Faktycznie. A to zabawne, bo do Hawke mówi, że nigdy wcześniej człowieka nie spotkała.Ainul wrote...
Ashii6 wrote...
@Medemi: Dla niej te kradzieże i ogólnie całe obcowisko jest interesujące, bo ona całe życie mieszkała pośród dalijczyków. Bah, Hawke była/był pierwszym człowiekiem jakiego spotkała. Także ja się nie dziwie, że zachowuje się tak jak zachowuje.
Skoro mówisz w ten sposób o Isabeli, to nie zauważysz jak odskoczy do mnie xD
poprawka pierwszego spotkałąm Duncan'a
Romanse (+ kilka fan artów na zakąskę)
#851
Posté 04 avril 2011 - 06:34
#852
Posté 04 avril 2011 - 06:35
Ashii6 wrote...
Faktycznie. A to zabawne, bo do Hawke mówi, że nigdy wcześniej człowieka nie spotkała.Ainul wrote...
Ashii6 wrote...
@Medemi: Dla niej te kradzieże i ogólnie całe obcowisko jest interesujące, bo ona całe życie mieszkała pośród dalijczyków. Bah, Hawke była/był pierwszym człowiekiem jakiego spotkała. Także ja się nie dziwie, że zachowuje się tak jak zachowuje.
Skoro mówisz w ten sposób o Isabeli, to nie zauważysz jak odskoczy do mnie xD
poprawka pierwszego spotkałąm Duncan'a
Prawda. Kolejny dowód na niedorobienie gry.
#853
Posté 04 avril 2011 - 06:35
Ashii6 wrote...
E tam. Ja się ślinie na Isabelę. O ile można tak powiedzieć
Ryu, dziękuję ^______^ *przywłaszcza sobie Isabele*
Ślinisz? No nie tylko xP
A ja i tak uważam, że najfajniejszy charakter ma Merrill i najciekawszy romans. Chociaż po doprowadzeniu Isabelli do końca, mogę ją postawić na równi. Coś mnie ciągnie do Merrill, ale i tak jakby czegoś tam brakowało, jakby im zabrakło czasu na napisanie całości.
#854
Posté 04 avril 2011 - 06:39
Rose20 wrote...
Ślinisz? No nie tylko xP
Heeej!
Ja już tyle razy wspominałam, że Merrill jest dla mnie zbyt dziecinna, ale przyznam, że czasami to jej bredzenie jest dość zabawne. Jednakże moja Hawke traktuje ją jak młodszą siostrę i tyle.Rose20 wrote...
A ja i tak uważam, że najfajniejszy charakter ma Merrill i najciekawszy romans. Chociaż po doprowadzeniu Isabelli do końca, mogę ją postawić na równi. Coś mnie ciągnie do Merrill, ale i tak jakby czegoś tam brakowało, jakby im zabrakło czasu na napisanie całości.
#855
Posté 04 avril 2011 - 06:40
Merrill dla mnie jest zbyt uległa i za bardzo zapatrzona w lustro ...jest miłą ale jako partnerki do życia bym jej nie widziała zostaje przy niej na kontaktach przyjacielskich
#856
Posté 04 avril 2011 - 06:41
Ashii6 wrote...
Jestem dosłownie zszokowana. Dziewczyny, ileż można rozprawiać o tych dwóch i pół facetach? Poważnie! Przecież oni nie są aż tak złożeni, aby rozkładać ich na czynniki pierwsze 24h na dobę
Heh zgadzam się ale jak już pisałem gdzieś wcześniej może nie w tym temacie. Że niektóre teksty są bardzo śmieszne i jak by to sensownie połączyć to nawet ciekawa książka mogła by wyjść. Oczywiście bez obrazy nikogo nie zamierzam obrażać. :innocent:
#857
Posté 04 avril 2011 - 06:42
Medemi wrote...
Ashii6 wrote...
Faktycznie. A to zabawne, bo do Hawke mówi, że nigdy wcześniej człowieka nie spotkała.Ainul wrote...
Ashii6 wrote...
@Medemi: Dla niej te kradzieże i ogólnie całe obcowisko jest interesujące, bo ona całe życie mieszkała pośród dalijczyków. Bah, Hawke była/był pierwszym człowiekiem jakiego spotkała. Także ja się nie dziwie, że zachowuje się tak jak zachowuje.
Skoro mówisz w ten sposób o Isabeli, to nie zauważysz jak odskoczy do mnie xD
poprawka pierwszego spotkałąm Duncan'a
Prawda. Kolejny dowód na niedorobienie gry.
zgadza sie ale ciekawe jets to że wspomina Andersowi przy któreś rozmowie ze znała pewnego szarego strażnika imieniem Duncan...
#858
Posté 04 avril 2011 - 06:45
Trzeba przyznać, że Merrrill ma miłą scenę łóżkową (pomijając, że taką samą jak z Andersem). I jako jedyna nie biadoli "po", przynajmniej tak mi się wydaje, tylko cieszy się, że będzie mogła zamieszkać z Hawke.
Pocieszne jest, że sąsiedzi się skarżą na nową lokatorkę, bo zrywa kwiaty z cudzych ogródków, hehe.
