Aller au contenu

Photo

Czy wciągnęła was fabuła Dragon Age:Origins?


  • Veuillez vous connecter pour répondre
38 réponses à ce sujet

#1
Grabeq

Grabeq
  • Members
  • 24 messages
Ostatnie przystąpiłem do kolejnego podejścia do DA:O. Mam z tą grą jednak jeden powazny problem. Podoba mi się system walki i rozwoju postaci, konstrukcja świata jest imponująca, ale zupełnie nie wkręciłem się w historię. Jest dla mnie dosyć bezbarwna i średnio dramatyczna. Brakuje mi zwrotów akcji i momentów chwytających za gardło. Podobieństwa do Władcy Pierścieni są uderzające. Gdzieś zniknęła charakterystyczna dla BioWare epickość. Cały czas mam wrażenie, że to już wszystko było i poza koncepcją Szarych Strażników, trudno znaleźć tu coś oryginalnego.

Niestety, nawet najlepsza mechanicka, imho, nie uratuje gry RPG jeśli fabuła jest średnia.

Czy tylko ja mam ten problem, czy inni też uważają, że opowiedziana w DA:O historia stoi na średnim, nawet niskim poziomie?

Może endgame wygląda dużo lepiej i warto dotrwać?

Modifié par Grabeq, 02 février 2011 - 06:45 .


#2
The Drwal

The Drwal
  • Members
  • 2 467 messages
Niestety, DAO naprawdę jest dosyć mdłe. Nie śniłem o nim po nocach, nie rozmyślałem nad prezentowanym światem i jego problemami, nie powodował opadu szczeny ani drgawek, nie tęskniłem za nim, kiedy akurat nie siedziałem przy kompie. Jeśli powyższe objawy można uznać za miarę fajności gry, to odpowiedź jest jasna.

#3
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1 260 messages
Ja tam boję się myśleć o czym śnisz po nocach, Kamil.
Poza tym: Ty na wszystko narzekasz- nie jesteś już wiarygodny.
**************************
Warto grę skończyć.To na pewno. Lecz jest dość dziwna- prawda. Na pewno nie jest dla każdego. Ja polubiłam ją dopiero za drugim przejściem. Zgadzam się że fabule brak tego *czegoś*. Fajerwerka, pieprzyka...czegoś. Choć nie powiedziałabym też że jest zła czy na niskim poziomie. Grze niestety brak też klimatu. Zwłaszcza wygląd plansz i muzyka Inon'a Zur'a(poza paroma wyjątkami) mu nie sprzyja. Wyjątkiem jest misja w Redcliff i Wieża Magów. Całkiem klimatyczne.

Też jak na fantasy jest tu dość ubogo i mało...błyskotliwie. Jedyny świeży- i niestety dość nie wykorzystany pomysł to: Pustka. Naprawdę fajna koncepcja z potencjałem.
Grę wg. mnie ratują towarzysze (rozmowy z nimi są wciągające, a romanse też rozpisane są niczego sobie), dość fajna walka i wpływ jaki wywieramy na świat gry (kształtujemy go swoimi decyzjami i coś czego wcześniej nie było- mam wrażenie jakby NPCe faktycznie mnie widziały- poznają moja płeć, rasę i profesję-akurat to mnie bardzo rajcuje, bo zawsze brakowało mi tego w innych grach).

DA uderzająco podobne do Władcy Pierścieni? Gdzie? Chyba tylko pomioty z początku zalatują orkami. Tak to wszystko jest inne. Np elfy z DA praktycznie w ogóle nie przypominają elfów od Tolkiena. Niestety nie jest podobny. Trochę się na świecie Tolkiena znam, czytałam: "Hobbit", "WP", "Sirmarillion", "Dzieci Hurina" [choć nie powinno się liczyć- to uzupełnione i ponownie zredagowane jedno z opowiadań "Sirmarilliona"] trochę wierszy i symboliczne opowiadanie "Kowal z Przylesia Wielkiego", (o "Panu Błysku" nie wspomnę bo bajka nie ma wiele z Uniwersum wspólnego). Całkiem inny styl. Akurat szkoda.

