Plot twist w ME3
#126
Posté 05 mai 2011 - 02:29
#127
Posté 05 mai 2011 - 02:49
‘Happy end’ takiego plot twista polegałby na tym, że Shepard siłą woli, dzięki swoim LI pokonuje indoktrynację i przeprowadza straceńczy atak na Żniwiarzy ratując Galaktykę. O ile jest dostatecznie silny jako idealista lub renegat (tak jak w ME1 jeśli nie było spójności w naszym podejściu to nie udawało się przekonać Sarena do samobójstwa i trzeba było walczyć z nim dwa razy w finale).
Pomysł mi się bardzo podoba, bo przecież wszyscy wiemy, że prawdziwa miłość przezwycięży wszystko
Ale fajnie jak by tu też miała wpływ zdrada/ wierność tej jedynej lub jedynemu. Bo przecież Shepard który zdradza non stop raczej nikogo nie kocha a zależy mu tylko na jednym (wiecie czym), jak dla mnie kluczem do prawdziwego, wielkiego happy endu powinna być wierność LI
Zobaczymy jak to będzie po Apokalipsie w 2012 roku
#128
Posté 09 mai 2011 - 07:25
Albo może ujmę to inaczej - to najbanalniejsz z możliwych przyczyn zdrady TIM'a. To trochę jakby BW powiedziało - "TIM zdradził, bo tak..." Ktoś jest zły - znaczy współpracuje ze Żniwiarzami.
Wracając do wątku - co raz mocniej przystaję przy swoim - TIM od samego początku był pod wpływem Żniwiarzy. Pozostaje tylko pytanie czy zrobił coś Shepardowi.
Pomysłna plot twist - TIM współpracuje ze Żniwiarzami, ale tego nie chce. Dlatego dał Shepardowi wolną rękę. Wie, że prędzej czy później Żniwiarze upomną się o TIM'a,który miał kontakt z ich technologią. I dlateg TIM zrobił wszystko by ożywić Sheparda - bo wie, że kiedy sam padnie ofiarą indoktrynacji (jak Saren) nie będzie już żadnego obrońcy Galaktyki. TIM jest w tej sytuacji bohaterem tragicznym.
#129
Posté 09 mai 2011 - 09:26
Like it, i to bardzo. To jest świetny pomysł. TIM walczący z indoktrynacją przywraca do życia jedynego człowieka który już raz udowodnił że żniwiarzy da się powstrzymać, człowieka który już raz został bohaterem galaktyki i który ma najwieksze szanse na to żeby zmotywować innych do podjęcia walki. Ciekawe tylko czy, jeśli przyjać to za prawdę, wiedział o tym ktoś jeszcze z cerberusa i czy to był własnie powód dla którego TIM nie pozwolił Mirandzie na wprowadzenie do mózgu Shepa żadnego chipu kontrolnego. To by w sumie miało więcej sensu niż sprowadzanie Shepa w przypadku gdyby TIM celowo i z własnej woli współpracował z Kosiarkami. Niemniej nie jestem do końca pewien tej jego indoktrynacji. Ten jego uśmiech na zakończenie ME2 kiedy dostaje plany bazy... creepy... Mam tylko nadzieję że BW postara się o jakieś naprawdę oryginalne i wiarygodne wyjaśnienie tej sprawy a nie pójdą na łatwiznę i, jak to napisał Umbra04, nie będzie to po prostu coś w stylu "TIM jest zły więc musi współpracować ze żniwiarzami bo oni też są źli. Proste i logiczne".umbra04 wrote...
Pomysłna plot twist - TIM współpracuje ze Żniwiarzami, ale tego nie chce. Dlatego dał Shepardowi wolną rękę. Wie, że prędzej czy później Żniwiarze upomną się o TIM'a,który miał kontakt z ich technologią. I dlateg TIM zrobił wszystko by ożywić Sheparda - bo wie, że kiedy sam padnie ofiarą indoktrynacji (jak Saren) nie będzie już żadnego obrońcy Galaktyki. TIM jest w tej sytuacji bohaterem tragicznym.
