Zakonczenie Gry DA:2 (Uwaga Spoiler)
Iniziato da
tomek3di
, mar 19 2011 01:19
#26
Inviato il 24 marzo 2011 - 06:25
Dobrze to opisałeś. Co do bohatera i strażnika to fakt, strażnik mógł zginąć w DAO dlatego też trudno, aby zniknął i spotkał się z Hawkiem. ale co do Flemeth, to dalej nie umniejsza to jej udziału w tych wszystkich wydarzeniach i wątpię aby powierzała swoje długowieczne życie zwykłemu fartowi - pewnie wiedziała, że bioware nie dam nam w tym quescie opcji "zniszcz medalion"
. DA3 rozpocznie się jak naszego bohatera ratuje w prologu Flemeth hehe
#27
Inviato il 25 marzo 2011 - 06:28
Tylko tak można zdobyć tron ?
#28
Inviato il 25 marzo 2011 - 09:44
Lejders jeśli chodzi ci o zostanie wicehrabią bo tak wnioskuje ze sformuowania zdobyć tron to z tego co mi wiadomo to tylko poprzez poparcie templariuszy w koncowej walce. Ale w sumei nie zdziwilbym sie gdyby byla jakas inna opcja dotarcia do tego. A może komuś się udało w inny sposób z chęcią bym się dowiedział?
#29
Inviato il 26 marzo 2011 - 04:02
A co w przypadku zachowania neutralności?
#30
Inviato il 26 marzo 2011 - 04:40
Neutralności zachować się nie da. Albo magowie, albo templariusze.
#31
Inviato il 26 marzo 2011 - 05:56
Jeżeli chcecie wiedzieć dlaczego, by zostać wicehrabią trzeba poprzeć templariuszy, polecam rozmowę z seneszalem w 3 akcie
#32
Inviato il 29 marzo 2011 - 12:09
SPOILERY!!! (do cholery ;D)
co jak co, ale końcowa walka świetna jest pod jednym, ważnym dla mnie i poruszającym emocjonalnie aspektem. postaci, którym ratujesz w trakcie przygody życie przybywając Ci pomóc zmieść Meredith z powierzchni ziemi. aż się łezka (bez kitu!) w oku kręci jak widzę nadbiegającego Zevrana, a niedługo po nim Nathaniela. takie rozwiązania w grze zawsze będą dla mnie jak najbardziej na plus.
co jak co, ale końcowa walka świetna jest pod jednym, ważnym dla mnie i poruszającym emocjonalnie aspektem. postaci, którym ratujesz w trakcie przygody życie przybywając Ci pomóc zmieść Meredith z powierzchni ziemi. aż się łezka (bez kitu!) w oku kręci jak widzę nadbiegającego Zevrana, a niedługo po nim Nathaniela. takie rozwiązania w grze zawsze będą dla mnie jak najbardziej na plus.
#33
Inviato il 29 marzo 2011 - 01:11
Macie racje tylko w sumie jedna rzeczy est dobra i zła. A mianowicie to że po której stronie nie staniemy to zawsze na końcu jest tekst w stylu magowie powstali do walki i świat stanął w płomieniach. Z jednej strony to dobre ale z drugiej w sumie troszkę szkoda że po wybraniu strony templariuszy nawet nie będąc magiem a np wojownikiem i zabiciu jej i tak daliśmy przykład magom do tzw buntu.
#34
Inviato il 29 marzo 2011 - 01:35
Nie powiedziałbym że daliśmy magom przykład do buntu. Bez względu na to po której ze stron stanęliśmy do buntu magów miało dojść tak czy inaczej bo zapewne wokół tego będzie kręcić się fabuła kontynuacji (ciekawe ile z tym wspólnego będzie miała Flemeth i jej wnuczątko:P). Najprawdopodobniej faktycznie zapalnikiem późniejszych buntów były wydarzenia toczące się w Kirkwall ( bo w końcu wieść rozeszła się po wolnych marchiach), ale raczej nie miało większego znaczenia to czy czempion stanął w tej walce po stronie magów czy Templariuszy. Jak dla mnie to dla ludzi do których dotarły wieści o buncie magów w Kirkwall sama postać czempiona była najmniej ważna. Najistotniejsze było przecież to że magowie w końcu postanowili się zbuntować (i ciężko im się dziwić). A poszukiwaczka chce znaleźć czempiona bo jedynym pewnikiem jest to że on,/ona znajdował/a się w centrum wydarzeń które to wszystko zapoczątkowały. Chociaż z początkowego nastawienia poszukiwaczki do opowieści Varricka wnioskować można że chantry faktycznie jest święcie przekonana że cały ten bunt był dziełem i pomysłem czempiona. Pewne jest jedno na bazie tego buntu budowana będzie fabuła w DA3. MAm jednak nadzieję że twócy nie ograniczą się tylko do tego.
