Aller au contenu

Photo

Plotki ploteczki - Mass Effect 3 [SPOILERY]


  • Ce sujet est fermé Ce sujet est fermé
1264 réponses à ce sujet

#1076
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 messages

SKODR co się dziwi w tej barmance?

Sorry, ale nie rozumiem tego pytania.

Po pierwszym ME sądziłem, że wątek "ojca" Liary się pojawi w trylogii ME dopiero po sptkaniu z Athetą ten wątek się pojawił a po SB w którym Atheta patrzy na zdjęcie Liary prawdopbobieństwo, że Liara jest jej córką znacznie wzrosło. Można to naprawdę ciekawie rozwinąć.

Nie, wątek ojca Liary pojawia się już w ME1 podczas rozmowy Sheparda z Liarą a nie dopiero w dwójce, w ME2 praktycznie nie ma o nim mowy tylko ten jeden wid tyle narobił.
A Atheta może też patrzeć na zdjęcie Liary z względu, że jej córkę przypomina ale nie musi nią być. Skoro można to ciekawie rozwinąć to może podasz przykład? Bo ja widzę tylko mizernotę z braku lepszego pomysłu u scenarzystów. Jak chcieli zrobić z niej "ojca" Liary to mogli dać jakąś większą rolę, w ME3 to już za późno, a tu taki bardzo słaby NPC, do du...

Spotkanie Liary z jej "ojcem" może być bardzo wzruszające.

Może być wzruszające ale Bioware może też zawalić sprawę, jak walną Athetę jako "ojca" to w pełni zniszczą to co mogło być niezłym zwrotem akcji.

Tylko, że zdoloności biotyczne rozwijają się przez całe życie a Liara w bardzo młodym wieku jak na asari dysponuje silnymi mocami biotycznymi.

Czy takimi silnymi to ja nie wiem, w każdej grze ma inne moce więc to trochę bezsensu podawać to jako argument, w ME1 była potężna tak jak Shepard-biotyk, Ashley tak samo jak Shepard-żołnierz itp. W ME2 miała wprawdzie 2 moce fajniejsze ale już (jeśli nie zmienią tego co nam pokazali) w ME3 będzie słabsza bo tylko 2 moce skuteczne i to w dodatku żadnego pocisku którym by się mogła bronić nie ma, więc wcale taka potężna nie jest, nie przesadzajmy.

I najważniejsze czego Atheta chcę od Liary jeśli nie jest jej córką. Jak mówiłem zabicie Liary dla matki asari nie stanowiłoby żadnego problemu.

To czego chce to nie wiem, jak mówię może być to zemsta za zabicie córki (Tela lub Nyxeris) a to jest po LOSB więc nie może jej znaleźć. Wprawdzie Nyxeris można już zabić w ME2 i później nie wykonywać LOSB więc obstawiam Telę. Czekam na ME3 by zobaczyć czy się rozczaruję czy raczej Bioware wykorzysta potenciał drzemiący w "ojcu" Liary.

Tylko, że czas w tym przypadku nie ma żadnego znaczenia Samara sama jest zdrowa, ale od urodzenia posiada geny, które mogą sprawić, że w związku z inną asari narodzi się Ardat Yakshi chyba, że druga asari też musi posadiać wadliwy komplet genów by narodziła się Ardat Yaksi.

No właśnie Adrad-Yakshi są zazwyczaj potężne (jak mówi Samara) więc Liara może mieć coś (ich potęgę) ale nie jest chora. Nie wiemy dokładnie jak ta choroba przebiega, mamy tylko zarys tego.

Poza tym to zastanawiające, że Atheta wylądowała akutat na Ilium mogła
sobie znaleźć inną planętę a skoro wybrała Ilium to możliwe, iż chciała
być bliżej córki i mimo tego co mówiła to jest podejrzane, że matka
asari pracuje jako barmaka.

To, że pracuje jako barmanka to ci tłumaczy gdy się jej zapytasz, a na Illium mogła być już dużo wcześniej, niby skąd miała wiedzieć, że Liara pracuje właśnie tam? Dla mnie to mało podejrzane, że pracuje jako barmanka, mogła się z łatwością zatrudnić jako sekretarka Liary gdyby chciała być blisko niej bo krycie się w barze to kiepski pomysł.

Modifié par SKODR, 14 juillet 2011 - 02:07 .


#1077
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
[quote]SKODR wrote...

[quote]SKODR co się dziwi w tej barmance?[/quote]
Sorry, ale nie rozumiem tego pytania.[/quote]
Sprecyzuje. Cóż takiego w jej zachowaniu i wygldzie sprawia, iż uważasz ją za dziwną?
[quote]
[quote]Po pierwszym ME sądziłem, że wątek "ojca" Liary się pojawi w trylogii ME dopiero po sptkaniu z Athetą ten wątek się pojawił a po SB w którym Atheta patrzy na zdjęcie Liary prawdopbobieństwo, że Liara jest jej córką znacznie wzrosło. Można to naprawdę ciekawie rozwinąć.[/quote]
Nie, wątek ojca Liary pojawia się już w ME1 podczas rozmowy Sheparda z Liarą a nie dopiero w dwójce, w ME2 praktycznie nie ma o nim mowy tylko ten jeden wid tyle narobił.
A Atheta może też patrzeć na zdjęcie Liary z względu, że jej córkę przypomina ale nie musi nią być. Skoro można to ciekawie rozwinąć to może podasz przykład? Bo ja widzę tylko mizernotę z braku lepszego pomysłu u scenarzystów. Jak chcieli zrobić z niej "ojca" Liary to mogli dać jakąś większą rolę, w ME3 to już za późno, a tu taki bardzo słaby NPC, do du...[/quote]
Pojawia się w rozmowie, ale nie sądziełem, iż będzie kontynuowany w kolejnych częściah a speukulacje, że Liara jest córką Athety zaczęły przybierać na sile w SB gapiła się na zdjęcie Liary. Wątek może nie jest szczególnie rozbudowany, ale jeśli Liara będzie córką Athety to BioWare rozwinie go w ME3. Dlaczego za późno by dać Athetcie dużą rolę w końcu jest matką asari a w barze pracuje najprawdopodobniej bo chcę być bliżej Liary. Jeśli Liara przypomniałaby córkę Athety to BioWare nie powinno nam tego pokazywać bo to nic nie wnosi do fabuły a pokazali czyli możliwość, że Liara jest jej córką wzrosła procentowo.