To by po raz kolejny budziło mieszane uczucia względem naszej ulubionej organizacji terrorystycznej. Bo nikt chyba nie pochawala niektórych z rzeczy jakich dopuścili się ludzie Cerberusa, a z którymi wlaczyliśmy w ME1. A zdrugiej strony tylko oni wydają się na powarznie brać to co grozi całej galaktyce i starają się coś z tym zrobić, nie ukrywając przy tym że dla nich liczą się przede wszystkim ludzie.
#130
Posté 09 mai 2011 - 09:31
Hm, to by miało sens z tym bohaterem tragicznym i podoba mi się ta koncepcja i wyjaśnienie zdrady TIM'a.
Bo np. w książkach ME [spoiler] Grayson po przeróbce też był kontrolowany przez Żniwiarzy, ale gdy ich wpływ malał - bo też musieli nabrać energi - to mógł kierować swoim ciałem i wykonywać to co chciał, a nie to czego chcieli Żniwiarze [end]
Dlatego też uważam, że ta koncepcja ma sens, TIM wie, że prędzej czy później nie da rady i musi być ktoś kto obejmie po nim schedę, a Shepard się do tego idealnie nadaje.
Modifié par xsas7, 09 mai 2011 - 09:31 .
#131
Posté 09 mai 2011 - 05:09
Ech i teraz Shepard przejmuje Cerberusa, łączy siły z Liarą i razem tworzą jedną, jeszcze większą organizację niż Cerberus. Mrowie agentów pracujących dla nas, wspierających nas w ostatniej bitwieDlatego też uważam, że ta koncepcja ma sens, TIM wie, że prędzej czy później nie da rady i musi być ktoś kto obejmie po nim schedę, a Shepard się do tego idealnie nadaje.
A może to, że Cerberus pracuje z Zbieraczami to zwykła zmyła z strony Bioware? Obiecywali, że nie będzie spoilerów przy ME3 więc być może tylko sobie z nas żartują
#132
Posté 10 mai 2011 - 09:50
No to by było zaiste ciekawe. I w równej mierze przesadzone. Miała być walka o przetrwanie a nie budowa nowego imperium. Miejmy nadzieję że nikomu w BW nie przyszło coś takiego do głowySKODR wrote...
Ech i teraz Shepard przejmuje Cerberusa, łączy siły z Liarą i razem tworzą jedną, jeszcze większą organizację niż Cerberus. Mrowie agentów pracujących dla nas, wspierających nas w ostatniej bitwie
Może tak, może nie. W sumie twórcy zawsze obiecują że tym razem nie będzie spoilerów a zawsze coś wycieka, zwłaszcza jeśli jest to kolejna część jakiejś serii która zyskała sobie grono fanów łapczywie chwytających każdy strzępek informacjiSKODR wrote...
A może to, że Cerberus pracuje z Zbieraczami to zwykła zmyła z strony Bioware? Obiecywali, że nie będzie spoilerów przy ME3 więc być może tylko sobie z nas żartują![]()
#133
Posté 13 mai 2011 - 07:25
Nie ujawniono z jakich powodów Tim przeszedł na stronę Żniwiarzy. Jednak czy w przypadku Tima można mówić, iż przeszedł on na czyjąkolwiek stronę. Mam taką teorię, iż Tim jest tylko wyłącznie po swojej stronie.
Natomiast sprzymierzył się z Żniwiarzami i poluje na Shepard/a gdyż wie, że on/ona poradzi sobie z zagrożeniem jeśli będzie nim Cerberus i pod koniec gry Tim zwróci się przeciwko Żniwiarzom co będzie kluczem dającym zwycięstwo w tej wojnie.
