza do amarantu wzialem gorszą druzyne (slabszy mag - velena i krasnoludzka lotrzyca bo byla w teamie najkrocej i ekw i rozwoj miala najmniej przemyslany^^) a reszte zostawilem w twierdzy. tymi 3 osobami na hardzie wyzwolilem amarant, rozwalilem 2 czerwonych na raz (general i pancerny ogr) bez wiekszego wysilku i z wiekszym juz trudem ale i tak za 1 razem rozwalilem wielkiego smoka (a gram bez run tylko z paroma z podstawki co pamietalem przemycic.... nie lubie sie w krafting bawic a w przebudzeniu nie kupisz zadnej lepszej niz najgorsza:/)... i w tym momencie cos mnie tknelo zerknac do solucji co je grane ze nie przejalem kontroli nad załogą twierdzy (po bitwie o amarant kliknalem odpowiedz "co z mieszkancami" zamiast "a co w twierdzy slychac") i patrze a wszyscy nie zyja. no szlag.... dobrze ze sejv sprzed narady zostawilem (na wypadek gdyby trojka sobie nie radzila, a pewnie i tak bym nią gre przeszedl^^) - tylko lipa ze tak sie nameczylem z ratowaniem amarantu a teraz go musze spalic i isc do twierdzy bo nie chce dac kolegow pozabijac...
ech^^
tak mi zal dupsko przed snem scisnal ze az tu wpadlem koment napisac;P
wesolych swiat i dobranoc:]
Dragon Age mimo wszystkich zalet jest git - ale do legendy drugiego baldurka to przepasc go dzieli^^
edit: aha zapomnialem dodac ze w przebudzeniu dolozylem klase zwiadowcy legionu, w koncu moj lotr za rycerza robi - a cien to mysle ze dla takiego lotra co sie skradac lubi, moj raczej jest bardziej bezposredni^^
Editado por Rincewind85, 24 abril 2011 - 11:59 .
#24
Escrito 25 abril 2011 - 12:11
Come_on wrote...
krk21 wrote...
mama pytanko,moze troszke odbiegne od tematu...jakim cudem udaje wam sie zgromadzic tyle kasy?Ja choc zyje bardzo szczednie to uzbieralem ledwie okolo 50 suwerenow....Moze jakies rady?
a ja robiłem potężne miksturki lyrium. lyrium i jakieś rzeczy niezbędne kupowałem w wierzy magów i w tym mieście u karczmarza (jakie to było nie pamiętam, największe btw) ogólnie chyba przy sprzedarzy zwracało mi się 10 srebrych monet. Przy 4000 złotych przestałem już to robić bo wszystkie najdroższe rzeczy miałem kupionetaki mały cheat
ja nie lubie craftingu ale na wlasny uzytek male rzeczy sobie robilem czasem (oklady i zestawy z medykamentwo i slaba miksta z lyrium) ale tego co Ty robisz nie nazwalbym na pewno czitem - to ekonomia^^
jasne ze bardziej sie oplaca cos samemu zrobic z tanszych polprodoktow niz przeplacac za gotowy towar. a ze nadwyzke sprzedasz to co w tym zlego?
anyway czlowiek uczy sie na bledach - ja kupilem najdrozszy sprzet sobie w podstawce pod katem rozszerzenia i jak sie okazalo niepotrzebnie - szybko znalazlem w nim lepszy. a nie wzialem sobie run prawie bo sprzedawalem w sklepie prawie wszystrkie. nastepnym razem do dodatku przeniose 2 tony run bo robic mi sie nie chce a nie ma gdzie kupic tego dranstwa^^
#25
Escrito 02 junio 2011 - 01:02





Volver arriba






