Strefa domysłów
#1
Posté 28 décembre 2010 - 01:49
#2
Posté 28 décembre 2010 - 11:32
W ME2 jakoś sobie poradzili.Mistrzu napisał...
Druga sprawa która nie daje mi spokoju to jak zostanie rozwiązana
sprawa członków zespołu w następnej części jeśli po raz kolejny
przeniesiemy postać. Nie potrafię też sobie wyobrazić w jakiej sytuacji
będzie gracz który nigdy nie grał w żadną z wcześniejszych gier i trójka
jest pierwszą grą po którą sięga. Znów rekrutacja nowego zespołu ? No
dobra nagadałem się.
Jeśli
chodzi o moje domysły to czekając na nowe DLC stwierdziłem że będzie
miało ono wiele wspólnego z Illusive Man. Czemu? Wychodzi nowy komiks
Mass Effect Evolution. Myślę że będzie to podobny zabieg jak w przypadku
Lair of the Shadow Broker. Najpierw komiks potem DLC, a w samym DLC
myślę że czeka nas pojednanie z Kaidan'em/Ashley + jakieś bajeranckie
misje dla Przymierza.
Modifié par w3rni, 28 décembre 2010 - 11:34 .
#3
Posté 28 décembre 2010 - 01:06
#4
Posté 03 janvier 2011 - 08:22
Mnich21 wrote...
Jeśli ktoś zacznie od ME3 to po prostu będzie jak w ME2 dostaniesz pełny zespół chyba że będzie możliwość grania niepełnym zespołem wtedy może dostaniemy losówke.
Pod warunkiem, że nasza drużyna przeżyje w tym ostatnim DLC przed ME3.
#5
Posté 04 janvier 2011 - 05:25
I tryb multiplayer w ME 3 czyli tworzysz sobie np. Asari , Salarianina , Getha i wybierasz jego pochodzenie czyli tak samo jak w tworzeniu Sheparda i dołączasz do jakiejś gry lub sam tworzysz i jest drużyna na inną drużynę czyli wielka walka na strzelanie oczywiście mogą być inne tryby w multiplayerze. Odwiedzasz tak samo planety i kupujesz pancerz i broń.
Oczywiście to tylko moja sugestia
Modifié par Raf057, 04 janvier 2011 - 05:31 .
#6
Posté 05 janvier 2011 - 11:58
Modifié par drakon 760, 26 septembre 2011 - 01:52 .
#7
Posté 05 janvier 2011 - 02:10
dodatek ME multi czy coś w tym stylu, by mógł powstać ,
trzeba pomyśleć i to jest strefa domysłów
Modifié par Raf057, 05 janvier 2011 - 02:12 .
#8
Posté 05 janvier 2011 - 11:28
A mianowicie zastanawia mnie pewien fakt mający miejsce w ME2, a który to odbywa się podczas misji na Horyzoncie.
Ukazane zostaje jak koloniści zostają porażeni przez robo-robale i nie potrafią się ruszyć - zastygają.
Jeden z takich robaczków podgryza Ashley/Kaidana (zależnie od wyborów) i po chwili robi się z tej postaci ładny żywy pomnik.
Co najciekawsze, to pod koniec tej misji, gdy aktywujemy działo i pokonujemy pretorianina, ukazuje nam się ta postać (Ash lub Kaidan)
Jakim więc sposobem udało im się "odmrozić"? i nie zostali wcześniej zabrani przez Zbieraczy?
#9
Posté 06 janvier 2011 - 10:38
To jest babol jak całe to zakichane spotkanie na Horyzoncie. Naciągane jak guma w o trzy numery za małych gaciach opinających stukilowy kałdun.xsas7 wrote...
Skoro to strefa domysłów, to ja mam taki jeden (na razie)
A mianowicie zastanawia mnie pewien fakt mający miejsce w ME2, a który to odbywa się podczas misji na Horyzoncie.
Ukazane zostaje jak koloniści zostają porażeni przez robo-robale i nie potrafią się ruszyć - zastygają.
Jeden z takich robaczków podgryza Ashley/Kaidana (zależnie od wyborów) i po chwili robi się z tej postaci ładny żywy pomnik.
Co najciekawsze, to pod koniec tej misji, gdy aktywujemy działo i pokonujemy pretorianina, ukazuje nam się ta postać (Ash lub Kaidan)
Jakim więc sposobem udało im się "odmrozić"? i nie zostali wcześniej zabrani przez Zbieraczy?
