Ir al contenido

Foto

Ogólna ocena sequela


  • Por favor identifícate para responder
120 respuestas en este tema

#26
Dedriv

Dedriv
  • Members
  • 151 mensajes
Ale również oceny zostały zniszczone poprzez wstawianie na stronach przy grach okienka gdzie użytkownicy mogą ocenić daną produkcje chociaż nawet jeszcze nie wyszła co sprowadza się do tego, że dzięki takim zabiegom gracze sami przyczyniają się do niszczenia skali ocen ponieważ zachęceni filmikami oraz innymi materiałami promocyjnymi stawiają na oślep wysokie oceny. A co do recenzentów to zgadzam się stali się pobłażliwi oraz bardziej przekupni niż kiedyś.

#27
Miikan

Miikan
  • Members
  • 217 mensajes
Jestem teraz przy końcu trzeciego aktu, więc jeszcze chwilkę poczekam z oceną całej gry.

Teraz tylko wyleję swój żal na tłumaczenie. Jeśli już nie chcieli robić dubbingu, to mogli się, do licha, postarać o naprawdę świetne tłumaczenie. Oczy zrobiły mi się okrągłe, jak przeczytałam tekst mojej bohaterki do ogara:

chcesz swoje zwierzątko? no pewnie, że chcesz.

Może brzmiało to nieco inaczej, ale na pewno była propozycja zwierzaczka dla ogarka. Chyba po to, żeby je zjadł w ramach rozrywki :/

Na litość boską, słowo "pet" to nie tylko domowy przytulaniec, to także "pieścić" ( stąd w końcu petting i bynajmniej nie chodzi o przykrycie się futrzastymi zwierzątkami, grrr )

Tekst Teagana podczas rozmowy z Alistairem też jest źle przetłumaczony, to naprawdę była fajna gra słów po angielsku.

Wyłapałam więcej takich krzaczków ale już nie pamiętam dokładnie, te są najświeższe.

Ech... :(

Za tłumaczeni dałabym im co najwyżej 3+

Editado por Miikan, 21 marzo 2011 - 09:59 .


#28
Valergia

Valergia
  • Members
  • 730 mensajes
racja Miikan :/
że już nie wspomnę o wrzucaniu wulgaryzmów, tam gdzie ich nie ma, albo gdzie słowa w oryginale wcale nie są takie ostre.

#29
Miikan

Miikan
  • Members
  • 217 mensajes
O, właśnie, te wulgaryzmy też są przesadzone. ja wiem, że i dama musi czasami zakląć, ale oryginał wcale taki nie był. Zabieram plusa z oceny :/

#30
TTTr96

TTTr96
  • Members
  • 2.409 mensajes

Miikan wrote...

O, właśnie, te wulgaryzmy też są przesadzone. ja wiem, że i dama musi czasami zakląć, ale oryginał wcale taki nie był. Zabieram plusa z oceny :/


Ja akurat sądzę, że przekleństwa w grze są dobrze dopasowane. Smieszyło mnie trochę, że w grach w których gościu może zaraz zginąć(przypuśćmy Archanioł w ME2) nie potrafią wykrztusić z siebie, ani jednego przekleństwa. To tak jakby, podczas spadania samolotu z prezydentem, cała ekipa mówiła coś na styl "Ups, spadamy, nie przeżyjemy...". Rozumiem, że nadmiar przekleństw niszczy daną produkcję, ale w Dragon Age'u II dobrze, że w ogóle są. Zresztą powstają już fanowskie narzędzia do edycji plików tekstowych gry, dzięki którym część zbędnych przekleństw się wywali i zastąpi łagodniejszymi wyrażeniami.

Co do dubbingu, to może i lepiej że nie nagrali do takiego tłumaczenia. Ciężko by mi się grało, słysząć niektóre kwestie naprawdę świetne w oryginale, bo takie naprawdę możnaby łatwo skopać, chociażby jak pokazuję tłumaczenie niektórych napisów.

Editado por TTTr96, 21 marzo 2011 - 01:30 .


