Aller au contenu

Photo

Romanse (+ kilka fan artów na zakąskę)


  • Veuillez vous connecter pour répondre
1194 réponses à ce sujet

#801
Anita_Blake

Anita_Blake
  • Members
  • 149 messages
Większość opcji romansowych dostępna jest w II akcie. Ja miałam u Andersa max punktów rywala jeszcze zanim ruszyliśmy na Głębokie Ścieżki, więc potem nie dostawałam już punktów ani jednej, ani drugiej strony.

#802
Medemi

Medemi
  • Members
  • 270 messages
W przyjaźni to w ogóle nie trzeba używać serduszek, żeby i tak zaliczyć scenę łóżkową - z wyjątkiem rozmowy z Andersem zaczynającej się od wystawiania kotom mleka. Wtedy to trzeba ze dwa razy kliknąć <3 ;) W rywalu też tak jest?

Modifié par Medemi, 04 avril 2011 - 10:38 .


#803
Anita_Blake

Anita_Blake
  • Members
  • 149 messages
W rywalu nie ma sceny z mlekiem, {SPOJLER!} jest inna scena, w której Anders pisze manifest, mający przekonać Hawk do jego racji.

#804
AkodoRyu

AkodoRyu
  • Members
  • 2 995 messages

Anita_Blake wrote...
Teraz pytanie: dlaczego taka opcja jest niedostępna? Z tego, co wyczytałam, teorie są różne:


Tak sobie myślę że to jednak bug, bo jakby się dało, ktoś by już wykoncypował jak to zrobić. Już ja sobie wyobrażam jak ludzie nadużywają tej opcji, żeby wpowadzić biedaka w jeszcze większe... um, tarapaty. Nie ma to jak nakłonić fanatyka, który wszczął krwawą łażnię, że to co zrobił, w co wierzył, było ZUE i przekonać go do własnych racji już PO fakcie. Jakoś tak to odbieram.

Swoją drogą, zastanawiam się, co on "teraz" pocznie. Varric nie wspomina ani słowem o czyimkolwiek aktywnym udziale w walkach, jedynie o zniknięciu z pola widzenia.

Modifié par AkodoRyu, 04 avril 2011 - 10:46 .


#805
Anita_Blake

Anita_Blake
  • Members
  • 149 messages
Zastanawiające dla mnie jest to, że nawet z konsoli nie da się doprowadzić do pojawienia się opcji dialogowych w momencie po wybuchu, które sprawią, że Anders zgodzi się walczyć po stronie templariuszy. Żeby mieć to zakończenie trzeba od razu skoczyć do katowni i wtedy pojawia się scena począwszy od wycieczki statkiem;)
Ja odbieram to inaczej, o czym zresztą już pisałam. Dla mnie takie zakończenie to szansa dla Andersa na przewartościowanie swego życia i ewentualne zadośćuczynienie, jak również na podjęcie walki o własną duszę. Czyli też o wolność, tyle, że w innym wymiarze;)

#806
AkodoRyu

AkodoRyu
  • Members
  • 2 995 messages
Ewentualnie kolejne załamanie nerwowe.

#807
Valergia

Valergia
  • Members
  • 730 messages

Anita_Blake wrote...

Większość opcji romansowych dostępna jest w II akcie. Ja miałam u Andersa max punktów rywala jeszcze zanim ruszyliśmy na Głębokie Ścieżki, więc potem nie dostawałam już punktów ani jednej, ani drugiej strony.


a, czyli tak to działa. nie zauważyłam tego wcześniej. znaczy, że już o nic nie muszę się martwić. jak będzie 100% rywala, to można u niego nawet plusować, bo to niczego na "słupku" nie zmieni :>

Modifié par Valergia, 04 avril 2011 - 11:02 .


#808
Anita_Blake

Anita_Blake
  • Members
  • 149 messages

AkodoRyu wrote...

Ewentualnie kolejne załamanie nerwowe.


Ale tego już się nie dowiemy, prawda? Pozostaje więc tylko własna wyobraźnia, a moja wyobraźnia lubi happy endy ;)

#809
AkodoRyu

AkodoRyu
  • Members
  • 2 995 messages

Anita_Blake wrote...

AkodoRyu wrote...

Ewentualnie kolejne załamanie nerwowe.


