Romanse (+ kilka fan artów na zakąskę)
#376
Posté 23 mars 2011 - 08:32
#377
Posté 25 mars 2011 - 07:46
Czy da się namówić Zevrana po zabiciu Nuncia na małe tete a tete?
#378
Posté 25 mars 2011 - 08:28
Mnie się tego nie udało zaliczyć, bo moja Hawke była w związku z Andersem. Więc najwyraźniej sam romans (scena łóżkowa) z Isabelą nie wystarczy.
#379
Posté 25 mars 2011 - 11:04
kurde no i nie potrafiłam wytrwać w romansie z Fenrisem, no kurde nie potrafię, nooo. Anders jednak ma w sobie to coś, nie wiem, może wzrost, może to te szerokie barki, które tak świetnie są wyeksponowane gdy przytula Hawke, eeeeeh
z drugiej jednak strony, miałam okazję usłyszeć krótką, ale ciekawą gadkę między Andersem i Fenrisem, w której Fenris ostrzega Andersa, że go zabije, jeśli złamie serce Hawke... eeeh
#380
Posté 25 mars 2011 - 11:27
Valergia, Andersowi baaardzo trudno jest się oprzeć
#381
Posté 25 mars 2011 - 11:42
zgadzam się też, że Zevran wiele stracił na uroku osobistym (nie czarujmy się, został z niego po prostu wykastrowany
co do Andersa, właśnie, cholera, dokładnie tak jak piszesz. a najgłupsze jest to, że ja wiem iż on kłamie mojej Hawke w żywe oczy, gdy dostajemy questa o rzekomym pozbyciu się z jego ciała i umysłu Justyniana, ale mimo to brnę w to dalej, masochizm jakiś czy co?
Medemi wrote...Chyba kobiety tak mają, że gdy już raz zadeklarują "miłość" jednej postaci, to później ciężko przestawić się na konsekwentny romans z kimś innym.
coś w tym cholera jest...
Modifié par Valergia, 25 mars 2011 - 11:44 .
#382
Posté 25 mars 2011 - 12:30
Medemi wrote...
Chyba kobiety tak mają, że gdy już raz zadeklarują "miłość" jednej postaci, to później ciężko przestawić się na konsekwentny romans z kimś innym.
w takim razie chyba nie jestem kobietą
A tak poważnie, nie żałujecie jednak tego Andersa, którego znamy z Przebudzenia? Osobiście trochę żałuję, że Gaider oddał Andersa pani Helper... wciąż myślę, jak mógłby wyglądać romans z tym 'starym' Andersem.
Modifié par Doreith, 25 mars 2011 - 12:31 .
#383
Posté 25 mars 2011 - 12:31
Teraz przechodzę DA2 drugi raz i z założenia konsekwentnie romansuję z Fenrisem - nie żałuję, aczkolwiek staram się unikać Andersa. Jego widok rozdzielającego śmieci od rzeczy przydatnych łamie mi serce. To jest moja miłość od Przebudzenia. Babsztyl, który dostał w obroty postać Andersa do obróbki w dwójce powinien zawisnąć za najbliższej latarni. Za włosy, żeby nie było że aż tak krwiożercza jestem. Zepsuła mi ulubioną postać
Będąc z Andersem nie potrafię wybrać innej opcji niż pomoc magom.
Ale! Romans z Fenrisem jest świetny ( w końcu wiadomo, kto był odpowiedzialny za tę postać^^ ), doprowadziłam go do końca i nie żałuję. Dochowałam mu wierności gdy odszedł od mojej Hawkówny - ale cały czas sercem do niej należał, czerwona opaska na ręku i herb przy pasku o czymś świadczą. A ich rozmowa przy ponownym zejściu... mrrrrrrrr
Fenris, niewolnik, który z własnej woli oddał swą długo wyczekiwaną i ciężko wywalczoną wolność innej istocie... chyba jest wart zainteresowania <3
Edit: Doreith, chyba pisałyśmy w tym samym momencie
Też się zastanawiam nad romansem z poprzednim Andersem, na pewno byłby o niebo lepszy, i nie tylko romans, tylko w ogóle cała postać, z tą całą swoją mrocznością i wewnętrznymi tarciami.
