Romanse (+ kilka fan artów na zakąskę)
#351
Posté 22 mars 2011 - 07:06
Jaki mialas wtedy wplyw na Andersa i Fenrisa? I czy rozpoczety romans z obojgiem?
#352
Posté 22 mars 2011 - 08:08
Rose20 wrote...
I Isabella i Merrill mówią "kocham cię"
Kiedy Izabela mówi kocham cię? DA2 skończyłam na romansie z nia i nie moge sobie przypomnieć, żeby coś takiego mówiła... Mi powiedziała tylko, że jak w końcu na kimś jej zależy to pojawi sie wojna czy jakoś tak.
Jak przyczetałam posta o kłótni Andresa i Fenrisa o Hawke to aż ciarki mnie przyszły. To takie urocze
#353
Posté 22 mars 2011 - 08:47
#354
Posté 22 mars 2011 - 10:06
#355
Posté 23 mars 2011 - 02:31
Ja wciąż od Fenrisa wolę Andersa, mimo jego "ciapowatości". Być może dlatego, że romans z Fenrisem mi się nie udał
Niezłe jest to, jak Isabela mówi do Andersa "Halo, czy jest tam Anders? Chciałam pomówić z Andersem"
#356
Posté 23 mars 2011 - 02:42
Modifié par Valergia, 23 mars 2011 - 02:45 .
#357
Posté 23 mars 2011 - 02:47
EDIT: Właściwie to fakt że Izka lubi sobie poflirtować z Fenrisem czy kimkolwiek innym nie czyni z niej ździry. Raczej reputacja kobiety któara lubi sobie poużywać i któą skąś się wzięła. Chociaż nie wiem czy łatwa albo puszczalska byłoby odpowiednim określeniem dla Izki. W jej wypadku to raczej ona jest łowcą a reszta zwierzyną
Modifié par seto-kun, 23 mars 2011 - 03:11 .
#358
Posté 23 mars 2011 - 03:01
Medemi wrote...
Oj tam, Izabela wcale nie jest taka zdzirowata. Mówicie tak, bo przy pierwszym zagadaniu z Fenrisem na przerywniku stara się go Wam odbićBo po większości postów w wątku wnioskuję, że on jest najbardziej rozchwytywanym romansem. Z Izki niezła jest kobitka, dokładnie wie, czego chce.
Ja wciąż od Fenrisa wolę Andersa, mimo jego "ciapowatości". Być może dlatego, że romans z Fenrisem mi się nie udałNo i prawdą jest, że Anders lgnie do Hawke jak osa do miodu, i romans z nim nie należy do trudnych do zdobycia.
Niezłe jest to, jak Isabela mówi do Andersa "Halo, czy jest tam Anders? Chciałam pomówić z Andersem"
Taaak ten tekst jest niesamowity
A ja tam Izke oraz jej zdzirowatośc bardzo lubię
A co do zazdości o Izke- nie martwią mnie jej zaloty do Fenrisa, bo on ZAWSZE daje jej jasno do zrozumienia, że nic z tego nie będzie. Hawke trzyma go na krótkiej smyczy
#359
Posté 23 mars 2011 - 03:13
Oczywistym jest też, że Anders, po przyjęciu Justyniana, całkowicie się zmienił. W końcu przyjął do siebie ducha o całkiem innym charakterze. Nic dziwnego, że trochę mu "odbiło" i stał się tak niestabilny emocjonalnie. I zapewne przez tę niestabilność aż tak bardzo potrzebował kogoś (Hawke), kto go ustabilizuje choć trochę.
Co do Isabeli: wychodzę z założenia, że samo określenie "zdzirowatość" jest określeniem bardzo pejoratywnym i odnosi się do stylu bycia danej postaci oraz jej charakteru. Bo wg mnie "zdzirowatość" łączy się z ogólną lekkomyślnością, złośliwością oraz sabotowaniem otoczenia i bliskich (pomijając seksualną samoświadomość). Isabela jest taka TYLKO na pozór. Tak naprawdę bardzo łatwo ją zranić, jest uczuciowa, świadoma swoich słabości. Do seksualności ucieka się tylko po, by nie skrzywdzić samej siebie swą chęcią zaznania większego uczucia. To wychodzi wtedy, gdy wraca z relikwią i w końcu zakochuje się w Hawke'u.
Jej zachowanie to w większości gra. W końcu jest łotrzykiem i wie, jak manipulować otoczeniem, by zdobyć to, co chce
Ja ją bardzo lubię, bo lubię kobiety, które wiedzą, czego chcą
Modifié par Medemi, 23 mars 2011 - 03:17 .
