Aller au contenu

Photo

Plot twist w ME3


  • Veuillez vous connecter pour répondre
244 réponses à ce sujet

#51
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Naprawdę nie chciałem urazić niczyich uczuć religijnych tylko zaprezentować zwrot, który ładnie wyjaśni jak Shepard mimo przewagi technologicznej Żniwiarzy ich pokona. A skoro Żniwiarze są tak potężni uznałem, że na obecną chwilę tylko Bóg jest tak potężny by ich pokonać.

Odpowiedź na pytanie TTTr96: Trzymając się mojego zwrotu akcji w ME3, obecnym Bogiem jest istota organiczna,która oczywiście musi umrzeć by w przyszłości mógł/mogła narodzić się Shepard. Dopiero w 2084 lub później (nie znamy jeszcze dokładnej roku w którym będzie się odbywać akcja ME3 ) Shepard uświadomi sobie, że jest Bogiem jeśli wybierze drogę renegata "podróż" Boga się skończy. Natomiast jeśli Shepard wybierze ścieżkę idealisty "wędrówka" Boga będzie trwać nadal.

@Venydar-  Niczego nie brałem a na ten pomysł z tym zwrotem akcji wpadłem przeglądając forum.W grach BioWare byliśmy już dzieckiem Bhalla, lordem Sithów to równie dobrze Shepard może,okazać się Bogiem. To, że ME jest światem stworzonym w fantastyce naukowej a nie światem fantastycznym nie znaczy, że pomysł jest niedorzeczny tylko kontrowersyjny. Po pierwszych reakcjach mam wrażenie, że taki zwrot akcji przebił by ten z Kotora.

Modifié par drakon 760, 18 septembre 2011 - 02:56 .


#52
Guest_Venydar_*

Guest_Venydar_*
  • Guests
Mnie nie uraziłeś, bo ja w boga nie wierze. Jednak to i tak jak dla mnie bardzo "naciągana" teoria. Bardzo bardzo.

#53
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Bardziej według mnie pasuje określenie, że teoria jest mało prawdopodobna, ale dla teorii to tym lepiej wielu byłoby zaskoczonych. Dla mnie w tym zwrocie najważniejsze jest to, że jest on możliwy i jak do tej pory daje najlepsze uzasadnienie pokonania Żniwiarzy przez Shepard/a.

Modifié par drakon 760, 25 juin 2011 - 04:01 .


#54
Frozen

Frozen
  • Members
  • 53 messages
Pomysł naprawdę ciekawy, ale wątpie by dali takie rozwiązanie z powodu kontrowersji. Skoro sex z obcym (Liarą) był "strasznie kontrowersyjny" to po tym mielibyśmy wyprawę krzyżową ;) . Po przeczytaniu posta Drakona 760 wpadłem na pomysł początku ME3.
Gra rozpoczynała się podobnie jak ME1 od stworzenia postaci, czyli wybór klas, importowanie z "dwójki" etc.
Przyjmijmy, że stworzona postać nie jest importowana z ME2 w takim razie mamy intro w którym Shepard walcząc z niedobitkami zbieraczy (nie mam na myśli bazy zbieraczy tylko na jakiejś planecie czy coś w tym guście) zostaje poważnie ranny.
Przeniesiony na Normandie (wiadomo w celu wyleczenia) przechodzi w stan śmierci klinicznej i przejmujemy kontrole nad Shepardem.
W śnie "odwiedzamy" miejsca z ME1 i ME2 wybierając co wtedy zrobiliśmy (np.zabiecie Wrexa, zniszczenie bazy zbieraczy  itp). Jeśli to był importowany Shepard to wtedy te retrospekcje byłyby krótkim odświeżeniem pamięci przed rozpoczęciem ME3.

Modifié par Spectre Fox, 25 janvier 2011 - 02:17 .


#55
mefiu12345

mefiu12345
  • Members
  • 281 messages
@Spectre Fox Podoba mi się rozwiązanie tego problemu z ME1 i ME2 ;)

#56
Guest_Venydar_*

Guest_Venydar_*
  • Guests
Jw. też mi się podoba ;)

@drakon 760 - Też grałem w KoTOR'a no i też czułem się zaskoczony po tym jak dowiedziałem się, że 'I am Darth Revan', ale uniwersum SW, a ME to zupełnie inne co innego. Tam jest MOC tutaj biotyka, po prostu od samego początku cały świat ME był nastawiony na możliwość wytłumaczenia wszystkiego nauką. Taka futurystyczna wizja z gatunku: "co by było gdyby na Marsie znaleziono..".

