Właściwie to się tego spodziewałam, co zobaczyłam, więc nie ma zaskoczenia. Grafika troszkę przestarzała, fakt. Na szczęście postacie nie wyglądają źle, co jest plusem. Zwłaszcza ładnie pokazano oczy, nareszcie widać ich kolor, są jaśniejsze. Włosy wyglądają już lepiej, mniej plastikowo, chociaż do naturalnych daleko im jeszcze.
Tekstury otoczenia na dzień dobry jakieś takie łyse i ubogie, ale być może to wina zablokowania pewnych opcji.
Sama walka dynamiczniejsza niż w jedynce, ale przesadzona, pełnymi garściami czerpali z japońskich produkcji(które lubię, ale nie w TAKICH grach jak DA). Te piruety wywoływały mój śmiech, aż miałam chęć nazwać postać Baletnicą.

Teleportujący się łotrzyk i dziabiący w plecki wrogów, efektowne ale jakoś średnio pasujące. Magowe wigibasy przypominały taniec świętego Wita, za pierwszym razem mi się nawet podobało, za drugim już znacznie mniej, za trzecim uznałam, że każdy magus musi mieć świetną kondycję.
Wojownik machający mieczyskiem i pękające wokół potworki, dużo krwi zachlapującej ekran. Zdolności wysokopoziomowe są rzeźnickie, aż do przesady. Znaczniej lepiej grało mi się ze słabszymi umiejkami, więcej kombinowania i mniej dodatków rodem z anime.
Drzewko umiejętności całkiem ciekawe, trochę jak Sacred 2, możliwość modyfikacji danego czaru/ataku. Wszystko ujęte schludnie i przejrzyście. Niestety nie dało się zobaczyć każdej z powodu wspomnianej już blokady w demku.
Głosy postaci mają potencjał, sama pani Hawke ma świeży głos, Aveline bardziej stanowczy, Isabella uwodzicielski, etc. Nie mogę się do tego przyczepić, Bioware zawsze się sprawdza jeśli idzie o dubbing.
Kółeczko z Mass Effecta jak mi nie pasowało do rpg, tak nie pasuje nadal, da się je jednak przeboleć, bo jest w sumie najmniej istotne.
Same dialogi, odniosłam wrażenie, że jest ich jakoś niewiele, wypowiedzi mało rozwinięte i miejscami drętwawe. Liczę, że to z powodu początku, a później się to rozkręci.
Podsumowując, nadal nie zakupię poprzez preorder, gra nie jest tego warta, spokojnie poczekam aż stanieje. Młodszej publice(nie mam na myśli dzieci) zapewne DA 2 bardzo się spodoba z całą tą efektowną i modną otoczką, a stare "pierniki"(czy też wiedźmy z piernikowej chatki

) mojego pokroju będą kręcić nosem(nie wszystkie rzecz jasna)
Doba starych rpgów się skończyła, przykre to, ale prawdziwe. Pozostaje się cieszyć tym, co oferują. Jeśli podejść do DA 2 jako do gry action z elementami rpg, to jak najbardziej, będzie grą dobrą.
Modifié par lunaire frimas, 23 février 2011 - 12:40 .