Ir al contenido

Foto

Rzeczy, które się podobają i nie podobają w ME2


  • Por favor identifícate para responder
65 respuestas en este tema

#26
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2.051 mensajes
Rzecz gustu. Oczywiście niektórych gratów w ME1 było zbyt dużo, i podobnych do siebie. Faktycznie pancerze najczęściej różniły się jedynie nazwą producenta. Ale w porównaniu do ME2 było lepiej, przykro mi.

Sprawa Mako jest dość prosta.
Ludzie nie potrafili się przyzwyczaić do systemu skręcania ( koła + jednostronna blokada układu napędowego ). Dla mnie jako ex-soldiera taki typ skręcania jest znajomy z doświadczenia ( pomimo że z czołgami raczej poza krótkim epizodem nie miałem nic wspólnego ), oraz z doświadczenia fana gierów wojennych. Chwila treningu, i już jeździłem nim po prawie pionowych ścianach ( pomimo że napęd trochę słaby ). Dobrą sprawą są też silniczki odrzutowe, ale nieumiejętnie stosowane potrafią napsuć humoru. Pierwsze minuty też myślałem że przejadę sobie Mako po planecie niczym moją Barracudą z Need for Speed.

#27
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3.665 mensajes
@pinatu
Ale dlaczego Ci przykro? xD Co do przyzwyczajenia się, to nie w tym rzecz. Dla mnie ten dodatek był wciśnięty do ME na siłę, takie coś, żeby wydłużyć rozgrywkę. Nie lubię takich zapchajdziur, szczególnie w tego typu grach. Zresztą nie przepadam za grami wyścigowymi, no może poza Gridem i Dirtem, więc jeżdżenie tym czymś w shooterze jest dla mnie kompletnym idiotyzmem. Z Młotem jest nieco lepiej, bo oglądam go bardzo krótko i jeżdżę po z góry zaplanowanych trasach. Nie tracę więc czasu na bezsensowne "zwiedzanie" masy pustych planet.

Editado por BlindObserver, 17 octubre 2011 - 11:09 .


#28
Anaela

Anaela
  • Members
  • 119 mensajes
Dokładnie, MAKO było wciśnięte na siłę. Ja to oddawałam mężowi aby przejechał planetkę a on biedny przez to przechodził po 2 razy bo na lapku grał sobie a ja sobie na kompie:) Wolałam połazić, postrzelać ze snajperki...
Nie śledzę na bierząco więc zastanwiam się co dadzę z ME3...
Jak jazda to oczywiście NFS ale tylko po miastach a nie po cholernych torach :)

#29
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2.051 mensajes
@Blind...

Cóż, te na których dało się pojeździć nie były znów takie puste.
Widzisz patrzysz na tą grę jako na shooter.
A pomimo swego wyglądu ME1 miała w sobie jeszcze chociaż odrobinę tego RPG, które jak sama nazwa wskazuje obejmuje rolę graną przez gracza, stąd rozumiem przemieszczanie się z pkt.A do pkt.B przy pomocy kierowania pojazdem ( czy np. w innych grach wsiadanie na konia, korzystanie z komunikacji, czy innych możliwości ). Ja w jeżdzeniu Mako widziałem to jako normalną czynność w życiu eksploratora przestrzeni kosmicznej. Poza tematem dodam, że lubię tylko ścigałki, z pewną dozą realizmu, no i głównie nie na asfalcie ( np. Richard Burns Rally ).

Editado por pinatu, 17 octubre 2011 - 11:11 .


#30
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3.665 mensajes
"Poza tematem dodam, że lubię tylko ścigałki, z pewną dozą realizmu, no i głównie nie na asfalcie ( np. Richard Burns Rally )."
"niczym moją Barracudą z Need for Speed" - hehe :)
Tym co mnie wkurzało była ta śmieszna animacja przed każdym lądowaniem MAKO na planecie. Bo ile można oglądać to samo, pomyśleli by może nad jakimś urozmaiceniem. Co do przemieszczania się to przynajmniej w większości starszych gier, w które grałem nikt nie wpadł na pomysł poruszania się tak jak w ME. Nawet taki Fallout umożliwiał jeżdżenie samochodem tyle, że od jednego punktu do drugiego na mapce. To mi się podobało.

