Usprawnienia? Nie, narzekamy na uproszczenia. Brzmi podobnie, moze dlatego sobie pomyliles.
Po drugie to jest gra komputerowa- nigdy nie bedzie taka jak zywa sesja w rpga. Tu liczy sie tez gameplay, mechanika, a to wszystko jest w DA2 marne. Questy poboczne dretwe, skupiajace sie tylko na jednym w DA1? Nawet jesli, to i tak bija te z DA2, bo te leza i kwicza.
"Graficznie wygląda mroczniej niż jedynka, a o to właśnie od początku chodziło."
I te ogromniaste miecze jak z jakiejs FF, cycki wielkosci glowy, komiksowa grafika, rzeczywiscie, mrok jak ch....
I wcale targetem nie jest mlodziez 14-17lat.
"W dwójce jest zgoła inaczej. Ciekawe zadanie, żyjące środowisko, oraz w końcu czuję tę głębię świata Thedas"
Grales w ta gre? Wiesz ze tam 90% czasu spedzasz w miescie i w kolko robisz misje w tych samych lokacjach, a jak nawet wyjdziesz poza miasto to wszedzie masz IDENTYCZNE modele jaskin itp.? W jedynce byly standardowe dla Bioware "odwiedz 4 lokacje", ale te 4 lokacje roznily sie przynajmniej graficznie miedzy soba.
"Czy smoki, żywe trupy, magowie i inne tego typu rzeczy/istoty są realistyczne? Czy jeżeli koleś rzuca fireballa to bardziej realistyczne, niż kobieta która robi dwa salta do przodu by dostać się bliżej wrogiej jednostki?"
Smoki, magia itd. realistyczne nie sa, ale są na zasadzie umownosci wpisane w zasady swiata. Nadaje sie im pewne cechy/umiejetnosci lamiace prawa fizyki/biologii, ale cala reszta jest (a przynajmniej powninna byc) zbudowana w oparciu o logike. Wprowadzamy np. magie ozywiajaca szkielety- magia jest czescia swiata fantasy, ale nie kazdy moze z niej korzystac- jej zglebianiem zajmuja sie magowie. Musza miec oni odpowiedni poziom wiedzy, umiejetnosci, many i ewentualnie innych umownych rzeczy (kostur, skladniki do czarow itd.) aby mogli efektywnie z niej korzystac. Ale wszystko jest opisane i zrobione na konkretnych zasadach (a przynajmniej bylo w jedynce). No wiec ozywiamy tego szkieleta- i teraz jego zachowanie podlega rozkazom rzucajacego czar, ale juz jego sposob poruszania bedzie zgodnie ze zdrowym rozsadkiem wygladac tak jak gatunku z ktorego ow szkielet pochodzi (szkielet czlowieka na 2 nogach, szkielet psa na 4 itd.). Logika. Tak samo umawiamy sie z tworcami, ze jak ten szkielet otrzyma obrazenia to umrze (ponownie

). Czyli mieczem mu przez leb i powinien pasc- logika. Ale juz padajac nie powinien tryskac krwia i miesem- zlamanie elementarnej logiki. Do czego zmierzam- ano do poruszania sie postaci- zlodziej jest zwinny a wojownik silny i wytrzymaly i kazdy to wie, ale nie ma ZADNEGO wytlumaczenia dlaczego przeciwnik uderzony mieczem wybucha (!) na drobne kawaleczki, albo dlaczego czlowiek stojacy w jednym miejscu BEZ pomocy magii nagle teleportuje sie za plecy przeciwnika. Tego sie nie da zrobic w tym konkretnym swiecie. O gosciach robiacych piruety w powietrzu albo wymachujacych mieczem dwurecznym jakby byl z papieru nawet nie wspominam. Bioware do kibla wyrzucilo jakikolwiek autentyzm i logike, w zamian za przesadzona efektownosc. Oczywiscie, gdyby od poczatku bylo mowione ze w tym konkretnym swiecie fantasy ludzie maja jakis specjalny gen czy moc, ktore pozwalaja im podnosic ciezkie przedmioty, skakac wysoko czy poruszac sie naprawde szybko- wtedy byloby ok i nie czepialbym sie. Tymczasem ludzie zostali przedstawieni jako ludzie (tylko ludzie magowie maja dodatkowe, ale wczesniej konkretnie opisane moce), a tu ni ni z gruchy ni z pietruchy nadaje sie im jakies debilne nielogiczne wlasciwosci.
"Gra w pełni ZASŁUGUJĘ na tę ocenę, na krytykę, ale także na pochwałę."
Gra w pelni zasluguje na ocene co najwyzej 6. Bioware zasluguje na nagane i kopa w dupe za to, ze wiernym fanom ich gier a zwlaszcza pierwszego Dragon age wystawia soczyste **** off, gre upraszcza do granic mozliwosci, robiac jakiegos slashera i klamiac w zywe oczy ze to crpg, aby tylko ja sprzedac jak najwiekszej liczbie casuali. A juz nawet nie chce mi sie wspominac jak to z rok temu zapowiadali, jaki to bedzie przeogromny swiat, akcja bedzie rozciagnieta na kilkadziesiat lat i to bedzie najwiekszy ich epreg ever. I ze nasze wybory beda ksztaltowac caly swiat, co widac bedzie np. w zmianie architektury w niektorych krainach, ale dopiero po kilku latach itd. Dostalismy prostego slashera na 20h dziejacego sie w jednym miescie, wplyw wyborow i decyzji minimalny, bieda graficzna, wszedzie te same modele, tekstury i tylko walka, walka, walka (a gdzie mozlwosc przejscia gry bez walki?). N/c
Dla klamcow juz jest przygotowany jeden z kregow piekielnych. Chyba beda musieli otworzyc tam nowe skrzydlo dla tworcow gier, w tym Bioware.
próbowałem grać na siłe i jestem już wyczerpany totalnie jesli chodzi o to bo z DA2 cięzko wytrzymać skoro jest słaba poprostu słaba