Romanse (+ kilka fan artów na zakąskę)
#926
Posté 05 avril 2011 - 03:02
#927
Posté 05 avril 2011 - 04:13
#928
Posté 05 avril 2011 - 04:37
Co do NPC - wiadomo, nie pogardziłabym
Modifié par Medemi, 05 avril 2011 - 04:48 .
#929
Posté 05 avril 2011 - 05:49
Zgadzam się z tym, że niewielki jest wybór w postaciach romansowych (szczerze mówiąc nie miałam okazji grać w grę w której by było więcej niż 2 towarzyszy do romansowania), jednak na szczęście są one dość odmienne i każdy znajdzie coś dla siebie . Dobrze, że twórcy gier zaczynają kierować swoje produkty również do kobiet i dają nam coś więcej niż tylko stereotypowych paladynów
#930
Posté 05 avril 2011 - 05:50
Że też się wam temat nie wyczerpie xP
#931
Posté 05 avril 2011 - 05:51
#932
Posté 05 avril 2011 - 06:32
Rose20 wrote...
I powrót do Dwóch i Pół xP
Że też się wam temat nie wyczerpie xP
Kaidan Alenko Support Thread ma 3 odsłony, 2 po 2 tysiące stron i trzeci aktywny na 177 stron. Wierz mi, że dziołchy mają o czym gadać
Lepsze to niż martwe topiki zamieniające się czasem pozycją na tablicy.
#933
Posté 05 avril 2011 - 09:47
#934
Posté 05 avril 2011 - 10:06
A jako że to dyskusja ogólna, to sobie dyskutujemy ^^
#935
Posté 05 avril 2011 - 10:17
#936
Posté 05 avril 2011 - 10:33
Valergia wrote...
najwidoczniej tak Anders jak i Fenris warci są tej dyskusji, skoro są gwiazdami tego tematu
Oj, tak, tak, 100% zgody i poparcia <rzekła przelatując przed snem przez romanse
#937
Posté 05 avril 2011 - 10:47
Fenrisa znielubiłam po pierwszym dialogu. Teraz już nawet go nie wcielam do drużyny, bo tylko działa mi na nerwy.
A monotematyczne biadolenie i zawodzenie Andersa jest nudniejsze kopulacja ślimaków. Jest kurde taki jak Terminator. 'Zabić Johna Connora' (Pomagać magom), zero życia, tylko zaprogramowanie w jednym celu.
No i to moje zdanie na te najbardziej warte obiekty dyskusji, teraz możecie mnie zjechać xP
Modifié par Rose20, 05 avril 2011 - 10:48 .
#938
Posté 05 avril 2011 - 11:55
Określenie terminator ma w sobie ziarno prawdy. "Cyborg" natomiast pasuje trochę do Fenrisa
Modifié par Medemi, 05 avril 2011 - 11:56 .
#939
Posté 06 avril 2011 - 07:52
Medemi wrote...
Wszystkie postaci są warte dyskusji. Problem w tym, że niewiele jest osób, które mają doświadczenie w romansowaniu z Merrill (bo z Isabelą jest więcej), i które mają coś adekwatnego do powiedzenia na ten temat. A szkoda, warto by to naprawićDo tej pory dyskusja na temat romansowanie z kobietami odnosiła się najczęściej do ślinienia się i odbijania ich sobie nawzajem ;P
Zgadzam się z tym całkowicie.
Moje doświadczenie z kobiecymi romansami ograniczone jest do kilku"serduszek" i sceny łóżkowej, a 3 akt jest mi kompletnie nieznany w tej kwestii.
Z Isabelą na 100% poromansuję grając "male Hawke", ponieważ opcja kobieta-kobieta do mnie nie przemawia jako "romantyczny" romans
Natomiast Merrill mówię zdecydowanie nie. Nie potrafiłabym wczuć się w postać która by mogła coś do niej "poczuć". Tylko za pierwszym podejściem do gry miałam u niej przyjaźń, w kolejnych podejściach zawsze w rywalu.Dla mnie Merrill to w skrócie "słodka idiotka" . Bywa urocza, ale jest zdecydowanie za słodka, lubię słodycz ale bez przesady, nie taka od której mogą rozboleć zęby
(obecnie jestem na etapie "świadomego" poznawania przyjacielskiego romansu z Andersem)
A co do porównań, to: Anders Teminator, hmm coś w tym jest
Modifié par Sachmet, 06 avril 2011 - 08:32 .