To taki przykład na szybko. Lądujemy na planecie asari i staramy się pozyskać je jako sojusznika do walki ze Żniwiarzami, ale by móc się o to starać potrzebujemy protekcji jednej z matek asari. Ponieważ znamy tylko Athete to udajemy się do niej z prośbą na Thessie lub Ilium ( z pewnością będzie można ją znaleźć jeśli Liara okaże się jej córką). Atheata nie chcę się w to angażować, ale widząć Liarę u naszego boku lub wiedząc, że Liara jest z nami Atheta się zgadza. Dzięki Athecie poruszamy się w miejscach dostępnych tylko dla najażniejszych asari na Thessi. W międzyczasie okazuje się, że jedna z matek asari jest zindoktrynowana Atheta ją zabija i trafia do więzienia gdyż nie ma na to dowodów, ale audniencji nie da się już cofnąc i inne matki asari nas wysłuchają. Odwiedzamy Athete w więzeniu i wyjawia nam, że jest "ojcem" Liary i prosi byśmy mieli uważali na Liarę a jak jesteśmy z Liarem z wiązku to ta romowa przbiega w torchę innej atmosferze. Atheta prosi również byśmy nie mówlil Liarze, że jest jej córką gdyż karą za zabicie matki asari jest śmierć (egzekucja Athety ma zostać wykonana w trybie pilnym)a ona nie chcę by Liara cierpiała, ale Liara podsłuchuje rozmowę i włącza się do rozmowy i jest ostatnia rozmowa między Liarą a Athetą gdyż wkrótce zostanie wykonany wyroka na Athecie)lub wyjawimy t Liarze przy końcu ME3, że jest córką Athety. Możliwe też, że przekaże jakiś prezent dla Liary. Tylko jak mówię to taki pomysł na szybko. 
[quote]
[quote]
Spotkanie Liary z jej "ojcem" może być bardzo wzruszające.[/quote]
Może być wzruszające ale Bioware może też zawalić sprawę, jak walną Athetę jako "ojca" to w pełni zniszczą to co mogło być niezłym zwrotem akcji.[/quote]
Myślę, że spotkanie, które przedstawiłem jako pomysł na ciekawe rozwinięcie wątku Althety jako "ojca" Liara można uznać za wzruszające i to, że Atheta będzie "ojcem" Liary wcale tego wątku nie zniszczy.
[quote]
[quote]Tylko, że zdoloności biotyczne rozwijają się przez całe życie a Liara w bardzo młodym wieku jak na asari dysponuje silnymi mocami biotycznymi.[/quote]
Czy takimi silnymi to ja nie wiem, w każdej grze ma inne moce więc to trochę bezsensu podawać to jako argument, w ME1 była potężna tak jak Shepard-biotyk, Ashley tak samo jak Shepard-żołnierz itp. W ME2 miała wprawdzie 2 moce fajniejsze ale już (jeśli nie zmienią tego co nam pokazali) w ME3 będzie słabsza bo tylko 2 moce skuteczne i to w dodatku żadnego pocisku którym by się mogła bronić nie ma, więc wcale taka potężna nie jest, nie przesadzajmy.[/quote]
Ja nie sugerueje się tym jak  BioWare zmienia moce Liarze dla mnie to nie ma znaczenia. Ważne jest to, że w młodym wieku Liara posiada silny potencjał biotyczny. Sama nam powiedziała, że jej Nexeris miała za słabe bariery biotyczne. Inne asari w wieku Liary nie są obdarzone tak silnym potencjałem biotycznym a część asari ma nikłe zdolonści biotyczne w tym wieku. Szkoda, że BioWare tak eksperymentuje z jej mocami, ale mając osobliwość i tak jest będzie dużym wsparciem dla drużyny nawet jeżeli w ME3 nie będzie posiadała odkształcenia.
[quote]
[quote]I najważniejsze czego Atheta chcę od Liary jeśli nie jest jej córką. Jak mówiłem zabicie Liary dla matki asari nie stanowiłoby żadnego problemu.[/quote]
To czego chce to nie wiem, jak mówię może być to zemsta za zabicie córki (Tela lub Nyxeris) a to jest po LOSB więc nie może jej znaleźć. Wprawdzie Nyxeris można już zabić w ME2 i później nie wykonywać LOSB więc obstawiam Telę. Czekam na ME3 by zobaczyć czy się rozczaruję czy raczej Bioware wykorzysta potenciał drzemiący w "ojcu" Liary.[/quote]
Nexrysis mogła zostać zabita wcześniej czyli Atheta mogła dość szybko zabić Liarę. Jeśli chodzi o Tele o Atheta powinna chcieć zabić Shepard/a nie Liarę. Obecnie dla mni najbardziej prawdopodobne jest, że Liara jest córką Athety.
[quote]
[quote]Tylko, że czas w tym przypadku nie ma żadnego znaczenia Samara sama jest zdrowa, ale od urodzenia posiada geny, które mogą sprawić, że w związku z inną asari narodzi się Ardat Yakshi chyba, że druga asari też musi posadiać wadliwy komplet genów by narodziła się Ardat Yaksi.[/quote]
No właśnie Adrad-Yakshi są zazwyczaj potężne (jak mówi Samara) więc Liara może mieć coś (ich potęgę) ale nie jest chora. Nie wiemy dokładnie jak ta choroba przebiega, mamy tylko zarys tego.[/quote]
Tylko, że potęga Ardat Yakshi rośnie w siłę z każdą zabitą osobą podczas połączenia. Beez zabijania potencjał biotycznyArdat Yakshi jest uzależniony od genów jaku u każdej innej asari. Poza tym uważam, że Liara jest potężniejszą biotyczją od Samary. Ewentualnie można by powiedzieć, że zawdziędza taki potencjał biotyczny Benezji, ale czy Liara miałaby tak duży potencjał biotyczny w tak młodym wieky asari mając tylko jedną matke, która była matką asari małoprawdopodobne. Jest to jeden z powodów dla ktorych skłaniam się ku opcji, że Liara jest córką Athety.
[quote]
Poza tym to zastanawiające, że Atheta wylądowała akutat na Ilium mogła
sobie znaleźć inną planętę a skoro wybrała Ilium to możliwe, iż chciała
być bliżej córki i mimo tego co mówiła to jest podejrzane, że matka
asari pracuje jako barmaka.

To, że pracuje jako barmanka to ci tłumaczy gdy się jej zapytasz, a na Illium mogła być już dużo wcześniej, niby skąd miała wiedzieć, że Liara pracuje właśnie tam? Dla mnie to mało podejrzane, że pracuje jako barmanka, mogła się z łatwością zatrudnić jako sekretarka Liary gdyby chciała być blisko niej bo krycie się w barze to kiepski pomysł.[/quote]

Tak tłumaczy, ale czy mówi całą prawdę. Moim zdaniem coś ukrywa. Jest matką asari ma dostęp do wielu informacji poza tym to żadna tajemnica Liara jest na Ilium dobrze znanym Hadlarzem Informacji łatwo jest znaleźć Liarę jeśli się jej szuka. Chciała być blikso, ale możliwe, iż bała się do niej zbliżać. I jak wyjaśniłaby Liarze, że matka asari zbliżająca się do 1000 urodzin chce zostać jej asystenką. W najlepszym razie Liara zostałaby uznanana za wariatkę a w najforzym za agentkę Hadlarza Cieni. Ja jestem zdanie, że to jest świetny pomysł bar znajduje się nie daleko biura Liary a bamani/barmanki mogą poznać interesujące tajemnice przy swoim barze a z pewnością częśc z nich korzystała z usług Liarya a wszyscy są potencjalnymi klintemi Liary. Jedno z lepszych miejsc by być blisko swojej córki a jednocześnie ją chronić.

Modifié par drakon 760, 14 juillet 2011 - 03:45 .


#1078
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 230 messages
@SKODR
Nie rozumiem tego Twojego wzbraniania się przed uznaniem, iż gapienie się na zdjęcie Liary oznacza, że jest ona córką Athety. Przekaz był chyba jasny - po co komplikować rzeczy proste?
Czy to, że Shep przed wyruszeniem do O4 patrzy na zdjęcie wybranki(a) oznacza, że chce się zemścić? - przekaz jest tak samo jasny jak w/w.

A sam wątek ojca Liary może będzie miał większy epizod w ME3, albo i nie - tego nie wiadomo, ale znając życie i działanie BW, to nie oczekiwałbym łzawej historyjki z romantycznym zabarwieniem jak to Liara odzyskuje ojca. Ten motyw może się pojawić, ale i nie musi... chociaż jest chyba spora szansa, skoro więzi z ekipą mają być mocniejsze.
Z drugiej strony niektóre postacie z ME2 także jakieś rodzinne problemy miało (Miri, Jacob, Thane) i ciąg dalszy mogą mieć w "trójce", ale tak jak i w przypadku Liary, może to być krótki epizod.

