Historia
Nie wiem czemu ludzie tak narzekają na historię DA2. Jest bardzo
wciągająca, nawiązuje w dużym stopniu do Origins. Jest dużo wyborów,
wbrew temu co ludzie tu piszą. To ty wybierasz, czy nienawidzysz,
tolerujesz lub może kochasz qunari. To ty decydujesz, czy miasto jest
rządzone żelazną pięścią Meredith czy jest ona tylko tracącym grunt pod
nogami szaleńcem. Wreszcie cieszy mnie to, że nie ma epilogu który
opowiedziałby historie wszystkich postaci, to zostawia miejsce na wiele
dlc i dodatków. Przykre jest to, że nie można już do tego stopnia
zidentyfikować się z głównym bohaterem, bo nie jest już on w pełni
naszym wytworem. Ale ma to zarówno wady i zalety.
9/10
Grafika
Nie ma tutaj epickich rewelacji, ale styl jest wg. mnie świetny. Ogólnie prezentuje się bardzo ładnie.
9/10
Walka
Wreszcie nie czuje się tej "drewności" systemu walki która występowała w
origins. Jest widowiskowa, emocjonująca, trudna na odpowiednim
poziomie. Szczególnie wyróżnia się tu mag, który został najbardziej
poprawiony. W origins nie mogłem znieść grania magiem. Powodem były
OKROPNE animacje i identyczny sposób rzucania każdego spella. W dwójce
każde zaklęcie ma swoją unikalną animacje rzucania. Jest też świetny
atak kosturem. Poruszanie się podczas walki nie wygląda wreszcie jak kroczenie sztywnego manekina...
10/10
Rozwój postaci
Tutaj już jest słabiej, nie czuje takiej swobody i frajdy z rozwijania
umiejętności, wiele z nich jest po prostu nieciekawych. Na + ulepszenia i
specjalizacje unikalne dla towarzyszy. Szkoda, że usunięto skille takie
jak zielarstwo, ale z drugiej strony nie ma tego okropnego "Przymusu".
Wreszcie sukces w rozmowie nie zależy od ilośći punktów w jakimś skillu
tylko od wyczucia gracza...
7/10
Towarzysze
Tutaj również mam mieszane uczucia. Ogólnie towarzysze są ciekawi, mają
własną historię i charaktery. Z drugiej strony nie podoba mi się
kompletnie ten system Rywalizacji... czym to się niby różni? Na uwagę
zasługuję duża ilość wyborów związanych z towarzyszami i ich wpływ na
fabułę, a także spora ilość questów dla każdego. Głupim pomysłem było
wprowadzenie samych biseksualnych towarzyszy... Bardzo podobał mi się
poziom tolerancji dla różnych orientacji seksualnych w Origins, ale to
jest przesada... Nowy system dialogów nie jest zły, ale na pewno nie był
konieczny.
8/10
Otoczenie
I tu wreszcie jest po czym jeździć. Samo miasto, jaskinie i inne lokacje
są bardzo ładne... tylko, że do cholery identyczne! Ja rozumiem, że w
grze w której odwiedzamy 50 jaskiń nie mogą one wszystkie mieć
unikalnego wyglądu, ale one wszystkie są praktycznie jednakowe...
twórcom nie chciało się nawet usunąć z mapy zablokowanych dróg! Do tego
zbyt duża część akcji dzieje się, jak na mój gust, w samym mieście.
4/10
To tyle jeśli chodzi o moją opinię. Ogólnie gra jest wg. mnie lepsza od
Origins, chociaż wiele rzeczy można było zrobić lepiej. Ogólnie dałbym 8,5/10.
Modifié par Feogrisha, 21 mars 2011 - 04:28 .