Aller au contenu

Photo

Czyny i konsekwencje


  • Veuillez vous connecter pour répondre
7 réponses à ce sujet

#1
LauraR

LauraR
  • Members
  • 28 messages
Witam :)
Chciałam się dowiedzieć czy dostępność opcji dialogowych dla idealisty/renegata zależy od punktów które wraz z awansem postaci wydaliśmy na urok/zastraszenie, czy od wskaźnika idealisty/renegata ? A może od obu tych rzeczy ?

Pytam bo przechodzę ME1 i miałam niemal pełen wskaźnik uroku (brakowało mi dwóch pkt do końca) a przechodząc misję na Feros mój Shepard zastrzelił tego gościa ExoGeni :) Nie dało się na nim użyć uroku i wybrać opcji dialogowej 'Spójrz na to z szerszej perspektywy'.

Popełniłam równiez drugi błąd - podczas rozmowy z dziennikarkana cytadeli powiedziałam ze to Saren stał za atakiem na Eden Prime, a najlepszym rozwiazaniem był wybór opcji 'nie potwierdzam i nie zaprzeczam' zgodnie z tym co znalazłam w internecie :)

Czy ktoś mógłby napisać jakie konsekwencje w ME2 będą miały te wybory ? Co będzie jeśli zabiłam tego gościa z exoGeni, a o byłoby gdybym nie zabiła, i podobnie z tą dziennikarką jeśli chodzi o pytanie o Sarena ? Szukałam na googlach ale nie znalazłam nic ciekawego, bardziej ogólnikowe opisy tych decyzji a wolałabym coś bardziej szczegółowego.

Pewnie niektórym wyda się to śmieszne, ale zastanawiam się nad ponownym rozpoczęciem gry, mimo iż jej nie ukończyłam. Nie będę miała czasu przechodzić ME1 drugi raz, więc chciałabym wszystkie decyzje podjąc po swojemu (niestety czasem gra to uniemożliwia, bo nie ma się wystarczająco dużo punktów by wybrać jakąś opcję w dialogach) żeby potem ponownie zagrać w ME2 już z zaimportowanym zapisem z jedynki. W świetle zbliżającego się ME3 chciałabym mieć ałkowity wpływ na całą historię.

BTW ma ktoś jakiś dobry sposób aby zaczynajac grę w miare szybko zdobyć tyle punktów by mieć jak najszybciej dostępne wszystkie opcje dialogowe ? Wcześniej w miarę dobrze mi to wychodziło, tak jak mówiłam brakowało mi tylko dwóch punktów, aż tu na Feros musiałam zabić tego kolesia od ExoGeni, a chciałam go oszczędzić. Może powinnam wcześniej zająć się misjami pobocznymi ?

Mam nadzieję że napisałam dość przejrzyście o co mi chodzi...

Za wszelką pomoc będę bardzo wdzięczna, mogę postawić piwo ;))

#2
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
1.) Dostępność opcji dialogowych zależy głównie od punktów, które wydaliśmy na urok/zastraszenie pasek ma na to nikły wpływ a już mając urok/zastraszenie na poziomie 12 da się każdego przekonać do wszystkiego.

2.) Nie widzę błędu w mówieniu prawdy o Sarenie, zawsze tak mówiłem. Społeczność galaktyczna ma prawo wiedzieć. W 2 to już będzie oczywiste.

3.) Konsekwencje z zadania z Feros zależą od tego czy koloniści zostaną uratowani i czy Shiala przeżyje. U mnie zawsze koloniści i Shiala przeżyli. Natomiast doktor przeżył tylko u mojej renegatki wyjaśnię to w późniejszym punkcie. Jeśli Shiala przeżyła spotkasz ją na Ilium. Zabicie lub przekonanie naukowca nie będzie miało żadnych konsekwencji. Nie wiem jak będzie jeśli zdecydujesz się zastrzelić Shiale. Jeśli chodzi o to co się powiedziało w wywiadzie to nie będzie miało żadnych konsekwencji, tylko dziennikarka będzie pamiętać, iż 2 lata wcześniej rozmawiała z Shepard/em. Ale zawsze jak dotąd grałem z uratowaną radą nie wiem czy jak rada zginie wywiad będzie miał na cokolwiek wpływ, ale jeśli rada żyje nie ma przypuszczam, że jeżeli jest odwrotnie jest tak samo.