Jednak DA w swojej klasie jest jedną z lepszych gier. Dobry ale niestety za słaby by zdetronizować najlepszą w ostatnich latach (nie liczę tu antycznych BG i Torment'a) grę fantasy rpg NWN2.
DA nie jest może najwybitniejszym czy najbardziej nowatorskim dzieckiem Bioware... ale trzyma się na niezłym poziomie względem innych gier.

Według mnie. ;-)

Modifié par Aneczka, 03 février 2011 - 02:26 .


#4
Grabeq

Grabeq
  • Members
  • 24 messages
Przyznaję rację, że użycie określenia "uderzająco podobne" nie było najtrafniejsze. Poza pomiotami (które są - uderzająco podobne ;) ) mamy krasnoludy okupujące podziemia, mi mimo wszystko elfy trochę zalatują Lothlorien (Ancient Elf Armor jest wyciągnięty z filmu) i sam design świata czerpie z pewnością przynajmniej część inspiracji z tego co prezentował Tolkien. Nie będę się jednak upierał, że to lustrzane odbicie Śródziemia bo tak nie jest.

Może mój wybór rasy nie był najszczęśliwszy. Zacząłem ludzkim wojownikiem i nie widzę tego rasizmu i podziału na kasty.

Dzięki za przypomnienie o NWN2. Pierwsza część zabrała ok. 300h mojego życia (80% online), więc może warto spróbować dwójki. Plotki o bugach i kiepskiej historii mnie zniechęciły, ale może to bzdury. Sorry za OT.

PS:

Tak na marginesie, czy fabuła Przebudzenia jest ciekawsza, bardziej zasysa?

Modifié par Grabeq, 03 février 2011 - 08:51 .


#5
michal_w

michal_w
  • Members
  • 1 198 messages
Fabuła w dodatku Przebudzenie nie zasysa jak Początku ponieważ to jest dla mnie jeden wielki hack & slach czyli co chwila wycinanie hordy pomiotów, przepakowane umiejętności przez które walki przechodzi się z palcem w rzyci i niestety dodatek jest trochę zabugowany choć łatka 1.04 niektóre błędy poprawiła. Jedynie co dodatek ratuje to fajni NPC którzy dołączają drużyny ale tak czy siak warto zagrać.

#6
The Drwal

The Drwal
  • Members
  • 2 467 messages
Grabeq, akurat porównując historię w NWN i NWN2, to ta w jedynce wypada kiepsko, choć ratują ją Hordy Podmroku. Tyle że dwójka również posiada epicki dodatek. Nawet bardzo epicki. I chociaż może ustępuje grom BioWare pod względem towarzyszy, to jednak ma niezwykły klimat.

#7
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1 260 messages
NWN2 ma świetną fabułę i genialny klimat. Towarzysze też są bardzo ciekawi, choć szkoda że wycięto im trochę tekstów (Obsidian lubi to robić)- mogłabym długo z nimi gadać.
Właśnie- też słyszałam o tym że rzekomo "Never..." ma słabą historie. Bzdura. Nie wiem kto to wymyślił. Przeczytałeś to na gram.pl? Ja tam. Zdziwiłam się bardzo.
Myślę że tam się na grach w ogóle nie znają i na wszystko co dobre jęczą. A taką porażkę rpg "Drakensang"- banalnego fabularnie i skrajnie infantylnego chwalą- bo z małego niemieckiego studia pochodzi.

Nie wierz w takie rzeczy. NWN2 jest świetne. Moja złota trójca ulubionych gier (lubię je prawie tak samo): seria KOTOR, ME i NWN2 z dodatkiem Maska Zdrajcy... DA jest gdzieś za nimi-ale jak ja mówię polubiłam je z czasem dopiero( z kolei moi bracia DA nie lubią- nie w ich stylu), cenię na równi z nim Jade Empire (też nie wiem które wole, każde ma inne mocne strony i inne słabości).

