Dokładnie, drakon ma rację, zawsze lepiej oczekiwać najgorszego, można się potem miło rozczarować

Po zagraniu w ME1 oczekiwałem po ME2 bardzo dużo, byłem pewien, że Biowre nie zawali roboty i zrobi jeszcze lepszą grę niż ME1 no cóż trochę ich za szybko wychwaliłem. I choć ME2 to dobra gra to... no właśnie tylko dobra, dobre gry może sobie robić City Internactive czy inne mniej znane studia, Bioware ma robić gry rewelacyjne, przesiąknięte wspaniałym klimatem, pełne rozmachu, świetnych postaci oraz genialną fabułą a dla mnie niestety ME2 taki nie był, nie wiem czemu nie mogłem poczuć choć odrobiny klimatu, fabuła to zapchajdziura pomiędzy ME1 a ME3 a z postaciami nie czułem absolutnie żadnej więzi. Dla tego ME2 to dla mnie gra "Tylko dobra" a co w przypadku Bioware oznacza "przeciętna"

(tzn. dla niekumatych, Bioware ma trochę wyższy poziom robienia gier niż inne firmy). Dla tego patrząc na ostatnie ich produkcje (ME2, DA 2) nie jestem pozytywnie nastawiony do ME3 (ale negatywnie także), może i DA 2 robiła inna grupa ale to jednak znaczek Bioware i naprawdę wiele graczy nie będzie się bawiło w "kto to naprawdę zrobił" tylko wystawi opinie Bioware i tym samym ME. Dodając do tego, że Bioware obiecuje strasznie dużo graczom (choćby to, że ME3 zadowoli wszystkich-czysta bzdura, nikt tego w życiu nie dokona, czy ta nieliniowość na 1000 sposobów) a jakieś 80% z tych obietnic nie są w stanie po prostu spełnić. Dla tego lepiej jest mówić sobie prawdę prosto w oczy niż mieć na nich klapki i widzieć tylko kolorki, prawda jest brutalna, boli ale cóż, trzeba ją znać