Nowa polityka firmy Bioware i sposób tworzenia gier!!!
#51
Escrito 27 febrero 2011 - 03:56
#52
Escrito 27 febrero 2011 - 04:02
#53
Escrito 27 febrero 2011 - 04:08
#54
Escrito 27 febrero 2011 - 04:12
Bohater rośnie w siłę w trakcie rozgrywki gdyż czekają go coraz trudniejsze wyzwania
Bohater posiada drużynę bo sam nie może być wojem, magiem, druidem itd... ( a bez kooperacji marny jego los )
Jeżeli ktoś się cieszy że " pokona wroga ciosem przewspaniałym " jego rzecz. Mnie nie odpowiada taki poziom trudności :-)
#55
Escrito 27 febrero 2011 - 04:14
EDIT: Nie grałem w Gothica, ale bohater walczy chyba sam jeśli się nie mylę a to przecież gra cRPG. Strategia by poknać bossa czy to w cRPG turówce czy action RPG zwykle zajmuke mi kilka minut nie widzę w tej kwestii specjalnej różnicy. Natomiast rozwiązanie z pomiotami w DAO było bardzo dobre pozwoliło na chwile odpczynku po głebokich ścieżkach i pokazło siłe szarych strażników. Oczywiście gdyby było inaczej to wybicjie ich zajeło by mi pare lub pareneście minut dłużej i wtedy byłyby nici z odpoczynku i pokazania mocy szarych strażników. Ale jak ktoś to lubi walczyć to faktycznie to rozwiąznie z DAO jest zupełnie złe, ale zawsze wcześniej są głebokie ścieżki.
Editado por drakon 760, 04 marzo 2011 - 01:49 .
#56
Escrito 27 febrero 2011 - 05:31
PS skoro niektórzy twierdzą ze Dragon Age II jest skierowane w stronę slashera to co mam powiedzieć o drugiej część wiedźmina. Wczoraj widziałem 10 minutowy gameplay który w przejrzysty sposób pokazuje że to panowie CD Projectu postępują bardziej stanowczo z modyfikacją pojęcia cRPG
#57
Escrito 27 febrero 2011 - 05:41
Dlatego dalej się upieram przy tym, że zarówno Baldur's Gate, Dragon Age czy Mass Effect są świetnymi eRPeGami.
Grałem w dwie sesje RPG (mam na myśli te kartkowane) i odniosłem wrażenie, że tworzenie historii i postacie mają większe znaczenie, niż rzut kostką. Mechanika powstała by jakoś tą walkę rozwiązać. Z kolei kiedy przenosimy to z papieru na komputer nie musimy się ograniczać i zyskujemy możliwość stworzenia wygodniejszej mechaniki. Dalej będzie to RPG. Trochę bawią mnie ci wszyscy "Gram w Bladursa, bo to prawdziwy RPG i jestem hardcorem, a te wszystkie dzieci wolą casualowego Mass Effecta"
#58
Escrito 27 febrero 2011 - 05:46
Alexander1138 wrote...
Rzut kostką jest już strasznie przestarzały. Bo jak, mając już bardzo rozwiniętą postać, mogę nie trafić mieczem trolla, który stoi 2 metry ode mnie?
Dlatego dalej się upieram przy tym, że zarówno Baldur's Gate, Dragon Age czy Mass Effect są świetnymi eRPeGami.
