Plotki ploteczki - Mass Effect 3 [SPOILERY]
#851
Posté 14 juin 2011 - 07:49
#852
Posté 14 juin 2011 - 08:11
#853
Posté 14 juin 2011 - 08:34
1. Miranda jest modyfikowana genetycznie- nie dzialaja na nia srodki srodowiskowe.
2. Kmbinezon ma strukture segmentowa (szesciokaty na zblizeniu) - kazdy z nich jest elementem nano pancerza chroniacego przed ostrzalem. Generuje rowniez bariere energetyczna o modulowanym zasiegu. Mozna wiec funkcjonowac w 'bomblu' pola energetycznego. Jak odnawiaja sie tarcze, widac, ze maja jajowaty ksztalt wokol sylwetki postaci.
3. Jack i Miri sa biotykami - potrafia tak manipulowac efektem masy, zeby uniknac wystawienia na czynniki zewnetrzne.
#854
Posté 14 juin 2011 - 08:38
Ale z tą odpowiedzią numer 2 to przesadziłem zwyczajnie nie wierze
#855
Posté 14 juin 2011 - 10:59
aszua wrote...
Naprawdę nie wiecie czemu Miri biega taka roznegliżowana? No tak, boście faceci! A lata tak mianowicie, dlatego, iż: nie ma w całej galaktyce faceta czy robota (wszak robot to "on" prawda:D), który ośmieliłby się strzelić w owe cycki! To lepsza ochrona od płytowej zbroi a i ma dodatkowy efekt rozpraszania uwagi! Phiiii a niby tacy znawcy i stratedzy z Was!A co do zastosowania szpilek, to życzę Wam żebyście nigdy, przenigdy nie mieli okazji przekonać się na własnej skórze (czy tam tym czym innym:P)hehehe.
seto-kun wrote...
Tak, piersi Mirandy jako broń odwracająca uwagę. Facet ma ją zastrzelić ona się do niego odwraca i bidak zagapiwszy się zapomina co miał właśnie zrboić. To zapewne będzie jeden z jej ataków specjalnych w ME3
. Strzeżcie się żołnierze cerberusa
. (żeby nie było, Miri jest jedną z moich ulubionych postaci w ME2)
Ha, ha, ha!
No ale popatrzcie. Ja na ten przykład byłam mocno niezadowolona, że moja ponętna Shepard musiała przez całą ME2 biegać zapuszkowana. Zdecydowanie wolałabym dla niej coś pomiędzy puszką, a lateksowym kombinezonem Miri.
I drodzy Panowie, uważam, że to dobrze świadczy o Waszej kondycji jeśli lubicie popatrzeć u takiej Miri na to i owo.
Z drugiej strony czy np. taki Kaidan nie mógłby czasami na statku poparadować z gołą klatą ;P -jakaś siłownia albo co? W końcu żołnierz powinien dbać o formę ;P
#856
Posté 14 juin 2011 - 11:00
#857
Posté 14 juin 2011 - 01:24
#858
Posté 14 juin 2011 - 02:01
#859
Posté 14 juin 2011 - 02:13
aszua wrote...
Wystarczyłby pod warunkiem że nie zdejmowałby hełmu :>
No jak dla mnie, to musiałby się jeszcze nie odzywać ;P
#860
Posté 14 juin 2011 - 02:30
Nenka wrote...
No ale popatrzcie. Ja na ten przykład byłam mocno niezadowolona, że moja ponętna Shepard musiała przez całą ME2 biegać zapuszkowana. Zdecydowanie wolałabym dla niej coś pomiędzy puszką, a lateksowym kombinezonem Miri.W końcu moja Shepard jest taka kobieca
A tak też mnie to irytowało w ME2. Po założeniu różnych ulepszeń na pancerz Moją Panią Komandor od Pana Komandora odróżniała właściwie tylko głowa. Ciekawe czy w ME3 też zapuszkują nas na wejściu w Pancerz N7 i czy będzie można go zmienić na coś innego czy tylko zmodyfikować jak w ME2. A skoro o tym mowa to wiemy już że będziemy mogli modyfikować zbroje towarzyszy. Ale ciekawe w jakim stopniu. Czy pod hasłem "modyfikować" Panowie z BW rozumieją między innymi zmieniać pancerz na jakiś inny (ME1) czy po prostu dokładać do noszonych pancerzy jakieś dodatki zwiększające to i owo (zbroja Sheparda w ME2). Jak dla mnie modyfikować bardziej pasuje tdo tej drugiej wersji. Chyba że wymyślą coś po środku.