#360
Posté 23 mars 2011 - 03:16
#361
Posté 23 mars 2011 - 03:35
#362
Posté 23 mars 2011 - 03:45
W każdym razie już od DAO:A chciałam moją postacią "zdobyć" Andersa, i cieszę się, że choć w Dwójce mi się udało
Modifié par Medemi, 23 mars 2011 - 03:50 .
#363
Posté 23 mars 2011 - 04:02
Medemi wrote...
Co do Isabeli: wychodzę z założenia, że samo określenie "zdzirowatość" jest określeniem bardzo pejoratywnym i odnosi się do stylu bycia danej postaci oraz jej charakteru.
Dokładnie tak
A sama Izabele bardzo lubię, szcególnie jej rozmowy z towarzyszami, ale niestey rzadko bywa w mojej drużynie, ze wzglęgu na słabszą znajomośc pułapek , w porównaniu z Varrikiem
@Valergia
Hm... ciekawa myśl z tym Andersem. Przyznaje, że pomimo całej niechęci do jego postaci, jest mi go momentami żal, szczególnie gdy Hawke go zabija . Może nastepnym razem skuszę się na świadome romansowanie z nim (grając pierwszy raz jakoś przez przypadek rowinął mi się ten romans i ciągnęłam go do końca tylko z ciekawości).
@Medemi
A mnie to malskanie Anders przeraziło, moja biedna Hawke....
U mnie zawsze Fenris pierwszy rzuca Hawke na ściane
Modifié par Sachmet, 23 mars 2011 - 04:11 .
#364
Posté 23 mars 2011 - 04:08
Ależ ja nie powiedziałem że jej nie lubie. Chociaż ja osobiście nie wiązałbym określenia zdzirowatośc ze złośliwością i skłonnością do sabotowania otoczenia. Ja sam potrafię robić takie rzeczy a za zdzirowatego się nie uważamMedemi wrote...
Co do Isabeli: wychodzę z założenia, że samo określenie "zdzirowatość" jest określeniem bardzo pejoratywnym i odnosi się do stylu bycia danej postaci oraz jej charakteru. Bo wg mnie "zdzirowatość" łączy się z ogólną lekkomyślnością, złośliwością oraz sabotowaniem otoczenia i bliskich (pomijając seksualną samoświadomość). Isabela jest taka TYLKO na pozór. Tak naprawdę bardzo łatwo ją zranić, jest uczuciowa, świadoma swoich słabości. Do seksualności ucieka się tylko po, by nie skrzywdzić samej siebie swą chęcią zaznania większego uczucia. To wychodzi wtedy, gdy wraca z relikwią i w końcu zakochuje się w Hawke'u.
Jej zachowanie to w większości gra. W końcu jest łotrzykiem i wie, jak manipulować otoczeniem, by zdobyć to, co chceSeksualną rozwiązłością jedynie rekompensuje sobie zdradę kochających ją osób (np. matki), co - nawiasem mówiąc - dobrze jej wychodzi.
Ja ją bardzo lubię, bo lubię kobiety, które wiedzą, czego chcą
Modifié par seto-kun, 23 mars 2011 - 04:34 .
#365
Posté 23 mars 2011 - 04:34
mnie (yy znaczy się mojej StrażniczceMedemi wrote...
W każdym razie już od DAO:A chciałam moją postacią "zdobyć" Andersa, i cieszę się, że choć w Dwójce mi się udało
moim zdaniem warto poświęcić tej postaci czas na romans. ale właśnie taki świadomy romans. ponieważ Anders jakby się tak wnikliwiej zastanowić, to bardzo tragiczna postać jest.Sachmet wrote...
@Valergia
Hm... ciekawa myśl z tym Andersem. Przyznaje, że pomimo całej niechęci do jego postaci, jest mi go momentami żal, szczególnie gdy Hawke go zabija . Może nastepnym razem skuszę się na świadome romansowanie z nim (grając pierwszy raz jakoś przez przypadek rowinął mi się ten romans i ciągnęłam go do końca tylko z ciekawości).
Modifié par Valergia, 23 mars 2011 - 04:35 .
#366
Posté 23 mars 2011 - 04:38
Piratką zostają tylko bardzo sile kobiety (potrafiące bronić się przed bandą rozbuchanych współtowarzyszy piratów), a Isabela na pewno taką jest. Również jest jedną z moich ulubionych postaci, ze względu na to, że chyba jest jedną z najbardziej dopracowanych - i graficznie (mrrrau), i fabularnie.
I - tak w ogóle - to chciałabym poruszyć temat Sebastiana
Jedyne, co jest ciekawe, to jego questy. I ładna zbroja. Bo charakter to on ma co najmniej... nudny.
Mam nadzieję, że jasnym jest, że nikogo nie poprawiam, nie atakuję i nie narzucam swojego zdania, a tylko je wyrażam?