#57
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 227 messages

Spectre Fox wrote...

Pomysł naprawdę ciekawy, ale wątpie by dali takie rozwiązanie z powodu kontrowersji. Skoro sex z obcym (Liarą) był "strasznie kontrowersyjny" to po tym mielibyśmy wyprawę krzyżową ;) . Po przeczytaniu posta Drakona 760 wpadłem na pomysł początku ME3.
Gra rozpoczynała się podobnie jak ME1 od stworzenia postaci, czyli wybór klas, importowanie z "dwójki" etc.
Przyjmijmy, że stworzona postać nie jest importowana z ME2 w takim razie mamy intro w którym Shepard walcząc z niedobitkami zbieraczy (nie mam na myśli bazy zbieraczy tylko na jakiejś planecie czy coś w tym guście) zostaje poważnie ranny.
Przeniesiony na Normandie (wiadomo w celu wyleczenia) przechodzi w stan śmierci klinicznej i przejmujemy kontrole nad Shepardem.
W śnie "odwiedzamy" miejsca z ME1 i ME2 wybierając co wtedy zrobiliśmy (np.zabiecie Wrexa, zniszczenie bazy zbieraczy  itp). Jeśli to był importowany Shepard to wtedy te retrospekcje byłyby krótkim odświeżeniem pamięci przed rozpoczęciem ME3.


Hmmm, nieźle, nieźle... chociaż nie musiałaby to być od razu walka ze zbieraczami, sam zarys jest ciekawy. Chociaż wydaje mi się, że wątek snu i "retrospekcji" trochę by zwiększył objętościowo samą grę, aczkolwiek jak wspominałem, to rozwiazanie jest bardzo ciekawe i łatwe do wytłumaczenia, dodatkowo dając możliwość podjęcia kluczowych decyzji.

_________

Tak się zastanawiam jeszcze nad jedną sprawą - od jakiegoś czasu nie daje mi to spokoju.
A mianowicie tekst który Ashley nam mówi w ME1:

"Wszystkie zamyka sprawy śmierć, lecz przedtem
Rozbłysnąć jeszcze może czyn szlachetny,
Godny tych, którzy z bogami walczyli."
Ashley Madeline Williams, Mass Effect 2
Alfred, Lord Tennyson, Ulysses (poem)

I mam nieodparte wrażenie, że odnosi się to do ME3, gdzie to Shepard - i jego ekipa -  walczyć ma z Mechanicznymi bogami, gdzie musi zrobić coś (wykazać się szlachetnością?) aby ich pokonać (a przy okazji wszystko zakończyć - a tym samym zakończy się trylogia)
W "jedynce" jakoś do tego obojętnie podchodziłem i nie wywarły na mnie takiego wrażenia, dopiero potem dziwnie znajome się to wydawało.
Chociaż z drugiej strony, to odnośnie śmierci nie za bardzo pasuje, bo Shep już raz był/a po drugiej stronie. I troszkę wątpię, aby w ostatniej części znowu się to powtórzyło.

Modifié par xsas7, 26 janvier 2011 - 01:38 .


#58
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
@Venydar- Jest trochę podobieństw między uniwersami ME i SW, ale ja miałem na myśli,i ż w grach BioWare wszystko jest możliwe. A jeśli już chodzi o zwrot z Kotora kiedy dowiadujemy się prawdy o swoim pochodzeniu wszystkie wcześniejsze rozmowy stają się jasne w ME 3 mogły by być tak samo podczas gry zdobylibyśmy jakieś wskazówki i wtedy kiedy by nastąpił zwrot wszystkie te wskazówki stały by się jasne. Nie wiem czy oglądałeś finał serialu Battlestar Galactica, ale w nim sama nauka nie wystarczyła a kilka pomysłów z tego serialu oczywiście zmodyfikowanych można odnaleźć w ME, być może pomysł z ostatniego odcinka zostanie zapożyczony i trochę zmodyfikowany.

@Spectre Fox- Uważam, że pomysł z retrospekcjami jest bardzo dobry. Być może twórcy zdecydują się na coś podobnego. Ale może by Shepard/a specjalnie nie trzeba by było ciężko ranić to samo może się dziać w normalnym śnie w końcu w ostatniej części trylogii musi być w świetnej formie.Chyba, że śmierć kliniczna ujawniła by coś ważnego dla fabuły ME3 byłoby to wtedy bardzo dobre posunięcie.