A pani Helper to powinna zmienić nazwisko na Needhelp, grrrrrrrrr
Modifié par Miikan, 25 mars 2011 - 12:37 .
#384
Posté 25 mars 2011 - 12:34
Medemi wrote...
Chyba kobiety tak mają, że gdy już raz zadeklarują "miłość" jednej postaci, to później ciężko przestawić się na konsekwentny romans z kimś innym.
Hehe, chyba coś w tym jest
Po tym jak pokazałyście mi Andersa od innej strony(jako takiego ciapowatego bidulka , który porzebuje Hawke), próbowałam moją Hwke z nim zeswatac i juz prawie coś było .. ale.. Fen...
#385
Posté 25 mars 2011 - 12:59
A Andersa wszyscy żałujemy, niezależnie od wyboru romansu, bo - jak sama już wcześniej pisałam - pisząca go kobieta przegięła na wszystkie strony.
Jednak wciąż jestem ciekawa, jak bym zareagowała na pełny romans z Fenrisem-hipokrytą (jak go Anders określił), gdyby tylko moja rozgrywka nie była zbugowana.Tak go zachwalacie, że chciałabym w końcu spróbować, a przez to, że romans mi nie chce dojść do skutku na jakiś czas odsunęłam całkiem DA2
Miikan "zaczepiony myszką"? Jakże lubieżnie to brzmi
Modifié par Medemi, 25 mars 2011 - 01:02 .
#386
Posté 25 mars 2011 - 01:07
Miikan wrote...
Ale! Romans z Fenrisem jest świetny ( w końcu wiadomo, kto był odpowiedzialny za tę postać^^ ), doprowadziłam go do końca i nie żałuję. Dochowałam mu wierności gdy odszedł od mojej Hawkówny - ale cały czas sercem do niej należał, czerwona opaska na ręku i herb przy pasku o czymś świadczą. A ich rozmowa przy ponownym zejściu... mrrrrrrrrno i ma lepsze teksty gdy jest w drużynie i zostanie zaczepiony myszką. "Jestem twój". "powiedz tylko słowo a będzie zrobione". "uwielbiam podążać za tobą", "będę przy twoim boku"... no mrrrrrrr do kwadratu, Anders tak mnie nie rozpuścił.
Fenris, niewolnik, który z własnej woli oddał swą długo wyczekiwaną i ciężko wywalczoną wolność innej istocie... chyba jest wart zainteresowania <3
Wymieniłaś część powodów, dla których lubię romans z Fenrisem. Do tego, kiedy Hawke jest magiem, wszystko nabiera (przynajmniej dla mnie) jeszcze ciekawszy obrót, bo oto osoba, która jest uosobieniem tego, czym gardził i czego sie obawiał, a tu niespodzianka 8D
A pani Helper to powinna zmienić nazwisko na Needhelp, grrrrrrrrr
zgadzam się 8D To smutne, co się stało z tym naszym Andersem - tu jest gniewnym rewolucjonistą. Dobrze go Carver podsumował - "nie nienawidzę cię dlatego, że jesteś magiem, ale dlatego, że nie przestajesz o tym gadać" (czy jakoś tak).
#387
Posté 25 mars 2011 - 01:33
:innocent:Medemi wrote...
Miikan "zaczepiony myszką"? Jakże lubieżnie to brzmi
Doreith, jak będę przechodzic trzeci raz, to planuję byc magiczką, jestem ciekawa reakcji Fenrisa.
A jakie są te inne powody?
Modifié par Miikan, 25 mars 2011 - 01:34 .