Jednak Tim liczy na to, iż po zwycięstwie ludzie zaczną rządzić galaktyką. Zwłaszcza, że to walki z Shepard/em wysyła najlepszych to musi to sobie jakoś odbić. Możliwe też, iż Tim posiada również jakiś plan na wypadek śmierci Shepard/a, który pozwolił by walczyć ze Żniwiarzami jednak zwycięstwo Shepard/a jest planem A.
Dopuszczam też możliwość, że po zwycięstwie Tim zawrze jakiś układ z Shepard/em a jeśli komandor tego nie zechce to Cerberus prawdopodobnie dalej będzie chciał zabić Shepard/a, ale Żniwiarze zostaną już wyeliminowani.
Modifié par drakon 760, 25 octobre 2011 - 11:55 .
#134
Posté 15 mai 2011 - 09:49
#135
Posté 15 mai 2011 - 11:56
Modifié par drakon 760, 15 mai 2011 - 11:57 .
#136
Posté 15 mai 2011 - 07:58
#137
Posté 15 mai 2011 - 11:22
Zgadzam się z kamilem411x, zdradzić może teraz każdy. Być może Feron przejmie HC i mu odbije władza do łba? Albo tak jak kamil napisał zdradzać nas będą te postacie których rasy powybieramy bo zapowiadano, że będą wybory jak ten na Virmirze ale dotyczące ras.
#138
Posté 08 juin 2011 - 08:31
1. Dlaczego Cerberus współpracuje ze Żniwiarzami
2. Jak zniszczyć Żniwiarzy
ad. 1. W demie Sheparda mówi, że żołnierze Cerberusa są zindoktrynowani. Mam nadzieję, że to nie jest rozwiązanie tej wielkiej tajemnicy... Nie spodziewam się bowiem odpowiedzi, 'bo tak...'. Powrócę do pomysłu TIM'a jako postaci tragicznej, która uratowała Sheparda zdając sobie sprawę, że sama ulegnie indoktrynacji.
ad. 2. I tu pojawia się kolejne pytanie. Czy skończy się na dużym czerwonym przycisku? Na małym zielonym ludziku siedzącym wewnątrz jednego ze żniwiarzy, który traktuje to wszystko jako grę i trzeba będzie mu odłączyć konsolę? Oby nie...
#139
Posté 08 juin 2011 - 08:46
A co do pokonania Żniwiarzy i końca ME3 nie wiem jak się skończy, ale na pewno będzię baaardzoooo epicko
#140
Posté 08 juin 2011 - 09:21
#141
Posté 08 juin 2011 - 11:55
Zwłaszcza, że w komiksach zostało ukazane co mu się stało. Tak wiec może mieć to też wpływ na jego działania.
Co do zniszczenia Żniwiarzy, to liczę na jakieś rozwiązanie typu "działko-przekaźnik masy" bądź "działko-cytadela", pomoc kogoś nowego itp.
W każdym razie nie sprowadzające się do tego, że Shep znajdzie duży czerwony, świecący przycisk z napisem "Kill Reapers"
Może to już być nawet "wyłączenie" wszystkich Kosiarek, ale aby to było bardziej efektowne i skomplikowane.
#142
Posté 08 juin 2011 - 12:09
Odpalamy, cofamy Galaktyczną cywilizację 1000 lat wstecz (oj, teraz podróż do najbliższej zamieszkanej planety to dobre kilka lat...) ale załatwiamy wszystkich Żniwiarzy.
Może to będzie napisane na czerwonym przycisku?
[I pytanie - czy na pewno chcesz zakończyć pracę w Windows?]
#143
Posté 08 juin 2011 - 12:31
Modifié par drakon 760, 05 septembre 2011 - 01:19 .