#35
Inviato il 29 marzo 2011 - 03:22
U mnie wyglądało to tak że stanąłem po stronie magów. Każdemu dobrze znana historyjka bla bla bla..... Merrill została z bohaterem. bla bla bla .... Poszukiwaczka szuka bohatera i strażnika. Mi się tam wydaje osobiście że potencjał jest i takie gdybanie to sensu niema bo fakt np: nie każdy w DA O wybrał mroczny rytuał. Ale ta gra ma duży potencjał i można wsadzić do niej wszystko i nic
Pozostaje nam cierpliwie czekać i ci bardziej wytrwali mogą gdybać. A ja z chęcią poczytam bo to jest takie epickie i ciekawe.
W sumie jak by to posklejać w całość to nawet ciekawa książka mogła by wyjść
W sumie jak by to posklejać w całość to nawet ciekawa książka mogła by wyjść
Modificata da NoRwaG, 29 marzo 2011 - 03:48 .
#36
Inviato il 29 marzo 2011 - 05:05
A ja zastanawiam się, jaki w przyszłości będzie miała udział Zagadka Kirkwall (ktoś się wczytywał?
). Sam fakt, że miasto zostało zbudowane na podobieństwo magicznych run/glifów daje początek pewnie i szaleństwu Meredith, jej obsesji, oraz temu, co zrobił Orsino z sobą i swoimi protegowanymi.
Coś mi się wydaje, że to, co działo się w DA2 do tej pory to tylko mały fragment układanki (a przynajmniej mam taką nadzieję). Oby twórcy przyłożyli się do kolejnych części i pięknie wszystko ze sobą spletli.
Coś mi się wydaje, że to, co działo się w DA2 do tej pory to tylko mały fragment układanki (a przynajmniej mam taką nadzieję). Oby twórcy przyłożyli się do kolejnych części i pięknie wszystko ze sobą spletli.
Modificata da Medemi, 29 marzo 2011 - 05:08 .
#37
Inviato il 29 marzo 2011 - 05:34
Szaleństo Meredith było do zniesienia póki nie zyskała Idola...I to bedzie zagadka.O ile pamietam to ten idol to jest najczystsze znane lyrium.Zakończenie sugeruje dość wyraźnie ze bedzie DA3 lub Duży dodatek jak Awakening.Ja poparłam templariuszy . Jeśli poparłoby sie magów to na pocatku walczy sie z Meredith a z Orsino nie czy z Orsino wlaczy sie zawsze?
#38
Inviato il 29 marzo 2011 - 05:41
Żadna zagadka z tym idolem.
Nie chcę spojlerować ale dobra.
SPOJLER START
Pamiętacie Bartranda i jego figurkę z idolu?
No to macie rozwiązanie.
Z questu Varrika można się dowiedzieć,że bartrand wpadł w szaleństwo,a figurkę sprzedał komtur,ta przetapia go na miecz.
SPOJLER STOP
Z Orsino i Meredith zawsze się walczy.
Nie chcę spojlerować ale dobra.
SPOJLER START
Pamiętacie Bartranda i jego figurkę z idolu?
No to macie rozwiązanie.
Z questu Varrika można się dowiedzieć,że bartrand wpadł w szaleństwo,a figurkę sprzedał komtur,ta przetapia go na miecz.
SPOJLER STOP
Z Orsino i Meredith zawsze się walczy.
#39
Inviato il 29 marzo 2011 - 05:46
Aha... Myślałam co innego. Widocznie nie wczytalam sie w dialogi. Chodziło mi bardziej o jakieś pochodzenie, moze jeste tego wiecej etc.
Jesi ktoś poparł magów mógłby napisac jak to wyglądało?Dlaczego walczyło sie z Orsino?
Jesi ktoś poparł magów mógłby napisac jak to wyglądało?Dlaczego walczyło sie z Orsino?