Wracając do NWN2 też nie przydarzył mi się żaden rażący bug w tej grze... nie kojarzę bym jakieś błędy miała. Pewnie to kolejna plotka. Zresztą nawet jeżeliby coś było to Maska Zdrajcy (wspaniały dodatek, bardzo pomysłowy) z pewnością to naprawi.


DA:Awakening... może być jeżeli lubisz podstawkę. Jest dosc krótkie, BARDZO brakuje starych towarzyszy (1 Oghren się nie liczy-poza tym zachowuje się tak że nie czuc że to "old friend") a nowi... większosć z nich pisana była chyba na kolanie w 15 minut, walka nie jest już tak przyjemna ale fabuła jest nawet całkiem strawna. Podstawka jest dużo lepsza tylko trzeba sie w nia "wkręcić". Spróbuj dac jej szansę. A NWN2 zawsze, każdemu kto lubi rpg polecam. :-)

Modifié par Aneczka, 03 février 2011 - 05:57 .


#8
Alexander1138

Alexander1138
  • Members
  • 665 messages

Aneczka wrote...
Właśnie- też słyszałam o tym że rzekomo "Never..." ma słabą historie.Bzdura. Nie wiem kto to wymyślił. Przeczytałeś to na gram.pl? Ja tam. Zdziwiłam się bardzo.
Myślę że tam się na grach w ogóle nie znają i na wszystko co dobre jęczą. A taka porażkę rpg "Drakensang"- banalnego fabularnie i skrajnie infantylnego chwalą- bo z małego niemieckiego studia pochodzi. Nie wież w takie rzeczy.

No widzisz, a ja się nie zgodzę (swoją drogą strasznie przypominasz mi Kamiliusa czasem - "jest tak, bo ja mam rację", choć tu Kamlilus wypada lepiej bo on tylko zrzędzi. A może to ja źle to odebrałem). IMO jedynka Neveru ma słabą historię, co potwierdzi fakt, iż nic nie zachęcało mnie do kontynuacji tejże gry. Z kolei od dwójki oderwać się nie mogłem.

Drakensang - dla mnie gra świetna. Co prawda ma wady (liniowość, zbyt duża ilość walki) ale klimat ma naprawdę fajny, a i fabułę ciekawą, w lekko baśniowej oprawie. I co ma do tego pochodzenie?

I podkreślam, ze to MOJE zdanie.

Modifié par Alexander1138, 03 février 2011 - 06:09 .


#9
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1 260 messages
*****(swoją drogą strasznie przypominasz mi Kamiliusa czasem - "jest tak, bo ja mam rację", choć tu Kamlilus wypada lepiej bo on tylko zrzędzi. A może to ja źle to odebrałem)*****

No wiesz ty co? Powinnam się obrazić. Nawet nie czytasz moich postów. Albo nie próbujesz mnie zrozumieć. I porównujesz mnie do NIEGO, który wszystko gnoi z zasady i uważasz że on wypada lepiej? Że ja niby też cały czas po wszystkim jeżdzę? Co ja robię gorszego do Kamiliusa? I kiedy do jasnej cholery powiedziałam coś w stylu "jest tak, bo ja mam rację"? Nigdy. Mówię"według mnie jest tak,ale to moje zdanie". Nie narzucam się ze sobą i jestem tolerancyjna wzgledem zdania innych - chyba że mnie wkurzają albo pletą głupoty.

Bywam przemądrzała i mam własne, czasem zbyt oryginalne zdanie, ale wśród forumowiczów hardcorowcem na pewno nie jestem. I wypraszam sobie takich tekstów że ja uważam sama siebie za nie wiadomo kogo. Poza tym ja na forum to głównie żarty sobie robię... i bardziej chwalę i bronię niz nażekam.


Dra gram.pl pochodzenie ma znaczenie (z reguły chwalą gry z małych studiów- jakie by one nie były, a gnoją wstrętnie wszystko z większych studiów, zwłaszcza od EA - a co piszą o Bio to masakra). Dla mnie niezbyt. Nawet w tej chwili próbuję wskrzesić Sacreda 2 na moim pc.
NWN1 ma słabą historię, NWN2 ma świetną. W obie grałam. Z tym że NWN1 mi się średnio podobał, wydał mi się jakiś przydługawy. Ale tu była mowa o NWN2. Dlaczego ma opinie gry o słabej fabule? Nie rozumiem tego.

