Jako, że już posiadam DA2 (tak, nie jestem złodziejem yeah!) wreszcie mogę podzielić się swoimi spostrzeżeniami. I jak na tę chwilę sądzę, że będzie mi ciężko tę grę skończyć. Zrobię to zapewne jedynie z obowiązku.
WADY (w tej chwili)
Walka mnie odrzuca, a akrobacje są przekomiczne. Widać, styl walki dwoma brońmi w jakiś niesamowity sposób zmienił się po pokonaniu Arcydemona w DA:O (lol). To jeszcze jednak w walce bym zdzierżył. Ale zastanawia mnie po co magowie tak zaskakująco mocno wymachują kosturami. Nie wiem, może to im daje +10 do szacunku na dzielnicy.
Drugi problem jaki mnie już zaczął denerwować to to, że nie wiem co powie mój kochany protagonista. Rozumiem: trzeba jak najbardziej skrócić wypowiedzi przy kółeczku z ich wyborem, żeby ludzie nie musieli się wysilać. Tyle, że fajnie by było, gdyby to co wybiorę odpowiadało temu co mówi ten gościu. Niestety tak nie jest i czasem panowie z Bioware bardzo mnie zaskakują (niestety negatywnie).
Interfejs (nie wiem czy pisałem już o tym po demku) jest paskudny. Jestem niestety wyczulony na takie rzeczy bo oprócz tego, że pracuję jako redaktor/asystent głównego informatyka, robię także zdjęcia i zajmuję się od czasu do czasu stronami (przynajmniej grafiką do nich). W DA:O wyglądał o wiele ładniej, chociaż muszę przyznać, że też jakoś nie wybitnie.
O serduszkach i innych pierdołach to już zapewne wiecie, bo kiedyś o tym wspominałem.
Ogromnym minusem jest debilny do granic możliwości schemat ze spawnem wrogów. Pomijam ich materializowanie się (poza cieniami, których powstawanie z podłogi mi nie przeszkadza) bo to jest temat na dłuższą rozprawkę, ale napełnia mnie "radość" gdy po wybiciu jednej grupki z nicości pojawia się druga. Ilość przeciwników jest
niesamowita, a dopiero jestem po kilku godzinach gry. Boję się co będzie dalej.
Pomijam też fakt braku dubbingu (chociaż uczyłem się niemieckiego, to po angielsku też się dogadam), ale przez brak kamery taktycznej osoba, która nie ogarnia języka angielskiego będzie zmuszona stać i oglądać co też chcą powiedzieć nasi towarzysze.
Wygląd elfów jest dla mnie trudny do zaakceptowania. Nie wiem, może panowie z Bioware za dużo się naoglądali ludzi przy kości, których akurat w Ameryce Północnej "trochę" jest i tak dla równowagi wcisnęli do gry postaci z przewlekłą anoreksją.
NIE ROBI MI RÓŻNICY (na tę chwilę)
Wygląd lokacji i grafika. Ogólnie to mogłoby jej nie być wcale, na to akurat w RPG nie trzeba zwracać uwagi. Gram za krótko, żeby mnie recycling lokacji denerwował, choć już kilka razy odwiedzałem "znajome miejsca".
Brak możliwości wyekwipowania swojej drużyny także jakoś szczególnie mnie nie razi. Ostatnio chyba za dużo grałem w ME

Porównywać z DA:O nie będę bo za wysoko bym mierzył...
Notatki w grze. Od kiedy pamiętam, zawsze czytałem dokładnie większość liścików i notek, które można było znaleźć w czasie podróży. W DA2 przeczytałem kilka i niczego ciekawego z tego nie wyniosłem. Jakoś dziwnie słabo napisane są. Ale nie robi mi to problemu, otwieram i jak dodaje mi wpis do logu questu to się tym interesuję. Jak nie to pomijam.
Archivmenty za byle co (za przełączenie dnia w noc -

do potęgi N). Ale to znak dzisiejszych czasów, dzieci przecież muszą się czymś pochwalić.
POZYTYWY (w tej chwili)
Siostrzyczka Hawka ma niezły tyłek

Ogólnie fajny projekt, tyle że porusza się troszkę dziwnie.
Świetny pomysł z wysyłaniem do rozmowy naszych wspótowarzyszy. Jak na tę chwilę jest to najlepsza rzecz, jaką zobaczyłem w tej grze.
Postać Varicka - bardzo pozytywna i ciekawa. Mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie (chociaż on) do końca zabawy.
Co do fabuły na obecnym etapie nie jest zbyt ciekawie, ale pewnie się rozwinie.
Pytanie : dlaczego zmarł Ser Wesley Vallen? Nie przyszło mi to do głowy po demku, ale chcę znać oficjalną wersję, żebym mógł się do niej odnieść :happy: