Aller au contenu

Photo

DLC jako ewidentna wycinka z kompletnej części gry.


  • Ce sujet est fermé Ce sujet est fermé
10 réponses à ce sujet

#1
TTTr96

TTTr96
  • Members
  • 2 409 messages
Nie wiem, ile razy ten temat był wałkowany. Nawet ja sam raz uwierzyłem,  że DLC są tworzone po zrobieniu gry. Jednak ten artykuł zmienił moje poglądy. Jeśli teraz ktoś mi powie, że DLC nie są wycinką z gry, to go wyśmieje. Nie będzie mnie obchodziło czy to moderator, czy zwykły użytkownik, wiem, że się będzie bardzo mylić.

Modifié par TTTr96, 13 février 2011 - 01:46 .


#2
michal_w

michal_w
  • Members
  • 1 198 messages
Dziwie się że teraz przejrzałeś na oczy. Już od x czasu panuje taktyka tzw. "Po co sprzedawać grę w całości jak możemy ją pociąć na kawałki i te brakujące elementy będziemy sprzedawać w formie DLC żeby na tym dodatkowo zarobić". Heeh, życie jest okrutne niestety.

#3
TTTr96

TTTr96
  • Members
  • 2 409 messages
Lepiej późno niż wcale.

#4
b8008s

b8008s
  • Members
  • 163 messages
Jak chcesz się bardziej zdołować  jeśli chodzi o  DLC i DRM to sobie przeczytaj co ten gość sobie wymyślił.

www.computerandvideogames.com/255861/features/who-needs-drm/

Modifié par b8008s, 13 février 2011 - 02:49 .


#5
The Drwal

The Drwal
  • Members
  • 2 467 messages
Taa... a biednego Kamila mieli za wariata, kiedy głośno mówił o takich rzeczach... :P  Z kolei ten pan z artykułu, do którego link jest powyżej, wpadł na genialny pomysł sprzedawania dem i "opcjonalnych" dodatków, które zmienią owe demo w pełnoprawną produkcję. Nie wiem jak wy, ale ja nigdy w życiu nie poszedłbym na takie coś. To jak sprzedawanie samochodu, do którego koła, kierownicę, fotele i skrzynię biegów musisz dokupić oddzielnie. Zwłaszcza że, jak znam obecnych władców rynku gier, owe niekompletne wersje kosztowałyby tyle samo, co pełne produkty. Biznesmeni i kombinatorzy wdarli się do naszego świata, wypierając wizjonerów i ludzi z pasją. Chyba niedługo przyjdzie pora, żeby ich w końcu przepędzić.

Modifié par _KamiliuS_, 13 février 2011 - 04:15 .


#6
Dragonsword18

Dragonsword18
  • Members
  • 351 messages

_KamiliuS_ wrote...

Taa... a biednego Kamila mieli za wariata, kiedy głośno mówił o takich rzeczach... :P


Biedny Kamilus ;)):wub::wub:

a co do topicu... to ja sie nie dziwie im.

Spedzaja w h... duzo czasu nad jedna gra... wiec moga robic z nia co chca;)
Jesli ja byl bym producentem... to bym robil tak samo.:devil::devil:

#7
The Drwal

The Drwal
  • Members
  • 2 467 messages
To całe szczęście, że nie jesteś :P Ale tobie można jeszcze nieco odpuścić, ponieważ jako Polak masz cwaniactwo i kombinatorstwo we krwi :P

#8
Dragonsword18

Dragonsword18
  • Members
  • 351 messages

_KamiliuS_ wrote...