#31
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2.051 mensajes
Napisałem że lubię tylko ścigałki z pewną dozą realizmu. Nie napisałem że nie pogrywam też w inne :)
Ten pomysł podchwycili w ME2, i dlatego latamy mini Normandią między systemami słonecznymi.
No a sama animacja lądowania mnie tam nie przeszkadzała, choć niektórym mogła się znudzić. Mnie np. irytują ekrany ładowania w ME2, pomimo żo ponoć jest ich ponad 50 czy jakoś tak.

#32
Holloweang

Holloweang
  • Members
  • 897 mensajes
Poza wszystkimi rzeczami, które zostało tutaj wymienione dodam od siebie pierdółkę, która gry nie utrudnia ale rzuca się w oczy.
Brak animacji przy zawracaniu.
W 1 części Shep ładnie hamował, odwracał się i szedł w drugą stronę a w ME2 robi obrót o 180 jak sam Michael Jackson. Aż mi się odwracać nie chce!

PS. Pojawiła się 9 część mojego opowiadani w dziale ME2 - Twórczość fanów ;)

A co do ścigałek to ja grywam tylko w Shifta na kierownicy:) Jakoś mnie nie ciągnie do tego typu gier (kierownicę biorę od brata) 

Editado por Holloweang, 17 octubre 2011 - 11:33 .


#33
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3.665 mensajes
50? xd To mnie zaskoczyłeś, powiem Ci szczerze, bo mi się wydawało, że jest ich tylko kilka. Mnie też znudziły, ogólnie gry, w których muszę czekać na załadowanie się poziomu są jakieś niedzisiejsze. Oczywiście to warunek działania ich na konsoli, chociaż trzeba będzie zobaczyć jak to będzie wyglądało w przypadku W2 na Xklocka. Co do RBR, o którym wspomniałeś to dla mnie jest to już zbyt wysoki poziom realizmu xD Nie mam kierownicy, nie kupię jej bo mi nie jest potrzebna, a grać na klawiaturze w to nie potrafię.

#34
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2.051 mensajes
No to info o ekranach ładowania wyczytałem tutaj: http://gexe.pl/mass-...164,Ciekawostki ( pkt.7 ).

O tak, RBR nie jest grą dla każdego. Sam mając już dość spore doświadczenie zdobywane latami w kolejnych odsłonach serii Colin, czy TOCA ( zaczynałem już na pierwszym Playstation ), byłem zaskoczony jak mało wiem, i ile jeszcze się muszę w tej materii nauczyć. Niestety ścigałki nie nadają się do gry na klawierce. Na szczęście są gamepady, oraz niezbyt drogie już ( i co ważne nie koniecznie duże ) kierownice.

#35
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1.226 mensajes
Na ( + )

+ element strzelania - dynamika, brak samoistnego przyklejania się do ścian/osłon.
+ większa drużyna, co przekłada się na zróżnicowanie klas/umiejętności do wyboru.
+ wprowadzenie "przerywników" podczas rozmów (aczkolwiek miło byłoby uświadczyć odliczanie czasu użycia - czasami chciałbym usłyszeć cały dialog :P)
+ nowa Normandia SR-2 i... EDI!
+ praca kamery podczas rozmów (bardziej filmowa)
+ minigierki
+ współpraca całej drużyny podczas ostatniej misji (oby więcej takich w ME3, niekoniecznie ze skutkiem śmiertelnym)
+ LotSB, overlord, misja kasumi.
+ misje lojalnościowe dla członków drużyny, aczkolwiek niektóre głupie (patrz. Jack)
+ klimatyczna muzyka, charakterystyczna dla Mass Effect'a
+ kustomizacja pancerza (aczkolwiek sporo ograniczona)
+ spotkanie postaci z poprzedniej części (import save)
+ projekty badawcze/ulepszenia
+ własny varren na Tuchance ;)
+ własna asystentka/sekretarka Kelly
+ pościg taksówką w LotSB[/list]
Na ( - )

- pochłaniacze ciepła, które jednocześnie eliminują "regenerację" ammo (nie można było tego scalić?)
- medigel stracił na ważności (używany tylko do wskrzeszenia poległych towarzyszy)
- wykastrowanie statystyk broni/pancerzy - co mnie obchodzi ich historia?
- niektórzy towarzysze zapomnieli o pancerzach (Jack, Miranda)
- obcasy i maski (inhalatory)! - to chyba taki joke ze strony twórców, a przynajmniej mam taką nadzieję.
- brak możliwości zmiany pancerza towarzyszy (nie mówię o zmianie koloru)
- humor wciśnięty na siłę, przez co bywa momentami żałosny.
- brak wind! (ehh, te rozmówki, lub komunikaty o m.in. efektach naszych działań)
- Młot ma za słaby pancerz i nie umywa się do MAKO (tylko pod tym względem)
- ograniczony rozwój postaci.
- amunicja jako moc.
- mała ilość dostępnych broni oraz słaba przydatność broni ciężkiej (rzadko używana)
- brak rozmów między towarzyszami.
- Wrex się za bardzo ustatkował i "ugrzecznił" (PL ver.)
- gdzie możliwość wyboru wersji językowej?
- w ważnych misjach (np. Horyzont, ostatnia misja) nie odczuwa się takiej presji/klimatu jak misje na Virmire lub Ilos.
- podczas rozmów z towarzyszami (potencjalne LI) brak opcji/kwestii wyboru romansu czy tylko przyjaźni, bądź potwierdzenie zainteresowania LI (tylko w przypadku Mirandy tak jest) przez co obawiam się, że podobnie będzie w ME3 (biorąc pod uwagę kwestię LI s/s) wyklucza to bycie miłym dla postaci (górne opcje dialogowe)
- słabe scenki romansowe - najlepszą ma Jack (!?)

Editado por xsas7, 17 octubre 2011 - 12:11 .


#36
lukitram

lukitram
  • Members
  • 157 mensajes

xsas7 wrote...

- medigel stracił na ważności (używany tylko do wskrzeszenia poległych towarzyszy)

Zdawało mi się, że na którymś poziomie rozwinięcia którychś badań na Normandi, medigel przywraca nam zdrowie i tarcze.

#37
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1.226 mensajes
@up
Zgadza się, po ulepszeniu tak działa, ale co z tego, skoro wystarczy się schować za osłoną, odczekać i ma się ten sam efekt? medi-gel przydaje się do wskrzeszania towarzyszy, bo nic innego podobnie nie działa.

#38
Subject 16

Subject 16
  • Members
  • 648 mensajes
Co mi się podobało? już piszę:
1.Brak mako- Cóż jak na APC nawet się świetnie spisywał, ale jeżdżenie i się nudzenie podczas pokonywania sporego kawałka trasy potrafiło wkurzyć, w ME 2 to zlikwidowali.

2.Normandia v2- No taki statek to ja rozumiem, w ME 1 stara Normandia mogła robić przy niej za stateczek zwiadowczy, i Konkretnie wyglądający sztab mam na V2.

3.Brak wind, może dla innych to wada dla mnie to jest plus, chociaż nie musiałem czekać półtora godziny aż się doczytują tekstury a shepard stoi w windzie i nic nie może zrobić, matko nawet porozmawiać tedy się nie dało z kompanem w windzie.

4.Grafika, no dużo lepiej ME 2 wygląda niż ME 1, bo w pierwowzorze pikselki raziły w oczy :P , w 2 trochę mniej no i lepiej zoptymalizowany jest.

5.Pseudo QTE, no chociaż nie jest jakieś wybitne fajne.Lecz można powiedzieć że jeśli by takie coś by poprawili w ME 3 to może by coś fajnego z tego było choć nie powiem, dawało trochę frajdy .

Teraz wylewanie żółci :P.

1.Linie dialogowe-trochę sztywno im to wyszło, kurczę Nowicki trochę się w czuł w postać shepa, ale dalej to nie to.

2.Nie można było fajnie zjechać TIM'a, albo wyśmiać się z jego furii kiedy był wkurzony na nas jak rozwaliliśmy bazę zbieraczy.

3.Lojalki- większość opierała się na rozwalaniu zastępów klonów, co po prostu było trochę nudne.

4.Wielkie żale i wylewanie Hate na shepa na horyzoncie kiedy powiedział Ash,/kaidanowi że pracuje dla cerberusa, nawet argument że tymczasowo i że nie ufa mu nie podziałał.

