Ogólna ocena sequela
#26
Escrito 21 marzo 2011 - 08:14
#27
Escrito 21 marzo 2011 - 09:59
Teraz tylko wyleję swój żal na tłumaczenie. Jeśli już nie chcieli robić dubbingu, to mogli się, do licha, postarać o naprawdę świetne tłumaczenie. Oczy zrobiły mi się okrągłe, jak przeczytałam tekst mojej bohaterki do ogara:
chcesz swoje zwierzątko? no pewnie, że chcesz.
Może brzmiało to nieco inaczej, ale na pewno była propozycja zwierzaczka dla ogarka. Chyba po to, żeby je zjadł w ramach rozrywki :/
Na litość boską, słowo "pet" to nie tylko domowy przytulaniec, to także "pieścić" ( stąd w końcu petting i bynajmniej nie chodzi o przykrycie się futrzastymi zwierzątkami, grrr )
Tekst Teagana podczas rozmowy z Alistairem też jest źle przetłumaczony, to naprawdę była fajna gra słów po angielsku.
Wyłapałam więcej takich krzaczków ale już nie pamiętam dokładnie, te są najświeższe.
Ech...
Za tłumaczeni dałabym im co najwyżej 3+
Editado por Miikan, 21 marzo 2011 - 09:59 .
#28
Escrito 21 marzo 2011 - 12:06
że już nie wspomnę o wrzucaniu wulgaryzmów, tam gdzie ich nie ma, albo gdzie słowa w oryginale wcale nie są takie ostre.
#29
Escrito 21 marzo 2011 - 12:20
#30
Escrito 21 marzo 2011 - 01:27
Miikan wrote...
O, właśnie, te wulgaryzmy też są przesadzone. ja wiem, że i dama musi czasami zakląć, ale oryginał wcale taki nie był. Zabieram plusa z oceny :/
Ja akurat sądzę, że przekleństwa w grze są dobrze dopasowane. Smieszyło mnie trochę, że w grach w których gościu może zaraz zginąć(przypuśćmy Archanioł w ME2) nie potrafią wykrztusić z siebie, ani jednego przekleństwa. To tak jakby, podczas spadania samolotu z prezydentem, cała ekipa mówiła coś na styl "Ups, spadamy, nie przeżyjemy...". Rozumiem, że nadmiar przekleństw niszczy daną produkcję, ale w Dragon Age'u II dobrze, że w ogóle są. Zresztą powstają już fanowskie narzędzia do edycji plików tekstowych gry, dzięki którym część zbędnych przekleństw się wywali i zastąpi łagodniejszymi wyrażeniami.
Co do dubbingu, to może i lepiej że nie nagrali do takiego tłumaczenia. Ciężko by mi się grało, słysząć niektóre kwestie naprawdę świetne w oryginale, bo takie naprawdę możnaby łatwo skopać, chociażby jak pokazuję tłumaczenie niektórych napisów.
Editado por TTTr96, 21 marzo 2011 - 01:30 .
#31
Escrito 21 marzo 2011 - 02:20
TTTr96 wrote...
Zresztą powstają już fanowskie narzędzia do edycji plików tekstowych gry, dzięki którym część zbędnych przekleństw się wywali i zastąpi łagodniejszymi wyrażeniami.
To już nie potrafią zrobić tak gry, żeby niczego nie trzeba było poprawiać samemu? Sam od czasu do czasu tłumaczę niektóre anime na własny użytek, ale to tylko dlatego, że nikt się jeszcze za to nie wziął, więc nie mam skąd pobrać napisów. Ale żeby spolszczoną grę musieli poprawiać fani, bo twórcy na to leją? No bez przesady.
Editado por BlindObserver, 21 marzo 2011 - 02:20 .
#32
Escrito 21 marzo 2011 - 05:14
#33
Escrito 21 marzo 2011 - 06:00
#34
Escrito 21 marzo 2011 - 09:42
#35
Escrito 21 marzo 2011 - 10:16
Editado por Valergia, 21 marzo 2011 - 10:16 .
#36
Escrito 21 marzo 2011 - 10:30
Natomiast nazbyt"wybujałe" wulgaryzmy w polskim tłumaczeniu wynika z wiekszego urozmaicenia naszego języka w tej kwestii
#37
Escrito 21 marzo 2011 - 10:31
Editado por seto-kun, 21 marzo 2011 - 10:33 .
#38
Escrito 21 marzo 2011 - 10:46
seto-kun wrote...
