Aller au contenu

Photo

Negatywne Emocje wokół Dragon Age 2


  • Veuillez vous connecter pour répondre
479 réponses à ce sujet

#426
Krusty84

Krusty84
  • Members
  • 184 messages
A spotkałeś Nathaniela, Zevrana, Leiliane? Ja nie spotkałem Nathaniela choć powinienem więc odpaliłem konsolę by ręcznie go wczytać ale sprawdziłem też stan świata i mam takie kwiatki jak, że on zginął, że romansowałem z Leilaną, że był trójkącik, że twierdza zniszczona itd. choć nic takiego się nie zdarzyło. To, że przy nowej grze pokazuje dobrze twoją historię nie znaczy że gra ją dobrze implementuje całkowicie, jasne wilkołaki, Bheilan i Alister się zgadzało z prawdą ale reszta już nie. Spodziewałem się że jak płacę pełną ceną to nie będzie aż takich niedoróbek ta gra to bug na bugu.

#427
The Drwal

The Drwal
  • Members
  • 2 467 messages
@November - Aha! Chyba tym razem ktoś się zapędził i skomentował coś, o czym do końca nie ma pojęcia :P

#428
NovemberPL

NovemberPL
  • Members
  • 405 messages
Jak mi ktoś przypomni kto to Nathaniel był to się wypowiem, Zevrana spotkałem, Lelianę też, cholera wie, może niektóre zapisy prawidłowo obsługuje inne nie, ale i tak, biorąc pod uwagę że to zupełnie inna gra, praktycznie bez jakiś istotnych związków z DAO to czepiasz się w imię zasad bo kontynuacją to to nie jest, jedynie luźno powiązaną historią.
@_KamiliuS_
Zrozumiałem o co chodzi ;) Może tylko nie do końca w czym rzecz, teraz przy rozwiniętej wypowiedzi już lepiej łapię o co chodziło autorowi posta.

EDIT
Załapałem, Nathaniel Howe, owszem spodkałem, miałem questa z nim związanego.

Modifié par NovemberPL, 26 mars 2011 - 02:15 .


#429
raf230885

raf230885
  • Members
  • 67 messages

NovemberPL wrote...

Jak mi ktoś przypomni kto to Nathaniel był to się wypowiem, Zevrana spotkałem, Lelianę też, cholera wie, może niektóre zapisy prawidłowo obsługuje inne nie, ale i tak, biorąc pod uwagę że to zupełnie inna gra, praktycznie bez jakiś istotnych związków z DAO to czepiasz się w imię zasad bo kontynuacją to to nie jest, jedynie luźno powiązaną historią.


no nie jest to kontynuacja fabuły - i dobrze, bo jakoś sobie nie wyobrażam kontynuacji piątej plagi...wszystko zakończyło się w dodatku. Więc.... jak na grę która toczy się w innym rejonie Thedas i tak mamy dużo nawiązań, bo jak inaczej nazwać spotkania dawanych towarzyszy, to że napotkane npc rozmawiają o tym co zaszło podczas plagi w fereldenie itd...  dużo takich rozmów uzależnione jest od tego, jak się potoczyło fabułę w DAO. I nie jest to czepianie się w imię zasad, bo jeżeli ktoś jest fanem gry i zwraca dużą uwagę na uniwersum i przywiązał się w pierwszej części do towarzyszy to rozumię go w 100% jeśli jest zdenerwowany podczas rozgrywki gdy widzi, że Nathaniel nie żyje, z Lelianą ma romans itd. To tak jak czytać drugą książkę z danego uniwersum, której fabuła dzieje się kilka po wydarzeniach pierwszej książki i opisuje losy innego bohatera, ale jest w niej kilka wzmianek o tym co działo się kiedyś i nagle nic nie pasuje, bo autor postanowił coś pozmieniać - takie szczegóły są ważne, dla wiarygodności opowieści i klimatu... jeśli to jest nieistotne to gra skupia się najwyraźniej tylko do sieczki  - w skrócie, nie zgadzam się z Tobą.

#430
Zekzt Zauvirr

Zekzt Zauvirr
  • Members
  • 207 messages
Shtstorm* nieco przygasł, jak widać znów był nieco na wyrost.

Gamespot scores :

PC : 8.0/critic 7.9/user 7.2
X360 : 8.0/critic 7.7/user 8.2
PS3 : 8.0/critic 8.2/user 8.2

*Błąd celowy [brak "i"] co by uniknąc cenzury =)

Modifié par Zekzt Zauvirr, 26 mars 2011 - 10:40 .