4.) Ja mam dobry sposób by dość szybko odblokować opcje dialogowe, ale jest jeden haczyk. Trzeba ładować punkty w zastraszenie i go używać wtedy szybko odblokują się opcje renegata, ale są one w zasadzie dobre tylko słowa, które wypowiada Shepard są bardziej agresywne. Na Cytadeli wykonać wszystkie misje używając opcji renegata, następnie polecieć po Liarę. Wykonać misję poboczne, które są dostępne i polecieć na Feros. Zawsze moja renegatka miała możliwość użycia zastraszenia by przekonać naukowca z Exogeni i nie musiała go zabijać i nie zabiła. Natomiast moi idealiści mając tyle samo punktów uroku co ma renegatka punktów zastraszenia i taki sam poziom idealisty jak poziom renegata mojej Shepard musieli go zastrzelić za pierwszym razem. Od tego momentu gry jeśli używaliśmy cały czas zastraszenia i przekonaliśmy naukowca można już postępować jak idealista, ale trzeba dobrze rozłożyć punkty by je później pakować w urok jeśli się chce grać idealistą. Nie wiem jak daleko jesteś w grze, ale jak zaczniesz drugie podejscie postacią, która przeszła ME będziesz już miała 12 punktów i nie powinno być problemów z zastosowaniem uroku. Jeśli zaczniesz natomiast grę od początku nową postacią to pozostaje sposób renegata/renegatki zapomniałbym wybrałem przy jej profilu bezwzględność co dało mi pewien bonus do paska renegata, ale nie wiem czy to miało jakiś wpływ by przekonać naukowca z Feros.

5.) Nie wiem czy masz DLC Bring Down the Skay, ale jeśli nie zainstalowanie go jest dobrym na pomysłem zwłaszcza, że na pecety jest darmowe jeśli go nie mamy gra narzuca nam kanoniczną renegacka decyzję. Sam przegapiłem to DLC i jak się o nim dowiedziałem specjalnie wróciłem do ME by samemu podjąć decyzję jak postąpić i wybrałem decyzje idealistyczną, ale musiałem poświecić trochę czasu na powrót do jedynki i następnie zaimportowanie postaci do ME2. Jeśli już masz te DLC to nie musisz się przejmować.

6.) Dodam jeszcze, że w 2 dostajemy premię do idealisty i renegata zależną od wskaźników naszych pasków. Najwyższym poziomem w ME jest poziom 60 jeśli importujemy taką postać zaczynamy z 5 poziomu. 60 poziom można osiągnąć za trzecim razem przechodząc ME tą samą postacią. Następnie jeśli zdecydujemy się stworzyć kolejne postaci i wykonamy wszystkie możliwe zadania osiągniemy poziom 54, jeśli zdecydujemy się zagrać jeszcze raz tą postacią osiągniemy poziom 60. Nie mam DLC Pinnacle Station i nie wiem jak wpływa na zdobywanie poziomów, ale brak go na szczęście nie narzuca poważnej kanonicznej decyzji decydującej o śmierci innych osób.

Tak napisałaś przejrzyście. Mam nadzieje, że informacje, które podałem wyżej pomogą.

Modifié par drakon 760, 31 août 2011 - 10:55 .


#3
Robin Blackett

Robin Blackett
  • Members
  • 938 messages
W zasadzie po co tego sukinsyna oszczędzać? Każdym Shepardem, nawet najbardziej idealistycznym, zastrzeliłem go jak psa. Zasłużył.

#4
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
By uratować zakładników, ale grupę batarian, którą wysyła Balak zabijam bez skrupułów ich zabicie nie ma wpływu na dalszą część zadania a kiedy między nimi a Shepard/em nawiąże się dialog to jeśli w opcjach dialogowych wybierzemy renegackie odpowiedzi, które szybko doprowadzą do walki dostaniemy 9 punktów renegata. Następnie spotykamy się z Balakiem i podejmujemy decyzje idealistyczną lub renegacką. Jeśli deczyja w rozmowie z Balakiem była idealistyczna to w traktcie podróży po galktyce dostaniemy e-mail od uratowanej zakładniczki. Wychodzę z założenia, że jak nie Balak to się znajdzie inny batarianin, który będzie robił to samo.  W 2 moje założenie się potwierdza. A okazja by zastrzelić Balaka w ME3 czy w ostatnim DLC do ME 2 powinna być byle tylko znów nie było numeru z zakładnikami.