#940
Posté 06 avril 2011 - 08:04
Przeszłam grę 3 razy.
1-nie było romansu z nikim poniewaz kliknelam serduszko przy jakiejś postaci a Fenris lubi na wyłączność mieć swoją wybranke
2- romans z Fenrisem pełną parą
3-'romans'(jesli mozna to tak nazwac z tym wrzodem Sebastianem...
Anders jak i Merill to nie bajka dla mnie Nie dość że naiwni to jeszcze zapatrzeni tylko i wyłącznie we własną sprawę a osobom będącym egoistami mówie zdecydowane 3xnie
#941
Posté 06 avril 2011 - 08:34
I proszę, nie narzekajcie, że tylko o mężczyznach romawiamy - w porównaniu z tym:
http://social.biowar...6/index/6402250
http://social.biowar...6/index/5481839
to jesteśmy słabe zawodniczki;)
Modifié par Anita_Blake, 06 avril 2011 - 08:37 .
#942
Posté 06 avril 2011 - 09:26
Anita_Blake wrote...
Zamierzam się przełamać i zagrać facetem, tylko po to, by przejść romans z Izabelą. Ciężko będzie, bo prawie zawsze gram kobietami i trudno jest mi wczuć się w męską rolęOd Merill zamierzam trzymać się z daleko, bo dla mnie to taka gorsza Aerie w wersji diabolicznej, a Aerie nie cierpialam - choć trud romansu z nią rekompensowała chociaż przyjemność doczekania się potomka, a z Merill nawet tego się nie da;) Skoro już musieli z Merill zrobić blood mage, to mogła być chociaż bardziej podobna do mojej ukochanej Viconii, ta to przynajmniej miała charakterek jak się patrzy;)
I proszę, nie narzekajcie, że tylko o mężczyznach romawiamy - w porównaniu z tym:
http://social.biowar...6/index/6402250
http://social.biowar...6/index/5481839
to jesteśmy słabe zawodniczki;)
co do linków OMG.... my to tutaj nowicjuszki ejsteśmy w prównaniu z tamtymi .....
Anita dokładnie mam takie odczucia jak Twoje, z Merrill zorbili gorszą wersje Aeri... Merrill jet zabawna, słodka ale jej sposób zachowania na różne sparwy mnei wkurza....
Co do romansów grałąm w gre z 5 razy
1. raz (jako nowicjuszka w tej grze) romans z Andersem to było zaplanowane zanim dostałam gre (czysty romans nie podrywałam nikogo poza Andym)
2. też Anders ale napoczątku miałąm mały numerek z Izabelą (żałuje bo całe zakończenie szlag trafił ;/)
3. "romans" z sebastianem (to zbyt żeniujace aby dawać komentarz)
4. oddana byłamm tylko i wyłącznie Fenrisowi (z wiadomych przyczyn) <--- romans na przyjźni
5. Anders na rywalu
#943
Posté 06 avril 2011 - 09:39
1. Anders, od początku do końca (w przyjaźni i po stronie magów), zerwałam z nim podczas rozmowy przed finałową walką - Hawk zbyt praworządna była, by ciągnąć związek z masowym mordercą
2. Fenris, w przyjaźni, po stronie magów
3. Najpierw namiętny acz krótki romans z Fenrisem, potem leczenie złamanego serducha w objęciach Andersa - leczenie tak skuteczne, że Hawk, nie wiedząc nawet kiedy, zaangażowała się na całego i wspierała swojego maniaka-fanatyka do końca
4. Anders, rivalry, po stronie templariuszy
Wychodzi na to, że jestem Andersofilką
#944
Posté 06 avril 2011 - 09:56
A co do gier, to zachodzę w głowę i rozkminiam, jak Wy znajdujecie czas na przejście gry tyle razy O_o Ja wciąż siedzę nad druga rozgrywką.