@Xsas 7- W pierwszej części ME opis jednej z planet nawiązuje tekstem do Żniwiarzy i nazwani są oni mechanicznymi diabłami w żadnym razie bogami i to porównanie według mnie bardziej do nich pasuje. Poza tym EDI powiedziała ,że są mechanicznymi konstruktami połączeniem materii organicznej i technologii boskość mi do nich nie pasuje,chociaż oczywiście są bardzo potężni. Tekst Ashley wygłusza tylko do Sheparda, który miał z nią romans z tego powodu nie jestem pewien czy to może być wskazówka do ME3, ale wykluczyć jej nie można.Może Shepard wpadnie na pomysł podrzucenia Żniwiarzom "konia trojańskiego".Jeśli zaś chodzi o potencjalną śmierć Shepard/a to mimo tego, że już raz umarł/umarła jest to wciąż możliwe, ale jeżeli miało by się tak stać to Shepard powinien/powinna zginąć w akcie poświęcenia ze swoją ukochaną bądź ukochanym.Takie zakończenie było by smutne, ale też romantyczne.Byłbym je w stanie zaakceptować chociaż wolałbym Happy End.

Modifié par drakon 760, 18 septembre 2011 - 03:01 .


#59
ADAMUSEK

ADAMUSEK
  • Members
  • 355 messages
ciekawe pomysły..

cos mi się zdaje że Shepard nie da rady sam oraz ze wszystkimi swoimi sojusznikami, wziąc na klate wszystkich kosiarek...

napewno na poczatku bedzie jakaś rozpierducha... widąc na trailerze jak Shepard obserwuje atak na Earth z pokładu jakiegoś statku - pewnie obserwacyjengo Normandi 2...

czyli znowu rozpoczyna sie cykl zagłady życia przez kosiary... nieda się uciec od tego co nieuniknione... czesty moty mający nas utwierdzic ze przeznacznei jest naszym celem.. :):):):)



sądze ze w pewnym momencie gry Shepard stanie przed wyborem - w obliczu (nieznanej siły)

czegoś potężnego... jaki ma być przyszłość życia we wszechświecie....



proteania też mieli tę możliwość... o czym wspomina ( nie dosłownie) zwiastum w ostatniej scence filmowej i kazdy myśli że chodziło mu okosiary, ale ja uwazam że nie...

tu chodziło o kogoś innego.

proteanie niestety wybrali wariant z ocaleniem przez ZNISZCZENIE (całkwoietgo życia we galaktyce) co jak wszyscy garjący wiedza jak się skończyło...

tu shepard będzie miał możliwośc wyboru i mam nadziej ze wybierze słuszny iwerunek :):):):)

pomimo zdrad towrzyszy broni, ciągłej gonitwy po galaktyce - ale mam nadzieje ze nie tylko..

uwazma ze shepard spotka na swej drodze tego, od którego sie to wszystko zaczeło...

i cza sjuż w końcu coś z robic z tym ciągłym cylkem zniszczenia - czas na rozwój... współistnienie.... co juz niejako pojawi asię poprzez liczne wybory Sheparda w me1 i me2



coś mi się wydaje ze shepard kroczacy mroczną ściezka skończy tak jak proteanie - całkowita zagłada i upadek czyli - nieciekawe zakończenie

a shepard kroczący ściezką światła(szcunku dla zycia) będzi emiał szanse na przetrwanie i wkońcu rozkwitu życia we wszystkich postaciach...

ale to tylko moja interpretacja



P.S.

pozwole sobie napisać że bezzględna krytyka nie wnosi do dyskusji żadnych ciekawych rozwiązań, oraz nie daje możłiwości głebszego zrozumienia problemu me3

tylko przedstawienie swoich poglądów na temat me3 pozwoli nam wymysleć cos naprawde bardzo ciekawego - i w końcu może ktoś trafi w 100%, czego życze następnemu rozmówcy

pozdr


#60
petekxd

petekxd
  • Members
  • 89 messages
"Shepard jest Bogiem" ... Myślałem, że ludzie po "Człowiek Iluzja jest Żniwiarzem" już nic głupszego nie wymyślą. No nie, nie skomentuję tego overpixelated.files.wordpress.com/2008/09/picard-facepalm2.jpg

Modifié par petekxd, 28 janvier 2011 - 10:56 .