Ale tego już się nie dowiemy, prawda? Pozostaje więc tylko własna wyobraźnia, a moja wyobraźnia lubi happy endy ;)


Oczywiście. Nie mówię też że to źle, wszystko jest zależne od interpretacji, ale musiałabym z nim rywalizować, żeby mieć do tego dostęp - a ja rywalizacji nie chcę. Z mojego punktu widzenia, ścieżka friend/rival powinna być poprowadzona w dwójnasób: rival pro Justice/rival anti Justice i podobnie friend pro/anti Justice. Analogicznie do innych towarzyszy. Ileż to byłoby roboty...

Modifié par AkodoRyu, 04 avril 2011 - 11:22 .


#810
Anita_Blake

Anita_Blake
  • Members
  • 149 messages

AkodoRyu wrote...

Anita_Blake wrote...

AkodoRyu wrote...

Ewentualnie kolejne załamanie nerwowe.


Ale tego już się nie dowiemy, prawda? Pozostaje więc tylko własna wyobraźnia, a moja wyobraźnia lubi happy endy ;)


Oczywiście. Nie mówię też że to źle, wszystko jest zależne od interpretacji, ale musiałabym z nim rywalizować, żeby mieć do tego dostęp - a ja rywalizacji nie chcę. Z mojego punktu widzenia, ścieżka friend/rival powinna być poprowadzona w dwójnasób: rival pro Justice/rival anti Justice i podobnie friend pro/anti Justice. Ileż to byłoby roboty...


To też nie było tak, że moja Hawk była fanatyczną templarofilką, spór dotyczył bardziej metod, niz zasad. Trudno wykazać, że templariusze się mylą, skoro na każdym kroku robi się coś, co potwierdza tylko, że mają racje... Zamiast pokazać, ze magom można zaufać - otwarta rebelia tylko potwierdza, że magów należy się obawiać.

#811
AkodoRyu

AkodoRyu
  • Members
  • 2 995 messages
Z drugiej strony jeśli gwałcą, lobotomizują lub zabijają bo krzywo na nich popatrzysz, też nie wygląda ciekawie. I tak w koło macieju... Niech już jakiś porządny patch wyjdzie, dopiero wtedy sobie pogram.

Pogadałabym o kręgach i o tym jak podchodzą do "wychowywania" magów. Ale do tego potrzebuję w jedynkę zagrać...

Modifié par AkodoRyu, 04 avril 2011 - 11:42 .


#812
Anita_Blake

Anita_Blake
  • Members
  • 149 messages

AkodoRyu wrote...

Z drugiej strony jeśli gwałcą, lobotomizują lub zabijają bo krzywo na nich popatrzysz, też nie wygląda ciekawie. I tak w koło macieju... Niech już jakiś porządny patch wyjdzie, dopiero wtedy sobie pogram.

Pogadałabym o kręgach i o tym jak podchodzą do "wychowywania" magów. Ale do tego potrzebuję w jedynkę zagrać...


Popieranie templariuszy kojarzyło mi się mocno z faszyzmem, zanim nie zaczęłam grać po ich stronie. Potem moje podejście zmieniło się. Chodzi o to, że tu nic nie jest czarno-białe, nie zawsze wybory są oczywiste... Hawk, wychowana w rodzinie magów (ojciec, siostra) nie moze być zagorzałą przeciwniczką magów, po prostu zdaje sobie sprawę, jak łatwo jest im nadużyć swoich zdolności.
To była moja 4 postać, 3 poprzednie wybrały opcję promagiczną, tym razem musiałam zagrać inaczej - tak naprawdę jedynym celem było sprawdzenie rivalry romance i doprowadzenie Andersa do walki po przeciwnej stronie. Ku mojemu zdziwieniu, nie czułam się źle w tej opcji, żałuję jedynie jednej decyzji, którą podjęłam, reszta przyszła w miarę naturalnie. Powtarzam: w tej grze nie ma czerni i i bieli, są tylko różne odcienie szarości...
I, o ile pamiętam, to w kręgu w Fereldenie krzywda specjalna się magom nie działa, a mimo to doszło do zamieszek - tu winna była magia krwi i przerost ambicji jednego szaleńca, nie ucisk ze strony templariuszy.

#813
MaggieBSN

MaggieBSN
  • Members
  • 1 273 messages
Mam jedno pytanie. Doszedłem do wniosku że niema sensu zakładać nowego tematu bo pytanie doskonale pasuje tutaj. Poprawcie mnie jeśli się mylę bo nie pamięam już dokłądnie wszystkich wpisów z DAO, a zawsze kiedy siadam do kompa wylatuje mi z głowy żeby sprawdzić, ale templariusze mogli czy nie mogli mieć żony? Z tego co ja pamiętam to nie mogli. A w związku z powyższym chciałem zapytać jakim cudem Aveline mogła być żoną sir Wesley'a jeśli ten był templariuszem? Nurtuje mnie to od jakiegoś już czasu.