5. Brak jakichkolwiek konsekwencji w grze po wykonaniu misji pobocznych np: misja z zaginionym agentem cerberusa i danymi, jeśli daliśmy te dane przymierzu, to powinien też być mail do nas od cerberusa z opierniczeniem nas.

to tyle na razie od mnie.

#39
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 mensajes
MAKO wciśnięty na siłę? Chyba sobie jaja robicie, jeżdżenie nim po planetach dodawały grze klimatu i rzeczywiście było czuć, że to kosmos. Ja nie mam doświadczenia w jeżdżeniu czołgami itp. Ale jazda MAKO jest prościutka i bardzo przyjemna, wyjechać pod górkę nie jest trudno trzeba tylko odrobinę wprawy. MAKO pasował do tej gry acz nie wykorzystali go do końca należycie, ja bym z chęcią w ME3 jeszcze nim pojeździł, zresztą zawsze w ME1 wykonuję wszystkie misje dodatkowe :)Dzięki MAKO ME1 był trochę bardziej zróżnicowany niż ME2 bo w tej drugiej tylko się łazi i strzela, szybciej się to nudzi niż jeżdżenie "Maciusiem".

Ten pomysł podchwycili w ME2, i dlatego latamy mini Normandią między systemami słonecznymi.

O właśnie kolejny minus który tak bardzo mnie irytował, jak mogłem o nim zapomnieć :) Toż to jedna z najbardziej wkurzających rzeczy, stara Mapa Galaktyczna z ME1 była o niebo lepsza. W dodatku jak się ma wiele misji to na mapie zaczyna się ładny burdelik robić i czasem latałem po układach na losowanie czy akurat to ten w którym jest ta misja.

pomimo żo ponoć jest ich ponad 50 czy jakoś tak.

Ich jest 50 lekko innych ale w praktyce takich samych :P Naprawdę to chyba jedne z najpaskudniejszych ekranów ładowania jakie widziałem, oby w ME3 były ładniejsze.

O tak, RBR nie jest grą dla każdego.

Ja "Richarda" mam z CDA i niestety nie mogłem pograć bo mi się podczas szkółki jazdy wywala :/ Parę takich wypadów podczas gry i mi się znudziła :P

Nareszcie bratnia dusza.

Miło mi :)


EDIT:
Acha nie pamiętam czy dodałem do minusów ale na wszelki wypadek jak bym zapomniał :P:
Jeden z najbardizej wkurzających minusów:
Shepard sam się odzywa gdy tego nie chcemy (ograniczona kontrola nad nim), czasem kretyński brak możliwości zachowania się inaczej niż tego chcieli by scenarzyści (np. kłótnia na Horyzoncie, jeden z tekstów w LOSB, końcówka rozmowy z Shialą, brak możliwości bycia miłym i pominięcia romansów- za odmówienie romansu kara w postaci punktów renegata mimo iż odmówimy grzecznie).

Editado por SKODR, 17 octubre 2011 - 02:44 .


#40
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2.051 mensajes
I wszystko w temacie...

Nareszcie bratnia dusza. :)

EDIT. 
Ja mam RBR-a premierowego + patch 1.02 i nigdy problemów.
Poza tym, regularnie wychodzą do niego nawet kilkuset megowe paczki modyfikacji.
Nowe wozy, nowa grafa, aktualizowane statystyki i tabele mistrzostw, i wiele, wiele, wiele innych spraw i rzeczy.

Editado por pinatu, 17 octubre 2011 - 02:57 .


#41
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 mensajes
MAKO. MAKO. Kto mi wyjaśni, co do cholery jest ciekawego w jeździe po pustych planetach tym "czymś" z pochrzanionym sterowaniem? To jakiś żart był. Albo:
- E, panowie, dodajmy jakiś samochodzik i duże przestrzenie, bo gra nam za krótka wyszła!
- Ty to masz łeb! Ale i niech toto chociaż strzela!
- Zara się zrobi, szefie!


Już Młot (którego też nawiasem mówiąc nie lubiłem) był lepszy. Misje z nim przynajmniej były sensowne.


Mapa Galaktyczna - IMO zmiana na plus. W reszcie dawało to jakąś szczątkową rozrywkę. I pokazywało, gdzie jest jaka misja z poziomu Galaktyki. 