Grałem w dwie sesje RPG (mam na myśli te kartkowane) i odniosłem wrażenie, że tworzenie historii i postacie mają większe znaczenie, niż rzut kostką. Mechanika powstała by jakoś tą walkę rozwiązać. Z kolei kiedy przenosimy to z papieru na komputer nie musimy się ograniczać i zyskujemy możliwość stworzenia wygodniejszej mechaniki. Dalej będzie to RPG. Trochę bawią mnie ci wszyscy "Gram w Bladursa, bo to prawdziwy RPG i jestem hardcorem, a te wszystkie dzieci wolą casualowego Mass Effecta"
Można nie trafić trolla bo zrobił np unik
Według mnie gry cRPG jak sama nazwa wskazuję, zostały stworzone na wzór podręcznikowych i papierowych gier RPG. Czyli miały to być komputerowe wersje tych papierowych tak? Idąc dalej tym tokiem rozumowania dochodzimy do tej nieszczęsnej mechaniki, o którą toczą się tutaj niesamowite boje. W grach RPG mechanika ma usystematyzować i za pomocą parametrów przedstawić świat gry. Dodatkowo aby upodobnić świat fikcyjny do realnego zastosowano system "losowy", który jest oparty o prawdopodobieństwo. Ma to symulować wszystkie wydarzenia losowe i te nieprzewidziane. W większości przypadków system ten jest modelowany przez " rzuty kośćmi".
Krótko mówiąc.Gry, które mają taki system są grami cRPG, gry, które nie stosują takiej mechaniki, a mają inne cechy gier cRPG (np. rozbudowaną fabułe, statystyki postaci, questy itd) są grami z elementami RPG.
Tak je trzeba nazywać i należy pojmować cechy różniące je. Nie można wrzucać obu tych rodzajów gier do jednego wora.
Co ktoś będzie o tym myślał to jego sprawa, ale pewnych rzeczy podważać nie można.
Editado por kubi_tsw, 27 febrero 2011 - 05:48 .
#59
Escrito 27 febrero 2011 - 05:51
Moja odpowiedzią jest mój wcześniejszy post.
Btw.
"Według mnie gry cRPG jak sama nazwa wskazuję..."
...
"Co ktoś będzie o tym myślał to jego sprawa, ale pewnych rzeczy podważać nie można."
#60
Escrito 27 febrero 2011 - 05:55
Co do wydawców niezależnych ... rynek rządzi się swoimi prawami, więc jeżeli nadal będzie zapotrzebowanie na klasyczne RPG pewnie prędzej czy później się ktoś znajdzie kto tą lukę wypełni, aczkolwiek może się okazać że będzie to produkt niszowy a w związku z tym droższy. Czas pokaże
Editado por Radoss, 27 febrero 2011 - 05:57 .
#61
Escrito 27 febrero 2011 - 06:02
Alexander1138 wrote...
Pewnie, już widzę jak taki olbrzym robi unik...
Moja odpowiedzią jest mój wcześniejszy post.
Btw.
"Według mnie gry cRPG jak sama nazwa wskazuję..."
...
"Co ktoś będzie o tym myślał to jego sprawa, ale pewnych rzeczy podważać nie można."
Nie wiem co robisz taką minę.
Widać po poprostu ilu mamy ignorantów.
@rados
Zgadzam się z Tobą. Mam nadzieje, że nie jesteśmy jedynymi osobami, które tak myślą. Jeżeli tak, to jest to bardzo smutne.
#62
Escrito 27 febrero 2011 - 06:07
kubi_tsw wrote...
Alexander1138 wrote...
Pewnie, już widzę jak taki olbrzym robi unik...
Moja odpowiedzią jest mój wcześniejszy post.
Btw.
"Według mnie gry cRPG jak sama nazwa wskazuję..."
...
"Co ktoś będzie o tym myślał to jego sprawa, ale pewnych rzeczy podważać nie można."
Nie wiem co robisz taką minę.
Widać po poprostu ilu mamy ignorantów.
@rados
Zgadzam się z Tobą. Mam nadzieje, że nie jesteśmy jedynymi osobami, które tak myślą. Jeżeli tak, to jest to bardzo smutne.
Co zrobić ? Czasu się nie cofnie. Myślę że to problem o wiele większym zasięgu niż gry, ale pewnie to nie miejsce na dyskusję o tym ....
Jeżeli chodzi o politykę firm - teraz weźmy pod lupę DLC i inne znlazłem coś fajnego:
www.gry-online.pl/komiks.asp
#63
Escrito 27 febrero 2011 - 06:11
Może napiszę inaczej: Gry cRPG jak sama nazwa wskazuje, zostały stworzone na wzór podręcznikowych i papierowych gier RPG. Miały to być komputerowe wersje tych papierowych. Jednak twórcy zyskali możliwość zmiany mechaniki, która w "papierowych" była tylko dodatkiem mającym na celu rozwiązać problem walki. Bo przecież wiadomo, że nie o cyferki i rzuty kośćmi w RPG chodzi. Krótko mówiąc gry takie jak Mass Effect, ze zmienioną mechaniką dalej są RPG.