#814
Valergia

Valergia
  • Members
  • 730 messages

Anita_Blake wrote...
tak naprawdę jedynym celem było sprawdzenie rivalry romance i doprowadzenie Andersa do walki po przeciwnej stronie. Ku mojemu zdziwieniu, nie czułam się źle w tej opcji, żałuję jedynie jednej decyzji, którą podjęłam, reszta przyszła w miarę naturalnie.


miałam taką samą motywację czyniąc z Andersa rywala dla Hawke. na razie zaczęłam dopiero akt 2, więc zobaczymy jak się ten cały romans potoczy. w każdym razie w przeciwieństwie jednak do Ciebie Anito, nie czuję się komfortowo popierając templariuszy. naturalnie zgadzam się, że w grze nie jest tak, że wszystko jest czarne albo białe. jestem nawet skłonna w penwych kwestiach rzeczywiście zgodzić się z templariuszami. jakby nie było mag, to jest taki  ponadczłowiek, w którym drzemią siły mające moc wywołać katastrofę. nie mniej, niewydognie jest mi wykonywać questy pod templariuszy, tylko po to, by Andersa czynić rywalem, bo to wiąże się często z wyganianiem magów do Kręgu, co do którego mam wątpliwości jeśli by mówić o jego skuteczności chronienia magów. także jestem trochę rozdarta i głownie popycha mnie kwestia romansu z Andersem oraz jakaś odmiana i ciekawość.

Modifié par Valergia, 04 avril 2011 - 12:17 .


#815
Anita_Blake

Anita_Blake
  • Members
  • 149 messages

Valergia wrote...

miałam taką samą motywację czyniąc z Andersa rywala dla Hawke. na razie zaczęłam dopiero akt 2, więc zobaczymy jak się ten cały romans potoczy. w każdym razie w przeciwieństwie jednak do Ciebie Anito, nie czuję się komfortowo popierając templariuszy. naturalnie zgadzam się, że w grze nie jest tak, że wszystko jest czarne albo białe. jestem nawet skłonna w penwych kwestiach rzeczywiście zgodzić się z templariuszami. jakby nie było mag, to jest taki  ponadczłowiek, w którym drzemią siły mające moc wywołać katastrofę. nie mniej, niewydognie jest mi wykonywać questy pod templariuszy, tylko po to, by Andersa czynić rywalem, bo to wiąże się często z wyganianiem magów do Kręgu, co do którego mam wątpliwości jeśli by mówić o jego skuteczności chronienia magów. także jestem trochę rozdarta i głownie popycha mnie kwestia romansu z Andersem oraz jakaś odmiana i ciekawość.


Ja już tak mam, że staram się maksymalnie wczuć w kreowaną przez siebie postać - nie mogłabym grać kimś, kogo bym nie lubiła. Dlatego też musiałam przyjąć pewne zalożenia dla postaci i pewien światopogląd, baaa, nawet w pewnej chwili zaczęłam się zgadzać z Fenrisem, który do tej pory trochę mnie denerwował ;) Do tego zawsze mam tak, że najbliższa jest mi ta postać, którą akurat odgrywam, bądź którą prowadziłam jako ostatnią.

#816
Valergia

Valergia
  • Members
  • 730 messages
Anito, sama również staram wczuć się w postać, którą aktualnie gram. Z resztą chyba nie potrafię grać inaczej :] Tym razem jednak jest to trudniejsze nie ze względu na sam fakt iż popieram templariuszy. Jak pisałam, w niejednej kwestii jestem w stanie się z nimi zgodzić; chodzi bardziej o same konsekwencje jakie za tym moim poparciem dla nich idą. Przykładowo nie podoba mi się perspektywa, że magowie, których ratuję narażeni są na wyciszenie.

Modifié par Valergia, 04 avril 2011 - 12:54 .