#31
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3.665 mensajes

TTTr96 wrote...

Zresztą powstają już fanowskie narzędzia do edycji plików tekstowych gry, dzięki którym część zbędnych przekleństw się wywali i zastąpi łagodniejszymi wyrażeniami.


To już nie potrafią zrobić tak gry, żeby niczego nie trzeba było poprawiać samemu? Sam od czasu do czasu tłumaczę niektóre anime na własny użytek, ale to tylko dlatego, że nikt się jeszcze za to nie wziął, więc nie mam skąd pobrać napisów. Ale żeby spolszczoną grę musieli poprawiać fani, bo twórcy na to leją? No bez przesady.

Editado por BlindObserver, 21 marzo 2011 - 02:20 .


#32
Valergia

Valergia
  • Members
  • 730 mensajes
TTT, wiesz DA2, to jednak nie Wiedźmin, w którym ewentualne wulgaryzmy to naturalna kolej rzeczy. W DA2 natomiast brzmi/a raczej wygląda (skoro o napisach mowa) to niestety sztucznie (moje osobiste wrażenie). Może gdyby gra została zdubbingowana a kwestie mistrzowsko (tiaaa) nagrane, miałoby to ręce i nogi, ale jednak jak się tak głębiej zastanowić, to nadal nie wyobrażam sobie, żeby któryś z moich kompanów darł ryja walcząc z wrogiem: "zaje***ać ich!", nie te realia.

#33
Miikan

Miikan
  • Members
  • 217 mensajes
Otototo :) podpisuję się pod obydwoma postami powyżej.

#34
TTTr96

TTTr96
  • Members
  • 2.409 mensajes
Wiecie, mi wulgaryzmy nie straszne - w końcu chodzę do gimnazjum, być może dlatego już przywykłem.

#35
Valergia

Valergia
  • Members
  • 730 mensajes
tu nie chodzi o to czy są straszne, czy nie, albo czy godzą w moje starcze poczucie estetki lub mnie oburzają, nie. samej zdarza mi się soczystą "kobietą lekkich obyczajów" splunąć, gdy mnie coś potężnie wyprowadzi z równowagi. sęk w tym, że są gry, w której wulgaryzmy to chleb powszedni, gdzie jest to zupełnie naturalne (wspomniany Wiedźmin) i takie gdzie to po prostu jakoś nie pasuje i gdy się to czyta, ma się wrażenie, że to nie jest w pełni zgodne z koncepcją gry i środowiskiem w jakim toczy się akcja (DA2).

Editado por Valergia, 21 marzo 2011 - 10:16 .


#36
Asztarte

Asztarte
  • Members
  • 583 mensajes
Moim zdaniem pasują wulgaryzmy do świata DA. Klimat aż tak bardzo nie różni się od wiedzminowego. Mamy niewolnictwo, nietolerancję, kasty. Brutalny świat w którym nie ma miejsca na słabość. Jakoś nie wyobrażam sobie np. spotkań z bandytami w stylu:" Ty niedobra kobieto , zaraz pozbawimy Cię życia" ....

Natomiast nazbyt"wybujałe" wulgaryzmy w polskim tłumaczeniu wynika z wiekszego urozmaicenia naszego języka w tej kwestii :D

#37
MaggieBSN

MaggieBSN
  • Members
  • 1.273 mensajes
Wulgaryzmy? Cóż, nie przecze że fajnie by wyglądało, a może raczej brzmiało gdyby Varrick, albo chociaż Izabella pozwolili sobie raz kiedyś na małe co nieco, zwłaszcza w sytuacji która jest, delikatnie mówiąć przechlapana. Wydaje mi się że to nadałoby odrobiny realizmu, w koncu kto by sie zastanawiał nad tym co mówi kiedy atakują go przeośnięte pajęczaki? Chociaż jak się tak zastanowić to faktycznie jakby nie pasowało do tej bajki. Ale może to dlatego że nie jesteśmy do tego przyzwyczajeni. W zagranicznych RPG'ach nizmiernie rzadko zdaża się żeby bohater lub jego towarzysze pozwolili sobie odreagować oralnie, a już na pewno nie klną gorzej niż poprzez przyzwanie jakiegoś Boga. :P A może to my tu w Polsce jesteśmy niekulturalni albo, jak to ładnie ujęła Valergia niewielu z nas ma "starcze poczucie estetyki" w które taki język mógłby godzić. :P. Wszakże z tego co pamiętam to pierwszy wiedźmin został za granicą przyjęty dość ciepło. Narzekano tylko na zbyt wulgarny język i za dużą ilość golizny. :P Swoją drogą ciekawe skąd te zachamowania w grach dozwolonych rzeokomo od lat 18.