Narzekano tylko na zbyt wulgarny język i za dużą ilość golizny.Swoją drogą ciekawe skąd te zachamowania w grach dozwolonych rzeokomo od lat 18.
Też tego nie rozumiem:blink: W DA2 sceny miłosne to są wręcz infantynle, w DAo przynajmniej "robili to" w bieliżnie
#39
Escrito 21 marzo 2011 - 11:01
edit: w DAO była alternatywa robienia tego bez bezlizny, jak sobie człowiek odpowiednie mody zainstalował ;D (nie żebym ja z nich korzystała, haha!
Editado por Valergia, 21 marzo 2011 - 11:07 .
#40
Escrito 21 marzo 2011 - 11:33
#41
Escrito 21 marzo 2011 - 11:35
#42
Escrito 22 marzo 2011 - 12:24
#43
Escrito 22 marzo 2011 - 08:22
#44
Escrito 22 marzo 2011 - 07:45
W mojej ocenie.
Pod kontem fabularbym 90/100
-Ciekawy story-line
-Dobre mocne zakończenie (nie do końca dajace sie przewidzieć finałowe przewały Meredith)
-Ciekawe kreacje towarzyszy (nie wszystkich niestety)
-Smaczki fabularne nawiazujace do DAO (Leliana, Alister, Anders)
-Narracja Varrika (brdzo ciekawy pomysł)
-Wiekszosc interakcji pomiedzy czlonkami druzyny niestety odbyla sie poza moja pecepcja z uwagi na niewystarczajaca znajomosc angielskiego. (tesknilem tu za polskim podkladem wokalnym) Jednak to co udalo mi sie wyłapac bylo na niezlym poziomie:P
Strona techniczna niestety robiła co mogła by oby zepsuc człowiekowi zabawę
Moim zadaniem 60/100
-W pale mi sie nie mieści ze nie mozna bylo zrobic wiecej lokacji jaskiń i wętrz. WRRR
To normalnie zakrawa na sabotaż, szkoda gadac, zal i kicha
-Jakosc tekstur -anachroniczna
-Estetyka elfow...ja was bardzo przepraszam ale czulem sie jak w Avatarze (tylko jakos kontekstu nie lapiac) albo w jakims x-files. (dobrze ze w finałowej scenie nie okazalo sie ze Meredith była z marsa)
-Zbyt mało lokacji (ile razy mozna biegac po wybrzeżu). Co w polaczeniu ze wspomnianym wyzej zróznicowaniem wnętrz, powaznie zaczynało odbiorce draznic.
Nie rozumiem jak jedna gra moze zachwycać w jednej materii a w drugiej odstęczac.
Jakby na bazie silnika mercedesa zbudować trabanta a potem wsadzic mu audio za 20000PLN.
Bez sensu juz w zalozeniach...
Na szczęście dla mnie bardziej istotna jest aura fabularna...
Generalnie Mi sie podobało mimo wszystkich "Ale" i "Niestety" jednak w przyszlosci chcialbym by ludzie z BW postarali sie na miarę DRAGON AGE nie zas dradonage.
Editado por Hakakken, 22 marzo 2011 - 07:50 .
#45
Escrito 22 marzo 2011 - 08:23
#46
Escrito 22 marzo 2011 - 10:18
Na plus:
-> Fabuła - skala wydarzeń w DAII jest znacznie mniejsza w porównaniu do Początku, ale miejscami bardziej wciągająca. Niestety są też pewne zgrzyty, ale o tym później.
-> Dylematy moralne - rozwiązania zadań często bywają niejednoznaczne i trzeba zdecydować się na mniejsze zło.
-> Zwroty w fabule - kilka razy naprawdę byłem zaskoczony.
-> Interakcja pomiędzy towarzyszami - może twórcy ME3 pokuszą się na podobne rozwiązania? Co prawda można się czepiać, że dany towarzysz pojawia się dopiero w cut-scence a nie czeka już na miejscu przed rozmową, ale nareszcie widać, że nasi kompani z drużyny nie interesują się tylko głównym bohaterem (no, może jeszcze naszym mabari :roll: ). Bardzo podoba mi się też opcja, która pozwala towarzyszowi samemu rozwiązać problem w jakimś zadaniu.
-> Sami towarzysze - jak zwykle mocny punkt w produkcjach BioWare. Z jednym wyjątkiem (o tym też później).
-> Dynamiczna walka - zapewne w grze z bardziej realistycznym światem też mogłoby mnie to denerwować, ale w gatunku fantasy nie do końca zależy mi na realizmie. Całość wygląda efektownie i nie nudzi nawet po kilkunastu godzinach obserwowania tych samych ruchów. I jak pisałem przy ocenie dema ciągle trzeba używać dodatkowych umiejętności.