Przepraszam, grałeś w tego samego "Drakensanga" co ja? Tam co w intrze nadmiernie podniecony cyklop przesadnie wrzeszcząc kuje miecz? Tam panny maja biusty większe od głowy a posiadają mentalność 5 latek? Tam gdzie głos podłożony jest tylko pod pierwsze zdanie dialogu? Tam gdzie drużyna z tobą nie chce rozmawiać, a tylko się domaga zabierania na misje? Tam gdzie elfy mają "talent magiczny" ale nie mogą w praktyce nauczyć się żadnego zaklęcia bo wszystkie czary ofensywne zarezerwowane są dla ludzi, którzy tym czasem mogą się nauczyć tych samych zaklęć co elfy? Tam gdzie elfka czarodziejka określa sama siebie jako człowieka, a wiedźmy z lasu mówią jej że jest silnym wojownikiem(tzn. że włada siłą mięśni nie magią)? O tą sama grę ci chodzi?


A własciwie to nie interesuje mnie to, obraziłam sie na ciebie. Też mam swoje uczucia. FOCH!

Modifié par Aneczka, 03 février 2011 - 08:22 .


#10
Alexander1138

Alexander1138
  • Members
  • 665 messages
Cóż, w taki wypadku moje założenie się sprawdziło i źle to odebrałem. A odebrałem to w sposób taki, jaki opisałem. Przez internet czasem trudno wyczuć ton i charakter wypowiedzi, więc osobiście nie widzę powodów do obrazy. Tak czy inaczej jeśli poczułaś się urażona (a z tego co widzę - tak jest) to przepraszam.

Możliwe, nie jestem czytelnikiem gram.pl, tylko zdziwiłem się dodaniem "niemieckiego" do wypowiedzi. Jak się okazało nie miało ono zamiaru podkreślić niemieckości gry. Jeśli chodzi o fabułę, to również jestem pełen zdziwienia dla opinii niektórych ludzi.

Teraz co do Drakensanga

1. Intro pominę, bo nie ma ono większego znaczenia.

2. Czy biusty mają większe niż głowy? Hm poza jedną postacią fabularną i amazonkami, to nie zauważyłem innych przypadków, które zapadłyby mi w pamięć. Jeśli chodzi mentalność, to pragnę zauważyć, iż panie nie są jedyne, ale jak pisałem wcześniej ta gra (chyba) nie stawia na pierwszym miejscu na powagę. Ot taka sobie kolejna, przyjemna historyjka o bohaterze ratującym świat.

3. Głos podłożony tylko pod pierwsze zdanie nie miał żadnego wpływu na moje odczucia odnośnie fabuły, klimatu czy ogólnej rozgrywki. W wielu grach postacie były nieme i nie przeszkadzało mi to. Co prawda dziś standardy są inne, but still.

4. Rzeczywiście zabrakło większej interakcji z towarzyszami (co dla mnie jest esencją gatunku), ale jak pisałem wcześniej, ta gra należy do tych, do których podchodzi się spokojnie, z nastawieniem na przyjemną historyjkę.

5. Zdań o elfach w tym uniwersum nie skomentuję, gdyż nie grałem przedstawicielem lub przedstawicielką tejże rasy.

Tak, o tą grę chodzi.

Masz prawo się obrazić, w końcu okrutnie Cię zraniłem, więc powiem ponownie - przepraszam za błędną interpretację Twojej wypowiedzi.

Modifié par Alexander1138, 03 février 2011 - 08:45 .