#144
Posté 08 juin 2011 - 01:20
A na poważnie - mamy trzy możliwe sposoby pokonania Żniwiarzy (w pewnym uproszczeniu)
1. Wyłączamy je naraz
2. Rozwalamy je po jednym
3. Rozwalamy jednego a reszta się psuje
Opcja 1 - różne warianty czerwonego przycisku, wirusa, wyłączenia pól efektu masy
Opcja 2 - wojna, epicka bitwa, bomba zrobiona z gwiazdy, czarna dziura
Opcja 3 - Królowa/Matka/Mózg/Serwer ukryty 'gdzieś' wymagający rozwalenia. Najlepiej żniwiarz wielkości planety.
Modifié par umbra04, 08 juin 2011 - 01:31 .
#145
Posté 08 juin 2011 - 01:50
#146
Posté 08 juin 2011 - 01:52
#147
Posté 08 juin 2011 - 02:02
1.) Przejmujemy kontrolę nas Żniwiarzami.
2.) Znajdujemy i wykorzystujemy urządzenie, które przerzuca wszystkich Żniwiarzy w inny wymiar najlepiej nie zamieszkały. Ewentualnie zamkniemy ich w kieszeni kwantowej.
Wracając do Plot twist większość osób myśli, że chłopiec, który był w kanałach wentylacyjnych został pokazany by pokazać okrucieństwo wojny i wzruszyć, ale zauważmy, że tego chłopca widzi tylko Shepard następnie znika. Możliwe, że naprawdę chłopiec nie istnieje a Shepard doświadcza właśnie indoktrynacji, która będzie się pogłębiać przez całą grę. Lub Shepard ma halucynacje, które mogą mieć związek z technologią przez, którą został/a wskrzeszony/a i też będą one coraz silniejsze przez całą grę. Jeżeli któryś z tych dwóch wariantów jest prawdziwy to przyznam, że to dość interesujący pomysł. Bohater/Bohaterka, który/a oprócz walki ze Żniwiarzami będzie walczyć z samym/samą sobą by nie zostać zindoktrynowany/a/pozostać przy zdrowych zmysłach.
EDIT: Tylko, że jeśli Shepard jest adepetem/szturmowcem/strażnikiem sam/a zginie jeśli będzie trzeba zniszczyć piezo by uratować galaktykę. Z kolei Shepard, który jest żołnierzem/szpiegiem/inżynierem przeżyje. To by oznaczło, że trzeba napisać dwa zakończenia dla takich sytuacji (pomijając te możliwe przywidzenie z chłopcem) a tego BioWare raczej nie wykona.
Modifié par drakon 760, 18 septembre 2011 - 03:09 .
#148
Posté 08 juin 2011 - 02:29
A co zakończeń - podejrzewam, że będzie pełna gama - od idealistycznego poświęcenia, przez happy end, aż po sukinsyńskie wystawienie sojuszników i totalną rozwałkę.
[I obiecuję, spróbuję wszystkich!]
#149
Posté 08 juin 2011 - 04:59
A co do zakończeń, to może tak pseudo ambitnie-hollywoodsko: odkrywamy technologie Żniwiarzy dzięki której cofamy się w czasie (czarna dziura, bąbel czasoprzestrzenny, zakrzywienie czasoprzestrzenne ewentualnie inny typowy sposó
Ewentualnie podobnie, ale znajdujemy sposób na wejście do innego wymiaru, z którego pochodzą Żniwiarze, może nawet zamieniamy się z istoty cielesnej w energetyczną i podobnie zmieniamy przeszłość ratując naszą galaktykę, która będzie ewoluowała samodzielnie, ale nie zagrożona. Niestety nigdy się nie dowie o istnieniu dzielnego Sheparda i jego towarzyszy z Normandii
Wiem, wiem trochę popłynęłam, ale jak już to już. Tylko, czy to byłoby zakończenie typu happy end, czy może wręcz przeciwnie?
#150
Posté 08 juin 2011 - 07:27
Modifié par drakon 760, 08 juin 2011 - 07:28 .





Retour en haut