#431
Mitriandir

Mitriandir
  • Members
  • 3 messages
Ostrzegam w mojej wypowiedzi mogą się znaleźć jakieś spoilery:
Ja przeszedłem grę 2 razy. Raz wojownikiem, raz magiem (leżę w łóżku na L4 i mi się nudziło ;) ).
Chciałem wejść na forum i napisać jak bardzo rozczarowała mnie ta gra. Myślałem, że będę musiał założyć nowy post a tu ZONK, o stron o negatywnych stronach tej gry. Cieszę się że nie jestem jedyny ;)
Może najpierw wymienię zalety gry:
1. Podobała mi się fabuła (ale do 2 aktu, 3 akt porażka)
2. Izabela
3. Izabela
4. Izabela
To tyle jeżeli chodzi o zalety teraz wady:
1. Wkurzają mnie lokacje, co to za przyjemność chodzić przez cały czas po tej samej lokacji. Mogli się trochę bardziej postarać. DA było genialne jeżeli chodzi o lokacje a tu… brak słów. Najgorszy był początek gry, wkurzałem się jak nie mogłem dostać się do jakiejś części lokacji, bo drzwi były zamknięte (szukałem jakiejś wajchy albo tajnego przejścia). Dopiero później się zorientowałem, że tak jest i koniec. Za to w skali od 1 do 10 mają 1. Jak można stworzyć grę opartą na tej samej lokacji? Bali się, że gracze mają małe twarde dyski?
2. Ilość apostatów w grze. Miałem wrażenie, że otaczają mnie sami apostaci. Ja sam lubię magię ale jak zobaczyłem ilość wolnobiegających magów, zacząłem się popierać templariuszy (szczególnie, że praktycznie każdy używał magii krwi). Ja sam czekałem aż pojawi mi się opcja dialogowa: Żądam prawa likwidacji.
3. Merrill: mag krwi? No ja ją chciałem ukatrupić na samym początku. A tu niespodzianka, nie dość, że jest w drużynie to jeszcze zachowuje się jak niewinna idiotka.
4. Qunari: Co w mieście w 3 akcie robili Qunari? Wchodzę do knajpy pogadać z Varric’iem, patrzę a tu w rogu stoi Qunari. Nie można go wywalić z knajpy ani zabić. Jaka w tym jest spójność fabuły? Zaledwie po 3 latach po ataku Qunari na miasto, wszyscy obywatele wybaczyli im tą zbrodnię i piją z nimi „Brudzia” w knajpie. Kolejny Qunari to ten od mieczy. Chciałem mu sprzedać mój… w brzuch. Myślę, że po 3 latach nienawiść ludzi do Qunari byłaby na tyle duża, że nie wpuściliby ich do miasta (w najlepszym wypadku).
5. Zbroje towarzyszy. Rozumiem, że lubią nosić swoje szmatki ale chciałbym mieć możliwość wywalenia piór Andersa i założenia mu czegoś normalnego.
6. Anders: (chcę zaznaczyć, że grałem w DA i DA:A) nie przekonuje mnie bajka z duchem sprawiedliwości. Pojawia się facet, ma wszelkie objawy opętania przez demona, rzuca tekstem: „Nie bój się to nie demon to duch sprawiedliwości” a ja mówię „spoko dołącz do drużyny a tak w ogóle to lubię chłopców z mroczną przyszłością”. Paranoja. Ja zrobiłbym tak: zdobywam mapę od niego i nóż w plecy plugawcowi.
7. Brak polskiej wersji językowej. Nie chodzi o to, że nie znam angielskiego, po prostu DA było przetłumaczone w sposób perfekcyjny a tu… tylko napisy. Wiem, wiem oszczędność.
8. DLC: mam wrażenie, że DA II jest tylko dodatkiem do DLC.
9. Zakończenie: miałem wrażenie, że to był trailer do Dragon Age 3.
To na tyle, jak wpadnie mi coś do głowy niezwłocznie dodam do listy.

#432
Zekzt Zauvirr

Zekzt Zauvirr
  • Members
  • 207 messages
"DA było przetłumaczone w sposób perfekcyjny"

Panie nie siej herezji o.0
Polonizacje umarły wieki temu... na grach pokroju Ghost Mastera kończy się złota era lokalizacji [jeszcze Warcraft 3 dawał radę]

Reszta to kaszana, w nowszych produkcjach wybronił się tylko względnie i jednostkowo Dorociński jako Sheppard w ME1 [ale reszta duba ME1 puka z pod dna a w DA chyba przebiło się jeszcze niżej =)]

Póki nie zaczną tego robić ludzie ogarnięci, nie tłumaczący kwestii dosłownie tylko poprawnie interpretujący pewne zwroty jak również zaczną aktorów uczyć jak się nagrywa studyjne podkłady głosowe do póty w naszym kraju poziom lokalizacji pełnych będzie stał 100 lat za murzynami.