#1079
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 messages

Sprecyzuje. Cóż takiego w jej zachowaniu i wygldzie sprawia, iż uważasz ją za dziwną?

Nie pamiętam żebym napisał, że jest dziwna ale normalna to ona nie jest :P Po prostu jej zachowanie pozostawia o wiele do życzenia.

Nie rozumiem tego Twojego wzbraniania się przed uznaniem, iż gapienie się na zdjęcie Liary oznacza, że jest ona córką Athety. Przekaz był chyba jasny - po co komplikować rzeczy proste?
Czy to, że Shep przed wyruszeniem do O4 patrzy na zdjęcie wybranki(a) oznacza, że chce się zemścić? - przekaz jest tak samo jasny jak w/w.

Ja nic nie wzbraniam, po prostu piszę co o tym myślę i wyrażam swoje zdanie. Przekaz może jest jasny ale też niezła zmyła dla tych łatwo-wiernych.
Jezu gdzie ja napisałem, że patrzenie się na zdjęcie jest oznaką nienawiści? Może być oznaką miłości ale także nienawiści, patrząc na zdjęcie osoby można tęsknić za nią lub pragnąć zemsty. Tak jak mówiłem nie wiadomo co Atheta mówiła do tego zdjęcia bo dźwięk jest specjalnie zniekształcony.
Jako, że i tak mamy za mało rzeczy by spekulować to proponuję wrócić do tej rozmowy po premierze ME3, teraz nie ma sensu.

Przyjaciel mi tu mówi, że niezłe jaja by były gdyby to Shaira (Metresa) była ojcem Liary (Benezja chciała dziecka więc poszła do Metresy która świadczy "różne" usługi :P) tego się nikt nie spodziewa :P Jako, że Metresa jest za młoda więc to odpada jednak pomysł dość zabawny :D

Modifié par SKODR, 14 juillet 2011 - 06:11 .


#1080
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages

SKODR wrote...

A ile lat w ogóle miała Benezja? Gdzie to jest wytłumaczone? Bo ja takiego czegoś nie znalazłem.
Zresztą Liara nie jest ani z charakteru ani z wyglądu w ogóle podobna do Athety a do Samary już tak, w dodatku ta barmanka jest jakaś taka dziwna.

Jak widzisz klika postów wcześniej napisałeś, iż jest dziwna :P

Shaira "ojcem" Liary niezłe, ale niewiarygodne. Jak by Benezja potrzebowała asari do prpkreacji to zwórciłaby się do Shiali, które była jej wiernie oddadana i jest ona ładniejsza od Benzji oby w ME3 odzyskała swój naturalny kolor.

Modifié par drakon 760, 14 juillet 2011 - 06:29 .


#1081
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 messages

Jak widzisz klika postów wcześniej napisałeś, iż jest dziwna :P

A tak teraz sobie przypomniałem :P Po prostu nie podoba mi się z charakteru, jak ona pozostanie matką* Liary to płakać wprawdzie nie będę bo mogło być znacznie gorzej ale jednak niedosyt będzie ogromny, wolałbym naprawdę jakiś super zwrot akcji**

*matka bo jako, że Benezja nie żyje to już o "ojcu" będę mówił jako mama Liary, tak o wiele wygodniej :)
** Mocny objazd by był gdyby Liara tak naprawdę wcale nie była czystokrwista a miała ojca z innej rasy a Feron byłby bratem, ale to już przegięcie fabularne za duże :D

do Shiali, które była jej wiernie oddadana i jest ona ładniejsza od Benzji oby w ME3 odzyskała swój naturalny kolor.

W jedynce była ładna ale w dwójce to jak Alma z FEAR :P Strasznie brzydka, normalnie nie wiem jak Shepard mógł się do tego uśmiechnąć (zawsze to pomijam spacją :P), jedna z scen która mnie wkurza w ME2, bo nie ważne jaką opcję w dialogach wybierzemy kończy się tak samo :)

Modifié par SKODR, 14 juillet 2011 - 06:39 .


#1082
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Miałem na myśli, iż Shiala jest ładniejsza od Shairy a napisałem od Benezji, ale od Benezji Shiala też jest ładniejsza. Jak Shiala odzyska kolor to znów będzie ładna, myślę, że ją spotkamy w ME3.

Bratem Liary miałby być Feron. Faktycznie zbyt duże przegięcie w końcu Liara nie ma żadnych znaków na twarzy a tak wyglądają czystokrwiste asari.

Modifié par drakon 760, 14 juillet 2011 - 06:56 .


#1083
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 messages

Bratem Liary miałby być Feron. Faktycznie zbyt duże przegięcie w końcu Liara nie ma żadnych znaków na twarzy a tak wyglądają czystokrwiste asari.

Mnie tylko dziwią te brwi, wcześniej myślałem, że sobie je maluje (bo tak to wygląda moim zdaniem) ale w wywiadzie z Waltersem gość stwierdził, że ma to od urodzenia, trochę dziwne zważywszy na to, że mało Asari to posiada, Tak czy siak Liarze to bardzo pasuje i cieszę się, że nie zrezygnują z tego :)

Miałem na myśli, iż Shiala jest ładniejsza od Shairy a napisałem od Benezji, ale od Benezji Shiala też jest ładniejsza. Jak Shiala odzyska kolor to znów będzie ładna, myślę, że ją spotkamy w ME3.

Nie no, mi się Shaira bardziej podobała od Shiali, ale obydwie panie są piękne jednak do Liary im daleko :P
A tak z innej beczki, niby wszystkie Asari są takie piękne i w ogóle (tak przynajmniej mówią, i chyba w Genesis Shepard tak mówił) a tak normalnie to ja mogę wymienić tylko 3 naprawdę ładne Asari:
1.Liara.
2.Shaira
3.Shiala
No i może Samara jeszcze bo na jej wiek to jest naprawdę piękna :)
Ale już inne Asari jakoś mi się nie podobają, być może to przez to, że zazwyczaj są tymi mniej znaczącymi NPC stojącymi gdzieś tam daleko i nie zaczepiające nas.
Fajnie by było gdybyśmy w ME3 spotkali jakiegoś Hanara bo w ME2 widzieliśmy tylko makiety.

PS: Kiedy mają być ujawnione nowe info o ME3? Slyszalem, że chyba na game-com (czy jak to się zwie) tam gdzie info o filmie będzie ale kiedy to dokładnie jest?

Modifié par SKODR, 14 juillet 2011 - 08:24 .


#1084
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages

SKODR wrote...

Bratem Liary miałby być Feron. Faktycznie zbyt duże przegięcie w końcu Liara nie ma żadnych znaków na twarzy a tak wyglądają czystokrwiste asari.

Mnie tylko dziwią te brwi, wcześniej myślałem, że sobie je maluje (bo tak to wygląda moim zdaniem) ale w wywiadzie z Waltersem gość stwierdził, że ma to od urodzenia, trochę dziwne zważywszy na to, że mało Asari to posiada, Tak czy siak Liarze to bardzo pasuje i cieszę się, że nie zrezygnują z tego :)

Też te brwi mnie zastanawiały, ale mi się podobały i trochę się obwiałem, że znikną w ME3. Później przeczytałem wywyad z Walterem i się trochę wyjaśniło, ale czekam na pełne wyjaśnienie czym są te brwi u asari.

[Miałem na myśli, iż Shiala jest ładniejsza od Shairy a napisałem od Benezji, ale od Benezji Shiala też jest ładniejsza. Jak Shiala odzyska kolor to znów będzie ładna, myślę, że ją spotkamy w ME3.