Co ktoś będzie o tym myślał to jego sprawa, ale pewnych rzeczy podważać nie można.
Editado por Alexander1138, 27 febrero 2011 - 06:12 .
#64
Escrito 27 febrero 2011 - 06:22
Alexander1138 wrote...
Zaczynasz wypowiedź od "Według mnie". Czyli całość również opiera się na "Moim zdaniem". Na końcu nazywasz to prawdą niepodważalną.
Może napiszę inaczej: Gry cRPG jak sama nazwa wskazuje, zostały stworzone na wzór podręcznikowych i papierowych gier RPG. Miały to być komputerowe wersje tych papierowych. Jednak twórcy zyskali możliwość zmiany mechaniki, która w "papierowych" była tylko dodatkiem mającym na celu rozwiązać problem walki. Bo przecież wiadomo, że nie o cyferki i rzuty kośćmi w RPG chodzi. Krótko mówiąc gry takie jak Mass Effect, ze zmienioną mechaniką dalej są RPG.
Co ktoś będzie o tym myślał to jego sprawa, ale pewnych rzeczy podważać nie można.
Aleksander, może już odpuść ....
Wydawca tak nie myśli. Jak wejdziesz do sklepu w EADM to masz rodzaje i np. w najlepszych strzelankach jest ME2. A w większości opisów, artykółów, ect. widnieje jako action/RPG
#65
Escrito 27 febrero 2011 - 06:31
#66
Escrito 27 febrero 2011 - 06:34
Całość nie opiera się na moim zdaniu. To są twierdzenia realne i potwierdzone. Ja się tylko z nimi zgadzam. Ludzie, którzy są prawdziwymi fanami gier RPG lub cRPG rozumieją to. Twórcy zyskali możliwość zmiany mechaniki ale przez wiele lat tego nie robili bo nie byłoby to samo. Jeżeli mechanika ulegała zmianie to tworzono nowe nazwy nowych gatunków, które powstały w skutek zmian. I tak mamy dzisiaj Action-RPG, Shooter-RPG czy Hack&Slash. Ja nie chcę dyskredytować gier, które nie są klasycznymi cRPG. Chcę tylko żeby ludzie nie wprowadzali mylnych pojęć i rozumieli co jest czym. Np. ME jesst grą Action-RPG czyli grą z elementami RPG.
Fakty są faktami. Słoń nie może być kozą.
Editado por kubi_tsw, 27 febrero 2011 - 06:35 .
#67
Escrito 27 febrero 2011 - 06:43
Ja: "Czy w RDR masz wpływ na dialogi, możesz zadania poboczne kończyć na więcej niż dwa sposoby i czy masz więcej niż jedno zakończenie (czyli właśnie nieliniowość i odgrywanie roli)? Pozwolę sobie odpowiedzieć na te pytania - nie."
Ty: "Przecież odgrywasz rolę!! Jesteś John Marston - to jest twoja rola. "
Ja: "Tak to prawda, ale odgrywamy rolę, dla której scenariusz jest już napisany. Z kolei w zamyśle eRPeGów to my tą historię tworzymy, a nawet jeśli koniec jest zawsze w tym samym miejscu, to jednak nie zawsze jest taki sam."
If you say so. Tylko, że ME jest RPG z elementami gry akcji. I szkoda, że jednak nie jestem "tru fanem" gier RPG ;/
Editado por Alexander1138, 27 febrero 2011 - 06:44 .
#68
Escrito 27 febrero 2011 - 06:50
Przecież gra ma napisany z góry scenariusz, który może mieć kilka zakończeń i tyle. Więc nic nie możesz tworzyć. Chyba, że MOD zrobisz ale to jest zupełnie co innego. Więc nie gadaj głupot.
