Grę przeszedłem już jako "Pan Hawke" wojownik z dwuręcznym mieczem. Aktualnie jestem na początku trzeciego aktu "Panią Hawke" czarodziejką (która w przeciwieństwie do ME jest w MOIM odczuciu dużo lepszą postacią od swojego męskiego odpowiednika). Za pierwszym razem eksperymentowałem ze składem trochę i skończyło się na stałej kombinacji:
1. Hawke ( jako melee Damage Dealer)
2. Avelina (Tank)
3. Varric (ranged DD)
4. Anders (Support/a potem dodatkowy DD)
W przypadku grania czarodziejką skład jest identyczny, z tą różnicą, że Hawke ma inne zadanie. Oczywiście czasami skład modyfikowałem dla urozmaicenia, ale ten, który wymieniłem był jedynym słusznym na poważne misje:)
Co do bohaterów występujących w grze. Jak przystało na Bioware postacie zostały oczywiście genialnie wykreowane, nie wszystkie polubiłem i brakuje mi "odpowiedniej" dla mojego Hawke kobiecej postaci" ale ogólnie bohaterowie są w moim odczuciu dużo ciekawsi niż w Początku.
Avelina - całkiem spoko postać, którą z czasem bardzo polubiłem. Okazuje się być dużo bardziej złożona niż się na początku zapowiada (Conana:D). Świetne dialogi z Isabelą, no i questy związane z jej zalotami do strażnika są genialne:) Szczególnie dobra jest część jak go wyciągamy na spotkanie do wisielca:) Co do roli w drużynie jest niezastąpiona jako Tank na wyższych poziomach trudności (o ile sami nie gramy tankiem oczywiście).
Bethany - w porządku postać, dużo prostsza od reszty, ale stanowi miłe uzupełnienie składu, zarówno w roli jaką spełnia jak i w dialogach z resztą.
Carver - mocno negatywna w odbiorze postać, ale zakładam że taki był jej zamysł. W sumie to czasem aż mi się go szkoda robiło jak z niego reszta (a w szczególności Varrcik) jechała. Zyskuje w wiele w późniejszej grze jako szary strażnik. Z jego listów poznajemy też bardziej przyziemne realia bycia szarym strażnikiem, co też odbieram na plus.
Fenris - Nie miałem okazji go tak naprawdę jeszcze poznać ale planuję to zrobić przy trzecim przejściu jako **** Templar Lover:) Wydaje się być cholernie ciekawą i głęboką postacią. Z dotychczasowych dialogów bardzo mi się spodobał jako postać fantasy. Jest też bramką do poznania trochę Tevinteru, który jest zdecydowanie najciekawszą krainą w Thedas:) Zdecydowanie bardzo pomysłowa postać.
Meril - zdecydowanie najgorsza postać w moim odczuciu. Jej ograniczone poglądy na otaczający świat są po prostu niemożliwe. Ma kilka zabawnych wstawek ale w ogólnym odczuciu jest najmniej wnoszącą do gry postacią z drużyny. Jej specjalne umiejętności też są generalnie do niczego, pod każdym względem Anders jest od niej lepszy.
Isabela - ciekawa i barwna postać, ale jako uzupełnienie drużyny. Totalnie nie pasuje mi jako domyślna postać do romansowania dla męskiego "Hawke"(coś jak Morrigan w pierwszej części). Zarówno pod względem design`u (brak spodni, balony jak w pornosie), jak i charakteru. Jest zbyt (przepraszam za określenie:)) zdzirowata i jak się okazuję na koniec drugiego aktu, "głupia" do takiej ważnej roli. Pod względem żeńskich kandydatek do romansu jest naprawdę słabo (nawet nie wspomnę o Meril), szczególnie w porównaniu do bardzo mocnego pod względem ME2. Chętnie widziałbym ją jako opcjonalny wątek romansu ale nie jako główny. Brak tu epickiego wątku romantycznego. To pewnie główny powód dlaczego lepiej gra mi się żeńską wersją Hawke, gdzie mogę wykreować mocną kobiecą postać. Również wątki romansu dla kobiety są o niebo ciekawsze i lepsze, jestem nawet w stanie powiedzieć, że wątek romansu z Andersem jest domyślnie głównym wątkiem miłosnym ze wszystkich opcji w grze. Pomijam oczywiści związki homoseksualne;) Wracając do Isabeli jako członek drużyny dawała tylko radę jako partnerka do rozmów z resztą bohaterów:) Podobnie jak w pierwszej części w przypadku Zevrana nie znajduje dla niej pożytku poza otwieraniem zamków. Nie dorasta do pięt Varricowi, który robi dużo więcej obrażeń z dystansu, przy dużo większym współczynniku przeżywalności.
Varric - genialna postać i uwaga! pierwszy krasnolud w crpg nie będący zapijaczonym berserkerem z brodą do ziemi:) Jest świetnym uosobieniem pewnej wykreowanej w świecie DA odmiany oryginalnych krasnoludów. Bardzo lubiłem Ogrhena z DAO, ale był po prostu do bólu stereotypowym krasnoludem. Świetne dialogi i wstawki Varrica sprawiły, że przywiązałem się do niego najbardziej z całej drużyny. Jako członek drużyny, mógłby być jedynie zastąpiony przez gorszego pod względem specjalnych umiejętności Sebastiana.
Sebastian - opis tego bohatera muszę koniecznie zacząć od oficjalnego oświadczenia, że szczerze i z całego serca tego gościa nienawidzę!!
Anders - dzielni czytelnicy, gratuluje zabrnięcia tak daleko:) zbliżamy się do końca tego wylewnego wywodu o bohaterach:) Anders był postacią w Przebudzeniu, którą wyjątkowo polubiłem i strasznie ucieszył mnie fakt, że spotkamy go znowu w drugiej części. Pomimo zmiany charakteru związanego z połączeniem z Justynianem w dalszym ciągu uważam go za cholernie dobrą postać (a może nawet lepszą, a na pewno bardziej rozbudowaną). Ze względu na przejawiające się wprawdzie w mniejszym natężeniu niż w Przebudzeniu ale zawsze, poczucie humoru i wątek romansowy, który jest zdecydowanie moim ulubionym w całej grze, zarówno z punktu widzenia fabularnego jak i naprawdę świetnie napisanych dialogów (want a sandwitch?
Nie sądziłem, że mam tak dużo do przekazania, a i tak się powstrzymywałem przed większymi wywodami:) Generalnie rzecz ujmując towarzysze są zdecydowanie jedną z najmocniejszych stron całej odsłony i ratują grę, przykrywając swoim dobrym wrażeniem niedoróbki techniczne. Czułem się dużo bardziej zżyty z drużyną niż w części pierwszej, a sami bohaterowie mogą konkurować z genialnymi postaciami z ME2. Gratuluje i dziękuje tym nielicznym wybrańcom, którzy przeczytali cały referacik:) Na zakończenie nie pozostaje mi nic innego jak tylko życzyć wszystkim miłego dnia!
Pozdrawiam
P.S. Najlepszą postacią w grze i tak był Arishok:) Tak kozackiej i budzącej szacunek postaci jeszcze w grach fantasy nie widziałem:)
Editado por MattFury123, 22 marzo 2011 - 03:56 .





Volver arriba






