Aller au contenu

Photo

Romanse (+ kilka fan artów na zakąskę)


  • Veuillez vous connecter pour répondre
1194 réponses à ce sujet

#351
rinoe

rinoe
  • Members
  • 1 650 messages
Ta scenka widzialam. Tak czy siak mi sie obrywa. Ale tej klotni miedzy Andersem i Fenrisem nie doswiadczylam, chociaz prowadzalam ich ze soba, zeby posluchac jak dra koty:)))
Jaki mialas wtedy wplyw na Andersa i Fenrisa? I czy rozpoczety romans z obojgiem?

#352
Magdaaa279

Magdaaa279
  • Members
  • 9 messages

Rose20 wrote... 

I Isabella i Merrill mówią "kocham cię" ;)


Kiedy Izabela mówi kocham cię? DA2 skończyłam na romansie z nia i nie moge sobie przypomnieć, żeby coś takiego mówiła... Mi powiedziała tylko, że jak w końcu na kimś jej zależy to pojawi sie wojna czy jakoś tak.

Jak przyczetałam posta o kłótni Andresa i Fenrisa o Hawke to aż ciarki mnie przyszły. To takie urocze Image IPB Jak 3 raz będe grała to obiecuje sobie romansować ze wszystkimi na raz. Jakie emocje będą! Drugą grę znowu skończę na romansie z Izabelą bo teraz zrobiłam jeszcze ładniejszą męska postać.

#353
Asztarte

Asztarte
  • Members
  • 583 messages
Kłótnia Fenris+ Anders jest wynikiem romansu z Fenrisem. Stosunki z Andersem miałam neutralne(raz +do przyjaźni, raz do rywala otrzymywałam). Ta rozmowa odbywa się po wspólnej nocy z Fenrisem. Jak juz wcześniej pisałam , Anders tylko czeka by się rzucić na Hawke.Nawet w akcie 3 na moment Justyn gdzieś sobie idzie i odzywa sie prawdziwy Anders( podczas otrzymywania questu od Orsino ;)

#354
Valergia

Valergia
  • Members
  • 730 messages
mrau! taki właśnie jest rzut Fenrisem o ścianę :D

#355
Medemi

Medemi
  • Members
  • 270 messages
Oj tam, Izabela wcale nie jest taka zdzirowata. Mówicie tak, bo przy pierwszym zagadaniu z Fenrisem na przerywniku stara się go Wam odbić ;) Bo po większości postów w wątku wnioskuję, że on jest najbardziej rozchwytywanym romansem. Z Izki niezła jest kobitka, dokładnie wie, czego chce.

Ja wciąż od Fenrisa wolę Andersa, mimo jego "ciapowatości". Być może dlatego, że romans z Fenrisem mi się nie udał ;) No i prawdą jest, że Anders lgnie do Hawke jak osa do miodu, i romans z nim nie należy do trudnych do zdobycia.
Niezłe jest to, jak Isabela mówi do Andersa "Halo, czy jest tam Anders? Chciałam pomówić z Andersem" :)

#356
Valergia

Valergia
  • Members
  • 730 messages
taka mi się jedna myśl narzuciła a propos romansu z Andersem i rzekomego narzucenia tego romansu przez twórców. a może właśnie nie o to chodzi, że ten romans się nam na siłę wpycha (zawsze można przecież powiedzieć stanowcze - nie), może właśnie ten "biedny" Anders naprawdę zakochał się w czempionce (zauważcie jak nam mówi, że czekał 3 lata na spełnienie swojego uczucia nie śpiąc po nocach :]), dlatego lgnie (jak to ładnie ujęłyście) do czempionki jak osa do miodu, bo mu zależy. i to może właśnie był koncept twórców. pokazać nam Andersa nie tylko od strony cynicznego, wiecznego uciekiniera z kręgu (Przebudzenie) lub fanatycznego apostaty (DA2), ale od strony faceta, który też ma uczucia, z których tak łatwo nie rezygnuje, hm? i to, że w międzyczasie planuje rewolucję wcale temu, że uczucia ma, nie przeczy. jak pisałam, uczciwie nas ostrzega, że to się źle skończy.

Modifié par Valergia, 23 mars 2011 - 02:45 .