Nie no, mi się Shaira bardziej podobała od Shiali, ale obydwie panie są piękne jednak do Liary im daleko :P
A tak z innej beczki, niby wszystkie Asari są takie piękne i w ogóle (tak przynajmniej mówią, i chyba w Genesis Shepard tak mówił) a tak normalnie to ja mogę wymienić tylko 3 naprawdę ładne Asari:
1.Liara.
2.Shaira
3.Shiala
No i może Samara jeszcze bo na jej wiek to jest naprawdę piękna :)
Ale już inne Asari jakoś mi się nie podobają, być może to przez to, że zazwyczaj są tymi mniej znaczącymi NPC stojącymi gdzieś tam daleko i nie zaczepiające nas.

Do trójki Liara, Shiala, Shaira dodałbym jeszcze przewodnicząca rady. Aria w najnowszym komksie teź nieźle wygląda lepij niż w grze. W tej chwili nie pamiętam dobrze wyglądu asari z Virmiru, ale wydaje się mi, iż też należy do tych ładniejszych asari. Inne asari są już tłem w ME.

Fajnie by było gdybyśmy w ME3 spotkali jakiegoś Hanara bo w ME2 widzieliśmy tylko makiety.

Ja bym chciał mieć hanara w drużynie.

PS: Kiedy mają być ujawnione nowe info o ME3? Slyszalem, że chyba na game-com (czy jak to się zwie) tam gdzie info o filmie będzie ale kiedy to dokładnie jest?

Mają ujawnić jakieś szczególy o ME3. Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale wydaje się mi, iż ta impreza zaczyna się 21 lipca a trwa do 26 lipca. W ciągu tych dni BioWare pewnie ujawni jakieś nowe informacje na temat ME3 mogliby w końcu podać cały skład drużyny w ME3.

Modifié par drakon 760, 15 juillet 2011 - 12:57 .


#1085
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 messages

Mają ujawnić jakieś szczególy o ME3. Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale wydaje się mi, iż ta impreza zaczyna się 21 lipca a trwa do 26 lipca. W ciągu tych BioWare pewnie ujawni jakieś nowe informacje na temat ME3 mogliby w końcu podać cały skład drużyny w ME3.

No mogliby, ja dalej po cichu liczę na Wrexia choć szanse jego pojawienia są..... małe :( Jakoś tak już nawet Tali i Garrus są w teamie to mogli dać i jeszcze jego i cały team z ME1 by był :) Jednak raczej dadzą nowego Kroganina by ci co stracili większość teamu w ME2 mieli kogoś jeszcze niż tylko Vegę, Ash/Kaidana i Liarę (chyba, że ktoś inny nowy się pojawi, ja bym zamiast nowego kroganina wolał nową dziewczynę w teamie).

Ja bym chciał mieć hanara w drużynie.

Ja Yagha ale na obydwu szanse są małe :(

Do trójki Liara, Shiala, Shaira dodałbym jeszcze przewodnicząca rady. Aria w najnowszym komksie teź nieźle wygląda lepij niż w grze. W tej chwili nie pamiętam dobrze wyglądu asari z Virmiru, ale wydaje się mi, iż też należy do tych ładniejszych asari. Inne asari są już tłem w ME.

A no zgadzam się, jakoś o niej zapomniałem. Była ładna ale i w Polskiej wersji głos miała bardzo ładny i pasujący do niej, szkoda, że tylko w ME1 ale może w ME3 to zmienią.

Też te brwi mnie zastanawiały, ale mi się podobały i trochę się obwiałem, że znikną w ME3.

Ja kiedyś na YT zobaczyłem jak wygląda Liara bez brwi i od razu powiem, że beznadziejnie, ten kto wymyślił jej te brwi powinien dostać darmową flaszkę ;)

#1086
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Zastanawia mnie czy rasa Yagh zostanie jakoś wykorzystana w ME3 czy BioWare tylko tak ją sobie pokazało w DLC SB by więcej nie pojawili się już nie pojawić w ME3. Jednak przypuszczam, że jeżeli przegramy ze Żniwiarzami to właśnie ta rasa przetrwa przez to, że jest zacofana i oni będą celem następnego cyklu Żniwiarzy. Część osób uważa, że jeśli przegramy to Shepard powinien zostawić wskazówki dla następnych rozumnych ras, ale po zobaczeniu Yaghów uważam, że nie nie jest do najlepszy pomysł ( chociaż nigdy mi się ten pomysł zbytnio nie podobał), ale to jeśli chodzi o wariant w którym przegrywamy.

Jeśli chodzi o warianty w których wygrywamy i trzeba poświęcić część ras. Podobno będzie możliwe ocalić wszystkie, ale będzie to bardzo trudne, ale gdyby jednak BioWare zdecydowało, że trzeba będzie poświęcić jakieś rasy. To myślę, że z pewnością będzie można poświęcić batarian, vorchów i może również Yahgów. Trudniej będzie jeśli trzeba będzie dokonać wyboru po między innymi rasami np. turianie lub salarianie.

#1087
aszua

aszua
  • Members
  • 348 messages
Brwi ogólnie są ok, ale te u Liary mi się wybitnie akurat nie podobają. Jak wyskubana kura trochę z nimi wygląda. Mogliby w ME3 troszkę chociaż poprawić im kształt. Chociaż na szczęście dla Was małe szanse, bo to nie są włosy jak u ludzi, bo przecież ich nie posiadają a jeśli nie włosy to dziwnym by było gdyby nagle zmieniły kształt :(

Ja to bym chciała w teamie volusa jakiegoś a najlepiej tego od lojalki Mirandy - boga biotyki!! I Żniwiarki nie miałyby szans! yeah!!

#1088
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 messages

Zastanawia mnie czy rasa Yagh zostanie jakoś wykorzystana w ME3 czy BioWare tylko tak ją sobie pokazało w DLC SB by więcej nie pojawili się już nie pojawić w ME3. Jednak przypuszczam, że jeżeli przegramy ze Żniwiarzami to właśnie ta rasa przetrwa przez to, że jest zacofana i oni będą celem następnego cyklu Żniwiarzy. Część osób uważa, że jeśli przegramy to Shepard powinien zostawić wskazówki dla następnych rozumnych ras, ale po zobaczeniu Yaghów uważam, że nie nie jest do najlepszy pomysł ( chociaż nigdy mi się ten pomysł zbytnio nie podobał), ale to jeśli chodzi o wariant w którym przegrywamy.

Mi też się ten wariant nie podoba, a co do Yaghów to fajnie by było gdyby jakąś rolę w ME3 odegrali, nieważne po której stronie ale ich pojawienie się było by miłe.

Podobno będzie możliwe ocalić wszystkie, ale będzie to bardzo trudne, ale gdyby jednak BioWare zdecydowało, że trzeba będzie poświęcić jakieś rasy. To myślę, że z pewnością będzie można poświęcić batarian, vorchów i może również Yahgów. Trudniej będzie jeśli trzeba będzie dokonać wyboru po między innymi rasami np. turianie lub salarianie.