Modifié par Medemi, 04 avril 2011 - 06:46 .
#859
Posté 04 avril 2011 - 06:47
Isabela opowiada po scence dlaczego nie chce mieszać do tego uczuć. W sumie sporo się wtedy dowiadujemy, ale ona jako jedyna się nie wprowadza do Hawke. A szkoda, ale do niej pasuje karczma. Z resztą to i moja ulubiona lokacja w grzeMedemi wrote...
Tylko ślinienie się Wam w głowie, ehhh... Co Wy, varterrale jesteście? ;P
Trzeba przyznać, że Merrrill ma miłą scenę łóżkową (pomijając, że taką samą jak z Andersem). I jako jedyna nie biadoli "po", przynajmniej tak mi się wydaje, tylko cieszy się, że będzie mogła zamieszkać z Hawke.
Pocieszne jest, że niby sąsiedzi się skarżą na nową lokatorkę, bo zrywa kwiaty z cudzych ogródków, hehe.
Ale Merrill zrywająca kwiatki z ogrodu sąsiadów..? Owned xD
#860
Posté 04 avril 2011 - 06:49
A Merrill dla mnie jest właśnie fajna, słodka, nieśmiała, wcale nie dziecinna
#861
Posté 04 avril 2011 - 06:50
#862
Posté 04 avril 2011 - 06:50
#863
Posté 04 avril 2011 - 06:50
Jak tak kochaci i Izabele to mozecie sobie wziać i moją z gry bez niej bedzie mniej ehhmmm...(nie lubię przeklinać ale słowo zaczyna sie na k)Noo...Ale możecie oddać Fenrisa i zrobię walke w klatce.
#864
Posté 04 avril 2011 - 06:52
Mmh, skoro nazywasz Isabelę *tutaj cenzura* to znaczy, że nie znasz postaci i nie wiesz dlaczego ona się tak zachowuje.Kinga wrote...
ja sie z nikogo nie smieje...Jestem wyjątkowo opanowana osobą i nie mam nawyku smiania sie z kogos...
Jak tak kochaci i Izabele to mozecie sobie wziać i moją z gry bez niej bedzie mniej ehhmmm...(nie lubię przeklinać ale słowo zaczyna sie na k)Noo...Ale możecie oddać Fenrisa i zrobię walke w klatce.
#865
Posté 04 avril 2011 - 06:54
#866
Posté 04 avril 2011 - 06:56
Modifié par Ainul, 04 avril 2011 - 06:57 .
#867
Posté 04 avril 2011 - 06:57
Na szczęście Bioware stworzyło tyle postaci romansowych, że każdy może wybrać coś dla siebie: Rose ma swoją uległą Merrill, Ashii ma rozbrykaną Isabelę, ja wybrałam Andersa, a Kinga może wybrać sobie kogoś bardziej konserwatywnego. Hulaj dusza, piekła nie ma
#868
Posté 04 avril 2011 - 06:58
Ashii6 prawda jest taka że dla ciebie to idealna postać a dla kogoś nie. Wiadomo swego zawsze broni sie wszystkim czym sie da
#869
Posté 04 avril 2011 - 06:58
@Kinga: Nie ukrywam, że Isabela jest moją ulubioną postacią, ale z tego co Ty napisałaś, to ja wnioskuje, że tej postaci w ogóle nie znasz
Modifié par Ashii6, 04 avril 2011 - 07:00 .
#870
Posté 04 avril 2011 - 07:01
#871
Posté 04 avril 2011 - 07:04
#872
Posté 04 avril 2011 - 07:09
Bo tak naprawdę jaki jest powód, by nazwać ją zdzirowatą (jak to ktoś wcześniej zrobił)? Z tego, co kojarzę, to tak naprawdę było mało sytuacji, gdy ona obnosiła się na prawo i lewo ze swoją seksualnością. Na pewno spotkanie z Zevranem. Coś jeszcze? Nie mówię tu o sposobie podrywania Hawke'a, bo można założyć, że on/ona się jej po prostu spodobał.
Jej momentami nonszalanckie zachowanie to słaby argument, by ktokolwiek mógł ją określić jako k*. Tak mi się wydaje
Mówię tak ogólnie, nie że zwracam się personalnie do Kingi.
Jak myślicie?
Edit: Co do zrzutu o Isabelli. No właśnie. Raczej trudno kogoś winić za to, że się z nim w porę nie zaprzyjaźniło, a później ten ktoś zachował się egoistycznie
Modifié par Medemi, 04 avril 2011 - 07:14 .
#873
Posté 04 avril 2011 - 07:09
A gdy się z nią romansuje to wygląda mniej więcej tak w kodeksie:
#874
Posté 04 avril 2011 - 07:15
Izabela nie jest postacją którą wielbie i tak napewno nie bedzie no moze jesli któegos dnia wezmę ja jako postać do romansu i wtedy spodoba mi sie jej tok myslenia ale jesli nie swego zdania nie zmienie.
Jak cos dam znać
#875
Posté 04 avril 2011 - 07:20
Ja zwyczajnie chciałam się dowiedzieć od wszystkich, czy faktycznie kreślenie "k*" jest adekwatne w stosunku do Isabelli.





Retour en haut




