Mocny średniak, przy którym można się całkiem dobrze bawić.
Fabuła i dialogi:*Akt pierwszy, drugi spójny logicznie z dobrze zawiązanymi intrygami
*Akt ostatni -porażka, brak logiki i pośpiech, mało przekonywujące motywy dla dwóch postaci(Komtur i Mistrz)
*Nareszcie nie ratujemy świata przed jakimś złem, a staramy się zdobyć pozycję
*Spora dawka intryg i moi ulubieńcy qunari
*Zdecydowanie za mało dialogów, brak rozmów towarzyszy z naszym herosem poza domkami, ewentów questowych w to nie wliczam.
*Za krótkie romanse, parę rozmów i już zaliczamy bazę(chwała, że na przestrzeni 10 lat)
*Kółeczko dialogowe wprowadzające w błąd lub z idiotycznym opisem treści, to co w zamierzeniu miało być zdaniami pełnymi uroku, często wychodziło jako wredne odzywki. Być może taki był zamiar twórców, nie jestem pewna.
*narracja Varrica wprowadzająca w wydarzenia
*parę wzruszających scenek, ale nie będę nadmiernie spoilerować.Nie, nie mam na myśli początku gry.
*zwroty akcji, nie wszystkie niestety dobre
*konsekwencje niektórych wyborów, nie zawsze wychodzi śliczny happy end
*sporo humoru, tragedii
*elementy jak w kryminale
*system rywalizacji i przyjaźni na dobrą sprawę niewiele daje, starczy osiągnąć 100, by dany towarzysz był lojalny(są wyjątki, hurra)
Towarzysze:*wesoła(i nie wesoła) i zróżnicowana ferajna z dobrze dobranymi do osobowości dialogami
*Varric wywołujący uśmiech na mej twarzy, jego kusza potrafiła ładnie oczyścić teren
*głos pana Gideonq Emery jako Fenrisa pieszczący uszy, a sam elf to trudny orzech do zgryzienia
*zabawnie plącząca się Merill, zupełnie nie pasująca na maga krwi
*twarda lojalna babka Aveline, jej quest był najlepszym zadaniem towarzyszy
*różne sposoby na pozbycie się swojego rodzeństwa; rywalizacja z Carverem i przyjaźń z Bethany
*lekkość i figlarność Isabeli, jej dialogi z Varickiem rzeczywiście bezcenne
*Anders Akbar, nie mogę dojść do siebie, co też zrobili tej jakże fajnej w jedynce postaci... I nie ma pana Skoczysława

*Sebastiana nie strawiłam, zwłaszcza gdy wyciął mi numer pod koniec gry, domagając się czegoś i szantażując, błeh...
Technikalia:*brak płynności przy directX 11, gra się przycinała jak dzika, o crashach lepiej nie wspominać
*Tła wciąż ubogie, tekstury dość płaskie
*statyczni NPC-e wołający o pomstę do nieba, tak niedopracowanych modeli nie widziałam już dawno
*przesadzone gore, hektolitry krwi zalewające ekran, wybuchające ciała i fruwające poszatkowane fragmenty
*bardzo ciekawe skille łączone, w sam raz do zastosowania w combach międzyklasowych
*możliwość modyfikacji skilli
*za mało klas prestiżowych i zdecydowanie za słabe w porównaniu z tymi, co mają je nasi towarzysze
*więcej animacji walki, dynamika(czasem przesadzona)
*nareszcie broń oburęczna rani wszystkich wrogów w swoim zasięgu
*tabuny wrogów, w tym desant powietrzny, który wygląda cokolwiek śmiesznie
*walka stanowi prawdziwe wyzwanie na wyższych poziomach i wymaga myślenia
*plus i minus za zróżnicowanie rasowe, nie do wybaczenia elfie anorektyczne żyrafy. Jedynie ratują je śliczne oczy. Niektóre krasnoludy cierpią na nadczynność tarczycy -ten przerażający wytrzeszcz, brrrr.
*powtarzalność podziemnych lokacji, ciągle te same mini mapy. Czasem dla pozoru przesunięty jeden kamień/filar lub zatarasowane drzwi
*za mało obszarów zewnętrznych, ale to raczej spowodowane samą fabułą gry, w końcu idzie o Kirkwall
*ostatnia walka kojarząca się z hmm bardziej filmem animowanym? Te konstrukty plujące napalmem, heh...
*za mało(lub żywcem wzięte z jedynki) utworów muzycznych. Brak muzycznego mocnego utworu na koniec gry -wstyd.
*przycinający się dźwiek
*W większości dobry dubbing, szczególne ukłony dla Gideona Emery(Fenris), Briana Blooma(Varric), Victori Kruger(Isabela) i Jo Wyatt jako fem! Hawke. Kate Mulgrew czyli Flemeth wciąz niezrównana.

*nasze polskie tłumaczenie zwyczajowo już kuleje, uwielbiam dodawanie mocnych przekleństw, gdzie ich nie ma
Jak widać są wady i zalety. Grę najprawdopodobniej odkupię po niższej cenie, mimo wszystko chciałabym mieć ją na półeczce.
Сообщение изменено: lunaire frimas, 16 Март 2011 - 09:35 .