#11
The Drwal

The Drwal
  • Members
  • 2 467 messages
Nie wiedziałem, że porównanie kogoś do mnie jest tak straszliwą obrazą. Naprawdę, zanadto mi schlebiacie :P

Drakensang również mi się podobał (a jeszcze bardziej po fanowskim fixie, któy m.in skraca niepotrzebnie długi czas zbierania ziół czy obdzierania zwierzaczków ze skóry, poprawia szybkość poruszania się, dzięki czemu bohater biega, a nie truchta i robi różne inne małe rzeczy).
Co mnie urzekło, to właśnie ta baśniowość. Nie udaje na siłę "mhrocznego fantasy", prezentuje świetną, choć liniową historię, walki nie są aż tak banalne jak choćby w DAO... a że konwersacje się czyta, a nie ich słucha? Od kiedy to jest wada? Tak było u zarania dziejów RPG i ja osobiście problemów z czytaniem nie mam. No i ten smoczy łeb nad drzwiami :D
Widać, że gra była robiona z przymrużeniem oka i nie szukam w niej tego, czego znaleźć nie mogę. W przeciwieństwie do DAO, w którym wg. zapewnień Bio miało wkopać w fotele fanów gatunku, a wyszło tak sobie. Dlatego m.in. jestem tak sceptycznie nastawiony do DA2 i okrzyków o jego wspaniałości.



PS. Aniu, rozumiem cię. Też bym się obraził, gdyby ktoś mi powiedział, że jestem do siebie podobny.

Modifié par _KamiliuS_, 03 février 2011 - 09:31 .


#12
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1 260 messages
Właśnie dlatego zrobiłam focha. ;-)



Nieee spoko Alexsander aż tak się nie fochnełam. Zły humor wtedy trochę miałam. :-)



Nie widzę powodu dlaczego Drakensanga miałabym oceniać na innych zasadach niż inne gry.

Zwłaszcza iż mieni się "RPG jakiego brakowało od lat"(a niecałe 2 lata wcześniej wyszedł NWN2 i ledwo rok wcześniej dodatek Maska Zdrajcy).LOL. Nie wypada wieszać psów po DA a to nazywać grą z "przymrużeniem oka". Skoro krytykuję ME2 za małą ilość dialogów z team to skrytykuje też Drakensang za ich brak.



Pierwsze słyszę by miał świetna fabułę. Zwykle jest określana: "pisał ją chyba 12letni maniak rpg".To nie moje słowa ale się zgadzam. Zostajemy "wojownikiem smoczego zadania" i szukamy kawałków zbroi rozwalonych po całym świecie. Nic więcej, żadnych niuansów. Mamy czarny charakter- wiedźmę ubrana jak z jakiegoś niskobudżetowego pornosa (do tego wyrażamy się o niej z szacunkiem). I jaszczuroludzi. Gra się kończy tam gdzie się powinna zacząć. I poza tym LOL stary smok ożywa kradnąc ciało swojemu złemu synowi i nagle na świecie zaczyna panować ład i porządek. Jak to się niby ma do prologu opowiadanego przez cyklopa?



Walka przydługawa i miejscami absurdalna. Np.:idę do tej baby-szefowej gildii kupieckiej co zabiła mojego starego przyjaciela, a ona wysyła na mnie swoich parobków- po 30 min ciągłej walki byłam przekonana że albo mam jakiś błąd albo trzeba coś zrobić bo wrogowie są nieskończeni. W końcu postarałam się wytrzymać jak najdłużej i okazało się że po prawie godzinie walka się kończy. Tak po prostu.



Podłożone pierwsze zdanie tekstu jest jak dla mnie absurdem ,niedbalstwem i brakiem szacunku dla gracza. Jednak teraz mamy inne czasy. Polacy mimo iż biedniejsi to jednak "Wiesia" potrafili udźwięcznić. Jak im się już aż tak nie chciało to mogli zrobić dialogi jak w NWN.



Nie wiem po jaką cholerę dali tyle postaci skoro nie chcieli ich zrównoważyć. Po co zastrzegli tyle zaklęć dla człowieka, dlaczego niektóre postaci mają bardzo dotkliwe wady a bezużyteczne zalety a inne maja same zalety a wad nie?



Gra wg mnie jest jedynie dobra jako odskocznia pt:"eee nie ma co grać, a gra"X"" wychodzi dopiero za trzy miesiące.