Editado por seto-kun, 21 marzo 2011 - 10:33 .


#38
Asztarte

Asztarte
  • Members
  • 583 mensajes

seto-kun wrote...
Narzekano tylko na zbyt wulgarny język i za dużą ilość golizny. :P Swoją drogą ciekawe skąd te zachamowania w grach dozwolonych rzeokomo od lat 18.


Też tego nie rozumiem:blink: W DA2 sceny miłosne to są wręcz infantynle, w DAo przynajmniej "robili to" w bieliżnie :lol:

#39
Valergia

Valergia
  • Members
  • 730 mensajes
Sachmet, sęk w tym, że można powiedzieć coś dosadnie, nie ograniczając się przy tym do ch***ów, ku***we, czy innego pierdo***nia. wiadomo, że "niedobrej kobiety, która zaraz przeciwnika ma pozbawić życia" nikt się nie przestraszy. zauważ jednak, że sekwencję z Twojego przykładu (doczepię się go skoro zapodałaś go akurat w takiej formie :P) można wypowiedzieć surowo i ostro nie używając określeń, które przeciętny Polak uważa za wulgaryzm, a w sposób bardziej wyrafinowany i taki, że każdemu poszło by w pięty. raz jeszcze podkreślam, mnie to nie oburza, wydaje mi się jedynie, że do świata DA2 bardziej pasują właśnie takie wyrafinowane, zimne, cyniczne teksty, niż prostacka kur***a.

edit: w DAO była alternatywa robienia tego bez bezlizny, jak sobie człowiek odpowiednie mody zainstalował ;D (nie żebym ja z nich korzystała, haha! :P)

Editado por Valergia, 21 marzo 2011 - 11:07 .


#40
MaggieBSN

MaggieBSN
  • Members
  • 1.273 mensajes
Cięty i sarkastyczny język zamiast wulgaryzmów? To ma sens. I brzmi równie fajnie. Może nawet faktycznie lepiej pasuje kiedy Varrick kpi z wroga niż kiedy klnie na czym świat stoi. Ale fakt faktem że wsytuacji prawdziwego zagrożenia człowieka ( a nawet krasnoluda czy elfa ) stać na cięte dowcipy wtedy kiedy ma wyraźną przewagę (albo kiedy nie boi się śmierci i chce odejść z klasą, ale ponieważ mówimy o świecie realnym to tych pierwszych przypadków jest znacznie więcej :P) i to wyraźną nad przeciwnikiem. Kiedy walka zmienia się w walkę o przetrwanie człowiek raczej rzuca mięsem na lewo i prawo. No ale fakt faktem do DA faktycznie bardziej pasuje styl ciętej riposty niż siarczystego wulgaryzmu. W końcu bohater powinien być ponad takie rzeczy jak łacina uliczna, zwłaszcza bohater który ma do odegrania wielką rolę w historii świata (albo miasta jak to mamy w przypadku DA2). Hmm... Podsumowując muszę przyznać że gdyby towarzysze naprawdę rzucali "krótkimi" (podobnie jak Wrex w polskim dubbingu w ME mówiący na Virmirze do Sheparda "Nie pozwole ci rozp....lić tej kur....kiej fabryki":P) to brzmiało by to dośc egzotycznie. Nawet w ustach Varricka i Isabelli. A wydaje mi się że to są jedyne postacie mające predyspozycje do urzywania takiego języka. :P To chyba faktycznie nie ten świat po prostu jest trochę, jakby to rzec... zbyt kolorowy dla takiego języka? Tak, to chyba będzie odpowiednie określenie... Jednak wiedźmin był bardziej swój i kiedy on klął to nikogo tak naprawdę nie dziwiło...

