"Grzech klasycznych cRPG? Zniechęcająca trudność" - Mike Laidlaw
Po tych wszystkich dyskusjach o DA2(kwestia upraszczania gier itp.) taka myśl mi się nasunęła, że w słowach pana Laidlawa jest jakieś ziarnko prawdy.Sama wiele razy pisałam na forum o tym, że wolę się pomęczyć nad grą, a nie dostawać wszystko gotowe na talerzu.Jednak lata grania w "nowsze" produkcje mnie tak rozleniwiły, że ciężko mi się zmusić do zagrania w coś co wymaga sporej cierpliwości.Zaczęłam Drakensanga i...szybko dość skończyłam przygodę, bo nabijanie doświadczenia żeby w ogóle zerwać ziółko, nie mówiąc o zrobieniu z niego mikstury mnie zniechęciło.Więc chyba ewoluuję wraz z ewolucją gatunku;)Przed NWN i DA:O lubiłam gry, gdzie spędzało się sporo czasu na rozwijaniu umiejętności postaci.Teraz taka myśl"nie dałoby się szybciej?".Pewnie Laidlaw wie, że fanów "klasyki" będzie coraz mniej i po prostu szczery był;p
To jak jest z tym naszym Doktorem BioWare'u?
Débuté par
Deturis90
, mars 08 2011 07:03
#26
Guest_Grey1_*
Posté 24 mars 2011 - 11:26
Guest_Grey1_*
#27
Posté 29 mars 2011 - 02:11
_KamiliuS_ wrote...
michal_w wrote...
Lepiej zobaczcie ten filmik.
"When you press a button, something awesome has to happen. Button - Awesome." - rozwalił mnie ten tekst

http://social.biowar...index/6733625/1
Modifié par michal_w, 29 mars 2011 - 02:13 .





Retour en haut