P.S.
I to nie jest moje jednostkowe subiektywne zdanie, a wyrażona opinia bardzo dużej rzeszy graczy, którą osobiście mocno popieram i się pod nią podpisze wszędzie wszystkimi kończynami.

#433
Mitriandir

Mitriandir
  • Members
  • 3 messages
no dobra może nie perfekcyjny ale mi się podobał. Z drugiej strony, większość tłumaczeń jest beznadziejnych. Ja teraz czytam książki z: Song od ice and fire i różnica między polską a angielską wersją jest olbrzymia. Mam wrażenie, że tłumaczy ktoś kto nie ma zielonego pojęcia o fantasy.

A co Pan ie Zekzt'cie sądzisz o moich innych uwagach?

edit: Wyjaśniam od razu sprawę a magami w drużynie. Jako mag nie miałem nic przeciwko Andersowi i Merrill ale jako wojownik templariusz, chciałbym mieć możliwość zabicia ich zaraz na początku ( jako templariusz nie chciałbym mieć w drużynie maga krwi i plugawca).

Modifié par Mitriandir, 27 mars 2011 - 12:53 .


#434
Zekzt Zauvirr

Zekzt Zauvirr
  • Members
  • 207 messages
Ja w sumie swoją opinię wydałem gdzieś wcześniej.
Więc jedynie zacytuję sam siebie =)

To nie tyle zasługa BioWare co zastoju technologicznego i oszczedności w firmie =)
Do ME2 uzyli wykupionego za wyjątkowo dobry deal UE, który sam w sobie jest bardzo podatny na prosty modding odpowiednimi czy to skryptami czy nawet modyfikacjami plików cfg.ini [mozna sobie tweakowac do woli, zepsuć nie da się nic bo w razie co gra sama cofnie zmiany do domyslnych jak z czyms przesadzimy]

Podobnie DA, ciagle ta sama wysłuzona Aurora, rozebrana już w czasach NWNów na czynniki pierwsze, swoją drogą jej ewolucja to bardzo ciekawa sprawa, bo jak by nie patrzec wszystkie kolejne silniki bio to swego rodzaju udoskonalana i przerabiana Aurora [Odyssey Engine -> Eclipse Engine -> Lycium Engine].
Modyfikuje się ją fakt, nad wyraz dobrze =)


Wracając do tematu samo DA2 ocenił bym na mocne 75/100 lub jak kto woli 7+/10.

+ Fabuła [bardzo ciekawie prowadzona, dosyć zaskakująca i wciagająca]
+ Świetny Voice Acting
+ Bardzo fajna ciekawa drużyna NPC
+ Optymalizacja pod dx9
+ Przyjemnie rozwiązane dialogi wzorem tych z ME
+ Zacna jak zawsze opcja importu zapisu z poprzedniczki [a trollowanie, że wydarzenia z zapisu mają wpływ niewielki wsadźcie sobie w kieszeń, Bio jako jedyne na rynku obecnie w ogóle udostępnia taka opcje w swoich grach, psioczenie na nią jest co najmniej niezrozumiałe]
+ Dynamika walk
+ Filmowość cut-scenek
+ Zróżnicowanie ekwipunku [chodzi mi o ilość wszelakich gratów na jakie możemy natrafić, w jedynce było tego jakoś nad wyraz niewiele albo większość była kompletnie nieprzydatna]
+ Dosyć dobrze przebudowane drzewka skilli
+ Dobrze przemyslana postać gracza i jego rodzina
+ Długosc rozgrywki [około 35-40 godzin, zaleznie od poziomu trudności, czyli całkiem porzadnie biorac pod uwagę fakt, że teraz 80% produkcji to gry na 10-15-20 godzin w porywach]
+ Bardzo fajny redesign postaci wzgledem poprzednika [to kwestia gustu, dla mnie + ale ten punkt czysto subiektywny]


- Fatalna optymalizacja dx11 i poblokowane absurdalnie pewne opcje na dx9 [jak anizotropia np]
- Kilka pomniejszych bugów, kilka losowych [blokowanie się mobów np]
- Spawn przeciwników z "kosmosu"
- Wyripowanie finisherów, animacji parowania/blokowania, specjali przeciwników [jak np obalenia ogrów, czy wilków ipt itd]
- Recykling lokacji wołający o pomstę do nieba
- Wielkosc lokacji również wołająca o pomstę do nieba [oprócz samego kirkwall które jest dosyć poprawne]
- Brak opcji przełączenia na widok izometryczny [co komu szkodziła ?]
- Brak opcji customizacji ekwipunku towarzyszy [pancerze ftw!]
- Uproszczenie craftingu
- Nierówne questy [jedne nad wyraz ciekawe, inne typowe "zapychacze"



A co do twoich uwag po kolei :

1. Recykling lokacji wali w gały, bez 2 zdań. Aczkolwiek umiejscowienie akcji w Kirkwall ma pewne plusy [samo Kikrwall nie klonowane dungeony] jest bardziej logiczne, tj nie zwiedzamy jak w DA:O całego wielkiego [a jednocześnie z konstrukcji zamkniętego, mikroskopijnego i klaustrofobicznego] świata po kawałku.