#817
Anita_Blake

Anita_Blake
  • Members
  • 149 messages
Poważne wyrzuty sumienia miałam jedynie po tym, jak własnoręcznie "wyciszyłam" Feynriela, a potem dowiedziałam się, że jego matka popełniła samobójstwo. Ojjjj, wtedy to było mi źle z samą sobą.... Natomiast, z tego, co pamiętam, żaden z magów odesłanych przeze mnie do kręgu nie ucierpiał. Zawsze, gdy była taka opcja - prosiłam o litość dla nich i dobre traktowanie. Podobnie, w czasie finałowej walki uratowałam grupę magów, którzy prosili o litość. Biłam tylko tych splugawionych;)

#818
Medemi

Medemi
  • Members
  • 270 messages
Ja za pierwszym razem wybrałam opcję promagiczną, by zdobyc Andersa ;) Oczywiście czułam, że mnie wykorzystano, biorąc pod uwagę, co później zrobił Orsino. Poza tym to najprawdopodobniej on dostarczył pół biblioteki temu magowi, który zrobił z Leandry zombie. Więc już w połowie gry dało się odczuć, że tak naprawdę nie ma "dobrej" frakcji. Trzeba ewentualnie wybrać mniejsze zło.
Teraz, walcząc dla templariuszy (by zdobyć Fenrisa), nie mogę patrzeć na Meredith święcie wierzącą w rację swoich czynów. Jestem osobą bardzo liberalną i jakiekolwiek siłowe i bezczelne łamanie praw człowieka (chyba można w tym kontekście omawiać sposób radzenia sobie z "magicznym problemem";) - do tego też podpisuję magię krwi) automatycznie włącza u mnie opcję sprzeciwu. Po prostu nie trawię fanatyków ;) To tego przekonanie, że wszystko co robi, jest dobre, mnie bardzo odstręcza.
Na dodatek cała sprawa z templarem Alrikiem jest ciekawa, bo i Chantry, i Meredith sprzeciwiają się jego gruntownemu planowi wyciszenia.
Więc muszę stwierdzić ponownie - nie ma dobrej i złej drogi dla Hawke. Obie są beznadziejnie dołujące ;P

Anita: też tak mam, że bardzo utożsamiam się z postacią. Czasem aż za bardzo, bo dziwnie mi się gra postacią inaczej wyglądającą, niż pierwowzór ;p Dlatego mój łotrzyk i woj wyglądają tak samo ;)
Seto: również miałam wrażenie, że templariuszom nie można było się "rozpraszać" rodziną...

Edit: dlatego i Fenris, i Anders mnie wkurzają. Anders jest fanatykiem (mam nadzieję, że w głębi duszy, w tym alternatywnym rivalromansie nawróci się na słuszna drogę), a Fenris zionie nienawiścią do prawie wszystkiego wokół. Jest wiecznie naburmuszony, a ja lubię wesołe postaci ;)

Modifié par Medemi, 04 avril 2011 - 01:05 .


#819
Valergia

Valergia
  • Members
  • 730 messages

Medemi wrote...
(...) nie ma dobrej i złej drogi dla Hawke. Obie są beznadziejnie dołujące ;P


absolutna racja.

Medemi wrote...Edit: dlatego i Fenris, i Anders mnie wkurzają. Anders jest fanatykiem (mam nadzieję, że w głębi duszy, w tym alternatywnym rivalromansie nawróci się na słuszna drogę), a Fenris zionie nienawiścią do prawie wszystkiego wokół. Jest wiecznie naburmuszony, a ja lubię wesołe postaci ;)


mnie jednak bardziej Fenris. a może nie tyle wkurza, co po prostu coraz bardziej jest mi obojętny. wszak obojętność to najlepsza broń przeciw temu, co nam średnio odpowiada albo nie odpowiada wcale. poza tym, skoro wczuwam się w postać swojej Hawke, a wczuwam się i podobnie jak Ty Medemi czasem za bardzo :P, to trudno jest mi przykleić Hawke do faceta, który w moich oczach jest aseksualny (nie bijcie za mocno :P). Andersa można nazwać fanatykiem, ale przynamniej miłym dla oka ;D

#820
Anita_Blake

Anita_Blake
  • Members
  • 149 messages
Postępowanie mojej pierwszej Hawk było najbliższe temu, w co wierzę i jak widziałabym siebie w tym wszystkim. Była umiarkowanie pro-mage, ale do końca starała się dążyć do wyciszenia konfliktu, do końca wierzyła, że się uda jakoś uratować sytuację. Potem czyn Andersa, z którym zresztą była związana - to było jak nóż w plecy. Kurczę, poczułam się zdradzona, zabolało;) Zabicia go nie bralam pod uwagę, wygnania podobnie, ale Hawk zerwała z nim przed finałową walką, jako, że nie mogła sobie wyobrazić swojej przyszłości u boku człowieka zdolnego do takich czynów. Ja też nie lubię fanatyków :)
Kolejne 3 postacie to były już kreacje na potrzebę konkretnego pomysłu na fabułę.

