Oj tam, oj tam, a kto powiedział, że szyja nie może być inteligentna? Dobrze rozwinięta szyja wie, że głową należy tak poruszać, żeby ta sama była święcie przekonana, iż to ona nadaje ton i kierunek. Dobrze pokierowany facet wierzy, że to, co robi, robi z własnej i nieprzymuszonej woli. Ba! Czy z zabawkami, czy bez, mając przy boku wpatrzoną w siebie kobitę, czuje jak jego ego wzrasta i wyrastają mu skrzydła. Przecież, jeżeli inni są przekonani o naszej wspaniałości, to i my też sami jesteśmy tego święcie pewni, prawda?
No i co to za przyjemność patrzeć, jak ktoś robi wszystko ale to wszystko pod dyktando. Własna inicjatywa jest bardziej niż mile widziana. A że
czasami trzeba tę inicjatywę ukierunkować we właściwą stronę... cóż, tak to w życiu bywa...
But the priiiiize: uwielbienie swej kobiety, która za to gotowa jest zrobić
wszystko.... czyż to nie jest tego warte?
Który z Was by tego nie chciał, nie widzieć tego uwielbienia w naszych oczach? Przekonania, że jest jednym, jedynym i the best? A reszta może sama wskoczyć do wora i utopic się najbliżeszej rzece?
Chciałabym przypomnieć, że to strażniczka osobiście "utwardziła" Alusia, to dzięki niej zrobił się silniejszy i pewniejszy swej wartości. A skoro go takim uczyniła, to raczej nie chciałaby marionetki bez wolnej woli.
A może królowa jest po prostu temperamentna i wie, co do czego służy? W takiej sytuacji tez byłby wymięty
Modifié par Miikan, 18 mars 2011 - 07:49 .