#357
MaggieBSN

MaggieBSN
  • Members
  • 1 273 messages
Izabela jest zdzirowata. I mówię to pomimo że ją zromansowałem. A świadczy o tym sporo innych faktów, nie tylko to że przystawia się do Fenrisa. Mamy na przykład rozmowę z Andersem w której ten mówi jej żeby nie przychodziła do niego po raz kolejny kiedy załapie te chorobę. Albo, żeby daleko nie szukać, wiele uśiwadamiających rozmów jakie toczy z Bethany lub Merrill. :P Ale w końcu to piratka. twarda kobieta która wie czego chce. Zresztą kim ja jestem żeby ją umoralniać jak najpierw ją zromansowałem (znaczy Hawke wyznała jej miłość) a pół godziny później Hawke zabawiała się z Merril (i kolejne wyznanie), jakoś tak automatycznie. Nawet nie wiedziałem że z nią romansuję bo miałem u niej Rivaly na 100 (obraziła się kiedy nie pozwoliłem jej uruchomić lustra i od tej pory wszystkie punkty szły w rywailizacje):P Torchę kochliwa bohaterka mi wyszła.:P Jednak wolałem kiedy były jakieś ograniczenia, tak jak w DAO. Tutaj właściwie cały romans kończy się z chwilą wyznania i dalej możesz robić sobie co chcesz. A ja do tej pory pamiętam jak Alistair przystawiał się do mojej strażniczki i Leliana zrobiła jej scene zazdrości:P.  Fajny był też tekst kiedy pod koniec drugiego aktu w domu Hawke pojawiły się Aveline i Isabella bo obie miały interes do bohaterki. Kiedy Isabela powiedziała "Ja tez mam problemy." Na co Aveline odpowiedziała jej "wiem. Którego drinka zamówić i kto jest ojcem.":P Tak więc jeśli chodzi o zdzirowatośc to nie tylko opinia graczy, no chyba że Aveline też ma oko na Fenrisa.

EDIT: Właściwie to fakt że Izka lubi sobie poflirtować z Fenrisem czy kimkolwiek innym nie czyni z niej ździry. Raczej reputacja kobiety któara lubi sobie poużywać i któą skąś się wzięła. Chociaż nie wiem czy łatwa albo puszczalska byłoby odpowiednim określeniem dla Izki. W jej wypadku to raczej ona jest łowcą a reszta zwierzyną :P.

Modifié par seto-kun, 23 mars 2011 - 03:11 .


#358
Asztarte

Asztarte
  • Members
  • 583 messages

Medemi wrote...

Oj tam, Izabela wcale nie jest taka zdzirowata. Mówicie tak, bo przy pierwszym zagadaniu z Fenrisem na przerywniku stara się go Wam odbić ;) Bo po większości postów w wątku wnioskuję, że on jest najbardziej rozchwytywanym romansem. Z Izki niezła jest kobitka, dokładnie wie, czego chce.

Ja wciąż od Fenrisa wolę Andersa, mimo jego "ciapowatości". Być może dlatego, że romans z Fenrisem mi się nie udał ;) No i prawdą jest, że Anders lgnie do Hawke jak osa do miodu, i romans z nim nie należy do trudnych do zdobycia.
Niezłe jest to, jak Isabela mówi do Andersa "Halo, czy jest tam Anders? Chciałam pomówić z Andersem" :)


Taaak ten tekst jest niesamowity :lol:


A ja tam Izke oraz jej zdzirowatośc bardzo lubię:) Moja Hawk ma problemy, by sie jej oprzec gdy odwiedza ją w posiadłości ^^

A co do zazdości o Izke- nie martwią mnie jej zaloty do Fenrisa, bo on ZAWSZE daje jej jasno do zrozumienia, że nic z tego nie będzie. Hawke trzyma go na krótkiej smyczy :devil: A poza tym myślę, że  Izka nie zrobiła by tego swojej przyjacółce :)

#359
Medemi

Medemi
  • Members
  • 270 messages
Valergia, na pewno masz trochę racji, bo sama chciałabym w to wierzyć ;) Jednak biorąc pod uwagę, że Andersa pisały dwie różne osoby, abstrahując od samej gry, jestem skłonna myśleć, że kobieta(!) pisząca go do DA2 lekko przesadziła, jakby nie wiedząc, jaki Anders był w DAO:P.
Oczywistym jest też, że Anders, po przyjęciu Justyniana, całkowicie się zmienił. W końcu przyjął do siebie ducha o całkiem innym charakterze. Nic dziwnego, że trochę mu "odbiło" i stał się tak niestabilny emocjonalnie. I zapewne przez tę niestabilność aż tak bardzo potrzebował kogoś (Hawke), kto go ustabilizuje choć trochę.