Modifié par drakon 760, 31 août 2011 - 10:56 .


#5
LauraR

LauraR
  • Members
  • 28 messages
Ogólnie bardziej skłaniam się ku graniu idealistą, ale nie ma możliwości nie zabijania tego gościa z ExoGeni na Feros grając za pierwszym razem, nawet jeśli się ma wszystkie punkty uroku ?

Szkoda, bo w Mass Effect ważne są wybory, a gra je czasem uniemożliwia (co trochę wkurza), przynajmniej gdy gra się za pierwszym razem, a że na grania czasu zbytnio nie mam i że zaczęłam przygodę z Mass Effect od dwójki (która jest o wiele lepszą grą imho) to zbytnio przechodzić jedynki drugi raz mi się nie będzie chciało :) Jakoś przeboleję śmierć tego naukowca :o Chciałam sobie przejść jedynkę jako idealista i zaimportować zapis do dwójki po czym przejść ją drugi raz, aby nic mnie nie ominęło, i potem import do ME3

Gram na xboxie i mam dodatek Bring Down The Sky, planowałam przejść po zakończeniu 'głównej' gry, myślałam że wydarzenia z tego dodatku dzieją się po wydarzeniach fabule głównej. Powinnam zrobić na odwrót ?

A pomogłeś bardzo :P Za co wielkie dzięki

#6
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Jeśli chodzi chodzi o urok to nie wiem zawsze Feros było moją drugą planetą w kolejności i nigdy pierwszy raz jak grałem nie miałem zapełnionego paska ani uroku ani zastraszenia, ale mając 12 poziom myślę, że powinno się udać. Nie pamiętam też kiedy osiąga się 12 punktów uroku lub zastraszenia dodatek Bring Down The Sky powinien przyspieszyć zdobycie punktów uroku bądź zastraszenia, ale nie wiem jak bardzo i czy przed Feros już będzie 12 poziom i no po Feros jest do wykonania kilka zadań pobocznych. Ale jeśli zdecydujesz się by Feros było ostatnią planetą to przed Virmirem należy wykonać misję lojalnościową Wrexa jeśli nie ma się 8 poziomu uroku lub zastraszenia. Wykonując tą misję dla Wrexa i używając w rozmowie na Virmirze z nim opcji prawych opcji idealistycznych przekona się go do swojego zdania i Wrex zostanie z nami w drużynie.

ME2 ma ładniejszą grafikę, ale jedynka ma lepszą fabułę i jest bardziej epicka zwłaszcza ostatnia bitwa w pierwszym ME jest bardzo epicka. Mi się jedynka lepiej podobała, ale przygodę z ME zaczynałem od części pierwszej jakbym zaczął od 2 mógłbym być może mieć inne zdanie. Natomiast w obu częściach nie podoba mi się to, iż nikt nie zwraca uwagi na klasę Sheperd/a, ale przynajmniej szturmowiec jak nie może trafić w cel szarżą to o tym mówi. Może w ME3. Trochę odbiegłem od tematu.

Jeśli chodzi o dodatek Bring Down The Skay to faktycznie najlepiej zrobić na odwrót. W pierwszej części ME po skończeniu gry nie mamy już możliwości kontynuowania rozgrywki jak w ME2.

Nie zapomnij wykonać zadania związanego z pochodzeniem. Najłatwiej ma kolonista gdyż jest wołany przez radio. Na ziemianina po ponownym przybyciu na Cytadelę czeka zadanie w Norze Chory. Natomiast podróżniczka/podróżnik musi na Cytadeli udać się windą do przejścia między okręgami i spotkać tam porucznika Zabaletę. W dwójce dostaniemy e-mail lub nie zależnie jak wykonaliśmy zadanie z pochodzeniem.

Mam nadzieje, że informacje w tym poście też pomogą

Modifié par drakon 760, 31 août 2011 - 10:58 .


#7
LauraR

LauraR
  • Members
  • 28 messages
OK, czyli zacznę od Bring Down The Sky i będę starać się ładować wszystkie możliwe punkty w urok, może się uda...