Bioware zapowiadało więcej takich wyborów jak Virmir tylko tym razem dotyczące istnienia całych ras, później jeszcze dodali, że możemy stracić jedną rasę na korzyść Żniwiarzy więc fajnie by było gdyby zmuszali do wyboru która rasa ma przetrwać (Quarianie czy Gethy? To twój wybór Shepard, ty decydujesz jak potoczą się losy galaktyki) a nie dali możliwość uratowania wszystkich. Wprawdzie Quarianie i Gethy mogą dojść do porozumienia ale z tego co widziałem w ME2 większość Quarian chce wojny jednak zawsze można ich przekonać, Gethy zaś (opierając się na słowach Legiona) chcą pokoju. Być może, że do pokoju będzie można doprowadzić ale byłbym zawiedziony gdyby jednak te wybory podobne do Virmiru nie były musowe bo co jak co ale taki wybór daje do pomyślenia i jest najcięższy do podjęcia a jak już nie jest musowy to OGROMNIE traci na klimacie i ogólnie ważności. Trochę dziwne, że Shepard wchodzi i przekonuje paroma słowami większość Quarian i Gethy by się pogodzili, wszak nawet jeśli tak by było to zawsze Cerberus może namieszać z swoimi Gethami które widzimy na screenie z ME3 (to chyba ich) i przez to rozpętać wojnę pomiędzy tymi rasami. Jestem ciekawy jak Bioware wybrnie z tej sytuacji, oby mieli dobre pomysły :)

Ja to bym chciała w teamie volusa jakiegoś a najlepiej tego od lojalki Mirandy - boga biotyki!! I Żniwiarki nie miałyby szans! yeah!!

Przecież on kompletnie nic nie potrafi, tamta Asari walnęła nim o ścianę jak lalką. I to nie była lojalka Mirandy a werbunek Samary chyba :)
Swoją drogą chciałbym jeszcze Pyjaka (te małpe) w drużynie, koniecznie z karabinem i bronią ciężką, to byłby odjazd :D

Brwi ogólnie są ok, ale te u Liary mi się wybitnie akurat nie podobają. Jak wyskubana kura trochę z nimi wygląda. Mogliby w ME3 troszkę chociaż poprawić im kształt. Chociaż na szczęście dla Was małe szanse, bo to nie są włosy jak u ludzi, bo przecież ich nie posiadają a jeśli nie włosy to dziwnym by było gdyby nagle zmieniły kształt :(

No na szczęście Bioware tego nie zmienia, nie rozumiem co ci się w ich kształcie nie podoba są takie bardziej naturalne, idealnie pasując do dużych ocząt Liary :) Wszak jednak wygląd to kwestia gustów ale mi się jej brwi bardzo podobają :)

Modifié par SKODR, 15 juillet 2011 - 02:47 .


#1089
aszua

aszua
  • Members
  • 348 messages
i co z tego, że nic nie potrafi? Wszak moja Shepard poradzi sobie sama a ten volus robiłby za wsparcie moralne. Przynajmniej był zabawny. No i inni nie musieliby wiedzieć, że jest ten.. tego... mało rozgarnięty i naćpany a jakby mówił w imieniu Sheparda w ten sam sposób co jak go spotkaliśmy to by wszystkim kopary opadały hihihi.

I u mnie nikt nim nie rzucał o ścianę! Tylko elegancko obalił się na okrągły brzuszek i poszedł się zdrzemnąć i nabrać sił przed zagładą galaktyki o!

Hmm i chyba faktycznie pojawia się przy werbunku Samary, bo on naćpany był tym środkiem poprawiającym biotykę.

Modifié par aszua, 15 juillet 2011 - 03:16 .


#1090
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 230 messages
Odnośnie wyborów w ME3 podobnych do tych z Virmire, to mi się podoba koncepcja, że będzie możliwość uratowania wszystkich. Zostało podane także, że będzie to bardzo ciężkie do osiągnięcia (dla mnie to jeszcze lepiej), a Ci co chcą poświęcić daną rasę, to droga wolna, nie widzę problemu.
Do tej pory szkoda mi Kaidana (który został bohaterem w mojej grze, pilnując bomby i odpalając ją)
I wolałbym własnie Kaidana niż Jacoba, no ale... Ash to moje LI, więc wiadomo.

Podobnie też z Wrexem, można było go rozwalić, a jak się nie wykonało jego questa, to nawet nie było szans by go przekonać. No ale taka możliwość jednak była.
Pytanie więc, czy Ci którzy polubili Wrexa chcieliby aby nie było możliwości jego przekonania? myślę, że raczej nie. Tak więc podobnie z decyzjami w ME3, dobrze, że będzie możliwość uratowania wszystkich (nawet kosztem większego wysiłku by to osiągnąć)

Co do Liary i jej brwi, to i tak teraz lepiej wygląda, niż gdy zapowiadano ME1
A poza tym, to ja osobiście nawet nie zwróciłem uwagi na to, że inne Asari nie posiadają brwi.

@down
Ten koleś to chyba Jenkins... w każdym razie AkodoRyu ma takie przypuszczenie i ja się do tego przychylam.

Modifié par xsas7, 15 juillet 2011 - 08:41 .


#1091
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 messages

Co do Liary i jej brwi, to i tak teraz lepiej wygląda, niż gdy zapowiadano ME1
A poza tym, to ja osobiście nawet nie zwróciłem uwagi na to, że inne Asari nie posiadają brwi.

O niebo lepiej, ale kto to jest ten pośrodku na samym dole? Nie kojarzę gościa :P

Swoją drogą, wiedzieliście o tym?
Christina Norman, główny projektant gameplay'u (tzw. lead gameplay designer) Mass Effect 2 oraz Mass Effect 3, opuściła zespół BioWare i dołączyła do ekipy studia Riot Games (League of Legend), gdzie będzie pełnić funkcję podobną do dotychczasowej. Norman jest pewna, że zostawia ME3
w dobrych rękach, a sama produkcja będzie najlepszą odsłoną serii.
Schedę po niej przejmie Preston Watamaniuk, główny designer pierwszej
odsłony serii.

Jak dla mnie GIT, ME1 to moja ulubiona gra (choć jej siłą był klimat, bohaterowie i fabuła to gamepley też mi się podobał) i wiem, że Preston roboty nie zawali.

Pytanie więc, czy Ci którzy polubili Wrexa chcieliby aby nie było możliwości jego przekonania?

Ja tu nie miałem na myśli członków teamu tylko rasy a z tymi jakoś się bardzo nie zżyłem, ME3 to ma być epicki konflikt a nie bajeczka dla dzieci, już w ME2 miałem kupe śmiechu jak bohaterowie płakali jaka to misja samobójcza ich czeka a to było najłatwiejsze zadanie w ME2! (no może oprócz początkowej misji), ostatni boss też niezbyt fajny.

Modifié par SKODR, 15 juillet 2011 - 05:14 .


#1092
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Jeśli chodzi o wojnę quarian z gethami to o tym decyduje admiralicja w której jedno miejsce się zwolniło. Obecnie jest trzech generałów przyjaciel ojca Tali, który chcę wojny z gethami, generał, który dowodzi statkiem o śmiesznej nazwie chcę pokoju a pani generał od lalek chcę przejąć kontrolę nad gethami. O tym czy dojdzie do wojny między gethami a qurianami zdecyduje generał, który zastąpi ojca Tali. Jeżeli wygraliśmy proces najprawdopodobniej będzie to Tali i to ona zdecyduje o losie swojej rasy. Jeżeli została wygnana to pewnie stanowisko generała dostanie się jakiemuś jeszcze quarianowi, którego dotąd nie widzieliśmy. Jeśli dobrze pamiętam to ciocia Tali też należy do Admiralicji, ale została wyłączona z procesu, ale nie wiemy czy ona chcę wojny czy pokoju ( chociaż skłania się bardziej do wojny). Quarianie też nie bardzo chcą wojny jak wygrałem proces opcją renegacką to głosy, które było słychać w tle nie były entuzjastycznie nastawione do wojny z gethami.