-> Drzewko umiejętności - teoretycznie można brać jak najwięcej nowych umiejętności, co miało miejsce w Początku, ale w praktyce to się nie opłaca - lepiej jest zainwestować w ulepszenia. W każdym razie gracz ma wybór, jaką drogę chce obrać. Poza tym całość wygląda przystępnie, a większość umiejętności jest sensownie ze sobą powiązana.
-> Interfejs - może i zbyt przekombinowany, ale za to bardziej przejrzysty. Szczególnie to widać na przykładzie kodeksu. W poprzedniej części był on praktycznie nieczytelny, a znalezienie konkretnego wpisu było bardzo utrudnione.
-> System tworzenia przedmiotów - tworzenie run, mikstur, bomb, trucizn itp. stało się łatwiejsze. Nie należę do fanów zabawy w crafting w jakiejkolwiek grze, więc oceniam takie rozwiązanie jako pozytywne.
-> Muzyka - do poziomu Mass Effectów ciągle jej daleko, ale w porównaniu do pierwszej części słychać wyraźny postęp - więcej kompozycji zapada w pamięć.
-> Większa stabilność - nie miałem ani jednego wywalenia do pulpitu, co zdarzało się notorycznie w Początku.
Z wątpliwościami:
-> Dialogi - poza faktem, że zbyt dużo osób mówi głosem Fenrisa oraz Cassandry nie mam poważnych zastrzeżeń. Świetną robotę odwalili aktorzy grający Varrika, Izabelę, Merrill i Meredith. Męski Hawke wypada dobrze, jednakże nie przekonuje mnie głos pani Hawke. Barwa jest w porządku, ale emocji w jej głosie jest zdecydowanie za mało.
-> Grafika - przy ocenie dema zakwalifikowałem ją do plusów, ale ostatecznie wzbudziła we mnie mieszane uczucia. Przede wszystkim wpływ na to miało sknocenie wyglądu postaci znanych z poprzednich części. Dziwi to o tyle, że twarze pozostałych głównych postaci wyglądają ładnie. Znacznie lepiej jako rasa wyglądają qunari (choć nie widać wielkich różnic między poszczególnymi osobnikami) i elfy. Poza tym porównałem screeny z DAII do Mass Effect 2 i według mnie lepiej wygląda druga produkcja, nawet jeśli nie korzysta z możliwości DX11.
Na minus:
-> Słabe, przedwczesne zakończenie - największa wada fabuły DAII. Gra pozostawia zbyt wiele pytań bez odpowiedzi.
-> Wtórność lokacji - wiadomo o co chodzi.
-> Animacje - animacje poruszania się kobiecych postaci wyglądają jeszcze gorzej niż w Początku. Ponadto są problemy z przenikaniem się miecza, tarczy i rąk podczas ruchu.
-> Ekwipunek - uproszczony do bólu: brak podglądu obecnego stanu posiadania podczas przeszukiwania (z drugiej strony można się bez niego obejść, bo ani razu nie przekroczyłem limitu w plecaku), śmieszny podział na śmieci przeznaczone tylko do sprzedaży (powinny jeszcze same się sprzedawać po ich zabraniu :roll: ), brak podglądu na przedmioty fabularne. Na plus mogę ocenić jedynie brak podziałów run i mikstur leczniczych wg stopnia przydatności.
-> Import stanu gry - wpływ decyzji poczynionych przez Bohatera Fereldenu jest praktycznie znikomy, nawet jak na miejsce trochę oddalone od Fereldenu. Liczyłem na więcej nawiązań, w szczególności dot. Głębokich Ścieżek, wyboru króla i decyzji dotyczącej Morrigan w Witch Hunt. Podobno ten DLC miał mieć wpływ na DAII, ale ostatecznie nie miał żadnego :/ . Poza tym są też błędy w zaimportowanych decyzjach - Nathaniel twierdził, że Komendant Szarej Straży oszczędził Architekta, co w moim przypadku było nieprawdą.
-> Anders - jego obecność przeczy zakończeniu Przebudzenia, poza tym zupełnie nie przypomina on postaci, którą wcześniej bardzo polubiłem.
-> Różne inne detale - w stylu wyglądu krwi, dziwnego właściciela Czarnego Emporium, braku większego oddalenia kamery, ograniczonego doboru ciuchów dla towarzyszy, nieczytelnego ekranu taktyki itp.