Edit: Mnie również brakowało Alistaira... Choć ładnie przywitał żonę-Strażniczkę na samym poczatku
Anders to zdecydowanie tragiczna postać. Warto z nim świadomie stworzyć związek. Biorąc pod uwagę, że opowieść z podstawki DA2 zapowiada naprawdę konkretną kontynuację, to mam nadzieję, że da się rozwijać wcześniejsze romanse.
Modifié par Medemi, 23 mars 2011 - 04:45 .
#367
Posté 23 mars 2011 - 04:44
Modifié par Valergia, 23 mars 2011 - 04:48 .
#368
Posté 23 mars 2011 - 04:47
Modifié par Medemi, 23 mars 2011 - 04:47 .
#369
Posté 23 mars 2011 - 05:05
(I dobrze, ma plusa u mnie
Modifié par Rose20, 23 mars 2011 - 05:08 .
#370
Posté 23 mars 2011 - 05:29
Romans- nie wiem nigdy się w to nie bawiłam w przypadku tej postaci- zniechęcił mnie tekst , że on to złożył śluby Andraście :/
#371
Posté 23 mars 2011 - 06:30
a jeszcze mam takie pytanie. jeżeli przykładowo moja Hawke skonsumowała związek z Fenrisem, ale nadal sobie pozwala z innymi, to jak to jest na końcu? jej losy będą połączone z romansem z Fenrisem, czy to zależy z kim ostatnio poszła do łóżka? może głupie pytanie, ale tak mnie to ciekawi skoro nawet po konsumpcji można z kim popadnie romansować.
swoją drogą, podobnie jak Setowi podoba mi się bardziej koncepcja romansu w DAO gdzie pewne ograniczenia wymuszały wybór postaci, z którą chciało się związać swojego Strażnika.
a wybitnie podobało mi się, gdy z Rolandem szło się do Perły i zagadawszy jej właścicielkę, ten się od razu wtrącał i nie było nawet opcji małego skoku w bok. prawdziwe, bo kto tak prawdę pisząc będąc u boku swojego wybranka od tak o, idzie się zabawić "hejże hola!". tego brakowało mi w romansie z Alistarem, który czeka pod drzwiami aż moja Strażniczka skończy się zabawiać
#372
Posté 23 mars 2011 - 06:42
Modifié par Sachmet, 23 mars 2011 - 06:42 .
#373
Posté 23 mars 2011 - 06:50
Tak samo Alistair, od razu robił oczy smutnego szczeniaczka i pytał o co chodzi, kiedy przespało się z Zevranem. Nie mówiąc już o Lelianie.
W DA2 wszysto jest jakieś takie rozmyte... A zwłaszcza o pomstę do nieba wołają usługi w Kwitnącej Róży. W Perle to "obsługujący" przynajmniej byli prawie nago, powiedzieli śmieszny tekst i na koniec pysznie jęczeli
I powiedzenie jednej z męskich prostytutek w Perle, że "Mieszkaniec lasu potrafi zadbać o ładną dziuplę" + jęczenie zwaliło mnie z nóg i wywołało omdlenie
#374
Posté 23 mars 2011 - 07:49
No i ta Kwitnąca Róża. Jak tam weszłam to myślałam, że będzie na poziomie Perły bo w końcu zrobienie takiego miejsca polega tylko na śmiesznym tekście, czarnym ekranie i jękami. A tutaj płace (sama nie wiem za co) czarny ekran i koniec...
#375
Posté 23 mars 2011 - 07:49
A Sebastian to postać nad wyraz płytka i sprawiając wrażenie robionej w podobny sposób jak romanse. Na szybko żeby tylko było. Poza tym jest wkurzającym mnie na każdym kroku palladynem, w drużynie miałem go tylko podczas wykonywania jego questa i to dlatego że nie było innego wyjścia. Facet sam nie wie czego chce. Kiedy rodzina oddała go do chantry za młodu żeby się szkolił to stamtąd uciekł. Teraz kiedy okazuje się że jest jedynym następcą tronu on chce do chantry. Facet sam nie wie czy chce być księciem czy księdzem. Najbardziej wkurza mnie w nim chyba ta jego świętoszkowatość. Owszem lubie kiedy moje postacie są pozytywne, ale bez przesady. Gdyby była tutaj dostępna funkcja, jak w DAO, w której mogliśmy nakazać towarzyszowi odejść to chyba już dawno bym się z nim porzegnał. Już Sten był ciekawszą postacią. Zgadzam się zę jedyna co w Sebastianie jest dobre to dodatkowe exp za jego q oraz fajna zbroja.
Modifié par seto-kun, 23 mars 2011 - 07:51 .





Retour en haut