Shepard w drużynie z biotycznym bogiem i pajakiem byłby/byłaby nie do powstrzymania dla Żniwiarzy. Niech BioWare ich da koniecznie do drużyny w ME3 :P

Poważnie to mogliby dorzucić hanara z biotycznymi mocami.

Jeśli chodzi o Wrexa to można go przekonać nie wykonując jego zadania. Jeśli dobrze pamiętam wystarczył 8 poziom uroku lub zastraszenia.

Ja od kilku dni wiedziałem, że CH odeszła trochę dziwnie będzie nie słyszeć jej głos w filmikach prezentujących nowe klasy w ME3.

Ostatni boss w ME2 był naprawdę słaby zawiodłem się. Spodziewałem się pojedynku z generałem Zbieraczy a tu wyskoczył taki boss. Ogólnie nie podoba mi się tendencja bossów w ME2. BioWare powiela najgorsze pomysły FPS-ów czyli jeden mocny gość i liczna liczba słabszych kolesi do ubicia. W pierwszym ME walka finałowa naprawdę mi się podobała i to chyba jedyna gra w której w walce finałowej mam przewagę liczebną w starciu z bossem co jest jak najbardziej na plus a w ME2 BioWare zrównało się pod tym względem z większością gier.

Wracając do ras zastanawiam się czy da się przekonać batarian do koalicji przeciwko Żniwiarzom a nawet jeśli się da to czy dla ludzkości nie będzie lepiej poświęcić tą rasę.

Modifié par drakon 760, 16 juillet 2011 - 10:45 .


#1093
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 230 messages
Preston Watamaniuk za dużego wpływu na ME3 mieć nie będzie, bo mimo, że do premiery jest jeszcze trochę czasu, to gra jest w tak zaawansowanym stadium, że gameplay się niewiele zmieni. Być może w kolejnych odsłonach gier z serii ME.

Jeśli w ME3 nie będzie możliwości uratowania wszystkich ras, to ciekaw jestem sprzeciwu odnośnie poświęcenia rasy do której należeć będzie załogant z teamu Shepa.
A to może skutkować buntem, co w następnej kolejności może zakończyć się śmiercią towarzysza. Plotki jednego z magazynów dotyczyły tego, że Garrus może zginąć (być może wtedy gdy poświęcimy Turian)

Swoją drogą zależy jak te wybory będą wyglądać, a dokładniej między kim trzeba będzie wybierać.
Na mój gust, to mamy kilka ras które się lubi i takie o których niewiele mieliśmy styczności, tak wiec:
1) Rasy "ważne": Turianie, Salarianie, Asari, Ludzie, Kroganie, Quarianie
2) Rasy "mniej ważne": Elkorowie, Volusowie, Hanarzy, Vorche, Batarianie, Drelle, Raknii (jeśli ocalały)
Wybór między 1, a 2 byłby chyba prosty, ale jeśli wybór byłby z grupy pierwszej, to już jest dylemat. (SKODR z pewnością byś nie poświęcił Asari, prawda? ;))

Tak więc, to że będzie wybór, mnie osobiście cieszy, klimat będzie nawet jeśli nie zostaniemy zmuszeni do poświęcenia jednej z ras. A przecież można to będzie zrobić.

@SKODR
Fakt, misja samobójcza w ME2 była jakaś taka, nijaka - ale przecież winą nie jest to, że wszyscy mogli przeżyć (nie znaliśmy schematu wg którego można to było osiągnąć) Dlatego w ME3 w przypadku ras może być tak samo, więc klimatu nie straci (jeśli będzie zastosowany zabieg z "dwójki")
A sama misja samobójcza ME2, no cóż, brakowało tego specyficznego klimatu, ale... przeczytaj co pisze na odwrotnej stronie pudełka z grą. Nie ma tam nic takiego, że jest to misja samobójcza, to jedynie twierdzenie niektórych, że taką ona jest, a Shep ma wykazać, że nie mają racji.
Jeśli idąc tym "schematem", to tak samo będzie w ME3, wszyscy twierdzą, że Ziemi/Galaktyki nie da się uratować, że Shep przegra, ale udowodni, że się mylą.

@drakon 760
Mi także podobała się bardziej walka finałowa z ME1 niż z ME2. Walka z "wielkim bratem" była kiczowata (pod względem fabularnym, ale i technicznym)
ME tworzył własne schematy i swoją drogę, co było na plus, ale w drugiej odsłonie gry najwidoczniej uznali, że potrzeba przyciągnąć tych którym to nie przypadło do gustu i dodali to co w różnych grach można uświadczyć. Natomiast w ME3 najwidoczniej już całkowicie poszli na całość, trochę szkoda, ale cóż...

@down
"Batarianie nie są miej ważną rasą. Moim zdaniem będą jedną z ważniejszych ras w ME3"
Chodziło mi o stwierdzenie, że nie mieliśmy z tą rasą za dużo doczynienia (oprócz DLC BDtS w ME1 i kilku misji w ME2) a jeśli już, to raczej było to wrogie nastawienie, stąd jest większe prawdopodobieństwa, że jeśli dojdzie do wyboru, to spora częśc graczy ich ukatrupi.
Z Drellami to już w ogóle za dużo nie obcowaliśmy, i faktycznie jedynie fani Thane'a nie poświęcą jego rasy (tak jak rasy każdego innego LI)

Modifié par xsas7, 15 juillet 2011 - 10:47 .


#1094
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Batarianie nie są miej ważną rasą. Moim zdaniem będą jedną z ważniejszych ras w ME3. Oni są tylko znienawidzeni prze ludzi, ale zdobyli Lewiatana ( część graczy uważa, że to jest Żniwiarz, ale możliwe również, że statek jest naprawdę żywy coś takiego jak Moja z "Ucieczki w kosmos" lub należy to zupełnie nieznanej rasy)

Hanarów i Drelli można właściwie traktować jako jedną rasę Żniwiarze przecież wybiją obie. Dla fanek Thane pewnie nie jest to mnie ważna rasa. Hanarzy ponadto dysponują statkami, którymi mogą ewakuować część mieszkańców. Jestem na 85% pewien, że w ME3 odwiedzimy ich rodziną planetę.

Raknii też należą do ważniejszych ras. Odegrają one ważną rolę w ME3. Jeśli nawet Shepard zabił królową to i tak się pojawią.

Volusi są z kolei złączeni z turianami czyli ich też nie można oddzielić. Chociaż podobno jak rada zginie to mają jakieś powiązania z ludźmi wtedy tym bardziej przetrwają.

Za vorchami nikt nie przepada, ale w obliczu zagrożenia pewnie skumają się z kroganmi.

Najgorzej to mają elkorzy. Może uda im się zawrzeć jakiś sojusz z potężniejszą rasą (asari, salarianie) aby przetrwać

Mi się misja samobójca jako misja ogólnie podobała , jedynie boss finałowy popsuł mi odczucia względem tej misji finalnej.

Poświęcić asari, przecież to byłaby strata dla całej galaktyki. Sam bym ich nie poświęcił ( chyba, że gra nie dałaby innego wyjścia, ale byłoby to takie smutne), ale wydaje mi się, iż BioWare zdradziło nam jak ten system będzie działać. Trzeba będzie pogodzić ze sobą dwie rasy, które się obecnie kłócą lub poświęcić jedną z nich. Ciekawe jakiej rasie BioWare każe się kłócić z asari.

@drakon 760
Mi także podobała się bardziej walka finałowa z ME1 niż z ME2. Walka z "wielkim bratem" była kiczowata (pod względem fabularnym, ale i technicznym)
ME tworzył własne schematy i swoją drogę, co było na plus, ale w drugiej odsłonie gry najwidoczniej uznali, że potrzeba przyciągnąć tych którym to nie przypadło do gustu i dodali to co w różnych grach można uświadczyć. Natomiast w ME3 najwidoczniej już całkowicie poszli na całość, trochę szkoda, ale cóż...