#388
Posté 25 mars 2011 - 02:12
ta scena, w której Anders robi porządki i dla mnie jest bardzo emocjonalna. oni to wiedzą (czasem
mam też ten sam problem, jak się upieram na Andersa, to automatycznie nie jestem w stanie nie pomóc mu w jego sprawie z magami, eeeh.
co jest znowu prawdą
zastanawia mnie jak to z tym Fenrisem jest, bo u mnie się skończyło na łóżku, po czym on uciekł, po czym cisza. czyli jednak znowu na siebie wpadają później? (kiedy?).
no i właśnie kolejna sprawa, Anders nie ma żadnych takich czułych tekstów, czy tylko u mnie był (bo póki co grę kontynuuję) taki małomówny?''
podpisuję się pod wypowiedzią Medemi na temat Alistaira. on jest jednak jedyny w swoim rodzaju i to nie jest chyba tylko kwestia tego, że większość kobiet po zadeklarowaniu się komuś ma problem z zaangażowaniem się w inny romans, a wiele tutaj robi po prostu całokształt postaci jaką jest Alistair.
a tak swoją drogą, to jakiego masz buga Medemi?
Modifié par Valergia, 25 mars 2011 - 02:13 .
#389
Posté 25 mars 2011 - 02:58
A co do Alistaira, to również zgadzam się z Medemi, jest w tej postaci COŚ. Pomimo, że momentami mnie drażnił i obiecałam sobie, że przy następnym przejściu gry moja Strażniczka ostatecznie skończy w ramionach Zeva, zawsze jakoś tak się porobiło,że kończyła w objęciach Alistaira...
Modifié par Sachmet, 25 mars 2011 - 03:00 .
#390
Posté 25 mars 2011 - 03:28
#391
Posté 25 mars 2011 - 03:33
#392
Posté 25 mars 2011 - 04:07
#393
Posté 25 mars 2011 - 04:28
Aha, nie pozwoliłam mu utłuc siostry ale to chyba nie ma wpływu?
Co będzie dalej, nie wiem, pewnie Bioware się zleniwiło i nic, ale są genialni ludzie robiący genialne mody - i taki jak IRS Alistair zapewne prędzej czy później powstanie.
O tak, "jestem twój" i ciary po plecach i nie tylko
Modifié par Miikan, 25 mars 2011 - 04:29 .
#394
Posté 25 mars 2011 - 04:36
w każdym razie quest Samotność nie jest już u mnie aktywny :/ czy to znaczy, że dupa wyjdzie z obczajenia do końca tego romansu?
ja również liczę na jakieś mody do romansów
Modifié par Valergia, 25 mars 2011 - 04:41 .
#395
Posté 25 mars 2011 - 04:48
A jak się wgrasz przed pójściem do Wisielca i rozmową z siostrą? Wtedy quest powinien być aktywny. A jak nie, to zrestartuj kompika i spróbuj jeszcze raz, kilka razy musiałam tak zrobić, bo są bugi
Ta stronka też mi bardzo pomogła, ale pewnie ją znasz
A to na zachętę:

<3
Modifié par Miikan, 25 mars 2011 - 04:51 .
#396
Posté 25 mars 2011 - 04:55
save wgrywać, hm, trochę średnio. bo już porobiłam jakieś questy i musiałabym wszystko nadrabiać :/ myk z konsolą też zadziała tylko po wczytaniu stanu gry?
#397
Posté 25 mars 2011 - 05:08
Ja Izie zrobiłam 100% przyjaźni tuż przed końcem IIgo aktu a trzeci zaczęłam od popędzenia do Fenrisa, więc nie miałam dużo do przejścia. ( jakbym nie pobiegła od razu, to bym pękła od nadmiaru emocji
#398
Posté 25 mars 2011 - 05:22
#399
Posté 25 mars 2011 - 05:28
co do Fenrisa, chyba sobie jednak go teraz odpuszczę, zrobiłam sporo questów w akcie 3 i trochę mi tego żal. planuję zagrać jeszcze łotrzycą więc będzie okazja wyrwać go na małe bzykanko z sensownym zakończeniem ;D
#400
Posté 25 mars 2011 - 05:58
Po eksperymencie wgrałam save'a i obiłam Arishokowi gębę a Izunia została





Retour en haut