Co do Isabeli: wychodzę z założenia, że samo określenie "zdzirowatość" jest określeniem bardzo pejoratywnym i odnosi się do stylu bycia danej postaci oraz jej charakteru. Bo wg mnie "zdzirowatość" łączy się z ogólną lekkomyślnością, złośliwością oraz sabotowaniem otoczenia i bliskich (pomijając seksualną samoświadomość). Isabela jest taka TYLKO na pozór. Tak naprawdę bardzo łatwo ją zranić, jest uczuciowa, świadoma swoich słabości. Do seksualności ucieka się tylko po, by nie skrzywdzić samej siebie swą chęcią zaznania większego uczucia. To wychodzi wtedy, gdy wraca z relikwią i w końcu zakochuje się w Hawke'u.

Jej zachowanie to w większości gra. W końcu jest łotrzykiem i wie, jak manipulować otoczeniem, by zdobyć to, co chce ;) Seksualną rozwiązłością jedynie rekompensuje sobie zdradę kochających ją osób (np. matki), co - nawiasem mówiąc - dobrze jej wychodzi.
Ja ją bardzo lubię, bo lubię kobiety, które wiedzą, czego chcą :)

Modifié par Medemi, 23 mars 2011 - 03:17 .


#360
D1-GAMMER

D1-GAMMER
  • Members
  • 44 messages
Izabela to akurat jedna bardziej genialnych postaci wg mnie w tej grze. Ma bardzo oryginalny i wyjątkowo udany charakter. Piratka, łowca przygód, szuka bogactwa, rabuje okłamuje i w ogóle ale mi się bardzo przyjemnie z nią romansowała i powiem prawdę że miałem nadzieję iż na koniec faktycznie to z nią będę na tym statku pływał o w ogóle. A poza tym jaki piękny tyłeczek i piersi ma w scenie romansowej :)

#361
Valergia

Valergia
  • Members
  • 730 messages
Medemi, moje "pobożne życzenia" (ten mój post powyżej:P) nie przeczą wcale temu, że kobieta, odpowiedzialna za Andersa w DA2 przesadziła, bo niestety wygląda to tak jakby średnio zaznajomiła się ze starym Andersem. chciałam jedynie odnieść się do kwestii narzucenia romansu z Andersem pokazując, że nie do końca jest to słuszny "zarzut". raczej po prostu, tak jak z resztą sama mistrzowsko to ujęłaś, Anders potrzebuje kogoś do stabilizacji i akurat trafia na Hawke, to jednak wcale nie oznacza, że jest całkowicie pozbawiony uczuć, co nieraz udowadnia.

#362
Medemi

Medemi
  • Members
  • 270 messages
Rozumiem i tak naprawdę zgadzam się z Tobą, bo po prostu mam nadzieję, że taki właśnie był zamysł twórcy postaci, a nie taki: "Anders musi się zakochać, bo ktoś musi lgnąć do Hawke" bez względu na jej/jego wybór. No i muszę się zgodzić, że on ma uczucia, i to całe mnóstwo, zwłaszcza w scenie przy kominku... Och... ;)

W każdym razie już od DAO:A chciałam moją postacią "zdobyć" Andersa, i cieszę się, że choć w Dwójce mi się udało :D No i po raz kolejny przytoczę, że serca mojej Abigail Hawke nie pobije nic oprócz mlaskania i deklaracji Andersa, nawet walnięcie o ścianę Fenrisem (choć wolę, żeby to Fenris walił ;)).

Modifié par Medemi, 23 mars 2011 - 03:50 .


#363
Asztarte

Asztarte
  • Members
  • 583 messages

Medemi wrote...