Niestety. Oby w ME3 poszli własną drogą.

Modifié par drakon 760, 15 juillet 2011 - 09:29 .


#1095
Hentaj

Hentaj
  • Members
  • 1 messages
 News sprzed kwadransa, z okazji 10,000 followersów na Twitterze CH wstawił nowy skan Vegi.

imageshack.us/photo/my-images/820/347208815.jpg/ Poprawiony link.


@down Twój też nie działa ; D
A co do DLC z takimi pierdołami to jest to bardzo prawdopodobne ponieważ w ME3 dojdzie większa możliwość costumizowania broni/pancerzy. 

Modifié par Hentaj, 15 juillet 2011 - 11:48 .


#1096
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 230 messages
@up
Link coś nie działa...
Dokładniej, to tak wygląda:
Posted Image

Swoją drogą, to już nie przypomina takiego "dzieciaka" jak na obrazku gdzie był ukazany w pancerzu.
No i widzę, że ma nieśmiertelniki, oraz niezbyt "formalny" strój, ale to nie dziwi skoro w EK ME3 Shep dostanie bluzę z kapturem. Oby tylko z tym nie przesadzili i nie dawali DLC z dodatkami typu łancuch, koszulka, buty etc.

Modifié par xsas7, 15 juillet 2011 - 11:43 .


#1097
Osse

Osse
  • Members
  • 296 messages
xsaz7
Wybór na Virmir w ME1 był właśnie dlatego taki dobry, że nie można było ocalić i Kaidana i Ash.

"Misja samobójcza" z ME2 była nudna - typowe flaki z olejem, masa patetyzmu i banalny happy end.

Uratowane wszystkich, nie raz nienawidzącyc się lub rywalizajacych od stuleci ras, w trakcie inwazji hiperinteligentnych maszyn wyżynajacych całe zaawansowane życie w galaktyce - jest cholernie niewiarygodne i kiczowate.

#1098
SKODR

SKODR
  • Members
  • 879 messages

Ostatni boss w ME2 był naprawdę słaby zawiodłem się. Spodziewałem się pojedynku z generałem Zbieraczy a tu wyskoczył taki boss. Ogólnie nie podoba mi się tendencja bossów w ME2. BioWare powiela najgorsze pomysły FPS-ów czyli jeden mocny gość i liczna liczba słabszych kolesi do ubicia. W pierwszym ME walka finałowa naprawdę mi się podobała i to chyba jedyna gra w której w walce finałowej mam przewagę liczebną w starciu z bossem co jest jak najbardziej na plus a w ME2 BioWare zrównało się pod tym względem w większości gier.

No właśnie też mi się taka walka z bossami nie podoba, ostatni boss który jest tak słaby, że aż wstyd (bez jaj, trzeba stać w miejscu jakąś minutę i nie chować się za osłonami by trafił) w dodatku co chwilę lecą na nas Zbieracze, bardziej realistyczne od samotnej walki ale i mnie rajcujące. Ech pamiętam w niektórych grach to producenci mają pomysł jak zrobić bossa, najlepsi są według mnie w Psi Opsie, jeden na jednego i szanse nigdy nie są z góry przesądzone.

Jeśli w ME3 nie będzie możliwości uratowania wszystkich ras, to ciekaw jestem sprzeciwu odnośnie poświęcenia rasy do której należeć będzie załogant z teamu Shepa.
A to może skutkować buntem, co w następnej kolejności może zakończyć się śmiercią towarzysza. Plotki jednego z magazynów dotyczyły tego, że Garrus może zginąć (być może wtedy gdy poświęcimy Turian)

Odpada jednej przyczyny:
1. Jak by ktoś w ekipie miał tylko te osoby co muszą być w ME3 (Liara, Vega itp) to straci dodatkowo teama i będzie miał zbyt mało osób (chyba, że akurat te postacie nie będą mogły tak zginąć).

Fakt, misja samobójcza w ME2 była jakaś taka, nijaka - ale przecież winą nie jest to, że wszyscy mogli przeżyć (nie znaliśmy schematu wg którego można to było osiągnąć) Dlatego w ME3 w przypadku ras może być tak samo, więc klimatu nie straci (jeśli będzie zastosowany zabieg z "dwójki")

A mi się właśnie wydaje, że wyciągnięcie wszystkich z tej misji jest największą jej bolączką, gdy gram renegatem, nic nie ulepszam i wysyłam źle ludzi do zadań to jest naprawdę EPICKA misja, zaraz na wejściu moi padają jak muchy, Tali fajczy się w wybuchu, Garrus dostaje żelastwem i kona, Jack ginie na dzień dobry. No fakt, akurat to powinno nie być musowe ale wybieranie kto ma zginąć pod koniec dało by do myślenia, wyślesz Tali do tunelu? Martwa w 100% nie da rady inaczej. Samobójka nabrała by wtedy takiej epickości i klimatu bo jeśli wszyscy żyją to musi muzyka robić za cały klimat. Praktycznie jedyne co było dobre w tej samobójce to współpraca wszystkich członków teamu, takie coś mogli by częściej w ME3 dawać bo reszta woła o pomstę do nieba.

Wybór między 1, a 2 byłby chyba prosty, ale jeśli wybór byłby z grupy pierwszej, to już jest dylemat. (SKODR z pewnością byś nie poświęcił Asari, prawda? ;))

A czego nie? W imię wyższego dobra :D Jeśli miałbym przez to ratować Liarę to tak, wtedy bym nie poświecił ale jeśli nie to bay bay panienki, choć to jedna z fajniejszych ras w grze. No ale poświęcić tak jednak zależy kogo miałbym drugiego ratować, bo jak Quarian to panie niebieskie mają pierwszeństwo :)

A sama misja samobójcza ME2, no cóż, brakowało tego specyficznego klimatu, ale... przeczytaj co pisze na odwrotnej stronie pudełka z grą. Nie ma tam nic takiego, że jest to misja samobójcza, to jedynie twierdzenie niektórych, że taką ona jest, a Shep ma wykazać, że nie mają racji.

No na pudełku pisze, że wszyscy mówią, że to misja samobójcza, w opisach na stronach z grą pisze, że to samobójka i postacie w grze mówią, że to samobójka.
Swoją drogą nie ma to jak pocieszenie od teamu, że to misja samobójcza i Shepard nie da rady, większość mu tak mówi dla tego jak w LOSB zaczęli coś o tym gadać to już sobie myślałem "O Jezu drogi znów się zaczyna, tylko teraz z Liarą" a tu proszę, niespodzianka bo dziewczyna wierzy, że wytrwam przy swoich przekonaniach i dam radę (choć widać po niej było, że się martwi to jednak cieszę się, że ktoś w końcu powiedział coś bardziej oryginalnego), brawo dla scenarzysty tego DLC.

Ciekawe jakiej rasie BioWare każe się kłócić z asari.

Może nie będą się kłócić, w ME1 Liara mówiła, że Asari strzegą porządku w Galaktyce i zawsze dążą w stronę dobra (i tak ma być ;)) więc być może będą chciały komuś pomóc (np. Turianom) i sami wpadną w problemy.

"Misja samobójcza" z ME2 była nudna - typowe flaki z olejem, masa patetyzmu i banalny happy end.