Windy. Nie wiem, co ludzie w nich widzą. Toż to było DO NICZEGO. Szczególnie najdłuższa chyba winda Doki - Akademia SOC. Siedzisz przed kompem i patrzysz na stojącego jak kołek Sheparda. Niesamowite... W (paskudnych) ekranach ładowania przynajmniej wiadomo było, kiedy się skończą...

Editado por Robin Blackett, 17 octubre 2011 - 03:11 .


#42
Fragin

Fragin
  • Members
  • 116 mensajes
Nie wiem skad ty wiesz kiedy skończą się te ekrany ładowania. Równie dobrze może mi się kręcić Przekaźnik Masy przez 5 sekund jak i przez minutę. Dzięki windom słyszeliśmy jak nasze poczyniania są komentowane, a członkowie drużyny się do siebie odzywali, bo w ME 2 to chyba wszyscy się obrazili. Mako było wygodne i jeździło się nim przyjemnie, a jak nie chcieliście to ile było misji gdzie brało się Mako i trzeba było jeżdzić pionowo? W misjach głownie się jeździło po płaskich powierzchniach. Przynajmiej nie próbowali wepchnąć jakieś zręcznościówki - mamy XXII wiek, a pojazdy żeby przelecieć z jednego uskoku na drugi, muszą używać jakiś gazów wystrzeliwanych z jakiś nie wiadomo co? No i przejazd pojazdem przez przekaźnik masy! To było coś!

#43
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 mensajes
Po kilkukrotnym obejrzeniu jednego ekranu ładowania naprawdę tak trudno określić, kiedy zbliża się jego koniec? No bez jaj...
Usłyszeć komentarze o dziełach Sheparda to ja se mogłem na Cytadeli w wiadomościach. A nie w windach. A rozmówki między towarzyszami mogłyby występować tak jak w DA:O, losowo, w trakcie przechodzenia z puntku A do B.
A co, jeśli ktoś chciał wypełnić wszystkie misje poboczne w ME1, łącznie z surowcami etc? Był na na Mako skazany. I jeździj tym badziewiem po "nastej" z kolei pustej, różniącej tylko (lekko) ukształtowaniem terenu i paczką tekstur (których było ledwie kilka). Najgorsza część ME1.
Wygodny nie był nawet Młot, a co dopiero Mako.

Editado por Robin Blackett, 17 octubre 2011 - 03:22 .


#44
Fragin

Fragin
  • Members
  • 116 mensajes
No może tobie się kończy ekran zawsze w tym samym miejscu. U mnie ta cholerna winda w Normandii potrafi sobie stać na którymś pokładzie ponad minutę. Rozmówki mogłyby, ale nie występowały. Chociaż w ME 1 to zawsze można było poznać ich zdanie na temat lokacji, czego w ME 2 już nie uświadczymy. A misji pobocznych nikt nie zmuszał do wypełniania. Jeśli Mako takie złe było, to proszę bardzo - na piechotę, tez można się było dostać w większość miejsc.

#45
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 mensajes
I to ma być niby wybór? Kpisz? Ja chciałem wypełniać te misje. Nie chciałem Mako. Nie chciałem pustych planet.  Ale historia Sheparda bez zadań pobocznych jest wręcz wykastrowana. A teksty typu "mogłeś chodzić na piechotę" to możesz... Dobra, nie dokończę.

I tak, mnie ekrany ładowania kończyły się w tym samym miejscu. Dosyć szybko.

Editado por Robin Blackett, 17 octubre 2011 - 03:30 .


#46
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2.051 mensajes
Ja wolałem posłuchać informacji w windach Old Citadel, niż stać jak kołek przed pseudo radiami w ME2. A losowe wymiany poglądów towarzyszy czasem się pojawiają ( zwłaszcza jak za plecami biegną członkowie teamu z ME1 ). Ciekawe że dopiero po tylu latach, Mako stało się kością niezgody na forum. Mnie osobiście zakręciła się łezka w oku jak go znalazłem obok rozbitej SR-1. Gdybym był prawdziwym Shepardem na pewno bym go zabrał, i wolnych chwilach w ładowni odrestaurował, i wara każdemu kto chce se pojeździć :)

EDIT.
Niestety, nie wszędzie się dało pieszo naparzać ze względu na niezbyt gościnną atmosferę ( nawet w pełnym pancerzu z hełmem ).

