Zakonczenie Gry DA:2 (Uwaga Spoiler)
Erstellt von
tomek3di
, Mär 19 2011 01:19
#76
Geschrieben 06 April 2011 - 12:07
Nie no, to ze Flemeth jako reinkarnacją Andrasty to tylko jaja były
. Nawet ja uważam że to byłoby przegięcie, chociaż nie ukrywam że ciekawe. Ale rację musze ci przyznać w tym że przecież Flemeth miał dość czasu żeby poznać zachowanie smoków i nauczyć się jak przemienić się w jednego z nich ( zgodnie z tym co na temat zmiennokształtności mówi nam Morrigan). Możemy nawet założyć że odpowiednio potężny mag byłby zdolny przenieść swą duszę, do ciała innego człowieka i przejąć je jako swoje (teoria z Flemeth i jej zaginionymi córkami). Ale za historią Flemeth raczej kryje się coś więcej niż tylko to że jest wszechpotężną czarodziejką któa potrafi oszukiwać śmierć. Już bardziej przemawia do mnie teoria pradawnego Boga-Smoka. Ale pominąwsy to wszystko mamy jeszcze przecież historię Flemeth wedle której jest ona niczym innym jak potężną i prastarą abominacją (związała się z demonem kiedy lord Conobar wystawił do wiatru jej męża i zamiast dać mu kase, sprzedał mu kose
). Hmm... Gdybać możemy do wiecznego nigdy. Pozostaje tylko mieć nadzieję że twócy odsłonią przed nami tajemnicę Flemeth. Nawet jeśli nie bądź to punkt wookóół któego miałaby się kręcić fabuła DA3.
#77
Geschrieben 06 April 2011 - 02:32
MI Flemeth w DA II przypomina trochę postać Krei z Kotora 2, nie wiem jaki tu swój udział am Flemeth ale puki co jak ona zagra tak tańczą główne postacie (przynajmniej mi się tak wydaje).
Co do zakończeń ciężką decyzje musi podjąć Hawke z racji takiej, ze żadna ze stron nie ma racji ok zgadzam się magowie nie mogą być tolerowani jak jakieś bydło za to że są magami ale też nie mogą pozostać bez karni ... brakuje mi tu strony neutralnej wydawało mi się, ze Thrash to świetne rozwiązanie ale cóż nie wyszło....chyba że można tak to zagadać podjąć inaczej decyzje może można zrobić ze magowie mogą współpracować z templariuszami
Co do zakończeń ciężką decyzje musi podjąć Hawke z racji takiej, ze żadna ze stron nie ma racji ok zgadzam się magowie nie mogą być tolerowani jak jakieś bydło za to że są magami ale też nie mogą pozostać bez karni ... brakuje mi tu strony neutralnej wydawało mi się, ze Thrash to świetne rozwiązanie ale cóż nie wyszło....chyba że można tak to zagadać podjąć inaczej decyzje może można zrobić ze magowie mogą współpracować z templariuszami
#78
Geschrieben 06 April 2011 - 03:07
Raczej wątpię żeby dało się ich ugłaskać. Tam się pod koniec toczy przecież regularna wojna. Zresztą Orsino jest gotów w końcu ulec Meredith i zgodzić się na przeszukanie wieży, czy czego ona tam chciała, Ale ona uparcie odmawia (nie wiadomo tylko czy kierowana własną głupotą czy może kontrolowana przez Idola) żądając unicestwienia każdego kręgu i maga w Kirkwall. Ja nie mówię że templariusze nie mają racji. Ktoś powinien w jakiś sposób czuwać nad magami, ale nie traktować ich jak potencjalnych kryminalistów. Plus, na miejscu magów, też nie stałbym grzecznie i nie czekał na ścięcie mi głowy tylko dlatego że dowódczyni templariuszy ześwirowała i tak to sobie wymyśliła, nawet Cullen który chciał w DAO wyciąć w pień wszystkich magó z kręgu uważał że Meredith przesadziła i w końcu walczył po mojej stronie. To tak miało byc od samego początku. Grając obserwowaliśmy rosnące ciśnienie pomiędzy tymi dwoma grupami. Coraz większy nacisk ze strony templariuszy i, w odpowiedzi na to, coraz większy opór ze strony magów, którzy mieli prawo obawiać się o własne życie. Nic dziwnego że tyle osób tam uciekało albo zaczynąło praktykować magię krwii jako jedyną formę obrony. Tak czy inaczej w końcu kropla przelewa czarę goryczy i obie grupy stają do walki od któej już nie ma ucieczki, jest nieunikoniona, a całe miasto tylko patrzy po któe stronie stanie Hawke. A hawke sprawe ma o tyle trudniejszą że tak naprawdę każda ze stron ma swoje racje, i jednocześnie żadna nie ma ich w stu procentach. Ale wybierać musi bo ludzem tego od niego/niej oczekują. Bo jest w końcu ich czempionem, uratował ich przed Qunari i nie zostawi ich w tej chwili na pastwe losu w mieście w którym właśnie wybuchła wojna. Niestety ale moim zdaniem tego konfliktu nie da się rozwiązać pokojowo. Jak już wcześniej pisałem w DA2 niestety nie ma miejsca na bezstronność.