Z plusów to chyba bym powiedziała że Drakensang ma ładną muzykę, grafikę, fajne proporcjonalne modele postaci (z wyjątkiem wieśniaczek) i dużo rożnych ubranek i bardzo lubię kwaterę główną gdzie mam kota i kury(czemu nie ma z nimi interakcji?!). Ale to tylko tyle.






#13
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
"Tak na marginesie, czy fabuła Przebudzenia jest ciekawsza, bardziej zasysa? "

Kiedy pierwszy raz grałam w Przebudzenie to miałam poczucie rozczarowania-przede wszystkim banalnym poziomem trudności.Nasza postać jest tam niczym zmiatający wszystko z powierzchni tajfun-nie do zatrzymania;-)Przy drugim podejściu już bardziej zwróciłam uwagę na opowiedzianą historię i na pewno ten dodatek ma całkiem przyjemny klimat i fabuła nie jest może powalająca ale mnie wciągnęła.Są tam elementy ekonomiczne i możemy rozsądzać spory-to taka nowość względem DA:O, która baaaardzo mi przypadła do gustu.No i Mokradła są fantastyczne-w każdym znaczeniu tego słowa.Jeśli chodzi o Przebudzenie to jestem na tak:-)

#14
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1 260 messages
Mam nadzieję że ze mną tez tak będzie. Ja na razie przeszłam Awakening raz (nie licząc testów w stylu jak wygląda gra w lesie gdy ubije Velannę [jedyna postać w histori co do której mam prawdziwie mordercze zapędy- jak usłyszałam że ona się nie przejmuje tymi niewinnymi ludźmi których mordowała a nawet ją to cieszy...rrr]). I czułam się bardzo bardzo samotna- nikt do mnie nie zagada, a ze starych znajomych tylko ten zapity żul i cham Oghren który obraża się o byle co i bluzga po mnie-żal. Do tego walka łatwa a towarzysze giną z byle powodu... Tylko Anders i Nathaniel są ok(z wyjątkiem chwil kiedy komplementują tą lafiryndę Velannę). A mokradła faktycznie są świetna misją. Tylko brak mi tam Aliego do tankowania i Zevka do dźgania w plecy... ;-)

#15
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
To jest o g r o m n y minus tego dodatku-brak możliwości pogadania z towarzyszami kiedy się ma na to ochotę.Te okrojone dialogi w mojej ocenie są dużo większą niedogodnością niż poziom trudności.Bardzo brakowało mi Obozu...i wcale nie z powodu nieobecnego w dodatku motywu "namiotowego";-)Tam zawsze były najlepsze gadki, a w Przebudzeniu towarzysze rozmawiają z nami w Twierdzy ale tylko kiedy sami tego zapragną i te rozmowy są jakieś dziwne, nie czuć kompletnie zaangażowania i to wygląda tak jakby te postacie wiedziały, że to tylko dodatek i nie ma sensu się rozgadywać;-)

#16
Alexander1138

Alexander1138
  • Members
  • 665 messages
A każde kolejne Call of Duty jest "najlepszą grą roku" tak samo jak Dragon Age jest "godnym następcą serii Baldur's Gate". Co z tego jak mówią media? One też próbują powiedzieć, że Lech Kaczyński, który "zmarł jako męczennik w wyniku tragedii na skalę światową" (LOL) tak naprawdę zginął w zamachu, który był przeprowadzony wspólnie przez Rosjan i rząd polski i też w to uwierzysz? Kilku recenzentów przesadziło i tyle.

Fabuła jest odkrywcza i oryginalna jak w Avatarze czy w Dragon Age, zgadzam się, ale dlaczego tą traktować z przymrużeniem oka, a DA nie? Bo "Początek" uchodzi za Dark Fantasy, z mega mhroczną fabułą i mega mhrocznym światem. Z kolei Das Schwarze Auge jest grą w klimatach baśniowych i wymaganie czegoś takiego od niej jest głupie.

Walka jest minusem i tu się zgadzam.