#40
Inviato il 29 marzo 2011 - 05:53
Widząc martwych magów Orsino wariuje i sięga po magie krwi. Stwierdzając przy tym, że jeśli Meredith chce magi krwi to on jej ją pokaże.
#41
Inviato il 29 marzo 2011 - 06:30
Dzięki.Czyli zakończenie jest mimo wszystko straszliwie podobne . I tak i tak zabijasz Orsino i Meredith. Mała różnorodność...
#42
Inviato il 29 marzo 2011 - 07:46
Różnorodnośc jest mała bo twórcy tak to sobie wymyślili żeby prowadziło to do jednego, konretnegi i, przede wszystkim, otwartego zakończenia gry które jest wyraźnym wyjściem do kolejnej części, lub dodatku na miare przebudzenia, chociaż ja osobiści uważam że dalszy ciąg tej historii poznamy dopiero w DA3. Gdyby dało się ocalić jedno z nich, Meredith lub Orsino to twórcy znowu zamknęli by się w takiej półapce jak w jedynce, musieli by w końcu wymyślić dwa alternatywne zakończenia jedno dla magów drugie dla templariuszy. Ciężko było zrobić bezpośrednią kontynuację jedynki bo zakończenie DAO było zbyt niepewne. Bohater gracza mógł zginąć, mógł poddać się rytuałowi Morrigan. mógł posadzić na tronie Alistera, albo Anore, albo i Alistera i Anore. Dzięki temu że zakończenie bez względu na podjęta przez nas na końcu decyzje jest praktycznie takie samo twórcy maja problem z głowy. Nie znaczy to naturalnie że takie wyjście z sytuacji pochwalam, ale podejrzewam że to właśnie było przyczyną słabego urozmaicenia końcówki gry. W ogóle wydaje mi się że na DAO nasze decyzje miały jednak większy wpływ. Chociaż jakby na to popatrzyć z drugiej strony to w ME2 Shepard też może zginąć więc może to po prostu zwyczajne lenistwo ze strony BW
.
#43
Inviato il 30 marzo 2011 - 08:07
Ja tak gwoli przypomnienia dodam, że zniknięcie głównych bohaterów to nie pierwszy taki przypadek w grach z tego studia i pochodnych. Pamiętajcie, że główni bohaterowie obu KotORów zniknęli w niewyjaśnionych okolicznościach. To bardzo wygodny zabieg, otwarte zakończenie zostawiające możliwość wykreowania nowego bohatera w kolejnej części, oraz motyw poszukiwań jako oś wątku głównego. 
(lekki spoiler) Elfka w 2 rozdziale, przy rywalizacji tłucze lustro. W 3 rozdziale, natomiast dziwi się, że lustro nie działa. (koniec spoilera)
Niestety mam wrażenie, że w DA2 moje decyzje w żaden sposób nie wpływają na świat gry, zakończenie, dialogi. Może przez bugi, może przez wycięte elementy. Jak przykład podam buga z MerillW ogóle wydaje mi się że na DAO nasze decyzje miały jednak większy wpływ.
(lekki spoiler) Elfka w 2 rozdziale, przy rywalizacji tłucze lustro. W 3 rozdziale, natomiast dziwi się, że lustro nie działa. (koniec spoilera)
#44
Inviato il 01 aprile 2011 - 12:00
Cóż,zakończenie gry mimo wszystko mi się podobało.... i może kiedyś się dowiemy czym ten Idol w gruncie rzeczy był. Miejmy też nadzieję,że za miesiąc-dwa nie wydadzą płatnego dlc dodającego coś do samego zakończenia gry lub czegoś równi ważnego...
PS: Nie wiem czemu, ale ja w finale nie zauważyłem u siebie by przybył na pomoc Zevran... jedyny kto się do walki dołączył to na samiutki koniec kapitan Cullen.
PS: Nie wiem czemu, ale ja w finale nie zauważyłem u siebie by przybył na pomoc Zevran... jedyny kto się do walki dołączył to na samiutki koniec kapitan Cullen.
#45
Inviato il 01 aprile 2011 - 12:03
Aru, jeśli sobie życzysz, przejdę tę walkę raz jeszcze nagrywając ją specjalnie dla Ciebie ;D u mnie pojawił się Zevran właśnie i Nathaniel. co natomiast dziwne, nie pojawiła się Mreill, mimo że jest przecież kompanką i miałam z nią przyjacielskie stosunki. no ale Fenris i Aveline pomagali, także dużej straty nie było
no i Cullen też był, wiadomo.