@Fragin.
Jeśli masz problem z windą na Normandii sprawdź sprawę z koligacją.

Editado por pinatu, 17 octubre 2011 - 03:33 .


#47
Nero Narmeril

Nero Narmeril
  • Members
  • 1.474 mensajes

Jeśli Mako takie złe było, to proszę bardzo - na piechotę, tez można się było dostać w większość miejsc.


A potem wróć na Normandię bez Mako.

#48
aszua

aszua
  • Members
  • 348 mensajes
Skoro temat się ożywił...

Plusy:

- niezłe elementy stanowiące kontynuację z jedynki

- brak MAKO!!! Nienawidzę go i jest jedynym powodem dla którego nigdy nie udało mi się drugi raz skończyć jedynki! Mam wrażenie, że czasowo jeżdżenie nim zajmuje połowę gry. Albo i więcej!

- większa dynamika walki, wolę system pseudo amunicji aniżeli przegrzewanie się broni. Zwyczajnie wolę widzieć na ile mi w danym momencie starczy. No i nie ma tego wkurzającego przyklejania się do ścian.

- bronie - mniej, ale bardziej zróżnicowane i bardziej odczuwalne te różnice w użytkowaniu.

- możliwość samodzielnego kompilowania pancerza - mogłoby być więcej tych części do wyboru, ale ogólnie na plus.

- system ulepszeń tak Normandii jak i broni a nawet postaci. W końcu po coś się te cholerne surowce zbiera.

- a skoro o surowcach mowa, to wolę system z sondami (przynajmniej mogłam sobie w tym czasie wszamać obiadek, albo coś podobnego) niż uwaga, uwaga moje "ukochane" MAKO brrr.

- większa, ładniejsza Normandia - w końcu towarzysze nie muszą bidulki pilnować szafek :P

- a skoro o towarzyszach mowa to jest ich więcej i dzięki temu pojawiło się kilkoro, których polubiłam bardziej od ekipy z jedynki.

- znacznie lepszy wybór LI dla fShepard! W jedynce wyboru właściwie nie było (dla mnie Liara się nie liczy)

- lepszy kontakt z załogą

- w końcu załoga na Normandii i bardzo fajny pomysł z "wykorzystaniem" jej fabularnie.

- Joker i Edi :)

- więcej towarzyszy i większa elastyczność w doborze ich na misje.

- zgadzam się z vanBrovar w kwestii rozgałęziania się umiejętności - wybór między wersją obszarową a mocniejszą, ale punktową.

- współpraca drużyny podczas misji samobójczej - oby więcej tego typu rozwiązań angażujących wszystkich, albo większość towarzyszy

- bardziej zróżnicowane i często ciekawsze questy (werbowanie, lojalki, śledztwa itp)

- mini q odnajdywane przy skanowaniu planet- bardzo mi się podobał np ten z bujającym się statkiem - niby malutki, ale klimatyczny

- minigierki

- QTE - w takiej dokładnie wersji jak w ME2 - jako dodatkowa możliwość w działaniu a nie jako element zręcznościowy - to rozwiązanie podoba mi się bardziej niż takie jak np w Wieśku2.

- większe zróżnicowanie lokacji - albo to moje wrażenie, bo nie muszę do nich dojeżdżać MAKO! :D

- prywatne wiadomości - listy, podziękowania itp

- ogólnie oprawa audio - wizualna - i muzyka i dźwięki i grafika i cutscenki podczas dialogów i podczas misji itp

- parę takich smaczków jak własny varren, własna sekretarka, zbieranie modeli statków i "urządzanie" kajuty.

Plus/minus:

- z jednej strony nie ma tony śmieci z drugiej trochę szkoda, że zupełnie zniknął ekwipunek.

- fajnie, że towarzysze mają swoje pancerze a nie, że ktoś im każe biegać w różowych leginsach, ale mogłyby mieć podobne opcje jak u Sheparda w kwestii statystyk - czyli nie tyle zmieniamy wygląd (albo nieznacznie), ale możemy modyfikować statystyki.

- rozwój postaci - z jednej strony fajnie, że nie ma zapchajdziur i mamy rozgałęzienia z drugiej strony chyba trochę przeholowali z uproszczeniami.