Aktorzy kosztują (i zapewne to było powodem, dla którego nie zdubbingowali całej gry), a CD Project wcale małym studiem nie jest. Ba, na growym rynku w Polsce największym.




#17
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1 260 messages
DOKŁADNIE! Zgadzam się z każdym słowem Grey.
Do tego stale o tym samym. Anders że nienawidzi kręgu i templariuszy, Nathaniel o rodzince, Velana coś tam bredzi o elfach skrzywdzonych przez ludziów, Justynian o Kristoffie, a Oghren nie wiem o czym-bełkocze ,Sighurn o powierzchni głównie(nie bardzo wiem- mało z nią gadałam- bo źle zrobiłam że do ruin poszłam na końcu i prezenty głupio rozdałam). W ogóle nie czuje żadnej więzi z tymi postaciami- w ogóle ich nie znam.


I czemu ze starych towarzyszy jest tylko Oghren(który z jakiegoś powodu zapomniał że miałam u niego przyjaźń, na siłę błaznuje a jak mu nie klaskam na te jego żenujące teksty to straszy foch robi i nawet bluzgami po mnie rzuca[w sensie nie chwale go- odpowiadam neutralnie lub negatywnie ale nie chamsko- w originie nawet Morcia na takie odp by się nie obraziła]- szacunek dowódcy nie ma co- przez awakening zaczęłam naprawdę nienawidzić tą postać)? Nawet psa nie dali. Ewentualnych Li(Ali, Zev,Lelcia) oczywiście też nie bo ci od Morrigan czuli by się opuszczeni (ale ja opuszczona się nie czuję skoro i Alistair i Zevran nie mają żadnego DLC w udziale-LOL). I nie chodzi mi wcale o "namiot" ale po prostu tak po swojsku pogadać a nie w kółko "Oghren jesteś zajebisty".


Co do Drakensanga- powiedziałam - technicznie to słabizna. Klasa Bioware to to nie jest i niech jego twórcy się nie zgrywają (że ile mieli niby stron scenariusza? 1000? LOL). Wiem czego oczekuję od gry: chcę widziec że twórcy włożyli jakies staranie w produkt, chcę się zrelaksować bez frustracji, czy wkurzania sie na zbyt przygłupie teksty (i nie są one "specjalnie"głupie"), system czy walkę, po prostu by mi się fajnie grało.  Mam głęboko w dupie czy to "mroczne fantasy' czy cokolwiek innego. Chcę proporcjonalnie dobrej gry.

Otwieram dzwi w zapomnianych krasnoludzkich lochach:
rycerz towarzysz:"Czujecie to? Krew mi buzuje. Jesteśmy juz blisko."
4h przydługawych walk puźniej: znalazłam... hełm. A myślałm że szukam jakiejs kuźni a tam... był hełm. Kuźnia bedzie za następne 5h...


I mniejsza o budżet- bo to bym zrozumiała o ile gra byłaby zgrabnie zlepiona. Tymczasem w Drakensangu co i rusz są takie... dysonanse. Mogli się postarać. A zrobili to po łebkach. Dlaczego mój na maksa rozwinięty łotrzyk nawet z wytrychami nie morze otwrzyć skrzyni (po raz już15). Dlaczego moja elfka mimo iż ma "premie do umięjętnosci natury"  gdy jeden raz opuszcze sobie i nie przydziele pkt do zielarstwa nie mogę zbierać roślin. Mimo iż na poprzednim poziomie mogłam. LOL Już bardziej rpg jest hack'n'slash Sacred (którakolwiek cześć).
Rozumiem dlaczego użyli systemu Das Schwarze Auge. Ale wzieli z systemu najnudniejszą i wtórną Awenturię.

Poza tym ależ CDprojekt ma kasy. Moloch normalnie. ... serio. Nie lubię gry "Wiedźmin"... nie mój klimat -ale chłopcy i dziewczyny się postarali. Parę misji... szczęka opada.

Modifié par Aneczka, 14 février 2011 - 09:13 .