Modifié par seto-kun, 14 juin 2011 - 02:32 .
#861
Posté 14 juin 2011 - 03:18
#862
Posté 14 juin 2011 - 03:31
Ponadto dużo jest informacji o tym, że jak na razie jest to jeszcze faza eksperymentów. Co i w jakim stopniu będzie można modyfikować - to jeszcze pewnie EA i BW nam potwierdzi.
--------
Na E3 zabrakło mi sceny, o której mówił Jo Juba (z Gameinformera) w streamingu po wycieczce po EA w sprawie ME3.
ŻNIWIARZ WALCZĄCY Z MIAŻDŻYPASZCZĄ!
Chyba, że coś przegapiłem...
Modifié par umbra04, 14 juin 2011 - 03:38 .
#863
Posté 14 juin 2011 - 04:35
Ja zauważyłem, że sci-fi/fantasy wewnętrzenie spójne tylko na tym zyskują. Co ciekawe to właśnie te najmniej przegięte zdobywają największą popularność od Tolkiena po Georga R. R. Martina - ciężko traktowac poważnie historię gdy odbywają się jakieś cuda-niewidy. Z sci-fi/space opera podobnie, np. Battlestar Gallactica - ciężkie klimaty, które rozwaliły by biegający panie i panowie w stringach.Hakakken wrote...
Osobiście już dawno wyleczyłem się z szukania realizmu w produkcjach s/f i fantasy:P
Czyż nie za brak onego realizmu tak je kochamy?
Realizmu mamy wszędzie na codzien do obrzygania.
To dokładnie ten sam problem a Ash nie muszę sobie wyobrażać. Widziałem ją w pierwszym Mass Effect i ciężki pancerz też - dzięki temu była dość wiarygodna jako space marine. Materiały może i sa lepsze ale co wtedy ze sporą ilością gołej skóry (Jack, Samara)?Wyobraźcie sobie Ash w cięzkim pancerzu w którym nie widac "kragłości". A moze nie wyobrazajcie sobie nawet:P Zamiast tego pomyslcie sobie ze w daaaallekiej przyszłości będą takie materiały które będą wytrzymywały strzał z haubicy:P Czepiacie się "latexów" Mirandy czy Samary(lojalka) podczas gdy Jack biega niemal z "gołą klatą "(tio dopiero jest wyzwanie do wytlumaczenia:P)
W tych dobrych występuje, przykłady wyżej. No i spróbuj pływać w D&D mając na sobie zbroję płytową, życzę szczęścia. Oczywiście pojawiają się lateksy i kolcze staniki ale wtedy mało kto potraktuje traktuje na serio to co widzi, szczególnie gdy kamery ciągle skacze między dekoltem a pośladkami bohaterek gry (Mass Effect 2).Realizm w produkcjach Fantasy tez nie wystepuje:P MOzna plywac w pełnej zbroi płytowej mając budżet małego królestwa w złocie upchnięty w kieszeni. Wiec niczym sa przy tym "fantasy armory" odsłaniające więcej niż zasłaniające.
#864
Posté 14 juin 2011 - 08:11
[quote]umbra04 wrote...
Ale czy to jedno? Normandia wykonuje piruety a załoga stoi spokojnie nogami w dół (pola efektu masy najwyraźniej z wersją jednokierunkową dające efekt sztucznej grawitacji). Ale jak tylko Normandią zacznie bujać w atmosferze planety, nad którą dryfuje martwy Żniwiarz - to od razu rzuca załogantami na boki...[/quote]
Możesz mi wyjaśnić, gdzie w próżni kosmicznej jest góra, a gdzie dół? Pola efektu masy tworza sztuczną grawitację na statku w taki sposób, żeby dociskało załogantów do podłogi z odpowiednią siłą. Normandia może sobie kręcić "piruety", beczki i pętle, a i tak w subiektywnym odczuciu pasażerów wszystko będzie w porządku.
Po prostu nigdzie w pobliżu nie ma innego ciała dostatecznie gęstego (czyt. o dostatecznie dużej masie. Zaczyna świtać? Masa - grawitacja?), aby wytwarzana przez nie siła grawitacji powodowała u ludzi wariowanie błędnika. Atmosfera planety natomiast to już zupełnie inna bajka.
[quote]O kwestii kierunku grawitacji można też porozmawiać w kontekście ME1 kiedy Shepard wychodzi z windy zmierzając do komnat rady pod sam koniec gry. Niby ma buty magnetyczne ale idzie sobie spokojnie w pionie i nic go na plecy nie ciągnie.[/quote]
J.w. Niby co ma go na plecy ciągnąć?