2. Biorąc pod uwagę tło wydarzeń, bardzo normalna sprawa. Zwłaszcza dlatego, że krąg w Kirkwall fabularnie jest jednym z większych.

3. Merril jest jaka jest, można ją zaakceptować albo olac, ale, że jest magiem krwi dowiadujesz się dopiero po czasie [tzn to że użyła magii krwi do otwarcia bariery to nie jest wtedy jednoznaczny powód do zaszufladkowania jej do grona magów krwi imho]

4. Atak qunari miał inne podłoże, nie był, żadną otwarta wojna a jedynie aktem przemocy i napaści wewnętrznej w mieście, skończył się równie szybko co się zaczął, nie było tygodniowych oblężeń ani tym podobnych bzdur. Arishok eksplodował i posunął się w stronę oczyszczenia miasta z brudu sfrustrowany brakiem sukcesów w poszukiwaniu księgi. To że w akcie 3 sa w mieście pojedynczy qunari nie jest takie rażące. Tym tokiem myślenia po ww2 w Polsce czy np we Francji nie powinien mieszkać ani jeden Niemiec.

5. Bio mogło zablokować modele postaci i zostawić wolny wybór ekwipunku. Wyglądu by nie zmieniali, a gracz miał by 100% wpływ na dobór gratów, a tak jest jak jest, czyli wyjątkowo kiepsko rozwiązane.

6. Nie zgadzam się, Anders jako postać w DA2 jest przekonujący, zwłaszcza, że wcale nie jest opętany jak potem się okazuje, ma tylko rozdwojenie jaźni a Justice wcale nie istnieje bo osobowość Andersa go zaabsorbowała w 100% [czyli kłamie w żywe oczy cały czas do finału, gdzie wszystko wychodzi na jaw]
Dowodzi też tym dwoistości niebezpieczeństwa ze strony magów, to nie magia go pchnęła do zbrodni, to jego pokrętna natura to zrobiła, gdyby nie był magiem mógł by być np wywrotowcem używającym do wysadzenia zakonu gat-loku. Efekt był by ten sam, niestabilny wariat spowodował tragedie na niewyobrażalną skalę i z niewyobrażalnymi konsekwencjami.
Z kolei jako kontynuacja Andersa z Przebudzenia, nie trzyma się do końca kupy, aczkolwiek można naciągnąć fakty i zrozumieć, że luka czasowa między Przebudzeniem a DA2 mogła wywrzeć na niego taki własnie wpływ [nie wiemy co się z nim działo i czego doświadczył]

7. Juz się wypowiedziałem wcześniej =)

8. Pożyjemy zobaczymy [pewno DLC będzie w pytę i deko, a obecne DLC są żywcem wyripowane z gry, hańba i rżnięcie klienta w tyłek bez wazeliny]

9. Yup zakończenie otwiera drogę dla Pełnoprawnego dodatku takiego jak Przebudzenie lub masy DLC lub... DA3 [a akt3 był imho ok, ale w porównaniu do 2 i 1 zbyt krótki, nie jakoś znacznie, ale jednak]

#435
Mitriandir

Mitriandir
  • Members
  • 3 messages
Ad 4: W 3 lata po 2 Wojnie Światowej raczej nie byli miłymi gośćmi w PL. Moja babcia która pamięta doskonale wojnę, do dzisiaj nienawidzi Niemców i przechodzi na drugą stronę ulicy jak słyszy język niemiecki.
Jeżeli chodzi o Andersa: Zgadzam się z tobą bardzo interesująca postać. Jednakże po jego misji Wyciszony (z tym jego kumplem), miałem ochotę go zabić, gdyż jak większość ludzi w świecie DA, wiem jakim zagrożeniem są Plugawcy. Justynian jest chyba pierwszym duchem, który interweniował w ten sposób (Wynne oddał swoje życie, to nie było "opętanie"). Dlatego też jako osoba która, wie jakim zagrożeniem są plugawcy i nie słyszała i ingerencji duchów w świat realny, chciałem zabić Andersa jako potencjalne zagrożenie.