#41
Asztarte

Asztarte
  • Members
  • 583 mensajes
Ja również nie lubię niepotrzebnego "mięcha", ale wulgaryzmy użyte w DA są moim zdniem na miejscu. Nie ma ich zbyt wiele i doskonale ukazują zirytowanie postaci. ;)

#42
Valergia

Valergia
  • Members
  • 730 mensajes
moim zaś zdaniem (będę się upierać :P) zwykle są przesadzone (nieadekwatne do oryginału) lub całkowicie nie na miejscu :] i piszę teraz tylko o DA2, bo w DAO nie rzuciło mi się nic rażącego w oczy/uszy. swoją drogą cieszę się, że taki Alistair np. nie wyjeżdżał z tekstem w stylu "o wy ku***wy, teraz was zapier***ole" to by dopiero była komedia, za to jego "zdychaj!" było świetne (ale to też kwestia dobrze zagranego dubbingu).

#43
MaggieBSN

MaggieBSN
  • Members
  • 1.273 mensajes
Klnący Alister :P. Musiałbym to zobaczyć to może bym uwierzył :P. Jak mówiłem w dwójce były tylko dwie osoby w których ustach ewentualne wulgaryzmy brzmiałyby w miarę naturalnie. W jedynce? Hmm... No chyba tylko pies, ale jak się tak zastanowić to nawet do jego charakteru by nie pasowało :P.  Chociaż z durgiej strony diabeł wie co tam czasami Sten marudził w swoim ojczystym języku a wyrażenie "Parszera" (nie mam pojęcia jak to się pisze :P) pojawia się u niego dość często.

#44
Hakakken

Hakakken
  • Members
  • 346 mensajes
Ukończyłem dziś DA2 wiec moge dorzucic soje 3 grosze:

W mojej ocenie.
Pod kontem fabularbym 90/100
-Ciekawy story-line
-Dobre mocne zakończenie (nie do końca dajace sie przewidzieć finałowe przewały Meredith)
-Ciekawe kreacje towarzyszy (nie wszystkich niestety)
-Smaczki fabularne nawiazujace do DAO (Leliana, Alister, Anders)
-Narracja Varrika (brdzo ciekawy pomysł)
-Wiekszosc interakcji pomiedzy czlonkami druzyny niestety odbyla sie poza moja pecepcja z uwagi na niewystarczajaca znajomosc angielskiego. (tesknilem tu za polskim podkladem wokalnym) Jednak to co udalo mi sie wyłapac bylo na niezlym poziomie:P

Strona techniczna niestety robiła co mogła by oby zepsuc człowiekowi zabawę :(
Moim zadaniem 60/100
-W pale mi sie nie mieści ze nie mozna bylo zrobic wiecej lokacji jaskiń i wętrz. WRRR
To normalnie zakrawa na sabotaż, szkoda gadac, zal i kicha
-Jakosc tekstur -anachroniczna
-Estetyka elfow...ja was bardzo przepraszam ale czulem sie jak w Avatarze (tylko jakos kontekstu nie lapiac) albo w jakims x-files. (dobrze ze w finałowej scenie nie okazalo sie ze Meredith była z marsa)
-Zbyt mało lokacji (ile razy mozna biegac po wybrzeżu). Co w polaczeniu ze wspomnianym wyzej zróznicowaniem wnętrz, powaznie zaczynało odbiorce draznic.

Nie rozumiem jak jedna gra moze zachwycać w jednej materii a w drugiej odstęczac.
Jakby na bazie silnika mercedesa zbudować trabanta a potem wsadzic mu audio za 20000PLN.
Bez sensu juz w zalozeniach...

Na szczęście dla mnie bardziej istotna jest aura fabularna...

Generalnie Mi sie podobało mimo wszystkich "Ale" i "Niestety" jednak w przyszlosci chcialbym by ludzie z BW postarali sie na miarę DRAGON AGE nie zas dradonage.

Editado por Hakakken, 22 marzo 2011 - 07:50 .


#45
chryzek

chryzek
  • Members
  • 6 mensajes
Moim zdaniem gra dobra dla casuali by sobie pograli w piątkowy wieczór, aczkolwiek sama fabuła mnie zaciekawilła

#46
Vexilium

Vexilium
  • Members
  • 185 mensajes
Po ponad tygodniu grania w Dragon Age II wreszcie jestem gotowy dokładnie go ocenić. Na pewno nie zgadzam się ze wszystkimi krytycznymi ocenami, ale daleko też mi do zachwytu pewnego recenzenta nazywającego produkcję "grą dekady".

Na plus:
-> Fabuła - skala wydarzeń w DAII jest znacznie mniejsza w porównaniu do Początku, ale miejscami bardziej wciągająca. Niestety są też pewne zgrzyty, ale o tym później.
-> Dylematy moralne - rozwiązania zadań często bywają niejednoznaczne i trzeba zdecydować się na mniejsze zło.
-> Zwroty w fabule - kilka razy naprawdę byłem zaskoczony.
-> Interakcja pomiędzy towarzyszami - może twórcy ME3 pokuszą się na podobne rozwiązania? Co prawda można się czepiać, że dany towarzysz pojawia się dopiero w cut-scence a nie czeka już na miejscu przed rozmową, ale nareszcie widać, że nasi kompani z drużyny nie interesują się tylko głównym bohaterem (no, może jeszcze naszym mabari :roll: ). Bardzo podoba mi się też opcja, która pozwala towarzyszowi samemu rozwiązać problem w jakimś zadaniu.
-> Sami towarzysze - jak zwykle mocny punkt w produkcjach BioWare. Z jednym wyjątkiem (o tym też później).
-> Dynamiczna walka - zapewne w grze z bardziej realistycznym światem też mogłoby mnie to denerwować, ale w gatunku fantasy nie do końca zależy mi na realizmie. Całość wygląda efektownie i nie nudzi nawet po kilkunastu godzinach obserwowania tych samych ruchów. I jak pisałem przy ocenie dema ciągle trzeba używać dodatkowych umiejętności.
-> Drzewko umiejętności - teoretycznie można brać jak najwięcej nowych umiejętności, co miało miejsce w Początku, ale w praktyce to się nie opłaca - lepiej jest zainwestować w ulepszenia. W każdym razie gracz ma wybór, jaką drogę chce obrać. Poza tym całość wygląda przystępnie, a większość umiejętności jest sensownie ze sobą powiązana.
-> Interfejs - może i zbyt przekombinowany, ale za to bardziej przejrzysty. Szczególnie to widać na przykładzie kodeksu. W poprzedniej części był on praktycznie nieczytelny, a znalezienie konkretnego wpisu było bardzo utrudnione.
-> System tworzenia przedmiotów - tworzenie run, mikstur, bomb, trucizn itp. stało się łatwiejsze. Nie należę do fanów zabawy w crafting w jakiejkolwiek grze, więc oceniam takie rozwiązanie jako pozytywne.
-> Muzyka - do poziomu Mass Effectów ciągle jej daleko, ale w porównaniu do pierwszej części słychać wyraźny postęp - więcej kompozycji zapada w pamięć.
-> Większa stabilność - nie miałem ani jednego wywalenia do pulpitu, co zdarzało się notorycznie w Początku.

Z wątpliwościami:
-> Dialogi - poza faktem, że zbyt dużo osób mówi głosem Fenrisa oraz Cassandry nie mam poważnych zastrzeżeń. Świetną robotę odwalili aktorzy grający Varrika, Izabelę, Merrill i Meredith. Męski Hawke wypada dobrze, jednakże nie przekonuje mnie głos pani Hawke. Barwa jest w porządku, ale emocji w jej głosie jest zdecydowanie za mało.
-> Grafika - przy ocenie dema zakwalifikowałem ją do plusów, ale ostatecznie wzbudziła we mnie mieszane uczucia. Przede wszystkim wpływ na to miało sknocenie wyglądu postaci znanych z poprzednich części. Dziwi to o tyle, że twarze pozostałych głównych postaci wyglądają ładnie. Znacznie lepiej jako rasa wyglądają qunari (choć nie widać wielkich różnic między poszczególnymi osobnikami) i elfy. Poza tym porównałem screeny z DAII do Mass Effect 2 i według mnie lepiej wygląda druga produkcja, nawet jeśli nie korzysta z możliwości DX11.

Na minus:
-> Słabe, przedwczesne zakończenie - największa wada fabuły DAII. Gra pozostawia zbyt wiele pytań bez odpowiedzi.
-> Wtórność lokacji - wiadomo o co chodzi.
-> Animacje - animacje poruszania się kobiecych postaci wyglądają jeszcze gorzej niż w Początku. Ponadto są problemy z przenikaniem się miecza, tarczy i rąk podczas ruchu.
-> Ekwipunek - uproszczony do bólu: brak podglądu obecnego stanu posiadania podczas przeszukiwania (z drugiej strony można się bez niego obejść, bo ani razu nie przekroczyłem limitu w plecaku), śmieszny podział na śmieci przeznaczone tylko do sprzedaży (powinny jeszcze same się sprzedawać po ich zabraniu :roll: ), brak podglądu na przedmioty fabularne. Na plus mogę ocenić jedynie brak podziałów run i mikstur leczniczych wg stopnia przydatności.
-> Import stanu gry - wpływ decyzji poczynionych przez Bohatera Fereldenu jest praktycznie znikomy, nawet jak na miejsce trochę oddalone od Fereldenu. Liczyłem na więcej nawiązań, w szczególności dot. Głębokich Ścieżek, wyboru króla i decyzji dotyczącej Morrigan w Witch Hunt. Podobno ten DLC miał mieć wpływ na DAII, ale ostatecznie nie miał żadnego :/ . Poza tym są też błędy w zaimportowanych decyzjach - Nathaniel twierdził, że Komendant Szarej Straży oszczędził Architekta, co w moim przypadku było nieprawdą.
-> Anders - jego obecność przeczy zakończeniu Przebudzenia, poza tym zupełnie nie przypomina on postaci, którą wcześniej bardzo polubiłem.
-> Różne inne detale - w stylu wyglądu krwi, dziwnego właściciela Czarnego Emporium, braku większego oddalenia kamery, ograniczonego doboru ciuchów dla towarzyszy, nieczytelnego ekranu taktyki itp.

Do połowy III aktu byłem skłonny wystawić grze notę 8/10. Niestety przez skopane zakończenie zdecydowałem się postawić ocenę 7/10, czyli taką samą jak w przypadku DA:O. Fabuła jest dla mnie najważniejszym elementem w grach cRPG więc nie mogłem pozostać obojętny na taką sytację. Szkoda, że potencjał DAII został przez twórców trochę zmarnowany. Opóźnienie wydania gry o kilka miesięcy i poświęcenie tego czasu na jej dopracowanie mogło przynieść lepsze skutki.

#47
lovefist

lovefist
  • Members
  • 33 mensajes
a mi sie nawet podobalo he:)

MOJA OCENA TO 8+/100 (jedynke ocenilem na 10/10)