#79
Geschrieben 06 April 2011 - 03:22
tak tak wiem ze końcówka wygląda tak a nie inaczej ale teraz zaczyna sobie tak myśleć gdy zabić tych magów krwi (w tej jaskini gdzie prosi Cię o pomoc Thrask później jakoś się z nim dogadać kiedy dowiadujesz się, ze porwali Twojego towarzysza i z nim (Thraskiem)s spiskować razem przeciw Meredith) wie, ze owa końcówka pewnie nie istnieje ale wiesz w końcu masz wybór że nie staniesz po żadnej stronie możne to ukryta końcówka i ona się pokazuje tylko wtedy kiedy podejmujesz decyzje takie a nie inne (w BG tronie Bhaala tez końcówka jedna się pokazuje gdy grasz "złym charakterem" i masz inną końcówkę, końcówka wybrana tylko pod jeden charakter) tak wiem tylko się łudzę pewnie BW stworzył dwa zakończenia ale warto się zastanowić czy nie ma 3
#80
Geschrieben 06 April 2011 - 03:49
Cóż. Jest to coś wartego sprawdzenia. Może i faktycznie coś więcej tam siedzi, chopciaż raczej nie chce mi się wierzyć. Zbliżam się już powoli do końca Alpha Protocol. Jak skończe to odpale sobie raz jeszcze DA 2 i to sprawdzę. Ale wątpię. Panowie z BW zrobili pewnie to wszystko tak żeby i tak, i tak uzyskać to jedno konkretne zakończenie któe w przypadku DA3 pozwoli im stworzyć bezpośrednią kontynuację, na co nie mogli pozwolić sobie z DAO ze względu na zbyt dużą różnorodność możliwych zakończeń gry. No dobra nie było ich może zbyt dużo, ale za to różniły się od siebie znacznie. Żeby daleko nie szukać popatrzmy chociaż na podstawowy wybó dotyczący rytuału Morrigan.
#81
Geschrieben 06 April 2011 - 03:56
Wiem ale pomarzyć mogę
z tym trzeci zakończeniem wątpię bym musiała dużo nad tym błąkać i gdybać ale wiesz zawsze mogę sprawdzić co do Alpha Protocol uwielbiam tą grę. Pewnie tu masz rację że panowie z BW zrobili sobie otwarta furtkę do DA III, chociaż wydaje mi się że DA3 będzie bardziej związana z tymi znikającymi champion i może rozwiną coś związku z Flemeth
#82
Geschrieben 06 April 2011 - 06:31
No właśnie im dłużej nad tym mysślę tym bardziej się obawiam że niestety ale już nie spotkamy naszego strażnika, co najwyżej w róznych opowieściach. :/. Hawke ma zapewne być kimś na kształt z Sheparda z ME. Nie tylko głównym bohaterem ale też głównym łącznikiem pomiędzy DA2 a częścią kolejną. Co do Flemeth to ma nadzieję i o bardzo, ale to bardzo głeboką że rozwiną, chociażby w minimalnym stopnmiu jej wątek. To jest postać któa najbardziej mnie w tym wszystkim intryguje. Z jednej strony sprawia wrażenie osoby która kontroluje wydarzenia, ingerując je wtedy kiedy trzeba, tak aby wszystko odbywało się zgodnie z jej założeniami. A z drugiej prawie wcale nie mamy z nią do czynienia. Ciekawie byłoby zobaczyc ją naprawdę w akcji, założę się że potrafi o wiele więcej niż tylko zamienić się w smoka.
PS. no prosze pierwsza osoba któa wyraziła pozytwyne zdanie o AP...
PS. no prosze pierwsza osoba któa wyraziła pozytwyne zdanie o AP...