Do do Merril: Mi się wydaje, że od razu dowiadujemy się że używa magii krwi (bariera na szczycie góry rozerwana magią krwi)

#436
Zekzt Zauvirr

Zekzt Zauvirr
  • Members
  • 207 messages
Tak rozrywając barierę Merril użyła magi krwi, ale to nie szufladkuje jej jako maga krwi.
Z resztą Merril jest swoistym przykładem maga krwi który nie używa tej mocy do szerzenia plugawych praktyk a do czynienia względnego z pewnej perspektywy "dobra" [chce znaleźć swoje dziedzictwo kulturowe].
To jest postać która niejako pokazuje, że to nie magia jest zła sama w sobie, tylko jej niewłaściwe użycie.

P.S.
Moja świętej już pamięci Pra Babcia, przeżyła obie wojny, zmarła 6 lat temu w wieku 98 lat, mieszkała w warszawie. W czasie okupacji w drugiej wojnie, mojej babci [jej córce] przejechał rowerkiem po palcach na podwórku niemiecki dzieciak, mój pra dziadek zlał smarka pasem przez dupsko. Okazało się, że to był niemiecki syn komendanta gestapo. Co więcej, jego ojciec jak dowiedział się co się stało - przeprosił i sam spuścił szczylowi lanie.
Suma summarum, w późniejszych latach wojny, mojego pra dziada powiesili na gestapo na haku za szmuglowanie żydów z getta warszawskiego.
Niemcy to naród, nie można ich klasyfikować jako ogół bo rządził nimi dyktator wariat.
Nie każdy Niemiec to wcielenie Adolfa.

#437
A1beron

A1beron
  • Members
  • 4 messages
Mam wrażenie że sporo osób jedzie po DA2 tak dla zasady, tak naprawdę nie grali w grę i nie mają o niej większego pojęcia ale skoro sporo osób krytykowało grę już po demie, ukazało się pare krytycznych recenzji i wyskoczył mały skandal na metacritics to stwierdzają że dadzą ujście swojej frustracji. Mówicie że skoro gra jest tak niedopracowana to 130zł to za dużo, w porządku poczekajcie pare miesięcy, kupcie ją za 50 zł i wyraźcie swoją opinię na podstawie tego co widzieliście, a nie tego co udało wam się wyczytać w internecie.

Pojawia się cudowne pojęcie czegoś takiego jak "prawdziwe cRPG" i ludzie mówią że DA2 na pewno nim nie jest. Dużo osób za przykład "tru cRPG" podaje BG, czy Tormenta. Przy Tormencie mogę się zgodzić, można było być zarówno tym dobrym jak i tym złym, odpowiednią gadką można było uniknąć większości walk wliczając w to nawet tą finałową. Baldurs Gate to natomiast zupełnie inna sprawa... W baldurs wybory moralne ograniczały się do "bądź dobry" lub "bądź tym złym dzięki czemu przerąbiesz sobie u wszystkich, zabijesz postać przez którą stracisz 9999 reputacji w wyniku czego wszyscy będą chcieli Cię zabić i gra stanie się bez sensu", bez urazy dla BG, które uwielbiam i przechodziłem niezliczoną ilość razy, ale to było chyba nie bardzo w porządku, już nie mówiąc o tym jak dużo w BG się walczy i o fakcie że 90% walk nie da rady uniknąć.

Faktycznie, w DA2 jest trochę za dużo walki z podejrzanie licznymi przeciwnikami, którzy na dodatek pojawiają się znikąd (najfajniejsze są motywy jak spuszczają się na linach wewnątrz budynków niczym współcześni komandosi). Ale w DA:O w zasadzie ilość walki była podobna (Głębokie Ścieżki...) Tak więc tą kwestię da się przetrawić, szczególnie że walka jest całkiem przyjemna, taktyczna (na koszmarze szczególnie) i wcale nie taka prosta.
Powtarzające się lokacje to w zasadzie największa wada i tu twórcy powinni się na maksa wstydzić. Podobny numer odwalili już w ME1 przy questach pobocznych, ale tam chociaż te wszystkie magazyny różniły się od siebie ustawieniem skrzynek itp... Tutaj wszystko jest w 100% identyczne, jedynie niektóre drzwi okazują się otwarte a niektóre nie. Mam nadzieję że to była wina nacisków EA.
Co do 3ciego rozdziału można mieć mieszane odczucia bo jest krótki i odrobinę sprawia wrażenie oderwanego od całości ale można to przeboleć, bo ogólnie fabularnie gra jest świetna, a końcówka jest bardzo obiecująca na przyszłość.