[quote]Na Ilos Vigil nie ma energii, żeby podtrzymywać kapsuły ale jak sobie walnął barierę w korytarzu to już mu bateryjek szkoda nie było...[/quote]
Wyczuł najpierw Sarena cuchnącego Żniwiarzami, a potem Sheparda, który został przecież obdarowany przez Przekaźnik "myślą proteańską". Tłumaczyć dalej?
[quote]O tym jak na Omedze otrzymywana jest grawitacja i jak jest możliwe, że (widać w czasie lotu) płoną ognie nad kominami (spalarnie? rafinerie?) tego nie wiem zupełnie.[/quote]
I znowu - każde ciało posiadające masę wytwarza grawitację (czyli przyciąga inne ciała). Ta wielka asteroida, na której wybudowano Omegę również. Dodatkowo pola efektu masy do spotęgowania siły grawitacji i utrzymywania sztucznej atmosfery - i gotowe. Jest powietrze (w tym tlen) i grawitacja, masz więc i ogień, i dym.
[quote]I do jasnej cholery - gdzie podziewają się martwe ciała? Powinienem się móc schować za ich stertą! A tu wystarczy spojrzeć nie w tą stronę i zaraz jakieś niewidzialne służby porządkowe zamiatają po mojej robocie! Bezczelni![/quote]
A to z kolei jedna z wielkich tajemnic wszechświata
[quote]Reasumując - byłoby miło, gdyby wszystko trzymało się kupy.[/quote]
Jak widzisz - większość się trzyma (kupa też wytwarza grawitację)
[quote]Ale nie będę płakał i sarkał dlatego, że tak nie jest. Bez stresu i zgrzytania zębami włączę sobie gwiezdne wojny nie zastanawiając się czy możliwe jest utrzymanie plazmy w polu elektromagnetycznym przy użyciu reaktora mieszczącego się w latarce. Bo przecież nie ma czegoś takiego jak moc...)[/quote]
Akurat w Gwiezdnych Wojnach nie musisz się nad tym zastanawiać. Przecież ci to wytłumaczyli. Zaawansowana technologia pozwala im tworzyć potężne generatory wielkości latarki, a wszechobecna w uniwersum Moc (a może nawet zwyczajne pole siłowe) utrzymywać plazmę w klatce (lepsze to niż laserowy miecz...). Wyjaśnione? Wyjaśnione. Nieważne jak nieprawdopodobne to się wydaje z punktu widzenia naszej rodzimej rzeczywistości. Ważne, że jako tako "trzyma się kupy". I tylko o to mi chodzi, a nie kurczowe chwytanie się rękami i nogami "realizmu". W końcu to s-f.
[quote]Hakakken wrote...
... O TO TO:P
Chcecie realizmu włączcie sobie wiadomości:P[/quote]
Jasne. Zapewniam cię, że w dzisiejszych "wolnych" mediach więcej jest fantasy i s-f niż w niejednej książce z tego gatunku.
[quote]seto-kun
Skupmy sie lepiej na jakichś konkretach dotyczących gry... [quote]
Na konkretach? W temacie "Plotki i ploteczki"? Ciekawe...
Modifié par _KamiliuS_, 14 juin 2011 - 09:25 .
#865
Posté 14 juin 2011 - 08:45
Jasne. Zapewniam cię, że w dzisiejszych "wolnych" mediach więcej jest fantasy i s-f niż w niejednej książce z tego gatunku.
po przeczytaniu twojego posta zauważyłem że stopień realizmu książek fantasty/sf jest wprost proporcjonalny do fantastyczności realnego świata
albo prościej: książki filmy gry fantasty / SF są bardziej realne niż nasz w większości powalony świat
Modifié par Daelin, 14 juin 2011 - 08:45 .
#866
Posté 15 juin 2011 - 06:35
[Lubię rzeczową dyskusję
1. Pole efektu masy tworzy sztuczną grawitację na statku. Najwyraźniej źródło owej grawitacji musi być na najniższym pokładzie - bo przecież na całym statku chodzimy głową do góry (a gdzie góra a gdzie dół na statku możemy bez problemu określić).
Jak rozumiem kiedy lecimy nad jakąś planetą na załogę również oddziałuje grawitacja tej planety. Czyli jak - sumuje się ze sztuczną grawitacją Normandii? Nie widziałem, żeby w drodze do martwego Żniwiarza rozpłaszczyło kogoś na podłodze. A jeśli się nie sumuje - czytaj nie ma wpływu, bo statek ma własne pole efektu masy - to niby czemu 'atmosfera planety to zupełnie inna bajka'?