#61
jacsty

jacsty
  • Members
  • 262 messages
Bo Shepard faktycznie jest bogiem. Nie dość, że decyduje o życiu i śmierci raknii, zabija żniwiarza i pożera dusze setek przeciwników to jeszcze zmartwychwstaje niczym Jezus. Tylko w przeciwieństwie do Jezusa ma dość jaj aby po wskrzeszeniu utopić swoich oprawców w morzu krwi zamiast im wybaczyć. Ot prawdziwy Wotan kroczy po galaktyce w swym bojowym rydwanie napędzanym boską energią pola efektu masy, a Tarja, muza jego, zagrzewa go do walki swym anielskim śpiewem. Drżyjcie Żniwiarze:)

#62
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Liczę się z krytyką mojego pomysłu, ale jak wyjaśniałem on na obecną chwilę on najlepiej tłumaczy, że Żniwiarze przegrają z Shepard/em i jest to główny cel tego pomysłu, nie twierdzę, że tak będzie tylko, że był by to ciekawy i możliwy zwrot akcji. Jeśli chodzi o pomysł, że "Tim jest Żniwiarzem" podano szereg argumentów, które merytorycznie go negują i na razie nikomu merytorycznie nie udało się zanegować mojego pomysłu widzę między tymi pomysłami duże różnice. I po raz kolejny ktoś używa obrazka z Picard`em z czasem zdobył dużą popularność :)

Jacsty twój post to poprawił mi humor i podaje kolejne argumenty za moim pomysłem. Dziękuje.

Bromba13- Podoba mi się twój pomysł tylko przypuszczam, że bez względu na to czy Shepard kroczy ścieżką zniszczenia czy światła i tak na końcu to on/ona wygra chyba, że Shepard będzie musiał na końcu zginąć wtedy nawet jak wygra dla niego/jej będzie to już bez znaczenia.

Modifié par drakon 760, 18 septembre 2011 - 03:02 .


#63
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages
Jeśli już miałbym zobaczyć element 'boskości' w ME3 to tylko w wydaniu następującym:



Życie organiczne i nieorganiczne to dwie strony tego samego medalu. Są jak dwa pozornie przeciwne żywioły walczące ze sobą, bo mają to, że tak powiem, wbudowane w samą istotę swojej egzystencji.



Ale skąd wziął się ten podział, skąd mechanizm, który jednym każde walczyć a drugim się bronić? I czy przypadkiem nie zaczyna to przypominać gry, w które ktoś bawi się prawdziwymi pionkami?



Otóż nie po raz pierwszy istoty wszechmocne (obdarzone w ten czy inny sposób nieśmiertelnością i prawie nieograniczonymi środkami) dokonały zakładu - czy życie organiczne czy nieorganiczne jest lepsze/doskonalsze.



Każdy cykl to kolejna tura tej gry - za którą stoją istoty, które w swojej ogromnej, odhumanizowanej inteligencji nie rozumieją strachu, bólu, nienawiści i chciwości pionków, którymi grają.



I tych sukinsynów Shepard wykończy atomówką!

#64
Guest_Venydar_*

Guest_Venydar_*
  • Guests
@umbra04 - Dobrze napisane, może się sprawdzić. Musisz tylko uściślić jaką w tym rolę pełnią Żniwiarze, bo chociaż to maszyny (tzn SI, rdzenie elementu zero, działka i takie tam, wiadomo) to budowę mają hybrydową.

#65
b8008s

b8008s
  • Members
  • 163 messages
@umbra04 - Ciekawa teoria ale strasznie kojarzy z niektórymi wątkami z Matrixa.

#66
ADAMUSEK

ADAMUSEK
  • Members
  • 355 messages
pozwole sobie dodać od siebie
TIM - nie jest żniwiarzem... tylko on stworzył zniwiarzy...
drakon760- wązne wazne jaką ściezką kroczy shepard...
i wcale nie musi ginąć... poprostu w tej gorszej wersji wybierze następujący rozwój przysżłości...
beter reign i hel,l then slave in paradise... albo jakoś tak - :) - z czym się nie zgadzam....a przynajmiej z pierwszą częścią...
pozdro

jeżeli zgnie - to bedzie miało znacaenie jak postepował...
dobry - przetrtwane i odrodzenie i rozkit życia - tak wiec będzie miałoto naczenie... przynjamniej dla tych którzy przezyją... tak miało być 2000 lat temu... w realu.... ;) wyszło inaczej...
zły - to ju napisałem - lepiejżeby nie...
ale to w końcu gra...
Image IPBImage IPBImage IPB

ale uważam ze Shepard przeżyje
:)

Modifié par Bromba13, 28 janvier 2011 - 09:52 .