Zarzut słabej interakcji z towarzyszami jest żałosny. Po prostu teraz postacie rozmawiają z nami wtedy kiedy faktycznie mają nam coś do powiedzenia. Pozwala to uniknąć takich sytuacji jak w Początku, gdzie w zasadzie już w Lothering można było mieć przegadanych 90% kwestii z Morrigan i rozpocząć z nią romans. Zresztą w Przebudzeniu w zasadzie było dokładanie tak samo, i jakoś nikt na to tak bardzo nie narzekał.

Tak więc rozumiem, można mieć do gry pretensje że nie jest taka jaką BioWare obiecywało, dodatkowo polityka EA polegająca na banowaniu malkontentów i wykupywaniu recenzji nie poprawia sprawy. Ale niech ta dyskusja będzie poparta jakimiś merytorycznymi argumentami.

Ja sam nie żałuje wydanych 130 zł i czekam na kolejną część.

Modifié par A1beron, 27 mars 2011 - 02:05 .


#438
Zekzt Zauvirr

Zekzt Zauvirr
  • Members
  • 207 messages
Akurat interakcje z postaciami z drużyny poczytuję na spory krok do przodu.
Nie mogę już chodzić i po 100 razy pytać się danej osoby o to samo [jak w DA:O, to była totalna bzdura] albo obsypać kogoś tona prezentów i poprawić sobie z nim stosunki mimo, że 90% gry go nie miałem w teamie.
Prezenty to też wielki krok w przód - brak irracjonalnej torby śmieci dla każdego, dwie logiczne znajdźki dla każdego towarzysza, świetnie zrealizowane.

#439
Vacita

Vacita
  • Members
  • 228 messages
A1beron:
 Nie zgadzam się z Tobą, nie wiem czy czytałeś wszystkie posty, ale mimo wyjątków , niechlubnych zresztą,  większość ludzi wypowiadających się, przeszła całą grę, przynajmniej tak mi się wydaje...
  Nie chodzi o "psioczenie" dla zasady, a wytknięcie powtarzających się błędów i niedociągnięć. I dobrze wiesz, że w DA2 jest takich sporo.
   Co do towarzyszy, faktycznie,  można z nimi rozmawiać wtedy, kiedy oni tego chcą, ale jest tego trochę mało, jak na przebywanie z nimi tyle lat, nie sądzisz? Dialogi są okrojone, szkoda,  bo to naprawdę ciekawe towarzystwo.Poza tym po ważnych wydarzeniach powinien nastąpić jakiś komentarz- zawsze, a nie u niektórych.Nie uważam, że to postęp, tym bardziej, że chyba wszyscy fani gier BW zawsze mówią to samo- dostajemy świetną fabułę, super towarzyszy, ale dlaczego interakcje i dialogi są takie marne?
     Podobno BW słucha fanów, ale przecież podobnie było z ME2...
  
    

#440
GregorHawke

GregorHawke
  • Members
  • 20 messages
A jak skomentujecie fakt, że niezależnie od relacji z Izką, Varrik na końcu mówi, że wszyscy opuścili bohatera oprócz Izabelii.
Jak grałem pierwszy raz łotrem to ok, pomogłem Izie z książką, ale ona uciekła i pojawiła się dopiero przed walką z Arishokiem. TU SIĘ ZGADZA
Drugim razem wojem, powiedziałem, że sprawy miasta są ważniejsze i udałem się z Aveliną do twierdzy, gdzie po krótkiej wymianie zdań, musiałem zabić wszystkich qun bo iza z książką nie przyszła (co było logiczne). Tu romansowałem z Merril a mimo to Varrik rzekł "Isabella"
Trzecim razem magiem, poszedłem z izą po książkę ale miała ją oddać, uciekła ale wróciła, gdy Arysiek powiedział, że zabiera złodzieja powiedziałem ok. Qun poszedł bez walki. Varrik opowiadając o tej sytuacji wspomniał, że Iza się uwolniła i wraz z reliktem wyskoczyła za burtę, niestety jw III akcie już jej nie spotkałem, To samo.
Reasumując nie dziwię się, że komuś importy savów nie działają, a argument, że tylko BW daje taką możliwość graczom i w związku z tym nie można się ich czepiać to trochę śmiech ( to tak jakbyś dostał do pizzy "darmowe zgniłe" pieczarki)

#441
A1beron

A1beron
  • Members
  • 4 messages
Vacita:
Może i masz rację że to tylko wyjątki. Ale ta grupa jest tak aktywna że wydaje się dominująca hmm, zadanie dla modów ?