#83
Geschrieben 06 April 2011 - 07:06
wiesz mi Flemeth przypomina Krei jak już wcześniej pisałam dosłownie identyczna postać ciągnąca za sznurki wszystkim. Tak też mi się tak wydaje że Hawke jest bardziej podobne do ME pod względem postaci ale wiesz zaintrygowałam mnie sama końcówka gry kiedy pokazuje się Lidzia i mówi poszukiwaczka do niej, ze zniknął/(eła) tak samo jak strażnik hmm zastanawia mnie to czy Flemeth nie maczała w tym swoich rączek w końcu jej słowa skierowane do Hawke przy pierwszej wizycie (ok drugiej gdy zanosisz amulet) nabierają sensu
AP
AP
#84
Geschrieben 06 April 2011 - 08:21
Kotora 2 niestety pamiętam jak przez mgłę. Będę se musiał kurcze odświerzyć, najlepiej obie części
. Ale jeśli fobrze kojarze to ta siwa starowinka co nam od początku gry pomaga, co się później okazuje wcale nie taka święta jak się mogło wydawać na początku. I w takim wypdaku to ciężko się nie zgodzić. Faktycznie z Flemeth sa jak siostry, znaczy pod kątem charakterów ma się rozumieć. A może Krei to ta naprawdę też fragment duszy Flemeth który przetrwał całe tysiąclecia aby teraz ją uwolnić gdyż galaktyka ponownie potrzebuje jej ingerencji
.
Hmm... mam wręcz nadzieję że Flemeth maczała rączki w zniknięciu tak strażnika jak i czempiona. Może jednak nasi bohaterowie jakos spikną się razem w DA3. To było całkiem przyjemne no i wiele osób ma na to własnie nadzieję. Może faktycznie wszystko będzie toczyło się wokół wojny magów z templarami, albo jeszcze gorszą cholerą, a Flemeth postanowiła aby osoby któe uznała za warte uwagi i kłopotu znalazły się w odpowiednim czasie w odpowiednim miejscu aby stawić czoła zagrożeniu, bez względu na to z której strony ono nadciąga. Może jej misja nie różni się aż tak bardzo od misji Leliany i też postanowiła odnaleźć jedyne osoby na całym Thedas któe będą w stanie sobie poradzić z problemem. Mnie najbardziej ciekawi z kim tez takim Flemeth miała umówione spotkanie o którym wspominała kiedy uwolniliśmy ją z naszyjnika? I po co w ogóle przybyła do Kirkwall? I dlaczego nie przybyła do niego od tak po prostu tylko umieściła fragment siebie w naszyjniku który przez rok czasu leżał w kieszeni przygodnego podróżnika? ( no i jeszcze skąd wzięła te kieckę i kto jest jej fryzjerem? Ale to już tylko tak na marginesie
)
Hmm... mam wręcz nadzieję że Flemeth maczała rączki w zniknięciu tak strażnika jak i czempiona. Może jednak nasi bohaterowie jakos spikną się razem w DA3. To było całkiem przyjemne no i wiele osób ma na to własnie nadzieję. Może faktycznie wszystko będzie toczyło się wokół wojny magów z templarami, albo jeszcze gorszą cholerą, a Flemeth postanowiła aby osoby któe uznała za warte uwagi i kłopotu znalazły się w odpowiednim czasie w odpowiednim miejscu aby stawić czoła zagrożeniu, bez względu na to z której strony ono nadciąga. Może jej misja nie różni się aż tak bardzo od misji Leliany i też postanowiła odnaleźć jedyne osoby na całym Thedas któe będą w stanie sobie poradzić z problemem. Mnie najbardziej ciekawi z kim tez takim Flemeth miała umówione spotkanie o którym wspominała kiedy uwolniliśmy ją z naszyjnika? I po co w ogóle przybyła do Kirkwall? I dlaczego nie przybyła do niego od tak po prostu tylko umieściła fragment siebie w naszyjniku który przez rok czasu leżał w kieszeni przygodnego podróżnika? ( no i jeszcze skąd wzięła te kieckę i kto jest jej fryzjerem? Ale to już tylko tak na marginesie
#85
Geschrieben 06 April 2011 - 08:33
Co do Twojej pierwszej części wypowiedzi no po to powstaje TOR prawda
.
A co do drugiej hmmm mam podobne odczucia lol ale był by widok jakbyś był a party ze swoja strażniczka i Hawke w DA III (taki żarcik
)
Co do drugiej zgadzam się a an Twoje pytania można łatwo odpowiedzieć tzn tak jak mi się wydawało...