Grając pierwszy raz, miałam o tyle niespodziankę, że ograniczyłam spojlery związane z grą do całkowitego minimum. Dowiadywałam się tylko całkiem ogólnych spraw, tzn. kiedy wyjdzie gra i jak będzie wyglądała (demo). Że będzie Anders zaczęłam podejrzewać w momencie, gdy Hawke dostaje pierwsze związane z nim zadanie! Dopiero teraz możecie wyobrazić sobie moją radość w tamtym momencie ;D
Więc za pierwszym razem obowiązkowo trzeba było wziąć się za przyjacielskiego "Andy'ego", więc mój rogal był promagowy.
Za drugim razem połasiłam się na przyjacielskiego Fenrisa i jestem protemplarowa.
A później to się zobaczy...
Btw, na tym anglojęzycznym forum była świetna "sentencja":
"I was a woman once, but Anders turned me into a gay man. And I am NOT complaining."
Hah! się zobaczy
Modifié par Medemi, 06 avril 2011 - 10:01 .
#945
Posté 06 avril 2011 - 09:59
Widac że my tu rządzimy płeć przeciwna sie nawet nie wtrąca:) I bardzo dobrze teraz niech oni stoją...Przy garach
#946
Posté 06 avril 2011 - 10:29
A co do czasu na grę: mialam to szczeście, że chorowałam przez ostatnie trzy tygodnie, co cudownie zbiegło sie w czasie z wydaniem DA2:)
#947
Posté 06 avril 2011 - 10:33
Mi baardzo:)
#948
Posté 06 avril 2011 - 10:40
Skąd czas biorę ostatnio jestem chora a przejście gry zajmuje mi nie całe 2 dni wiec widzisz sama ...Za pierwszym razem przeszłam ją w wekeend oczywiście w przerwach an spanie jedzenie itd... sama gra w sobie nie jest długa (mówimy oczywiście o przejściu gry an max nie pomijając żadnego aspektu)...
tfuplu itd. spojlery a w życiu cała rozgrywkę mi psuje
po tylu razach graniach (nie romansowałam z kobietami za to zabiorę się kiedy indziej) stwierdzam, ze najlepiej mi się romansowało z Andersem chłop ma to coś i już żadnego innego wytłumaczenia nie dam
teraz planuję przejść 6 raz na rywalu z każdym prócz Varrika i Izabeli (aby wróciła mi z książką )
Hmmm facecie by tez CZASEM mogli dać zdanie o swoich przeżyciach romansowych z kobietami albo facetami chętnie bym posłuchała co maja do powiedzenia o swoich odczuciach
Hahhahahah to zdanie o garach mnie rozwaliło na części pierwsze
Modifié par Ainul, 06 avril 2011 - 10:46 .
#949
Posté 06 avril 2011 - 10:41
#950
Posté 06 avril 2011 - 10:41
Anita_Blake wrote...
Taaa, no właśnie się obawiam, że nawet gdy zacznę grać facetem z zamiarem zdobycia Izabeli, to i tak skończę jako gay lover Andersa
A co do czasu na grę: mialam to szczeście, że chorowałam przez ostatnie trzy tygodnie, co cudownie zbiegło sie w czasie z wydaniem DA2:)
TAK wiem co mówisz też miaąłm problem robienia romansu z kimś inny niz Andersem nawet nei wiesz jak mnie kusiło aby rzucic Fenrisa i pocieszyc sie objeciach Andersa
EDIT: też tak mam jak juz zwiaze sie w grze z kimś ciężko mi sie pzrestawić an kogoś innego miałam tak z Alim za każdym arzem keidy grałąm mówiłąm ze teraz dokończe romans z Zevranem taaaaa jasne końcyzłąm w objeciach Aliego
Modifié par Ainul, 06 avril 2011 - 10:43 .





Retour en haut