- Garrus - plus za to, że w końcu można z nim romansować i za misje (szczególnie werbunkową), minus za to co z nim zrobili tak od połowy gry i za sam przebieg romansu. WTF? :o

Wady:

- największą jest fabuła - wygląda jak pewne rozwinięcie wątków pomiędzy jedynką a trójką a nie jak samoistna historia rozwijająca wątki.

- za krótka

- brak emocjonalnych wyborów jak ten z Virmira

- brak rozmów między towarzyszami

- scenki romansowe - OMG wykastrowali je! Zresztą jakie scenki? :o

- brak możliwości reakcji na przychodzące prywatne wiadomości - jeśli ktoś prosi nas żebyśmy pozdrowili, albo porozmawiali z kimś z towarzyszy to dlaczego nie mogę tego potem zrobić? :o

- brak możliwości przerwania niektórych scenek

- za mało dialogów z towarzyszami

- DLC wycięte z fabuły

- Cytadela

- za mało q pobocznych

#49
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 mensajes
[quote]Już Młot (którego też nawiasem mówiąc nie lubiłem) był lepszy. Misje z nim przynajmniej były sensowne.[/quote]
Prawie udało ci się mnie rozśmieszyć. Misje z nim były sensowne? Chyba głupio rozwiązane.

[quote]MAKO. MAKO. Kto mi wyjaśni, co do cholery jest ciekawego w jeździe po pustych planetach tym "czymś" z pochrzanionym sterowaniem?[/quote]
Pochrzanione sterowanie to ma Młot nie MAKO, jeżdżenie MAKO było całkiem fajnym dodatkiem i odmianą od strzelania. W ME2 go nie ma i dla tego każda kolejna misji mi się strasznie nudziła, teraz nie potrafię tej gry przejść w całości za paroma przysiedzeniami tylko wykonuję jedną misję i wyłączam.

[quote]W reszcie dawało to jakąś szczątkową rozrywkę. I pokazywało, gdzie jest jaka misja z poziomu Galaktyki. [/quote]
Tak wspaniale latać po mapie galaktycznej jakimś złomem i ciągle dokupywać paliwo i sondy, szlag człowieka trafia przy tym. W dodatku jak pisałem wcześniej narzucenie wszystkich misji na mapę nie jest dobre bo przy kilku na sąsiadujących układach robi się bałagan.

[quote]Niesamowite... W (paskudnych) ekranach ładowania przynajmniej wiadomo było, kiedy się skończą...[/quote]
Akurat windy były o niebo lepsze, można było posłuchać towarzyszy rozmawiających z sobą lub wiadomości, jedyna winda w SOC wcale długa nie była, chyba jakieś parę sekund a to wcale nie o wiele dłużej niż ekran ładowania w ME2, ja tam nigdy nie wiedziałem kiedy te ekrany ładowania się skończą bo nie ma żadnego paska, jedynie na Normandii obserwujemy windę.

[quote]Po kilkukrotnym obejrzeniu jednego ekranu ładowania naprawdę tak trudno określić, kiedy zbliża się jego koniec?[/quote]
No akurat ciężej to określić niż przy jechaniu windą :)

[quote]A co, jeśli ktoś chciał wypełnić wszystkie misje poboczne w ME1, łącznie z surowcami etc? Był na na Mako skazany. I jeździj tym badziewiem po "nastej" z kolei pustej, różniącej tylko (lekko) ukształtowaniem terenu i paczką tekstur (których było ledwie kilka). Najgorsza część ME1.[/quote]
A co jeśli chcę przejść całe ME2 z wszystkimi misjami dodatkowymi i ulepszeniami? Muszę latać po układach złomem szukając misji dodatkowych (w ME1 dostawaliśmy info o nich) a na skanowaniu planet spędza się 2 razy tyle ile na szukaniu 3 złóż na planecie w MAKO, bo w ME2 często ciężko znaleźć to co nam akurat potrzebne do ulepszenia (szlag by trafił tę Platynę dla której ciągle muszę zwiedzać po kilka układów). Albo szperania po układach tylko po to by dowiedzieć się, że tam żadnej misji dodatkowej nie ma. Dzięki wielkie wolę MAKO i "nudne" jeżdżenie po podobnych mapach.