"Mnie najbardziej ciekawi z kim tez takim Flemeth miała umówione spotkanie o którym wspominała kiedy uwolniliśmy ją z naszyjnika?" spotkanie ze szarymi strażnikami ktoś w końcu musiał ich uratować z wieży prawda?
"I po co w ogóle przybyła do Kirkwall? I dlaczego nie przybyła do niego od tak po prostu tylko umieściła fragment siebie w naszyjniku który przez rok czasu leżał w kieszeni przygodnego podróżnika" myślę, ze to jest nie więcej konsekwencja podejmowania decyzji z DA;O wiesz kiedy masz możliwość zabicia Flemeth... a czemu nie sama przybyła wyjaśniła nie chce być śledzona (może śledzona przez Morrigan) ona w tej rozmowie dużo mówi i wyjaśnia. A ten amulet jest po to aby ładnie i skutecznie ja przemycić przed ciekawskimi oczyma
Wiesz ale to tylko moja teoria ;P
A co do drugiej hmmm mam podobne odczucia lol ale był by widok jakbyś był a party ze swoja strażniczka i Hawke w DA III (taki żarcik
Co do drugiej zgadzam się a an Twoje pytania można łatwo odpowiedzieć tzn tak jak mi się wydawało...
"Mnie najbardziej ciekawi z kim tez takim Flemeth miała umówione spotkanie o którym wspominała kiedy uwolniliśmy ją z naszyjnika?" spotkanie ze szarymi strażnikami ktoś w końcu musiał ich uratować z wieży prawda?
"I po co w ogóle przybyła do Kirkwall? I dlaczego nie przybyła do niego od tak po prostu tylko umieściła fragment siebie w naszyjniku który przez rok czasu leżał w kieszeni przygodnego podróżnika" myślę, ze to jest nie więcej konsekwencja podejmowania decyzji z DA;O wiesz kiedy masz możliwość zabicia Flemeth... a czemu nie sama przybyła wyjaśniła nie chce być śledzona (może śledzona przez Morrigan) ona w tej rozmowie dużo mówi i wyjaśnia. A ten amulet jest po to aby ładnie i skutecznie ja przemycić przed ciekawskimi oczyma
Wiesz ale to tylko moja teoria ;P
#86
Geschrieben 06 April 2011 - 08:50
Hmm...Teoria brzmiąca zaiste logicznie. W tym wszystkim nie pasuje mi tylko to że ze strażnikami w Kikwall spotykamy się dopiero trzy lata później ( akt drugi ). No ale to można spokojnie obejść w końcu co dla kogoś takiego ja Flemeth znaczą trzy lata? Z tym że niekoniecznie przybyła tam aby spotkać się z szarymi. Moim zdaniem za tym wszystkim kryje się coś więcej. Teoria ukrycia się przed Morrigan też mi się zawsze podobała. Ale tutaj pojawia się pytanie po co? Przeiceż Flemeth mogłaby Morrigan pozamaiatać podłogę i nawet się nie spocić, z czego nawet Morrigan zdaje sobie sprawę. Najbardziej logicznym tutaj wydaje mi się pomysł wedle którego Flemeth czai sie na dziecko Morrigan, noszące w sobie esencję starego Boga, które ta ukryła gdzieś, może nawet to mieć jakis związek ze sprawami do których tak śpieszą szarzy pod koniec aktu drugiego. Niestety tutaj zawsze podcinano skrzydła moim teriom spiskowym uświadamiając mi że przecież strażnik mógł odrzucić propozycję rytuału złożoną mu przez Morrigan. A jednak to taki piękny pomysł na świetny wątek
. Zresztą scenarzyści zawsze mogą wymyślić jakąś ledwo trzymającą się kupy bajkę odnośnie tego że Morrigan dostała jednak to czego chciała. Niby Flemeth wszystko wyjaśniam a jednak jak dla mnie wciąż za mało informacji. W sumie może to i lepiej dzięki temu człowiek z większym napięciem czeka na to co dalej.