PLUSY:
- walka - bardzo mi sie podobala moze troszke za szybkie tempo ale bylo fajnie, dynamicznie i grajac magiem uwielbialem robic zamrozenie a potem fire attack:) cieszy:)
- rozwój postaci - drzewka sa swietne i przejrzyste + ulepszenia oraz okno atrybutów fajnie wyglada
- mniej skilli kosztem wiekszej ilosci umiejetnosci biernych i ulepszen....o dziwo wogole mniej skilli nie nudzilo i bylo dobrze wywarzone (w jednyce bylo ich tak duzo ze nie korzystalem z wiekszosci raz ze za duzo to dwa nigdy nie bylo na tyle wytrzymaosci - a dodatek o juz przesada ze awet na pasku sie nie miescily)
- dobra fabuła głównego watku i niektórych misji pobocznych
- osobne mieszkania poszczególnych czlonkow druzyny
- poprawiona grafika wzgledem jedynki
- system dialogów jest swietny (dlatego ze najbardziej mi sie to spodobalo wlasnie w ME)
- przejrzysty ekwipunek
- ladne zrobioe miasto kirkwall
- fenris i varrik
- optymalizacja dx9
- ladne menusy, karta postaci, dziennik, interfejs, wygad menu:)
- mimo wszystko dlugosc - przeszedlem w 38 godz. kiedys bylaby to dla mnie duza wada (bo jedynke przeszedlem  w 50 godz za drugim podejsciem) ale teraz mam duzo mniej czasu na granie a jest duzo innych tytulow wiec grac ponad dwa tyg to troche za dlugo....dlatego uwarzam ze idealnie rpg powinny miec od 35-40 godz

MINUSY:
- ODWIEDZANIE CIAGLE TYCH SAMYCH LOKACJI!!! przez 3 akty ciagle to samo, zwiedzaj te same jaskinie, dzielnice miasta czy tereny poza miastem, nawet nie wymyslili nowych tylko to samo okalczone wybrzeze czy rozdarty grzbiet!
- gra juz nie JEST EPICKA! to mnie najbardziej rozczarowalo ze gra sie toczy tylko w obrebie kirkwall!!! myslalem ze tylko I AKT to wstep do wiekszej wyprawy a tu tereny poza miastem do tych z jedynki to jakas BZDZINA! troche smiech na sali
- niektore misje to zapchaj dziure czyli przypadkowo znaleziony przedmiot i zanies go komus itp.
- pojawianie sie przeciwnikow znikad
- grafika mimo wszystko mogabyc lepsza
- ang dubbing mi sie nie podobal szczegolnie głównego bohatera (byl okropony) czemu amerykanska frima nie zrobila amerykanskiego dubbigu;/


PODSUMOWUJĄC:

Gra nie jest epicka gdyz rozgrywa sie wokol owego miasta kirkwall i jest ona dopiero wstepem do wiekszej intrygi/wojny itp.dlatego tez bioware narzucil okreslona postac. Poszli sladem swietnie ocenianej i uzanej marki jaka jest mass effect (moim zdanie tez fajnie, ale gdyby ciagneli jedynke tez bylo by dobrze). Glowny bohater jest zwyklym mieszkancem miasta, w ktorym proboje wyrobic sobie pewien status, probuje pomoc matce, odzyskac dom, zarobic kase, czyli jest gosciem ktory dopiero dazy do osiagniecia czegos. nie jest wielkim bohaterem jak w jedynce ze pokonal plage. staje sie bohaterem tylko 1 malego miasta na tle thedas. dopiero pewnie w dragon age 3 stanie sie kims (jak shepard w ME2) i bedzie prowadzil wojne na wieksza skale i gra znowu nabierze charakteru epickosci i bedzie rozgrywac sie na wieksza skale.
Dlatego tez uwarzam ze dwojke nie trzeba traktowac jako konuynuacje. DA2 jmoglo by miec nawet inny tytul.

Editado por lovefist, 23 marzo 2011 - 10:35 .


#48
OstatniKosmita

OstatniKosmita
  • Members
  • 17 mensajes
Gra ma swoje wady i zalety – niestety jak sądzę przeważają wady.

