Pójście ścieżką neutralną będzie bardzo trudne, ale jednak możliwe czyli może nie będzie trzeba wybierać, która rasa ma zginąć a która przeżyć.
Przydałoby się też sensowne wytłumaczenie jak to jest możliwe, że Shepard nawala do Żniwiarza z armatki i wydaję się, że ten to odczuwa. Skoro z jednym Suwerenem cała piąta flota Przymierza miała poważne problemy.
Martwi mnie jeszcze fakt, że BioWare zapowiada, że decyzje z poprzednich części będą się bardzo liczyć ( chciałbym aby tak było ). Jednak z prezentowanych materiałów odnoszę wręcz odwrotne wrażenie np. decyzja w sprawie badań nad lekiem dla krogan wydawała się ważna a okazuje się, że salarianie dysponują płodną korganką. Na jednym screenie jest geth w barwach Cerberusa myślałem, że Cerberus po uwolnieniu brata doktorka z placówki nie będzie w stanie kontrolować gethów.
Nie grałem jeszcze na kanonce, ale czytałem na forach, że w wiadomościach mówią coś o raknii i jeśli dobrze pamiętam to miało związek z klonowaniem. Oczywiście możliwe jest, że przedstawiana wersja to wersja kanoniczna i wybory będą się naprawdę liczyć jak obiecuję BioWare, ale przez materiały, które pokazują mam co do tego wątpliwości.
Niepokoi mnie też fakt, iż BioWare mówi, że wszystkie decyzje, które podjął gracz są dobre a studio nie chcę karać graczy za błędy. Szkoda, że BioWare nie chcę karać graczy za "złe" decyzje, które podjęli a nagradzać za "dobre". Jak oni chcą pogodzić taki stan rzeczy jeśli nasze wybory w dwóch poprzednich częściach mają być naprawdę ważne dla fabuły. Chciałbym mi im się to jakoś udało, ale obawiam się, że pod tym względem będzie podobnie do ME2.
Niby różnice przechodzenia gry z różnymi decyzjami podjętymi w jedynce można uznać za znaczące, ale sam/a główny/a bohater/bohaterka nie odczuwa zbyt mocno wagi decyzji z poprzedniej części. Może jednak mimo wszystko BioWare uda się spełnić tą obietnicę o ważności wyborów z poprzednich części w ME3.
Modifié par drakon 760, 09 juin 2011 - 10:08 .