#87
Geschrieben 07 April 2011 - 10:37
Trudno się nie zgodzić tam z tym dzieckiem to ciekawa sprawa myślałam, ze to jakoś wyjaśnią albo jakiś DLC z tym wyjdzie, może twórcy coś tam wymyślą ja mam tylko nadzieje, ze wszytko się wyjaśni z ta Flemeth bo za dużo ona tu wtyka nosa, właściwie to ona tym wszystkim kieruje i ma pewnie w tym jakiś cel przecież to Flemeth ona nic nie robi bez powodu... mnie interesuje gdzie oni tak wszyscy znikają tzn Hawke i strażnik no wiesz chyba nie wyparowali może to będzie fabułą DA III
. Po za tym Flemeth mówi, coś w stylu świat stanie w ruinie noooo nie da się ukryć.... po rozmowie z Alisterem nie śmiem stwierdzać coś innego sam król (
) mówi, że szykuje się wojna i teraz dochodzi sprawa kręgu magów vs templariusze... ciekawe ciekawe
#88
Geschrieben 08 April 2011 - 08:43
Czyli Flemeth coś wie w temacie. Rodzi się pytanie po któej strony barykady stanie i, faktycznie ngdzie się podziali zarówno szary i Hawke? Może z ich zniknięciem też coś wspólnego ma Flemeth. Nie sugeruję oczywiście że ich zabiła, nie wygląda mi ona na kobiete któa od tak zabija swoje inwestycje. A ocaliła ich tylko dlatego że tylko oni byli w stanie zrboić to co trzeba było zrobić. Ośmieliłbym się nawet stwierdzić że nie chodziło tutaj o to że dostrzegła w nich zwykły potencjał. Ona po prostu wiedziała co się stanie. Już w książce Gaidera "Utracony Tron", która opisuje jak Maric (ojciec Cailana) wraz z Loghainem prowadzą partyzantkę przeciwko Orlais okupującemu Ferelden, młody wtedy Król sptyka się z Flemeth któa udziela mu ostrzeżenia (z tym że teraz nie kojarzę dokładnie o co chodziło bo dośc dawno to czytałem) które okazuje się jak najbardziej trafne. Tak więc nie wiadomo kim ona jest i jakie motywy kierują jej działaniami ale jestem przekonany że to ona kręci całym tym interesem. Czy to oznacza że możemy nazwać ją pozytywną bohaterką? Czy może kryje się za tym wszystim coś innego?
#89
Geschrieben 08 April 2011 - 10:21
A zauważyliście, że Varrick zabrał ze sobą kawałek Idola o ile dobrze pamiętam? (quest z nawiedzonym domem Bartranda). W sumie to po rozmowie w karczmie na ten temat sprawa ucichła;>
I jeszcze małe pytanie: po pokonaniu smoka w Kościanym Szybie moja postać wzięła od Huberta ww. kopalnię - mówiąc, że w ciągu roku lub dwóch ją odbuduje... zaglądałem tam czasem, ale wszystko nadal było zniszczone. Coś przegapiłem?
I jeszcze małe pytanie: po pokonaniu smoka w Kościanym Szybie moja postać wzięła od Huberta ww. kopalnię - mówiąc, że w ciągu roku lub dwóch ją odbuduje... zaglądałem tam czasem, ale wszystko nadal było zniszczone. Coś przegapiłem?
#90
Geschrieben 09 April 2011 - 07:33
Z tego co pamiętam kolego to po odnalezieniu fragmentu Idola Varrick chciał go zatrzymać ale w końcu oddał go Hawke'owi. A w domu Sandal przerabiał go na jakąś runę bodajrze.
#91
Geschrieben 09 April 2011 - 08:51
Pozwoliłem mu zatrzymać
z tego co pamiętam to mówił później, że będzie ostrożny itp.
#92
Geschrieben 09 April 2011 - 11:16
Z tym Idolem to jets tak że można mu pozwolić go zabrać i można go zatrzymać
A co do zakończenia seto zastanawia mnei ejszcze jedna kwestia co miałą an myśli poszukiwaczka mówiąc "co teraz robimy wracamy do pierwotnego planu czy dalsze posuzkiwania" (coś w tym stylu) a Lidzia mówi "nie teraz wszystko w rękach stwórcy" zastanawia mnie co to znaczy "pierwotny plan"?
A co do Flemeth tak zastanwiam mnei co ona w tym wsyztkim robi i właśnie po której stronie stoi a może widzi w tym wszytkim własna korzyść? Puki co jets dla mnie dużą zagadką ale wiem jedno na pewno się pokaże w DA III... na pewno sie z nia jeszcze nie pozegnaliśmy....
A co do zakończenia seto zastanawia mnei ejszcze jedna kwestia co miałą an myśli poszukiwaczka mówiąc "co teraz robimy wracamy do pierwotnego planu czy dalsze posuzkiwania" (coś w tym stylu) a Lidzia mówi "nie teraz wszystko w rękach stwórcy" zastanawia mnie co to znaczy "pierwotny plan"?