Czy ja wiem czy rozmów z towarzyszami jest tak mało... Bardziej wydaje mi się że hmm, są drobne nierówności co do tego ile z towarzyszami można gadać. Szczególnie Avelina tutaj przoduje, co chwilę ma dla nas zadania i coś ma do powiedzenia. Chyba z żadną postacią nie ma tylu pogaduszek co z nią.

I nie zgodzę się z tym że dialogi są marne, niektóre ironiczne teksty Hawkea są po prostu świetne, a rozmowy pomiędzy towarzyszami są moim zdaniem dużo lepsze od tych w początku. Poza tym wszystkie dialogi są dużo dojrzalsze i powiedzmy że przeznaczone raczej dla starszych odbiorców (tak jakby odrobinę poszli w kierunku tego co było w Wiedźminie, ale to jeszcze nie jest ten sam ostry język). Po przejściu DA2 oglądałem rozgrywkę z DA:O
i coś mi nie pasowało, bo gra wydawała się strasznie hmm, grzeczna

Modifié par A1beron, 27 mars 2011 - 11:41 .


#442
Murmen83

Murmen83
  • Members
  • 129 messages
Ja mam za sobą gierkę i mimo wszystko planuje przejść ją po raz kolejny ale na razie zastanawiam się czy warto czekać na porządny patch bo nie wiem czy się doczekam , a z patchami to różnie bywa bo np do FNV ( zupełnie inna bajka ) to bym zakwitł... ; Co do samej gry DA2 - jak już się prędzej wypowiadałem jak dla mnie nie jest warta 130zł - a do porządnego rpg'a trochę jej brakuje. DAO było naprawdę bdb a po przejściu DA2 mam spory nie dosyt. Trochę w życiu w rpg/crpg itd pograłem i jak dla mni ocena 7/10 to max.

#443
Vacita

Vacita
  • Members
  • 228 messages

A1beron wrote...

Vacita:
Może i masz rację że to tylko wyjątki. Ale ta grupa jest tak aktywna że wydaje się dominująca hmm, zadanie dla modów ?

Czy ja wiem czy rozmów z towarzyszami jest tak mało... Bardziej wydaje mi się że hmm, są drobne nierówności co do tego ile z towarzyszami można gadać. Szczególnie Avelina tutaj przoduje, co chwilę ma dla nas zadania i coś ma do powiedzenia. Chyba z żadną postacią nie ma tylu pogaduszek co z nią.

I nie zgodzę się z tym że dialogi są marne, niektóre ironiczne teksty Hawkea są po prostu świetne, a rozmowy pomiędzy towarzyszami są moim zdaniem dużo lepsze od tych w początku. Poza tym wszystkie dialogi są dużo dojrzalsze i powiedzmy że przeznaczone raczej dla starszych odbiorców (tak jakby odrobinę poszli w kierunku tego co było w Wiedźminie, ale to jeszcze nie jest ten sam ostry język). Po przejściu DA2 oglądałem rozgrywkę z DA:O
i coś mi nie pasowało, bo gra wydawała się strasznie hmm, grzeczna


Masz rację co do nierówności jeśli chodzi o liczbę dialogów. Jeśli chodzi natomiast o to,  co napisałam wcześniej, że dialogi są marne,  to nie miałam na myśli ich treści- są bardzo dobre, a niektóre fantastyczne (Fenris, Izabela, Varrick)
Myślałam raczej o ich długości i ilości, pamiętaj, że historia Hawke, to ładnych parę lat...

#444
Liosha

Liosha
  • Members
  • 1 100 messages

Vacita wrote...

A1beron wrote...

Vacita:
Może i masz rację że to tylko wyjątki. Ale ta grupa jest tak aktywna że wydaje się dominująca hmm, zadanie dla modów ?

Czy ja wiem czy rozmów z towarzyszami jest tak mało... Bardziej wydaje mi się że hmm, są drobne nierówności co do tego ile z towarzyszami można gadać. Szczególnie Avelina tutaj przoduje, co chwilę ma dla nas zadania i coś ma do powiedzenia. Chyba z żadną postacią nie ma tylu pogaduszek co z nią.

I nie zgodzę się z tym że dialogi są marne, niektóre ironiczne teksty Hawkea są po prostu świetne, a rozmowy pomiędzy towarzyszami są moim zdaniem dużo lepsze od tych w początku. Poza tym wszystkie dialogi są dużo dojrzalsze i powiedzmy że przeznaczone raczej dla starszych odbiorców (tak jakby odrobinę poszli w kierunku tego co było w Wiedźminie, ale to jeszcze nie jest ten sam ostry język). Po przejściu DA2 oglądałem rozgrywkę z DA:O
i coś mi nie pasowało, bo gra wydawała się strasznie hmm, grzeczna


Masz rację co do nierówności jeśli chodzi o liczbę dialogów. Jeśli chodzi natomiast o to,  co napisałam wcześniej, że dialogi są marne,  to nie miałam na myśli ich treści- są bardzo dobre, a niektóre fantastyczne (Fenris, Izabela, Varrick)
Myślałam raczej o ich długości i ilości, pamiętaj, że historia Hawke, to ładnych parę lat...