Modificata da Valergia, 01 aprile 2011 - 12:04 .
#46
Inviato il 01 aprile 2011 - 12:13
U mnie był i Zevran i Cullen i cała drużyna (bo nawet andersowi pozowliłem pomagać. Nathaniela nie widziałem, ale zadymka była tam nie mała więc całkiem możliwe że gdzieś tam się chłopak plątał. Cięzko dostrzec wszystkich któzy przybywają na pomoc bo nie przychodzą oni nawet żeby pogadać z Hawke'iem i zadeklarować swą pomoc (a szkoda) tylko pojawiają się ni stąd ni z owąd. Leci człowiek, leci a tu nagle sru, potknął się o Zevrana. Ale dlaczeg Zevran postanowił wmieszać się do walki? To wie już tylko Maker (i to samo tyczy się całej reszty pomagierów)
. Drużyna zostaje z Hawke'iem ale ich motywację jestem w stanie zrozumieć. Tez małe niedopracowanie moim zdaniem.
Modificata da seto-kun, 01 aprile 2011 - 12:15 .
#47
Inviato il 01 aprile 2011 - 12:21
u mnie jak się Zevran pojawił, to się potem rozglądałam celowo, żeby sprawdzać, czy jeszcze ktoś przyjdzie
rzeczywiście ciekawiej by było, gdyby taki Zevran czy Nathaniel przybyli przed walką (bo w trakcie jakakolwiek rozmowa jednak ciężka była by do zrealizowania
) i zaproponowali swoje wsparcie. nie mniej moje morale cholernie wzrosły jak ich zobaczyłam. ot miły gest z ich strony świadczący chyba o ich wdzięczności za naszą pomoc, to tak gwoli tego dlaczego wmieszali się do walki
no, chyba, że powód jest jakiś super poważny i dowiemy się o nim w DA 3 w co wątpię ;D
rzeczywiście ciekawiej by było, gdyby taki Zevran czy Nathaniel przybyli przed walką (bo w trakcie jakakolwiek rozmowa jednak ciężka była by do zrealizowania
#48
Inviato il 01 aprile 2011 - 12:42
No w sumie można sobie dopowiedzieć że przybyli żeby sie odwdzięczyć, wydawało by się to nawet logiczne. Tyle tylko że bez zwykłych dwóch zdań w stylu "Witaj. Ocaliłeś moje życie więc pomogę ci w walce." To wyglągało trochę jakby Zevran i reszta siedzieli w barze w któym nagle zaczęła się rozróba. A skoro w barze jest rozróba to dlaczego by się nie przyłączyć?
Ale w sumie to tylko smaczek któy przeoczyli twócy. Powiedzieć mogę że mimo wszystko i moje morale trochę się podniosło kiedy zobaczyłem tego brzydala (Zevrana) w znajomej zbroi.
#49
Inviato il 01 aprile 2011 - 02:35
Cóż, ja DA:Przebudzenie nie mam więc i Nathaniela w 2 części nie spotkałem. A co do Zevrana to może i mi się pojawił. Sądziłem,że będzie można pogadać, zdziwić się choćby "O! A co Ty tutaj robisz? Nie chędożysz dogodnych dziewek,ani nie mordujesz Kruków?". Bo jeśli tak ni z gruchy ni z pietruchy się pojawił to mogłem go rzeczywiście nie zauważyć...
#50
Inviato il 01 aprile 2011 - 02:54
Niz Gruchy ni z pietruchy to ona się pojawia dopiero w finałowej walce. Ale wcześniej powinineś dostać questa od niejakiego Nuncio któy poluje na pewnego Elfiego zabójce. Zabójcą owym okazuje się naturalnie być Zewran który opowiada ci to i owo. Więc właściwie był krótki fragment w któym można z nim było zamienić kilka słów. Jeśli nie miałeś tego questa i nie spotkałeś Zeva podczas gry to możliwe że wcale go nie było na placu podczas walki finałowej. Ja czepiałem się tylko tego że przed walką koleś nie przychodzi do nas zadeklarować że stanie po naszej stronie, tylko ładuje się w sam środek nie swojej walki. Nie żebym nie był wdziećżny czy coś
.





Torna su