#821
Medemi

Medemi
  • Members
  • 270 messages
Ja najchętniej pozostałabym neutralna i skopała tyłki wszystkim za to, że nie potrafią dojść do porozumienia. Tak, jak w pierwszym Wiedźminie ;)

Valergia, masz rację. Poprawiam się :) Powoli na Fenrisa zaczynam z obojętnością "machać ręką". Zwłaszcza, że ostatnio Anders zagadał do Hawke z pytaniem, czy nie wolałabym kogoś a bardziej otwartym umysłem, niż Fenris. No, to prawda, wolałabym :P Choć przynajmniej elf przyznał się, że zerwanie było błędem.

PS: w końcu udało mi się (dość niespodziewanie) zaliczyć Merrill. I trochę się zdziwiłam.
Z napięciem patrzę, jak Merrill mota się w wyjaśnieniach, później się całują. Wszystko fajnie, czekam co będzie dalej. Patrzę? A Merrill prowadzi Hawke do łóżka, Hawke klęka nad nią, po czym zwala się na bok. Myślę sobie "WTF? Skądś to znam...". Naprawdę. Miałam nadzieję, że sceny łóżkowe będą inne dla każdej postaci -_-'
A to Merrillowe "kocham Cię" ubawiło mnie do łez :) Nie samo wyznanie, bo to było urocze, ale ten jej akcent mnie rozbawił.

Anita: tylko nóż? Ja czułam, jakby mi Anders kilofem po plecach przejechał ;) Ale romans dokończyłam, żal było się rozstawać. On ma takie smutne spojrzenie ;)

Modifié par Medemi, 04 avril 2011 - 01:37 .


#822
Valergia

Valergia
  • Members
  • 730 messages

Medemi wrote...
Ale romans dokończyłam, żal było się rozstawać. On ma takie smutne spojrzenie ;)


nie ma jak romans z litości ;)

#823
Doreith

Doreith
  • Members
  • 226 messages
Image IPB

ja tu to tylko zostawię...

#824
Ainul

Ainul
  • Members
  • 164 messages
Co do zakończenia, żeby Anders był po stronie templariuszy i był na końcu namiętny pocałunek co doczytałam można to jakoś ustawić... chyba z samej decyzji nie można ale podkreślam chyba ....
Seto z tego co pamiętam nie ma jasno określone w DA;O co do kwestii ślubu templariuszy ... wiem że Ali mówi że ślubów nie składała ale nie wspominał że oni ślubu z kobieta brać nie mogą.. tak samo jak grasz magiem Cullen wyznaje że się kocha w strażnice ale nic z tego by nie wypaliło bo ona jest magiem zakon by nie pozwolił o ile dobrze pamiętam moja pamięć szwankuje ostatnimi czasy więc głowy nie dam sobie uciąć... możliwe że się mylę i jest to nie konsekwencja twórców gry (może liczyli ze tego nie zauważymy :D)

przypomniała mi się scena demona i templariusza, który mówi że daje mu to czego pragnie (quest w kręgu jak robisz)

Ok zgodzę się zwami że Anders jak wysadza wierze czujesz się delikatnie mówiąc zdradzonym ale jakby nie patrzyć z której strony facet postępuje zgodnie z własnymi przekonaniami mówi w końcu w końcowej scenie przed buuum że nie ma kompromisów.... a przede wszystkim ostrzega Hawke że złamie jej serce ^^

romans z Andersem daje dużo satysfakcji (dla mnie) tylko ten akt 3 wszytko psuje nie poświęca Ci tyle uwagi ile by się chciało... nie mówię tu o tym żeby ciągle mówił że nas kocha czy coś ale tak naprawdę w 3 akcie jakby tego romansu wcale nie było....

Fenris jest bardziej konsekwentny i pilnuje Hawke jak oka w głowie ale to że ciągle się wypiera tego ze sam razem bywa nie miłe... po za tym nie mogę mu wybaczyć tego że zostawia Hawke co z tego ze później przeprasza ale moja Hawke nie jet postacią na jeden numerek mógł jeszcze rzucić 2 suwereny i powiedzieć "było miło jak będę Cie potrzebować to ie zgłoszę" hejże hola co to ma być poczułam się jak jakaś panienka na wynajem .....

#825
Ashii6

Ashii6
  • Members
  • 3 298 messages
Jestem dosłownie zszokowana. Dziewczyny, ileż można rozprawiać o tych dwóch i pół facetach? Poważnie! Przecież oni nie są aż tak złożeni, aby rozkładać ich na czynniki pierwsze 24h na dobę :P