Zastanawiałam się przez chwilę czy aby nie odkupić gry od kumpla, ale jednak nie... Cena wciąż wygórowana jak na jakość produktu. Za pół ceny być może bym się skusiła.
Gra miała potencjał i to spory. Akt I i akt II miały w sobie to coś, narastała intryga aż do finału sprawy z naszymi rogaczami. Gdy przyszło do aktu III załamałam łapki, akcja przyspieszyła, zrobiła się nielogiczna i niedopracowana. Tak jakby nad głowami twórców wisiał bat i robili wszystko po łebkach.
Spoilerując:
Dlaczego aż dwoje musiało oszaleć pod koniec? Chyba tylko po to, żeby móc stoczyć zacięty bój z dwoma bossami, heh. Orsino wydawał się taki rozsądny, a zachował się jak ostatni idiota podczas finału, ktoś go chyba zaczarował i zmienił w inną osobę.
Sama Meredith dostałą fioła przez lyrium, jakby nie można było postradać zmysłów samoistnie, bez pomocy z zewnątrz. Bardzo spłycono tę postać, liczyłam na jakieś podwójne dno, przeliczyłam się.
Koniec spoilerowaniaDialogów było stanowczo za mało, zwłaszcza z towarzyszami. Romanse jak pociągi ekspresowe. Mimo tego, chwilami bardzo dobre i wyraziste.
Plusem dla mnie było wreszcie coś innego niż heroiczne ratowania świata przed zagładą, a zwykłe ludzkie pięcie się w górę. A że przy okazji wplątanie się w politykę -życiowe.
Powtarzalność lokacji rzeczywiście nużyła, na całe szczęście skille i współpraca drużynowa zapewniały mi dobrą rozrywkę.
Zdania nie zmieniłam, DA 2 nie jest grą złą, a średnią. Kupię ją jak stanieje odpowiednio.

PS. DAO również nie uważam za rpg wszechczasów, owszem lubię, ale nic poza tym,
Modifié par lunaire frimas, 15 mars 2011 - 12:50 .