Co do Isabeli: wychodzę z założenia, że samo określenie "zdzirowatość" jest określeniem bardzo pejoratywnym i odnosi się do stylu bycia danej postaci oraz jej charakteru.



Dokładnie tak :)
A sama Izabele bardzo lubię, szcególnie jej rozmowy z towarzyszami, ale niestey rzadko bywa w mojej drużynie, ze wzglęgu na słabszą znajomośc pułapek , w porównaniu z Varrikiem :(

@Valergia

Hm... ciekawa myśl z tym Andersem. Przyznaje, że pomimo całej niechęci do jego postaci, jest mi go momentami żal, szczególnie gdy Hawke go zabija . Może nastepnym razem skuszę się na świadome romansowanie z nim (grając pierwszy raz jakoś przez przypadek rowinął mi się ten romans i ciągnęłam go do końca tylko z ciekawości).

@Medemi

A mnie to malskanie Anders przeraziło,  moja biedna Hawke....
U mnie zawsze Fenris pierwszy rzuca Hawke na ściane ;) (później nastepuje zamiana )

Modifié par Sachmet, 23 mars 2011 - 04:11 .


#364
MaggieBSN

MaggieBSN
  • Members
  • 1 273 messages

Medemi wrote...
Co do Isabeli: wychodzę z założenia, że samo określenie "zdzirowatość" jest określeniem bardzo pejoratywnym i odnosi się do stylu bycia danej postaci oraz jej charakteru. Bo wg mnie "zdzirowatość" łączy się z ogólną lekkomyślnością, złośliwością oraz sabotowaniem otoczenia i bliskich (pomijając seksualną samoświadomość). Isabela jest taka TYLKO na pozór. Tak naprawdę bardzo łatwo ją zranić, jest uczuciowa, świadoma swoich słabości. Do seksualności ucieka się tylko po, by nie skrzywdzić samej siebie swą chęcią zaznania większego uczucia. To wychodzi wtedy, gdy wraca z relikwią i w końcu zakochuje się w Hawke'u.

Jej zachowanie to w większości gra. W końcu jest łotrzykiem i wie, jak manipulować otoczeniem, by zdobyć to, co chce ;) Seksualną rozwiązłością jedynie rekompensuje sobie zdradę kochających ją osób (np. matki), co - nawiasem mówiąc - dobrze jej wychodzi.
Ja ją bardzo lubię, bo lubię kobiety, które wiedzą, czego chcą :)

Ależ ja nie powiedziałem że jej nie lubie. Chociaż ja osobiście nie wiązałbym określenia zdzirowatośc ze złośliwością i skłonnością do sabotowania otoczenia. Ja sam potrafię robić takie rzeczy a za zdzirowatego się nie uważam :P. Określając ją jako zdzirowatą odnosiłem się tylko i wyłącznie do jej saksualnej samoświadomości. Czy łatwo ją zranić tego nie wiem. Ale wiem że potrafi czuć i przywiązać się do kogoś tylko że się tego boi. Opowiada zresztą o tym Hawke po wspólnej nocy, a może raczej można wysnuć to z rozmowy pomiędzy nią a Hawke. Nie ma się co zresztą dziwić. Sporo w życiu przeszła ale to nie zrobiło z niej małej zapłakanej dziewczynki tylko silną kobietę potrafiącą walczyć o swoje. Nic dziwnego więc że boi się ujawniać od tak swoje prawdziwe uczucia i woli je ukrywać udając że nic jej tak naprawdę nie obchodzi a życie to tylko zabawa z dnia na dzień. Rozumiem że ukrywa się za maską kpiny, ignorancji i zdzirowatośći właśnie udając że tak naprawdę nie zalerzy jej na niczym innym tylko na chwilowym zbliżeniu.  Ale ponieważ udaje zdzirowatą jako taka jest postrzegana. Po prostu woli odstraszać od siebie ludzi żeby znowu nie ucierpieć. Hmm... ale w sumie Piratka nie powinna być zapłakaną dziewczynką która rozczula się w ramionach ukochanego chyba.  Ogólnie to jest to jedna z moich ulubionych postaci w DA2. I może w takim razie źle wyraziłem swoje stanowisko na jej temat. Nie jest zdzirowata ale zdzirowatą z siebie robi i za wszelką cene stara się jako taka być postrzegana. Twarda, pewna siebie kobieta która po prostu bierze sobie to na co ma ochotę ( w tym własnie miejscu pojawia się pozorowana zdzirowatość:P). Piratka pełną gębą.

Modifié par seto-kun, 23 mars 2011 - 04:34 .


#365
Valergia

Valergia
  • Members
  • 730 messages

Medemi wrote...
W każdym razie już od DAO:A chciałam moją postacią "zdobyć" Andersa, i cieszę się, że choć w Dwójce mi się udało :D

mnie (yy znaczy się mojej Strażniczce :P) w Przebudzeniu bardzo brakowało Alistaira, ale Anders bardzo mocno mnie zaintrygował i z perspektywy czasu trochę żałuję, że nie można z nim sobie pozwolić choćby na mały skok w bok. fajnie, że pojawia się możliwość romansu z nim w DA2, no ale jak już po tysiąc kroć było pisane, to nie ten sam Anders, a mnie bardzo ciekawi jaki w romansie byłby ten Anders pierwotny.

Sachmet wrote...
@Valergia

Hm... ciekawa myśl z tym Andersem. Przyznaje, że pomimo całej niechęci do jego postaci, jest mi go momentami żal, szczególnie gdy Hawke go zabija . Może nastepnym razem skuszę się na świadome romansowanie z nim (grając pierwszy raz jakoś przez przypadek rowinął mi się ten romans i ciągnęłam go do końca tylko z ciekawości).

moim zdaniem warto poświęcić tej postaci czas na romans. ale właśnie taki świadomy romans. ponieważ Anders jakby się tak wnikliwiej zastanowić, to bardzo tragiczna postać jest.

Modifié par Valergia, 23 mars 2011 - 04:35 .


#366
Medemi

Medemi
  • Members
  • 270 messages
@seto-kun, może faktycznie trochę nadinterpretowałam tę "zdzirowatość" w Twojej poprzedniej wypowiedzi. Ale to bierze się z wrodzonego feminizmu każdej kobiety oraz kontekstu, w którym zwykle używa się słowa "zdzira" ;P
Piratką zostają tylko bardzo sile kobiety (potrafiące bronić się przed bandą rozbuchanych współtowarzyszy piratów), a Isabela na pewno taką jest. Również jest jedną z moich ulubionych postaci, ze względu na to, że chyba jest jedną z najbardziej dopracowanych - i graficznie (mrrrau), i fabularnie.

I - tak w ogóle - to chciałabym poruszyć temat Sebastiana :D Bo mam wrażenie, że jednak wszędzie jest on traktowany po macoszemu. Wszystkim czy tylko mnie wydaje się, że jest on bardzo kiepsko skonstruowany? Nie mówię już tu samym braku możliwości fizycznego zbliżenia, ale w ogóle. Za Shale dałabym sobie rękę uciąć, tak ją uwielbiałam. Za Sebastiana złamanego grosza bym nie dała. Ehhh... Ktoś z nim zaromansował już tak do końca?
Jedyne, co jest ciekawe, to jego questy. I ładna zbroja. Bo charakter to on ma co najmniej... nudny.

Mam nadzieję, że jasnym jest, że nikogo nie poprawiam, nie atakuję i nie narzucam swojego zdania, a tylko je wyrażam? :) Ufam, że nikt z Was nie zrozumiał źle moich intencji.

Edit: Mnie również brakowało Alistaira... Choć ładnie przywitał żonę-Strażniczkę na samym poczatku :) On zawsze będzie moim Pierwszym Rycerzem ;p
Anders to zdecydowanie tragiczna postać. Warto z nim świadomie stworzyć związek. Biorąc pod uwagę, że opowieść z podstawki DA2 zapowiada naprawdę konkretną kontynuację, to mam nadzieję, że da się rozwijać wcześniejsze romanse.

Modifié par Medemi, 23 mars 2011 - 04:45 .