A co do Flemeth tak zastanwiam mnei co ona w tym wsyztkim robi i właśnie po której stronie stoi a może widzi w tym wszytkim własna korzyść? Puki co jets dla mnie dużą zagadką ale wiem jedno na pewno się pokaże w DA III... na pewno sie z nia jeszcze nie pozegnaliśmy....
#93
Geschrieben 09 April 2011 - 12:19
W takim razie musiałem zmusić Varricka żeby oddał mi Idola. Zachowywał się jak nawiedzony kiedy miał to to w rękach wolałem nie ryzykować 
"Pierwotny plan" Coś się dzieje niedobrego. Sam Varrick podczas przesłuchania mówi że przez chantry wybuchła jakaś wojna i teraz cały świat się powolutku wali (nie dosłownie naturalnie:P) plus coś gdzie lecą szarzy strażnicy, tutaj możemy podpiąc wojnę magów i templariuszy. Chantry na pewno miało jakiś pierwotny plan. Pytanie tylko czy chodziło im o ugodowe dogadanie się czy może o krawawą pacyfikacje. Obstawiałbym to drugie właśnie. I tutaj zapewne zareagowała Lidzia któa wysunęła kandydaturę szarego i/lub Hawke'a aby w miarę ugodowo rozwiązać konflikt (musiała usłyszeć jakies wieść o czempionie z Kirkwall, zresztą sama poszukiwaczka wyraźnie sugerowała że jakieś wieści się rozniosły, chociaż ich wersję są najrużniejsze. jak to w plotkach bywa). Okazało się jednak że szary i Hawke rozpłyneli się w powietrzu i wtedy Lidzia podjęła się zadania odszukania ich. Udały sie do Kirkwall, wszak to tam Hawke zyskał miano czempiona i to tam zaczęła się cała historia z buntem magów, gdzie udało im się odnaleźć jedynego towarzysza Hawke'a czyli Varricka. Niestety plan odnalezienia Hawke'a spalił na panewce ponieważ zrobiwszy swoje Hawke zniknął. W związku z powyższym jedynym logicznym wyjściem dla chantry wydaje się być spacyfikowanie magów prawdopodbnie stąd słowa "teraz wszystko w rękach stwórcy". Pytanie tylko czy Lidzia naprawde ma zamiar tak łatwo się poddać? Mam wrażenie że i ona jeszcze się pojawi w DA3. No i właśnie najważniejsze z pytań brzmi gdzie w tym wszystkim swoje paluszki umaczała Flemeth? I co z tym wszystkim wspólnego mają szarzy którzy przegalopowali przez Kirkwall w drugim akcie?
"Pierwotny plan" Coś się dzieje niedobrego. Sam Varrick podczas przesłuchania mówi że przez chantry wybuchła jakaś wojna i teraz cały świat się powolutku wali (nie dosłownie naturalnie:P) plus coś gdzie lecą szarzy strażnicy, tutaj możemy podpiąc wojnę magów i templariuszy. Chantry na pewno miało jakiś pierwotny plan. Pytanie tylko czy chodziło im o ugodowe dogadanie się czy może o krawawą pacyfikacje. Obstawiałbym to drugie właśnie. I tutaj zapewne zareagowała Lidzia któa wysunęła kandydaturę szarego i/lub Hawke'a aby w miarę ugodowo rozwiązać konflikt (musiała usłyszeć jakies wieść o czempionie z Kirkwall, zresztą sama poszukiwaczka wyraźnie sugerowała że jakieś wieści się rozniosły, chociaż ich wersję są najrużniejsze. jak to w plotkach bywa). Okazało się jednak że szary i Hawke rozpłyneli się w powietrzu i wtedy Lidzia podjęła się zadania odszukania ich. Udały sie do Kirkwall, wszak to tam Hawke zyskał miano czempiona i to tam zaczęła się cała historia z buntem magów, gdzie udało im się odnaleźć jedynego towarzysza Hawke'a czyli Varricka. Niestety plan odnalezienia Hawke'a spalił na panewce ponieważ zrobiwszy swoje Hawke zniknął. W związku z powyższym jedynym logicznym wyjściem dla chantry wydaje się być spacyfikowanie magów prawdopodbnie stąd słowa "teraz wszystko w rękach stwórcy". Pytanie tylko czy Lidzia naprawde ma zamiar tak łatwo się poddać? Mam wrażenie że i ona jeszcze się pojawi w DA3. No i właśnie najważniejsze z pytań brzmi gdzie w tym wszystkim swoje paluszki umaczała Flemeth? I co z tym wszystkim wspólnego mają szarzy którzy przegalopowali przez Kirkwall w drugim akcie?