#67
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 messages
Najlepszym zwrotem akcji byłoby:



Byłeś dobry? Pomagałeś każdemu, nie dbając o siebie?

No to sorry, giniesz.



Byłeś zły? Miałeś wszystkich gdzieś, dbając tylko o siebie?

Gratulacje. Wygrałeś.

#68
Mnich21

Mnich21
  • Members
  • 604 messages
Ale dlaczego uważasz że pomoc innym = zaniedbanie siebie ??? To błędne myślenie. Właśnie pomoc innym cię wzmacnia ! No bo pomogłeś innym rasom może i kosztem siebie ale oni potem ciebie wzmocnią takie Raknii albo kolonia na Feros sporo tego się nazbiera by nas wesprzeć w słabości, a taki zły koleś co zawsze uważa że lepiej zabić a potem wybaczać to raczej nikt go nie wesprze w chwili słabości.

#69
deawpl

deawpl
  • Members
  • 67 messages
Niestety ryzykowanie swojego życia dla kogoś może równać śmiercią jak w prawdziwym wojsku którym bohaterowie są traktowani jako idealne mięso armatnie z ładnymi medalikami po śmierci .

#70
Guest_Argawen_*

Guest_Argawen_*
  • Guests
@deawpl, co za brednie. Nie boję się tych słów użyć.

#71
Meladori89

Meladori89
  • Members
  • 17 messages

Mnich21 wrote...

Ale dlaczego uważasz że pomoc innym = zaniedbanie siebie ??? To błędne myślenie. Właśnie pomoc innym cię wzmacnia ! No bo pomogłeś innym rasom może i kosztem siebie ale oni potem ciebie wzmocnią takie Raknii albo kolonia na Feros sporo tego się nazbiera by nas wesprzeć w słabości, a taki zły koleś co zawsze uważa że lepiej zabić a potem wybaczać to raczej nikt go nie wesprze w chwili słabości.


Właśnie o to chodzi!!! To byłby dopiero plot twist!

#72
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 messages

Mnich21 wrote...

Ale dlaczego uważasz że pomoc innym = zaniedbanie siebie ??? To błędne myślenie. Właśnie pomoc innym cię wzmacnia ! No bo pomogłeś innym rasom może i kosztem siebie ale oni potem ciebie wzmocnią takie Raknii albo kolonia na Feros sporo tego się nazbiera by nas wesprzeć w słabości, a taki zły koleś co zawsze uważa że lepiej zabić a potem wybaczać to raczej nikt go nie wesprze w chwili słabości.


Zasadniczo chodziło mi o to, że renegat stawia ludzkość bezwzględnie na pierwszym miejscu. Wszystkie czyny złego Sheparda dążą do wzmocnienia pozycji ludzkości. Zniszczenie rady i powstanie drugiej pod ludzką "protekcją", oddanie bazy Zbieraczy Cerberusowi et cetera, et cetera. To umacnia pozycję ludzkości i czyni ją bardziej niezalezną. Idealista dba o wszystkich. A co, jeżeli pokładane w tych wszystkich nadzieje zniszczy szara, brutalna rzeczywistość? "Shepard, poradzicie sobie sami, mamy dość własnych problemów..." To byłoby dość kontrowersyjne, bo pokazałoby, że nie zawsze dobrze jest być tym "rycerzem na białym koniu". Ale to byłby prawdziwy zwrot akcji...

Modifié par Robin Blackett, 29 janvier 2011 - 05:23 .


#73
Alexander1138

Alexander1138
  • Members
  • 665 messages

Robin Blackett wrote...
A co, jeżeli pokładane w tych wszystkich nadzieje zniszczy szara, brutalna rzeczywistość? "Shepard, poradzicie sobie sami, mamy dość własnych problemów..." To byłoby dość kontrowersyjne, bo pokazałoby, że nie zawsze dobrze jest być tym "rycerzem na białym koniu". Ale to byłby prawdziwy zwrot akcji...


Lubię to!

#74
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 messages
Wiesz, że ja też? :)

#75
Holloweang

Holloweang
  • Members
  • 897 messages
Robin. You have my gun.