[quote]a chciałem wypełniać te misje. Nie chciałem Mako. Nie chciałem pustych planet.[/quote]
Oj tak mi przykro z tego powodu :D
Aby wypełnić misje dodatkowe trzeba wylądować na planecie i poświęcić parę sekund na dojechanie. To i tak mniej czasu niż dolecenie Normandią w ME2 i przebadanie układu. A misje zbierackie są raczej tylko dla tych którym się to spodobało, ja sam mając nie raz misję z złożami wypełnioną dalej ich szukam bo w sumie czego nie :) Przynajmniej ręka nie boli jak przy machaniu tym szajsem w ME2 przy skanowaniu planet.

[quote]I tak, mnie ekrany ładowania kończyły się w tym samym miejscu. Dosyć szybko.[/quote]
Ja mam 4 GB RAM i ekrany lubiły się przeciągać, czasem na Normandii jazda windą (w ME2) trwała około minuty. Próbowałem różnych rzeczy od reinstalacji systemu, na sterownikach, patchach itp. nic to samo. Mój kumpel też ma to samo więc to wina ładowania gry.

[quote]Ja wolałem posłuchać informacji w windach Old Citadel, niż stać jak kołek przed pseudo radiami w ME2.[/quote]
Dokładnie, ja nigdy w ME2 nie wytrzymałem przy tych pseudo radiach więc jeśli wytrzymałeś to pogratulować cierpliwości :)
[quote]Mnie osobiście zakręciła się łezka w oku jak go znalazłem obok rozbitej SR-1. Gdybym był prawdziwym Shepardem na pewno bym go zabrał, i wolnych chwilach w ładowni odrestaurował, i wara każdemu kto chce se pojeździć :)[/quote]
Ja z chęcią bym tam ten złom Młotem zwany wywalił w ten śnieg a MAKO wyciągnął, przemalował na czarno (a jakże inaczej, w czarnym każdemu autku dobrze ;)) troszkę podreperował, podpiął nitro i dawaj na planety robić zadymy, jak ja uwielbiałem "brać na byka" czołgi Gethów :D Młotem to tylko skaczę w kółko, faszerując rakietami (ew. najlepiej z dystansu bo wrogowie są ślepi) i chowając się bo złom mimo iż nie dostaje to się niszczy (WTF co się dzieje tego nigdy mi się odszyfrować nie dało, po prostu jak wróg strzela to gra chyba sama nalicza mu trafienia mimo iż widać, że kule przelatują obok Młota).

[quote]
- Garrus - plus za to, że w końcu można z nim romansować [/quote]
Przecież w ME1 też można z nim rozmawiać więc czego "w końcu"? Fakt miał mniej rozmówek niż inni ale w ME2 to samo (zaledwie 2 jeżeli nie liczyć tekstu przy lojalce i werbunku oraz romansu, jeśli liczyć to trzeba to też policzyć innym więc i tak mu o wiele mniej wyjdzie :))

Editado por SKODR, 17 octubre 2011 - 04:06 .


#50
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1.226 mensajes
@up
Odnośnie mapy galaktyki, to mi się podobało oznaczenie gdzie jest która misja i ile procent danego układu się odkryło.
Jednak masz rację, że jak się tego nazbierało, to się nakładało wszystko i robił się niezły bajzel.
Niemniej jednak rozwiązanie dobre, tylko wymaga modyfikacji, np. info powinno się pojawiać po najechaniu na dany układ z widoku całej Galaktyki.

MAKO samo w sobie nie było złe, ale jakby mogło jeszcze "skręcać" na boki, tak jak robi to Młot, to byłoby fajniej.
Zresztą, wg mnie MAKO brakuje (z Młota):
- skręcania na boki
- nitro (szybsza jazda)
- większe "podskoki" i manewrowanie w powietrzu
Gdyby mi to dodali w ME3, to Młot poszedłby w odstawkę, a pustych planet może być jeszcze więcej niż w ME1.
Poza tym, mam do tego pojazdu sentyment z misji na Virmire i Ilos.

SKODR wrote...

- Garrus - plus za to, że w końcu można z nim romansować

Przecież w ME1 też można z nim rozmawiać więc czego "w końcu"? [...]

Rozmawiać, a romansować, to dwie różne rzeczy, chyba, że Ciebie by też zadowalało w ME1 tylko rozmawianie z Liarą. ;)

Editado por xsas7, 17 octubre 2011 - 04:25 .