Aller au contenu

Photo

Wyciszeni


  • Veuillez vous connecter pour répondre
3 réponses à ce sujet

#1
Doreith

Doreith
  • Members
  • 226 messages
Jako że nie znalazłam na tym forum za wiele o Wyciszonych, a sam ich temat mnie fascynuje (Owain należy chyba do jednej z moich ukochanych postaci,a ja sama roleplayuję Wyciszoną), chciałam zapytać, co o nich sądzicie. 
Spotkałam się z wieloma reakcjami na ich temat - obrzydzeniem, współczuciem, pożałowaniem itd. Ja jednak uważam, że skoro istnieją, czemu nimi pogardzać? Moim zdaniem wraz z utratą uczuć zyskują pewną osobliwą niewinność - nie sądzicie, że np. Owain czy bezimienny Wyciszony spod Ostagaru w tej całej swojej obojętności nie byli trochę jak dzieci? 
Poza tym, wraz ze znajomymi zastanawialiśmy się na temat ponownego połączenia z Pustką. Rytuał Wyciszenia polega na odłączeniu maga od Pustki przy użyciu lyrium (które zapewne potem ma jakiś fizyczny wpływ na umiejętność zaklinania u Wyciszonych). Nie jest powiedziane, czy ponowne połączenie z Pustką jest możliwe czy nie, dlatego zaczęliśmy się zastanawiać. Moim zdaniem, ponowne połączenie jest możliwe, za sprawą dużej ilości lyrium bądź użycia magii krwi.
Co o tym sądzicie? Czy ktoś z was również zwrócił uwagę na Wyciszonych podczas gry? 

#2
Liosha

Liosha
  • Members
  • 1 100 messages
Tak, ja zwróciłem na nich uwagę. Postać Owain'a również się mnie podobała. Otóż osoba wyciszona od normalnej różni się tym, że praktycznie nie ma uczuć, jak WI, standardowo przywita, odpowie na pytania na, które będzie mogła, pożegna, cały czas robi swoje, nie okazując przy tym uczuć. Takie osoby nie pasjonują się niczym, na nikogo się nie denerwują, nie mają żadnej motywacji, wydaję mi się, że żyją bo muszą - to się dzieje za sprawą Wyciszenia, czyli odcięcia osoby od Pustki, można stwierdzić, że jakieś demony, dobre jak i złe są powiązane z naszym zachowaniem, z rządzami, z zachciankami, takie demony są niezauważalne, jedynie te które opętują, więc proces Wyciszenia, tak jakby odcina wszystkie połączenia z tymi wszystkimi demonami, co czyni te osoby właśnie takie jak opisałem powyżej. Skoro coś się zepsuło, to powinna być jakaś możliwość naprawy tego, zastanawiam się czy właśnie za pomocą lyrium, bądź magii krwi da się połączyć z tymi demonami, z Pustką ponownie. Hmm.

#3
Doreith

Doreith
  • Members
  • 226 messages
Żyją, bo muszą - w końcu część z nich poddała się Wyciszeniu właśnie żeby przeżyć, dobrowolnie stali się sługami Kręgu. Mi się jednak wydaje, że Wyciszeni zachowali coś na wzór instynktu - poczucie bezpieczeństwa, respektowanie osób stojących wyżej w hierarchii (jak np. Irving) itp.

Miałam ochotę nawet napisać do Gaidera notkę z pytaniem o ponowne połączenie z Pustką, jednak porzuciłam ten pomysł.

Ale dużo lyrium i/lub ktoś, kto wszedłby do Pustki (być może żeby w jakiś sposób "naprawić" połączenie), albo poświecenie wielu istnień... Moim zdaniem to dość wiarygodne.

#4
The Drwal

The Drwal
  • Members
  • 2 467 messages
Z Wyciszonymi sprawa polega na tym, że za pomocą rytuału są pozbawiani mocy magicznej (a efektem ubocznym jest zobojętnienie). Nie wiem jak dokładnie jest z tą magią i Pustką - czy to od więzi z nią zależy moc danego maga, czy to może moc powoduje nawiązanie więzi z Pustką?

Wyciszenie nie zapewnia również żadnych bonusów lub specjalnych umiejętności w kwestii zaklinania, pozwala po prostu pracować z czystym lyrium, które dla osób obdarzonych mocą jest zabójcze.

Do co przywrócenia mocy - jeśli istnieje sposób nadania Wyciszonemu mocy magicznych, to równie dobrze można tym sposobem obdarzyć mocą dowolną istotę.