#18
psugak

psugak
  • Members
  • 19 messages
Mi osobiście bardzo podoba się fabuła, zresztą chyba dlatego że mam małe wymagania:). Najbardziej podobały mi się momenty w Orzamarze, serio są naprawdę klimatyczneB).

Modifié par psugak, 14 février 2011 - 08:47 .


#19
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Reasumując:-)---normalna walka w Przebudzeniu(nie taka że raz machnę sztyletem i pada 50 genloków na raz;-)) plus normalne interakcje w towarzyszami (gadam kiedy chcę i gdzie chcę) i dodatek ten oceniam 8/10 :-)

P.s Przydałoby się spotkać postacie, z którymi miało się romans, sam list od Zeva to jakoś nie w jego stylu;-p

#20
Alexander1138

Alexander1138
  • Members
  • 665 messages
Nie zgrywają się.

Ja byłem zrelaksowany i fajnie mi się grało. Ale najwyraźniej ja jestem głupawym i mało wymagającym graczem, idealnym targetem dla takich chytrych ludzi jak twórcy Drakensanga.

W porównaniu do twórców omawianej gry, nie zdziwiłbym się gdyby CDP okazał się molochem.

#21
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1 260 messages
Taa jasne. A Ardo miał romans z tą rudą. Krasnolud mi powiedział. Serio tak powiedział.



Chodzi mi o to dla DA nie macie żadnej wyrozumiałości a do Drakensanga tak. Nawet gdzie miejscami jest jawnie niechlujny (gdyby mieli dobre intencje ale nie wyszło- zrozumiałabym).

Me nie jest idealną grą ma błedy- nawet sporo. Ale ja go chwale bo rozumiem:starali się i chcieli zrobić coś nowego.

Sacred 1 i 2- też niemieckie. Budżet mały (Ascaron nie przetrwał kryzysu). A wrogowie, walka, robienie zadań... Wciąga. I wspieram tą serię wiernie. Sacred 3 też kupię.




#22
Alexander1138

Alexander1138
  • Members
  • 665 messages
A skąd wiesz, że się nie starali? Pewnie krasnolud Ci powiedział ...

Zauważ, że brak wyrozumiałości w stosunku do DA (co głownie tyczy się fabuły) wynika z zapewnień twórców, które okazały się kłamliwe.

Nie lubię h'n's, więc nie wiem jak to jest z Sacred. Z gier niemieckich lubiłem Desperados: Wanted Dead or Alive, Robin Hood: Legenda Sherwood i serię Gothic.

#23
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1 260 messages
W zapewnienia się nie wierzy. Do pewnego stopnia. Ale nawiasem powiem:Goście od Drakensanga zapowiadali niesamowicie szczegółową fabułę. Ponad 1000 str scenariusza. Każdy ma swoje za koszulą.



Sacred jest jak Diablo. Kupiłam przypadkiem- wcześniej takich gier nie lubiłam. Sacred jest wyjątkiem. Nie jest to genialna produkcja, zdarzają się bugi ale... fajnie raz za czas sobie do niego wrócić.




#24
The Drwal

The Drwal
  • Members
  • 2 467 messages
Rzecz w tym, że DAO to przecież gra BioWare i mamy prawo, a wręcz powinniśmy oczekiwać od nich dzieł niezwykłych i aspirujących do miana klasyki. Zapowiedziom się nie wierzy, ale jednak jeśli ktoś przedstawia swój tytuł jako mroczne fantasy z trudnymi moralnie wyborami, a na dodatek jeszcze spadkobiercę epickiego klasyka Baldurka, to co mam myśleć? "Ach, to jak zwykle Bio się przechwala, a przecież wiadomo, że ich grom wiele brakuje do poziomu kultowości..." Teraz oczywiście tak myślę, słysząc i czytając ich pochwalne psalmy, ale to jest teraz - po premierze DAO i ME2. Wcześniej im wierzyłem, bo i miałem do tego podstawy.

#25
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1 260 messages
LOL. Drakensang był zapowiadany: Wreszcie godny następca kultowego Baldur's Gate!!!!!!!!!!

więc:LOL