W klasycznych grac cRPG też odgrywasz rolę. Też masz nieliniową fabułę i w ogóle wszystko to co w ME razy dziesięć oprócz MECHANIKI. Ona jest zmieniona. Hm....czyli ME już nie jest cRPG tylko grą z jej elementami. I to się tyczy większości gier pseudo cRPG.
#69
Escrito 27 febrero 2011 - 06:51
Przecież gra ma napisany z góry scenariusz, który może mieć kilka zakończeń i tyle. Więc nic nie możesz tworzyć. Chyba, że MOD zrobisz ale to jest zupełnie co innego. Więc nie gadaj głupot.
#70
Escrito 27 febrero 2011 - 06:51
#71
Escrito 27 febrero 2011 - 06:56
Alexander1138 wrote...
Już to pisałem wcześniej odnośnie RDR.
Ja: "Czy w RDR masz wpływ na dialogi, możesz zadania poboczne kończyć na więcej niż dwa sposoby i czy masz więcej niż jedno zakończenie (czyli właśnie nieliniowość i odgrywanie roli)? Pozwolę sobie odpowiedzieć na te pytania - nie."
Ty: "Przecież odgrywasz rolę!! Jesteś John Marston - to jest twoja rola. "
Ja: "Tak to prawda, ale odgrywamy rolę, dla której scenariusz jest już napisany. Z kolei w zamyśle eRPeGów to my tą historię tworzymy, a nawet jeśli koniec jest zawsze w tym samym miejscu, to jednak nie zawsze jest taki sam."
If you say so. Tylko, że ME jest RPG z elementami gry akcji. I szkoda, że jednak nie jestem "tru fanem" gier RPG ;/
Nie dotrze do niego. I łączę się z tobą w bólu - myślałem, że po setkach godzin spędzonych w grach RPG mogę się nazywać ich prawdziwym fanem, a tu BDĄ, przychodzi Wyrocznia i mówi, że nie...
#72
Escrito 27 febrero 2011 - 06:57
Gra ma napisany scenariusz... hej ale jest ich kilka! A opcji wyboru również jest wiele. Właśnie do odróżnia RPG od innych gier z rozwojem postaci czy otwartym światem. Wybór. Co prawda, jest on strasznie ograniczony w stosunku do papierowych, ale to raczej nikogo nie dziwi.
#73
Escrito 27 febrero 2011 - 07:01
Odezwał się polonista. Nie wiem co może być niezrozumiałe w tym co piszę. To jest tak logiczne, że naprawdę nie rozumiem jakim trzeba być zapatrzonym w siebie ignorantem żeby tego nie rozumieć.
Może zaraz będziecie jeszcze podważać teorię ewolucji?? Zaraz..zaraz....przecież dzisiaj można już ją zmodyfikować, w końcu jest przestarzała...pffff
Editado por kubi_tsw, 27 febrero 2011 - 07:02 .
#74
Escrito 27 febrero 2011 - 07:04
Alexander1138 wrote...
Czy w takim razie gra do bólu liniowa, bez żadnej możliwości wyboru, ale z Twoją ukochaną mechaniką jest RPG? Trochę to mija się z założeniami tych papierowych.
Gra ma napisany scenariusz... hej ale jest ich kilka! A opcji wyboru również jest wiele. Właśnie do odróżnia RPG od innych gier z rozwojem postaci czy otwartym światem. Wybór. Co prawda, jest on strasznie ograniczony w stosunku do papierowych, ale to raczej nikogo nie dziwi.
Nie napisałeś mi w końcu jak tworzysz w ME historię??? Czekam
Czytaj uważnie to co napisałem, tylko skup się.
#75
Escrito 27 febrero 2011 - 07:05
Edit. Bo skoro nie ma jednego, ostatecznego, niepodważalnego zakończenia... tylko jest ono zależne od nas.... to my tworzymy historę, nie?
Editado por Alexander1138, 27 febrero 2011 - 07:07 .





Volver arriba