A ten BDTS jest jakoś związany z fabułą ME1 ? Akcja dzieje się po wydarzeniach z jedynki czy przed, ekipa Sheparda, Wrex, Tali, Garrus, itd. biorą w niej udział ?

Pisząc że za lepszą grę uważam ME2 chodziło mi głównie o rozgrywkę. W ME1 walka jest dość toporna (przynajmniej dla mnie) i bardziej stanowi często niemiły przerywnik od poznawania ciekawej fabuły. W ME2 już tego nie odczuwam, walka jest bardzo dobrym elementem i sprawia nie mniej radości. Oczywiście zdania są podzielone, ale według mnie przekształcenie z bardziej RGP w bardziej TPP shootera wyszło serii na dobre.

Co do epickości to się wypowiedzieć nie mogę, bo ME1 jeszcze nie ukończyłam, ale zakończenie dwójki jak i inne momenty też bardzo dobre. Czytałam opinie że fabuła główna jest odrobinę lepsza w ME1, ale środek gry jest dość nudny, a misje poboczne gorsze niż w dwójce. ME1 jest również świetna grą, ale mimo wszystko rozgrywka w drugiej części sprawia mi dużo większą frajdę, tak jak pisałam głównie dlatego że zmienił się system walki - mniej statystyk, więcej dynamiki.

#8
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Akcja dodatku w Bring The SKy nie jest związana z fabuła z ME 1 to była i jest tak dodatkowa misja poboczna by przedłużyć rozgrywkę. Akcja dzieje się w czasie trwania jedynki do tej misji możemy wybrać kogo chcemy z załogi. Misja też trochę nabija się z pewnego wywiadu w amerykańskiej telewizji Fox. Żeby wiedzieć o co chodzi trzeba koniecznie znaleźć radiostacje na planecie na, której odbywa się ta misja.

Według mnie właśnie ME 2 powinien być bardziej RPG i to by lepiej zrobiło serii niż to, że jest Shooterem, ale właśnie zdanie są podzielone.

Jeśli chodzi o misje poboczne to moim zdaniem w 1 byłe lepsze co prawda pomieszczenia było wszędzie takie same, ale w tych misjach było dużo wyborów moralnych i dialogów z innymi postaciami. W 2 niby misje są zróżnicowane, ale podejmujemy w nich tylko jedną decyzję moralną a dialogów z spotkanymi postaciami jest zero. Nie uważam misji dla towarzyszy za misje poboczne.

Statystyki nie były złe w jedynce dokładnie wiedziałem, która broń jest najlepsza. W 2 mimo opisu muszę i sprawdzić by wiedzieć, która jest dobra. Dobrze, że już nie ma tego bałaganu, że trzeba wszystko brać, ale to rozwiązanie, że teraz niczego nie można zabrać z danej lokacji też mi się nie podoba.

Jeśli chodzi o system walki to jestem trochę rozczarowany wszędzie się trzeba chować za przeszkodami liczę, że w trójce to jakoś urozmaicą. Dla mnie dynamiczniejsza była jedynka tam można było wpaść w środek wrogów na najwyższym poziomie trudności a moce biotyczne niszczyły wszystkich przeciwników. W 2 dynamicznie najlepiej mi się gra szturmowcem, ale trzeba mieć dobrą strzelbę inaczej lepiej z szarży nie korzystać, chyba, że ma się pewność, iż przeciwnik wpadnie w przepaść. Ale plusem jest, że każdą klasą walczy się inaczej. W 2 też biotyka jest słabsza niż w 1 a ja gram klasami biotycznymi. Moce biotyczne w 2 są fajne, ale przez to, że ładują się inaczej nie dają takiej zabawy jak w jedynce.

Najbardziej mnie boli zmiana systemu przegrzewania, który był innowacyjny na pochłaniacze ciepła. Przecież jest to zdecydowanie krok do tyłu jeśli chodzi o postęp technologiczny w jedynce wszyscy mieli broń, która strzelała cały czas a w 2 nagle wszyscy przesiedli się na system w którym broń bez pochłaniacza ciepła nie wystrzeli trochę to dziwne. Może w 3 system technologii strzelania będzie bardziej postępowy. Liczę ponadto, że w 3 znajdą się najlepsze rozwiązania z jedynki i dwójki i nowe innowacje w 3. W ME 2 najlepszy z nowości jest system przerywania.

Modifié par drakon 760, 01 mars 2011 - 09:05 .