#94
Geschrieben 10 April 2011 - 09:29
"Pytanie tylko czy Lidzia naprawde ma zamiar tak łatwo się poddać? Mam wrażenie że i ona jeszcze się pojawi w DA3. No i właśnie najważniejsze z pytań brzmi gdzie w tym wszystkim swoje paluszki umaczała Flemeth? I co z tym wszystkim wspólnego mają szarzy którzy przegalopowali przez Kirkwall w drugim akcie?"
Co do Lidzi też myślę, ze raczej BA! na pewno pojawi się w DA III jest dość ważnym elementem w fabule jak tu pokazali nam twórcy. W sumie to zaczęło się od tej opowiastki. Po za tym Lidzia nasza pełni dość wysoką funkcje w zakonie w końcu jest lewą albo prawą (nie pamiętam) ręką przyszłej wielkiej kapłanki. Jeśli fabułą DA III ma być dalszy spór templariuszy vs magów to na pewno ją zobaczy...
Tak Flemeth też jest dla mnie zagadką nie wiem jakie ona będzie miała w tym korzyści nie wierze ze robi to wszystko od tak sobie bezinteresownie... W końcu pofatygowała się i uratowała nie tylko strażników z wierzy ale również bohaterkę (chociaż tu miały wspólny interes)...
Szarzy może szukali architekta??? W końcu miałam w przebudzeniu że nie byli zadowoleni z tego że go ocaliłam... Chociaż jakby go ktoś (w przebudzeniu) zabił mogło by to tłumaczyć w DA II w drugim akcie ich obecność, kolejnej plagi lub za dużo na powierzchni pomiotów się kręciło no wiesz coś się świeciło... Bardziej mnie interesuje co zrobi teraz BW jaki będzie kolejny DLC to może coś się bliżej pozna...
Co do Lidzi też myślę, ze raczej BA! na pewno pojawi się w DA III jest dość ważnym elementem w fabule jak tu pokazali nam twórcy. W sumie to zaczęło się od tej opowiastki. Po za tym Lidzia nasza pełni dość wysoką funkcje w zakonie w końcu jest lewą albo prawą (nie pamiętam) ręką przyszłej wielkiej kapłanki. Jeśli fabułą DA III ma być dalszy spór templariuszy vs magów to na pewno ją zobaczy...
Tak Flemeth też jest dla mnie zagadką nie wiem jakie ona będzie miała w tym korzyści nie wierze ze robi to wszystko od tak sobie bezinteresownie... W końcu pofatygowała się i uratowała nie tylko strażników z wierzy ale również bohaterkę (chociaż tu miały wspólny interes)...
Szarzy może szukali architekta??? W końcu miałam w przebudzeniu że nie byli zadowoleni z tego że go ocaliłam... Chociaż jakby go ktoś (w przebudzeniu) zabił mogło by to tłumaczyć w DA II w drugim akcie ich obecność, kolejnej plagi lub za dużo na powierzchni pomiotów się kręciło no wiesz coś się świeciło... Bardziej mnie interesuje co zrobi teraz BW jaki będzie kolejny DLC to może coś się bliżej pozna...
#95
Geschrieben 10 April 2011 - 10:51
Tego możemy być pewni. Poszukiwacze Zakonu będący ponad Templariuszami, niejako ich kontrolujący (jest wpis w indeksie o nich, dość krótki bo niewiele wiadomo na temat tej jak by organizacji w organizacji) będą mieć dużą rolę w przywróceniu porządku. Poszukiwaczka przesłuchująca Varrikka wykazywała się podczas jego opowieści wyrozumiałością i przyjmowała składne i pasujące do siebie elementy układanki bez jakiegoś mentalnego zatwardzenia, jeśli tylko i reszta członków tej organizacji potrafi przyjmować czyjeś argumenty to są oni siłą znaczącą mogącą coś zmienić. A co do Szarego Strażnika. Z tego co wiem w DLC Witch Hunt może on skorzystać z propozycji swej ukochanej i odejść z nią przez eluvian(zwierciadło elfickie) które jest jakimś portalem. Niestety nie wiem czy dziecko już po drugiej stronie jest,ale wiem na pewno, że po odejściu z Morrigann nie będą mogli wrócić.