Ja tam lubię bardzo happy endy i chcę takowy w ME3 ale jednak te musowe poświęcanie ras było by superowe, ciężkie wybory moralne "Uratować żywe istoty które mam gdzieś ale mi ich bardziej szkoda (Quarianie) czy maszyny które bardziej lubię ale wiem, że nie będą cierpieć gdy będą ginąć (Gethy)" mogły by doprowadzić do rzeczywistych wyrzutów sumienia u gracza :) Gdy można uratować wszystkich to jakoś wszystko...znikam ten klimat ważnych wyborów się ulatnia.

No ale cóż, raczej i tak będzie możliwość uratowania wszystkich tylko Bioware nie powinno wtedy mówić o wyborach moralnych na miarę Virmiru bo takie wybory to już nie Virmir a jego marna kopia. Ja i tak będę układał historię swojego Sheparda dopiero gdy sprawdzę wszystkie możliwości i wybiorę te najlepszą bo na razie to wszyscy mi samobójkę przeżyli i takiego sejwa do ME3 zaimportuję.

A tak z innej beczki bo mi Xsas7 tymi Asari przypomniał, ciekawi mnie czy w ME3 podczas nawiązywania nowego romansu z Liarą wykorzystają to, że Liara odegrała dużą rolę w uratowaniu Sheparda czy też nie będzie o tym wzmianki, aż po zakończeniu ME3 uruchomię ponownie i zobaczę sam :P Ale według mnie powinno być :)

EDIT: A co do wojen ras to głupie by było gdyby wszyscy z kimś walczyli (z innymi rasami oczywiście). Asari może będą się bronić przed Yaghami (o ile się pojawią) bo choć Asari mają swych (ponoć) potężnych biotycznych komandosów to z inwazją Yaghów+Żniwiarzy nie dadzą sobie rady. Raczej bym widział by każda rasa miała inne problemy (jedynie walczyć mogą Gethy z Quarianami i Kroganie z Salarianami).

Modifié par SKODR, 16 juillet 2011 - 06:12 .


#1099
Maevolus

Maevolus
  • Members
  • 5 messages
Nie chcę specjalnie burzyć dyskusji dotyczącej ojcostwa Liary. Ale z drugiej strony wpadła mi do głowy pewna koncepcja dotycząca kwestii uzbrojenia w ME3 którą chciałbym się podzielić. Mianowicie, wiadome jest że Shepard będzie pośród skilli mieć coś co zwie się combat mastery(jeśli były już jakieś informacje na ten temat to w tym momencie możecie tego posta zignorować). Tu zaczyna się gdybanie.

Co mi się wydaje? Otóż każda z klas będzie posiadać wspomniane sloty na broń. W ten sposób na dzień-dobry żołnierz będzie mógł strzelać ze wszystkiego co tylko wpadnie mu w łapy z kolei klasy bardziej specjalistyczne będą ograniczone do pistoletów oraz broni automatycznej.

W tym momencie pojawia się combat mastery. Zaryzykuję stwierdzenie że umiejętność będzie odpowiedzialna za zwiększanie szybkości poruszania się bądź biegu, ilości punktów życia czy też wytrzymałości tarcz. Przy tym idąc za podanymi informacjami że umiejętności maja mieć więcej rozgałęzień zaświtało mi w głowie, jeśli by tak umiejętność odpowiadała za rozwój postaci na płaszczyźnie pola walki to czemu nie miałaby istnieć tam możliwość wyspecjalizowania się w innej sztuce broni, tym samym dobraniu sobie strzelb bądź karabinów dal adepta, czy też w końcu specjalnych dedykowanych broni dal konkretnych klas.

To mogłoby również tłumaczyć dlaczego Shepard biega w pokazanych nam fragmentach gry bez sprzętu ciężkiego, chociażby tego bazowego granatnika.

@Osse

Wybór w ME1 faktycznie był solidnym kopem dającym chwilę zadumy. Co do nudy misji samobójczej, osobiście nawet jeśli kogoś trzeba by poświęcić(poza Garrusem, bądź Tali ponieważ mam do nich sentyment z jedynki) to jakiegokolwiek wrażenia by to na mnie nie zrobiło, bo z postaciami z dwójki zżycie się, wydaje mi się o wiele trudniejsze. To po pierwsze. Po drugie, gdyby znów była konieczność wyboru na siłę pomiędzy bramką nr.1 a bramką nr.2 to taki odgrzewany kotlet wywołałby u graczy raczej westchnięcie i wzruszenie ramionami niż myśli w stylu ->"Cholera, ale jak to że nie dam rady obu z tego wyciągnąć!?". Jak już było napisane, w tym wypadku mogłeś zagrać jak ci się żywnie podoba i kogoś stracić a kogoś uratować.

#1100
Hakakken

Hakakken
  • Members
  • 346 messages
Mi się w misji samobójczej podobało właśnie to ze Wszyscy brali w niej udział.
Nie będę się tu odnosił do faktu finału pod tytułem "ludzi żniwiarz" bo chyba nie ma do czego.
Fajnie że przeżycie tej misji zależy od wcześniejszych wyborów i działań przygotowawczych.

Nie próbowałem jeszcze przechodzić jej na najwyższym stopniu trudności...moim zdaniem powinna być opcja jakiegoś very hard trudnego do przejścia zakończenia. w którym można by było stracic wszystkich towarzyszy w walce nie zaś z powodu zamierzonej fuszerki na wcześniejszych etapach gry.
Skoro porównujemy to porównajmy też misje końcowe W ME1 i ME2. To moim zdaniem ciekawsza jest w ME2 (nie uważam ze w ME1 nie jest ciekawa) z uwagi na zaangażowanie całego Teamu. Po co byłoby robić te wszystkie lojalki jak w końcówce i tak potrzeba byłoby tylko dwóch towarzyszy?
Pomijając finałowego knota fabularnego (miałem się nie odnosić ale nie mogę się powstrzymać)podoba mi się pomysł rozwiązania ostatniej misji ,widzę tu analogię do końcówki DA.
W obu przypadkach rozwiązanie akcji mi się podobało.

Co do trudnych wyborów to uzaleznilbym je od stopnia trodności. Przykladowo zeby uratować ( posłuzę sie tu analogia do Vimirska) Kaidana i Ash trzeba by było pozbyć się  przeciwników w konkretnym czasie, co wraz ze wzrostem poziomu trudnosci stawaloby sie coraz trudniejscze- do niemozliwego na najwyzszym.
Jednak rozwiazalbym to fabularnie inaczej. Mianowicie decyzja po kogo idziemy najpierw (wybór drogi zwiekszalby lub zmiejszal szanse na powodzenie ) i w przypadku kiedy nie zdazymy tylko troche widzimy jak ginie jeden z towarzyszy na naszych oczach, Roznosimy wrogow i zabieramy cialo przyjaciela na normandie (tu mozna pozwolic mu przezyc jednak do konca gry juz nie wraca do zdrowia, jest nadal z nami mozemy z nim rozmawiac czy romansowac) druga ocja nie zdazymy nawet zobaczyc jego smierci, Slyszymy w omunikatorze aaaaaaaaaa i wracamy na normdię. Jesli zdazymy to ratujemy oboje i szczesliwie kontynuujemy misję. Mozna tu jeszcze wprowadzic dokladniejszy podzial. Mianowicie zostawic pewien margines pomiedzy przezyl zdrowy a padl ale go zabraluismy. Wynikiem opcji posredniej bylyby rany wykluczajace towarzysza z kilku kolejnych misji (w zaleznosci od tego w ktorym momencie udalo sie nam zdazyc z odsiecza"  Moim zdaniem byloby mniej czarno-biolo i bardziej realistycznie :D

Modifié par Hakakken, 17 juillet 2011 - 06:07 .