Dokładnie 6 lat trwa historia Hawke w grze.

Rzeczywiście, z Aveliną mamy więcej rozmów/misji w porównaniu z resztą towarzyszy i to mnie boli, najbardziej pokrzywdzony to chyba Fenris jest z tymi rozmowami. Niezaprzeczalnie DA:O było "grzeczniejszą" grą niż DA II, chyba, że korzystaliśmy z kilku modów, co czyniło z Dragon Age grę w stylu Hot Coffe Age.

Rozmowy między towarzyszami w dwójce śmieszą i to bardzo. Czasami nawet nasz bohater coś wtrąci od siebie.

Najbardziej epicie rozmowy między towarzyszami zawsze miały miejsce gdy miało się w teamie:
- Bethany:devil: i Izabelę:innocent:
- VarricaB) i Sebastiana (ministranta :wizard:)

- Varrica B) i Merril ( niezdarna stokrotka :o)

Modifié par Leszek, 28 mars 2011 - 08:14 .


#445
ArgawenPL

ArgawenPL
  • Members
  • 140 messages
Mnie to najbardziej śmieszy to, że co niektórzy psioczą na DA i Bioware, ale wciąż kupują ich gry.

#446
The Drwal

The Drwal
  • Members
  • 2 467 messages
Dla łatwych romansów, kotku, dla romasów ;P

#447
TTTr96

TTTr96
  • Members
  • 2 409 messages
Dla świetnej fabuły.

#448
deawpl

deawpl
  • Members
  • 67 messages

ArgawenPL wrote...

Mnie to najbardziej śmieszy to, że co niektórzy psioczą na DA i Bioware, ale wciąż kupują ich gry.


Tu uchronić swój honor "samuraja" i powiem ze powodu złej reputacji firmy od razu rezygnuje z DLC lub tym razem staram dokładnie sprawdzał to kupuje od biowar bo wiadomo ze trzeba dbać o kase .

p.s:przyznam szczerze ze swój gupoty kupiłem dragon age 2 z powodu fabuły mimo ze wiedziałem ze mogę spotkać  rzeczy mogą mnie niesmaczyć wiec z gupoty zabawiłem w hazardziste zamiast dokładnie przeczytać opinie graczy bardzej rzetelni nis recezje   .{ogólnie tragiczny wybór}

Modifié par deawpl, 02 avril 2011 - 05:25 .


#449
TTTr96

TTTr96
  • Members
  • 2 409 messages

deawpl wrote...

ArgawenPL wrote...

Mnie to najbardziej śmieszy to, że co niektórzy psioczą na DA i Bioware, ale wciąż kupują ich gry.


Tu uchronić swój honor "samuraja" i powiem ze powodu złej reputacji firmy od razu rezygnuje z DLC lub tym razem staram dokładnie sprawdzał to kupuje od biowar bo wiadomo ze trzeba dbać o kase .

p.s:przyznam szczerze ze swój gupoty kupiłem dragon age 2 z powodu fabuły mimo ze wiedziałem ze mogę spotkać  rzeczy mogą mnie niesmaczyć wiec z gupoty zabawiłem w hazardziste zamiast dokładnie przeczytać opinie graczy bardzej rzetelni nis recezje   .{ogólnie tragiczny wybór}


Proponuję najpierw poprawić literówki, potem brać się za takie gry jak Dragon Age czy Mass Effect. A i przycisk Shift, również nie boli. Poza tym stawiaj chociaż kropki co 5-6 wyrazów, bo twoich postów nie da się czytać(chyba że ja jestem na nie za głupi)...

#450
NovemberPL

NovemberPL
  • Members
  • 405 messages
@TTTr96
Chyba nie jesteś za głupi, ja też tego bełkotu nie zrozumiałem... A że dla tego pana "deawpl" to faktycznie DA2 to strata kasy, Słownik Języka Polskiego i poprawnej polszczyzny byłby zdecydowanie lepszym nabytkiem. Cóż, myślę że tak "konstruktywną krytyką" to Bio i EA się raczej nie przejmie, a szkoda, na 10 postów może jeden zawiera coś konstruktywnego, a potem się dziwimy że EA nas olewa jako klientów, a sami jesteśmy sobie winni...