2. Shepard w ME1 jedzie widną. Widna jedzie w górę. Shepard wychodzi z windy i staje do niej pod kątem 90'. To znaczy, że 'dół' z którego jechała winda, jest teraz za jego plecami. Pojawia się więc wątpliwość - gdzie teraz jest 'kierunek' grawitacji. Osobne pole efektu masy jest skonstruowane w samej windzie, natomiast już na ścianie wieży Cytadeli go nie ma?
[a jak już przy tym jesteśmy, to po zniszczeniu Suwerena jedna z jego nóg/części wpada przez okno do komnat rady (i wszyscy zastanawiamy się czy przygniotła Sheparda). A kiedy Anderson szuka ocalałych - dach, ściany i okna komnaty są całe a atmosfera nietknięta...)
3. Jeśli spojrzysz na plan Omegi to:
a) Asteroida znajduje się w górnej (patrząc z punktu widzenia grawitacji na stacji) części stacji kosmicznej.
b) Omega ma 7,8 mln mieszkańców. Zakładając nawet nie tak duże zagęszczenie (co jak się zobaczy koczujących Vorchów jest trudne do przyjęcia) to może Asteroida ma jakieś 100 (może nawet 200) km średnicy. Oznacza to, że ok - ma masę, ale skoki miałyby po 50m a Shepard ważyłby jakieś 2 kg.
c) Omega została zbudowana przez Żniwiarzy (ostatnia książka o tym mówi). Obstawiam więc, że tam za sztuczną grawitację też odpowiada pole efektu masy. Ewentualnie - choć tego nie widać na cut scenkach - cała stacja obraca się a asteroida robi za koło zamachowe - i tak powstaje odczucie grawitacji. Ale to domysł.
d) Ok - sztuczna atmosfera WEWNĄTRZ stacji - to i dymy i ognie i bóg wie co jeszcze. O tym, że nie ma jakiegoś pola siłowego wokół stacji, które utrzymywałoby atmosferę wiemy z misji rekrutacyjnej Mordina - każda dzielnica (moduł stacji) ma własny system podtrzymywania życia. Co za tym idzie, na ZEWNĄTRZ stacji nie ma atmosfery. A ogień płonie (filmik lądowania Normandii na Omedze, ostatnia sekunda - widać płomień wylatujący z komina).
4. Gwiezdne wojny
Myślę, że zostaniemy przy serii ME - bo zaraz wciągniemy teleportację ze Star Treka i odwieczne pytanie - dlaczego obcy zawsze wyglądają jak ludzie tylko z dziwnymi wypustkami na głowie??
PS. Proponuję dalszą dyskusję przenieść do nowego tematu;) A to miejsce pozostawić nowym informacjom i domysłom - co też czeka nas w ME3.
#867
Posté 15 juin 2011 - 07:49
To akurat proste do wyjaśnienia. Wygląd obcych to efekt ograniczonego budżetu, Star Trek to tylko serial TV. Wraz ze wzrostem popularności rósł budżet i obcy zaczęli inaczej wyglądac np. Klingoni.umbra04 wrote...
4. Gwiezdne wojny
Myślę, że zostaniemy przy serii ME - bo zaraz wciągniemy teleportację ze Star Treka i odwieczne pytanie - dlaczego obcy zawsze wyglądają jak ludzie tylko z dziwnymi wypustkami na głowie?
Równie nieciekawy obraz obcych w grach wynika z innych ograniczeń.
Modifié par michal_w, 15 juin 2011 - 07:50 .
#868
Posté 16 juin 2011 - 02:54
#869
Posté 16 juin 2011 - 03:35
#870
Posté 16 juin 2011 - 03:43
#871
Posté 16 juin 2011 - 03:53
#872
Posté 16 juin 2011 - 03:57
#873
Posté 16 juin 2011 - 04:04
Moim zdaniem - mylisz się. Twórcy wielokrotnie dementowali jakąkolwiek formę multi w ME3 i nie ma najmniejszych powodów, żeby zdanie zmienili.
#874
Posté 16 juin 2011 - 04:14
#875
Posté 16 juin 2011 - 05:19
Multi w ME3? - nie, ale multi w innej grze z serii ME to już jak najbardziej.
Tyle, że bardziej jest już prawdopodobne MMO ME, niż sam tryb multi w ME3 bądź osobnej grze z tego uniwersum.
Właściwie to nie miałbym nic przeciwko temu jeśli miałaby się pojawić kolejna trylogia ME ale już z zaimplementowanym trybem multi.




Ce sujet est fermé
Retour en haut