#367
Valergia

Valergia
  • Members
  • 730 messages
Medemi, czyli Sebastiana nie da się zromansować? nie żebym miała na niego chrapkę, odrzuca mnie to jego ciągłe gadanie o Andraście, masakra! chociaż z drugiej strony fajnie by było, gdyby dało się go na ciemną stronę mocy przeciągnąć, to by mogło być coś :P

Modifié par Valergia, 23 mars 2011 - 04:48 .


#368
Medemi

Medemi
  • Members
  • 270 messages
Da się, ale nie do końca. Ponoć nie można w ogóle romansować z żadną inna postacią, to on się może oświadczyć. Ale sceny łóżkowej nie będzie, bo on taki nakręcony na Zakon, że ślubów złamać nie może :/

Modifié par Medemi, 23 mars 2011 - 04:47 .


#369
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 311 messages
Ale Sebastian chyba sam nie podrywa nie? Bo jako jedyny z facetów mojej Hawke nie podrywał :P
(I dobrze, ma plusa u mnie :P

Modifié par Rose20, 23 mars 2011 - 05:08 .


#370
Asztarte

Asztarte
  • Members
  • 583 messages
Sebastian jest postacią baaaardzo niedopracowaną(szczególnie ,że to DLC) . Cała jego historia ( zemsta na zabójcach) jest niczym innym jak powtórką z DAO (gdy rozpoczynamy grę jako człowiek szlachcic). Miewa czasem ciekawe teksty w rozmowach z towarzyszami np. proponuje Varrikowi naprawę orzecha Bianki :D Również jego reakcja po wykonaniu questu w 2 akcie, gdy mówi ,że jest do dyspozycji Hawke i w rozmowie dajemy seruszko - bezcenna :D
Romans- nie wiem nigdy się w to nie bawiłam w przypadku tej postaci- zniechęcił mnie tekst , że on to złożył śluby Andraście :/

#371
Valergia

Valergia
  • Members
  • 730 messages
no Sebastian swoją jałowością nie zachęca do tego by się z nim bliżej zapoznać. ostatnio to trudno mi się w ogóle zmusić, żeby brać go ze sobą :/

a jeszcze mam takie pytanie. jeżeli przykładowo moja Hawke skonsumowała związek z Fenrisem, ale nadal sobie pozwala z innymi, to jak to jest na końcu? jej losy będą połączone z romansem z Fenrisem, czy to zależy z kim ostatnio poszła do łóżka? może głupie pytanie, ale tak mnie to ciekawi skoro nawet po konsumpcji można z kim popadnie romansować.

swoją drogą, podobnie jak Setowi podoba mi się bardziej koncepcja romansu w DAO gdzie pewne ograniczenia wymuszały wybór postaci, z którą chciało się związać swojego Strażnika.
a wybitnie podobało mi się, gdy z Rolandem szło się do Perły i zagadawszy jej właścicielkę, ten się od razu wtrącał i nie było nawet opcji małego skoku w bok. prawdziwe, bo kto tak prawdę pisząc będąc u boku swojego wybranka od tak o, idzie się zabawić "hejże hola!". tego brakowało mi w romansie z Alistarem, który czeka pod drzwiami aż moja Strażniczka skończy się zabawiać :P

#372
Asztarte

Asztarte
  • Members
  • 583 messages
Również podobały mi się ograniczenia w DAO, to było bardziej "naturalne". Motyw z "Perła" przechodził tylko z Zevranem :D . W DA2 nikogo to nie rusza, niby coś marudzą pod nosem, ale nie ma to większego wpływu na towarzyszy :/ Nie podoba mi się również możliwość "ukończenia" romansu( w sensie osiągnięcie "Romantyk") w rywalu.(nie jestem pewna na 100% czy taj jest , ale tak mi się wydaje)

Modifié par Sachmet, 23 mars 2011 - 06:42 .