Do połowy III aktu byłem skłonny wystawić grze notę 8/10. Niestety przez skopane zakończenie zdecydowałem się postawić ocenę 7/10, czyli taką samą jak w przypadku DA:O. Fabuła jest dla mnie najważniejszym elementem w grach cRPG więc nie mogłem pozostać obojętny na taką sytację. Szkoda, że potencjał DAII został przez twórców trochę zmarnowany. Opóźnienie wydania gry o kilka miesięcy i poświęcenie tego czasu na jej dopracowanie mogło przynieść lepsze skutki.
#47
Escrito 23 marzo 2011 - 10:20
MOJA OCENA TO 8+/100 (jedynke ocenilem na 10/10)
PLUSY:
- walka - bardzo mi sie podobala moze troszke za szybkie tempo ale bylo fajnie, dynamicznie i grajac magiem uwielbialem robic zamrozenie a potem fire attack:) cieszy:)
- rozwój postaci - drzewka sa swietne i przejrzyste + ulepszenia oraz okno atrybutów fajnie wyglada
- mniej skilli kosztem wiekszej ilosci umiejetnosci biernych i ulepszen....o dziwo wogole mniej skilli nie nudzilo i bylo dobrze wywarzone (w jednyce bylo ich tak duzo ze nie korzystalem z wiekszosci raz ze za duzo to dwa nigdy nie bylo na tyle wytrzymaosci - a dodatek o juz przesada ze awet na pasku sie nie miescily)
- dobra fabuła głównego watku i niektórych misji pobocznych
- osobne mieszkania poszczególnych czlonkow druzyny
- poprawiona grafika wzgledem jedynki
- system dialogów jest swietny (dlatego ze najbardziej mi sie to spodobalo wlasnie w ME)
- przejrzysty ekwipunek
- ladne zrobioe miasto kirkwall
- fenris i varrik
- optymalizacja dx9
- ladne menusy, karta postaci, dziennik, interfejs, wygad menu:)
- mimo wszystko dlugosc - przeszedlem w 38 godz. kiedys bylaby to dla mnie duza wada (bo jedynke przeszedlem w 50 godz za drugim podejsciem) ale teraz mam duzo mniej czasu na granie a jest duzo innych tytulow wiec grac ponad dwa tyg to troche za dlugo....dlatego uwarzam ze idealnie rpg powinny miec od 35-40 godz
MINUSY:
- ODWIEDZANIE CIAGLE TYCH SAMYCH LOKACJI!!! przez 3 akty ciagle to samo, zwiedzaj te same jaskinie, dzielnice miasta czy tereny poza miastem, nawet nie wymyslili nowych tylko to samo okalczone wybrzeze czy rozdarty grzbiet!
- gra juz nie JEST EPICKA! to mnie najbardziej rozczarowalo ze gra sie toczy tylko w obrebie kirkwall!!! myslalem ze tylko I AKT to wstep do wiekszej wyprawy a tu tereny poza miastem do tych z jedynki to jakas BZDZINA! troche smiech na sali
- niektore misje to zapchaj dziure czyli przypadkowo znaleziony przedmiot i zanies go komus itp.
- pojawianie sie przeciwnikow znikad
- grafika mimo wszystko mogabyc lepsza
- ang dubbing mi sie nie podobal szczegolnie głównego bohatera (byl okropony) czemu amerykanska frima nie zrobila amerykanskiego dubbigu;/
PODSUMOWUJĄC:
Gra nie jest epicka gdyz rozgrywa sie wokol owego miasta kirkwall i jest ona dopiero wstepem do wiekszej intrygi/wojny itp.dlatego tez bioware narzucil okreslona postac. Poszli sladem swietnie ocenianej i uzanej marki jaka jest mass effect (moim zdanie tez fajnie, ale gdyby ciagneli jedynke tez bylo by dobrze). Glowny bohater jest zwyklym mieszkancem miasta, w ktorym proboje wyrobic sobie pewien status, probuje pomoc matce, odzyskac dom, zarobic kase, czyli jest gosciem ktory dopiero dazy do osiagniecia czegos. nie jest wielkim bohaterem jak w jedynce ze pokonal plage. staje sie bohaterem tylko 1 malego miasta na tle thedas. dopiero pewnie w dragon age 3 stanie sie kims (jak shepard w ME2) i bedzie prowadzil wojne na wieksza skale i gra znowu nabierze charakteru epickosci i bedzie rozgrywac sie na wieksza skale.