Inny bezsens to ta "misja" przed porwaniem przez zbieraczy naszej załogi. Raptem wszyscy czują potrzebę lecieć z Shepardem, chociaż poprzednie 100 misji towarzyszyla mu ledwie dwójka, nawet podczas takich karkołomnych zadań jak łażenie po statku zwieraczy czy w brzuchu moby dicka... znaczy żniwiarza.
#10
Posté 06 janvier 2011 - 10:46
Modifié par AkodoRyu, 06 janvier 2011 - 10:46 .
#11
Posté 06 janvier 2011 - 09:31
xsas7 wrote...
Skoro to strefa domysłów, to ja mam taki jeden (na razie)
A mianowicie zastanawia mnie pewien fakt mający miejsce w ME2, a który to odbywa się podczas misji na Horyzoncie.
Ukazane zostaje jak koloniści zostają porażeni przez robo-robale i nie potrafią się ruszyć - zastygają.
Jeden z takich robaczków podgryza Ashley/Kaidana (zależnie od wyborów) i po chwili robi się z tej postaci ładny żywy pomnik.
Co najciekawsze, to pod koniec tej misji, gdy aktywujemy działo i pokonujemy pretorianina, ukazuje nam się ta postać (Ash lub Kaidan)
Jakim więc sposobem udało im się "odmrozić"? i nie zostali wcześniej zabrani przez Zbieraczy?
Ja też o tym myślałem i prawde mówiąc nie wiem co o tym sądzić.
------
A mnie interesuje sposób porozumiewania się Hanarów. Przekazują oni informacje wydając dźwięki jak większość ras w galaktyce, czy też poprzez impulsy świetlne?
Krios mówi nam podczas rozmowy, że przeszedł operację, aby mógł widzieć impulsy (ultrafioletowe?)
wysyłane przez Hanarów.
Modifié par Rurek7, 08 janvier 2011 - 10:11 .
#12
Posté 07 janvier 2011 - 10:15
Rurek7 wrote...
A mnie interesuje sposób porozumiewania się Hanarów. Przekazują oni informacje wydając dźwięki jak większość ras w galaktyce, czy też poprzez impulsy świetlne?
Krios mówi nam podczas rozmowy, że przeszedł operację, aby mógł widzieć impulsy (ultrafioletowe?)
wysyłane przez Hanarów.
Komunikując się z innymi rasami mówią wydając dżwięki, przykaład sprzedawcy na Cytadeli i Noverii a impusami świetlnymi prawdopodobnie rozmawiają między sobą.
#13
Posté 08 janvier 2011 - 10:10
b8008s wrote...
Rurek7 wrote...
A mnie interesuje sposób porozumiewania się Hanarów. Przekazują oni informacje wydając dźwięki jak większość ras w galaktyce, czy też poprzez impulsy świetlne?
Krios mówi nam podczas rozmowy, że przeszedł operację, aby mógł widzieć impulsy (ultrafioletowe?)
wysyłane przez Hanarów.
Komunikując się z innymi rasami mówią wydając dżwięki, przykaład sprzedawcy na Cytadeli i Noverii a impusami świetlnymi prawdopodobnie rozmawiają między sobą.
No dobra.... To w takim razie po co Thane robił sobie tą operacje na oczy, przecież Hanarzy mogli by się porozumiewać z drellami wydając dźwięki. A pozatym ta rasa kosmicznych "meduz" nie wyglada na taką, która potrafi wydawać dźwięki...
#14
Posté 08 janvier 2011 - 12:43
#15
Posté 11 janvier 2011 - 05:01
heh, no jak to PO CO?No dobra.... To w takim razie po co Thane robił sobie tą operacje na oczy, przecież Hanarzy mogli by się porozumiewać z drellami wydając dźwięki.
Przeciez pozostaje kwestia tego czego hanarzy NIE mowia drellom i komukolwiek innemu.. to sie nazywa "podsłuch" , tyle ze w tej wersji to raczej "podgląd".
Thane jest zabójcą, a informacje to połowa roboty, czyz nie?
#16
Posté 11 janvier 2011 - 05:18
#17
Posté 11 janvier 2011 - 06:13
No bo jeśli z innym hanarem mają bardzo ważną sprawę porozumiewają się luminescencją i nikt się nie dowie co to było ;]





Retour en haut