#373
Medemi

Medemi
  • Members
  • 270 messages
To prawda. Dowolność w DA2 powoduje, że gracz mniej się angażuje i robi co chce. Morrigan przecież o najmniejszego buziaka z tą dziewczyną z Redcliffe (co brata szukała) waliła focha na minus kilka punktów, nie będąc jeszcze w zaawansowanej relacji z główną postacią.
Tak samo Alistair, od razu robił oczy smutnego szczeniaczka i pytał o co chodzi, kiedy przespało się z Zevranem. Nie mówiąc już o Lelianie.
W DA2 wszysto jest jakieś takie rozmyte... A zwłaszcza o pomstę do nieba wołają usługi w Kwitnącej Róży. W Perle to "obsługujący" przynajmniej byli prawie nago, powiedzieli śmieszny tekst i na koniec pysznie jęczeli :D Tutaj natomiast cała drużyna jak idioci wparowuje do pokoju, gdy Hawke zapina rozporek... Nasuwa się tylko jedno pytanie: wtf? Stalkerzy? ;)

I powiedzenie jednej z męskich prostytutek w Perle, że "Mieszkaniec lasu potrafi zadbać o ładną dziuplę" + jęczenie zwaliło mnie z nóg i wywołało omdlenie ;)

#374
Magdaaa279

Magdaaa279
  • Members
  • 9 messages
U mnie jest tak średnio. W DAO podobało mi się, że z moimi towarzyszmi mogę rozmawić kiedy chcę i jak Medemi napisał Morrigan o buziaka sie złości :) A natomiast w DA2 podoba mi sie to, że towarzysze moją swoje siedziby w których zawsze są (tylko głupie jest to, że nawet w ich domach nie można rozmawić tylko czekać na zadanie od nich ;/)
No i ta Kwitnąca Róża. Jak tam weszłam to myślałam, że będzie na poziomie Perły bo w końcu zrobienie takiego miejsca polega tylko na śmiesznym tekście, czarnym ekranie i jękami. A tutaj płace (sama nie wiem za co) czarny ekran i koniec...

#375
MaggieBSN

MaggieBSN
  • Members
  • 1 273 messages
Dla mnie wygląda to tak jakby Panowie z BW tak bardzo chcieli się pochwalić swoją tolerancyjnością i brakiem ograniczeń romansowych ze względu na płeć że zapomnieli dopiąć na ostatni guzik romansów w ogóle. Jakoś w DAO to wszystko było takie bardziej naturalne.  Sam romans jak i uwagi innych towarzyszy na temat strażnika i jej/jego wybranki/wybranka. Wynne pytająca czy nie lepiej to skończyć teraz zamiast później cierpieć. Alistair nieśmiało wtrącający podczas rozmowy "więc ty i Leliana... ?" Albo Morrigan z typowym dla niej akcentem pytająca strażniczkę czy zdaje sobie sprawę że idiotycznie się uśmiecha od kiedy wymieniła z tą dziewczyną spojrzenia nad ogniskiem. I do tego jeszcze sceny zazdrości o których już wspominałem. Widać było że cała drużyna widzi że coś się dzieje między dwójką ich towarzyszy. W DA2 romanse sprawiają wrażenie jakby były zrobione na doczepkę. W ostatniej chwili i jakby na dłuższą metę i tak nikt nie przywiązywał do nich większej wagi. Fajnie że Hawke może romansować ale jednak jest to zrobione na odwal się. Kolejne niedopracowanie.

A Sebastian to postać nad wyraz płytka i sprawiając wrażenie robionej w podobny sposób jak romanse. Na szybko żeby tylko było. Poza tym jest wkurzającym mnie na każdym kroku palladynem, w drużynie miałem go tylko podczas wykonywania jego questa i to dlatego że nie było innego wyjścia. Facet sam nie wie czego chce. Kiedy rodzina oddała go do chantry za młodu żeby się szkolił to stamtąd uciekł. Teraz kiedy okazuje się że jest jedynym następcą tronu on chce do chantry. Facet sam nie wie czy chce być księciem czy księdzem. Najbardziej wkurza mnie w nim chyba ta jego świętoszkowatość. Owszem lubie kiedy moje postacie są pozytywne, ale bez przesady. Gdyby była tutaj dostępna funkcja, jak w DAO, w której mogliśmy nakazać towarzyszowi odejść  to chyba już dawno bym się z nim porzegnał. Już Sten był ciekawszą postacią. Zgadzam się zę jedyna co w Sebastianie jest dobre to dodatkowe exp za jego q oraz fajna zbroja.

Modifié par seto-kun, 23 mars 2011 - 07:51 .