Co mi się nie podoba:

 [*]Bardzo słabe wątki romansowe (DA2 to huzia do łózia),[*]Gadki towarzyszy w trakcie pobytu poza „obozem” –
pamiętacie jeszcze rozmowy Alistera z Zevranem o seksie albo Morrigan robiącą
durnia z biednego templariusza?[*]Sprzęt bez historii – szczerze mówiąc nie mam pojęcia z jakim
szmelcem wygrałem grę,[*]Lokalna wersja geno****ium, która dopala elfy i Qnari,[*]Trzy dniowe opóźnienie w wersji dla Europejczyków (wtf?) –
nie wiem jakie powody przyświecały takiemu podejściu, IMO jednak jest to
niesamowite po prostu lekceważenia graczy z naszych okolic,[*]Respawnujące się z tyłka potwory, które kompletnie
zabijają potrzebę jakiejkolwiek taktyki ,[*]Brak reakcji postaci na decyzje zgodne z ich charakterem –
kilka razy Anders zapomniał, że nie lubi templariuszy,[*]Prezenty – w DAO przynajmniej trzeba się było zastanowić
komu jaki prezent, aktualnie wszystko mamy na tacy,[*]„Pozostałości” po drzwiach, które w wielu miejscach
robiły wrażenie jakby ukrytego przejścia,[*]Nowa odsłona łotrzyka – poprzednio łotrzyk służył za
wsparcie dla teamu, przeszukiwał okolicę na obecność pułapek i otwierał zamki,
przez co tracił sporo na możliwościach bojowych, co wymuszało przejęcie ciężaru
walki na pozostałe postacie,[*]„Kółko” odpowiedzi – o ile odpowiedzi w stylu paladyna są
ok, o tyle śmieszne odpowiedzi są śmiesznie mało śmieszne (twórcy powinni
zagrać w Wiedźmina i potrenować zabawne kwestie),[*]Brak historii początkowych i tylko ludzki bohater,[*]Niekończąca się wyrzynka – po pierwszym akcie byłem już
znudzony, a kolejne walki w zasadzie niczym się od siebie nie różniły,[*]Przegięta fabuła (najpierw Qnari, później Magowie Krwi - brakło
jeszcze tylko wojny PO z PISem),[*]Sceny „miłosne” – Lol już lepiej było zostawić ciemny
ekran na parę sekund,
[*]Poza samą grą – bardzo nieładne kłamstwa EA dot. SecuROMu
i zwyczaj banowania użytkowników za słowa krytyki. 

Neutralne kwestie:

Zbroje towarzyszy,[*]„Kółko” odpowiedzi – jako sposób prowadzenia dialogów,[*]Grafika i rozbryzgi krwi – wygląda to tak sobie, [*]Nowy interface,[*]Nowy sposób umagiczniania przedmiotów i alchemia,

Pozytywne:

[*]Szybsza walka – DAO dłużył się w walce niemiłosiernie,
szybszy styl jest w gruncie rzeczy ok.,[*]Varric, który może wyłgać nas z niektórych sytuacji
(bardzo dobry pomysł nie wykorzystywany zbyt często),[*]Nowa odsłona Flemeth,[*]Fajne nawiązania do NPCów i postaci z DAO (vide Flemeth właśnie,
Zevran, Alister i inni),[*]Sposób narracji w wydaniu Varrica[/list]Ogólna ocena to bardzo słabe 6/10 przy 9/10 dla DAO.

Editado por OstatniKosmita, 23 marzo 2011 - 01:31 .


#49
Dorrin

Dorrin
  • Members
  • 487 mensajes

lovefist wrote...
- ang dubbing mi sie nie podobal szczegolnie głównego bohatera (byl okropony) czemu amerykanska frima nie zrobila amerykanskiego dubbigu;/


BioWare to firma Kanadyjska. Jeżli chodzi o geografię to leży w Ameryce Północnej, jendak siedziba jest w Montrealu położonym w Kanadzie a nie USA.

#50
Zekzt Zauvirr

Zekzt Zauvirr
  • Members
  • 207 mensajes
BioWare ma też kilka studiów zajmujących się rożnymi projektami : BioWare Edmonton, BioWare Austin, BioWare Mythic, i BioWare Montreal.
To też warto zaznaczyć, bo ludzie często mylnie się wbijają w przekonanie, że jak np taki DA2 został zrobiony skokiem na kasę jako średniak to ME3 np będzie takie samo bo robi "ta sama ekipa" [co jest kompletnie błędne]