To całe szczęście, że nie jesteś :P Ale tobie można jeszcze nieco odpuścić, ponieważ jako Polak masz cwaniactwo i kombinatorstwo we krwi :P


ahh tam ;) juz nie dlugo ;)

jeszcze pare miechow i zmieniam obywatelstwo ^_^ Szczerze mam dosc Polski i jeb**... hmh hmh problemow z urzedami itp >.< to jest po prostu smieszne co sie w Polsce dzieje;)

zwykla gra... a ile problemow zeby maly dodatek zainstalowac.

moje szczescie;P mam angielska wersje ^^ :wub:

#9
michal_w

michal_w
  • Members
  • 1 198 messages
Heh, ja też mam angielską wersję tylko że ja w Polsce mieszkam :D

#10
Dragonsword18

Dragonsword18
  • Members
  • 351 messages
szczerze... nigdy mnie nie fascynowalo granie z polskim dubbingiem...

jedyna gra jaka mi sie podobala to tylko i wylacznie "Wiedzmin"


#11
AkodoRyu

AkodoRyu
  • Members
  • 2 995 messages

TTTr96 wrote...

Nie wiem, ile razy ten temat był wałkowany. Nawet ja sam raz uwierzyłem,  że DLC są tworzone po zrobieniu gry. Jednak ten artykuł zmienił moje poglądy. Jeśli teraz ktoś mi powie, że DLC nie są wycinką z gry, to go wyśmieje. Nie będzie mnie obchodziło czy to moderator, czy zwykły użytkownik, wiem, że się będzie bardzo mylić.


Mocne słowa. Mocne i nieprawdziwe.
Swoje zdanie opierasz tutaj na popularnej wśród graczy koncepcji, że "należy im się" wszystko, co powstało od momentu rozpoczęcia prac nad grą, do momentu jej zakończenia. I chociaż może się to niektórym nie podobać - jeżeli wydawca stwierdzi inaczej, wcale tak nie jest.
Tworzenie gier komputerowych to dość skomplikowany proces - zamyka się zazwyczaj w okresie 2-5 lat, kosztuje wiele milionów dolarów - zazwyczaj jest to z góry narzucony okres czasu i z góry narzucona ilość milionów. I tu zaczynają się schody, w rzeczonej dyskusji - bo nie ważne kiedy fragment powstanie, jeżeli wydawca stwierdzi, że ten element gry zostaje wycięty z głównej części, ponieważ przekracza budżet - ma do tego prawo i nie jest to "wycinka z kompletnej części gry", ponieważ od tego momentu ten fragment przestaje być częścią gotowego produktu. I tak samo jak nie można wymagać, żeby w samochodzie w niskim przedziale cenowym znajdowało się pełne wyposażenie i najlepszy silnik, tak nie można, tak na zdrowy chłopski rozum, wymagać, aby wydawca, inwestujący w grę, dorzucał do niej za darmo drom dodatków, które podniosą koszt, ale nie podniosą zysków.
Można ciągnąć tą dyskusję w nieskończoność - z jednej strony Dead Space 2 przyniosło zapewne zysk, z drugiej większość entuzjastów gier (charakteryzuje ich nieco inaczej, niż graczy - dal tych drugich targetem jest CoD, dla tych pierwszych, bardziej coś w okolicach SotC, Journey, czy Stacking) chce innowacji - a na innowacje potrzeba funduszy. Mówiąc krótko - bardzo skomplikowany problem.
Nie zmienia to jednak faktu, że "kompletną częścią gry" (kompletną częścią? - ech... nvm) jest to, co otrzymujemy jako tenże produkt - za to płacimy, niezależnie od tego, czy na płycie jest dodatkowe 10 godzin contentu - najwyraźniej ten content przekroczył założony budżet i nie jest w standardzie.

I, jak już było wspomniane powyżej, można prowadzić na ten temat dyskusję - ale niech to będzie dyskusja w poprawnie nazwanym temacie, nie sugerującym od razu odpowiedzi na to trudne pytanie.
Reasumując: zamykam jako trolling.

Powyższa opinia jest moją, osobistą opinią i nie reprezentuje w żaden sposób stanowiska Electronic Arts ani Electronic Arts Polska. Nie otrzymałam również żadnej formy rekompensaty za takową.