Dlatego tez uwarzam ze dwojke nie trzeba traktowac jako konuynuacje. DA2 jmoglo by miec nawet inny tytul.
Editado por lovefist, 23 marzo 2011 - 10:35 .
#48
Escrito 23 marzo 2011 - 01:00
Co mi się nie podoba:
[*]Bardzo słabe wątki romansowe (DA2 to huzia do łózia),[*]Gadki towarzyszy w trakcie pobytu poza „obozem” –
pamiętacie jeszcze rozmowy Alistera z Zevranem o seksie albo Morrigan robiącą
durnia z biednego templariusza?[*]Sprzęt bez historii – szczerze mówiąc nie mam pojęcia z jakim
szmelcem wygrałem grę,[*]Lokalna wersja geno****ium, która dopala elfy i Qnari,[*]Trzy dniowe opóźnienie w wersji dla Europejczyków (wtf?) –
nie wiem jakie powody przyświecały takiemu podejściu, IMO jednak jest to
niesamowite po prostu lekceważenia graczy z naszych okolic,[*]Respawnujące się z tyłka potwory, które kompletnie
zabijają potrzebę jakiejkolwiek taktyki ,[*]Brak reakcji postaci na decyzje zgodne z ich charakterem –
kilka razy Anders zapomniał, że nie lubi templariuszy,[*]Prezenty – w DAO przynajmniej trzeba się było zastanowić
komu jaki prezent, aktualnie wszystko mamy na tacy,[*]„Pozostałości” po drzwiach, które w wielu miejscach
robiły wrażenie jakby ukrytego przejścia,[*]Nowa odsłona łotrzyka – poprzednio łotrzyk służył za
wsparcie dla teamu, przeszukiwał okolicę na obecność pułapek i otwierał zamki,
przez co tracił sporo na możliwościach bojowych, co wymuszało przejęcie ciężaru
walki na pozostałe postacie,[*]„Kółko” odpowiedzi – o ile odpowiedzi w stylu paladyna są
ok, o tyle śmieszne odpowiedzi są śmiesznie mało śmieszne (twórcy powinni
zagrać w Wiedźmina i potrenować zabawne kwestie),[*]Brak historii początkowych i tylko ludzki bohater,[*]Niekończąca się wyrzynka – po pierwszym akcie byłem już
znudzony, a kolejne walki w zasadzie niczym się od siebie nie różniły,[*]Przegięta fabuła (najpierw Qnari, później Magowie Krwi - brakło
jeszcze tylko wojny PO z PISem),[*]Sceny „miłosne” – Lol już lepiej było zostawić ciemny
ekran na parę sekund,
[*]Poza samą grą – bardzo nieładne kłamstwa EA dot. SecuROMu
i zwyczaj banowania użytkowników za słowa krytyki.
Neutralne kwestie:
Zbroje towarzyszy,[*]„Kółko” odpowiedzi – jako sposób prowadzenia dialogów,[*]Grafika i rozbryzgi krwi – wygląda to tak sobie, [*]Nowy interface,[*]Nowy sposób umagiczniania przedmiotów i alchemia,
Pozytywne:
[*]Szybsza walka – DAO dłużył się w walce niemiłosiernie,
szybszy styl jest w gruncie rzeczy ok.,[*]Varric, który może wyłgać nas z niektórych sytuacji
(bardzo dobry pomysł nie wykorzystywany zbyt często),[*]Nowa odsłona Flemeth,[*]Fajne nawiązania do NPCów i postaci z DAO (vide Flemeth właśnie,
Zevran, Alister i inni),[*]Sposób narracji w wydaniu Varrica[/list]Ogólna ocena to bardzo słabe 6/10 przy 9/10 dla DAO.
Editado por OstatniKosmita, 23 marzo 2011 - 01:31 .
#49
Escrito 23 marzo 2011 - 01:06
lovefist wrote...
- ang dubbing mi sie nie podobal szczegolnie głównego bohatera (byl okropony) czemu amerykanska frima nie zrobila amerykanskiego dubbigu;/
BioWare to firma Kanadyjska. Jeżli chodzi o geografię to leży w Ameryce Północnej, jendak siedziba jest w Montrealu położonym w Kanadzie a nie USA.
#50
Escrito 23 marzo 2011 - 03:48
To też warto zaznaczyć, bo ludzie często mylnie się wbijają w przekonanie, że jak np taki DA2 został zrobiony skokiem na kasę jako średniak to ME3 np będzie takie samo bo robi "ta sama ekipa" [co jest kompletnie błędne]





Volver arriba