Co do Flemeth, po uwolnieniu z medalionu nie wiadomo z kim miała spotkanie. Nie sądzę, że z człowiekiem ani elfem. Z czymś innym... Alistaira i Strażnika pod Ostagarem uratowała przed ratowaniem rodzinki Hawka. Hawke tylko te około 2 lata później Flemeth przebudził. Zachowała mały fragment siebie w medalionie i najwidoczniej w jej interesie było dać się pokonać i "zabić" dla Morrigann. Możliwe,że kierowało nią także uczucie dla samej córki przybranej jak i inne plany. Zapewne coś związanego z dzidzią która ma na koniec 2 DA już z 10 lat jeśli jest w tym świecie nadal (nie wiem kiedy się Witch Hunt dzieje, nie grałem więc kolejna możliwość jest... możliwa ;P). Istnieje też szansa, że to "umówione spotkanie" po wskrzeszeniu swoistym jest właśnie z wnusiem.
Co do Flemeth, po uwolnieniu z medalionu nie wiadomo z kim miała spotkanie. Nie sądzę, że z człowiekiem ani elfem. Z czymś innym... Alistaira i Strażnika pod Ostagarem uratowała przed ratowaniem rodzinki Hawka. Hawke tylko te około 2 lata później Flemeth przebudził. Zachowała mały fragment siebie w medalionie i najwidoczniej w jej interesie było dać się pokonać i "zabić" dla Morrigann. Możliwe,że kierowało nią także uczucie dla samej córki przybranej jak i inne plany. Zapewne coś związanego z dzidzią która ma na koniec 2 DA już z 10 lat jeśli jest w tym świecie nadal (nie wiem kiedy się Witch Hunt dzieje, nie grałem więc kolejna możliwość jest... możliwa ;P). Istnieje też szansa, że to "umówione spotkanie" po wskrzeszeniu swoistym jest właśnie z wnusiem.
#96
Geschrieben 11 April 2011 - 09:40
Ciekawa teoria. Tylko widzisz problem polega na tym żę, jak już wielokrotnie podkreślano, oparta jest na niezbyt stabilnych fragmentach gry. Mówiąc ściślej na miejscach w których gracz może dokonać wyboru zupełnie sprzecznego z twoją teorią. Przejście przez Lustro z Morrigan faktycznie byłoby dość wygodnym wyjaśnieniem dla zniknięcia strażnika. Ale pamięać trzeba o tym że strażnik nie musi wcale przez lustro przechodzić, tak jak na przykład mój nie przeszedł, Tak samo zresztą dzidzia może w ogóle nie zostać poczęta. Tym samym należyt przyjąć żę jeśli BW nie narzuci graczom wersji obranej przez siebie to to raczej byłby zbyt króchy grunt żeby budować na nim fabułę. A wiadomo że gracze raczej nie byliby zadowoleni (a już na pewno jabym nie był zadowolony) gdyby pozowolono im dokonać wyboru a w kolejnej odsłonie gry narzucono by im ścieżkę wynikiającą z wydarzeń sprzecznych z dokonanym przez nas wyborem. Chyba że wymyślą dośc przekonywującą bajkę w jaki sposób Morrigan zaszła jeśli szary odrzucił jej propozycje. Dlatego też obawiam się że możemy nie dowiedzieć się niczego więcej o dziecku Morrigan. A szkoda bo to jest naprawdę intrygujący wątek, wart rozwinięcia. Jeśli twórcy pookuszą się jednak o to żeby nasze save'y z jedynki miały jakiś wpływ na DA3 to możliwe że Morrigan i jej potencjalne dziecko przewiną się gdzieś bokiem jako jakiś niewiele znaczący quest. Coś jak spotkanie NAthaniela w głębokich ścieżkach jeśli grałe w przebudzenie, czy spotkanie Zevrana jeśli nie zabiłeś go w DAO (chociaż z tego co czytałem to pojawia się i tak i tak, bez względu na to czy go zabiłeś czy nie). Już teoria z Architektem i pogonią szarych jest bardziej prawopodbna. Szarzy mogą lecieć przez Kirkwall bo natrafili na ślad architekta,albo dlatego że w wyniku śmierci Architekta i nie zakończenia przez niego jego planu rozpoczyna się do tego kolejna plaga. Oczywiście to wszystko miałoby stanowić, moim zdaniem, tło dla wojny magów z chantry do której niechybnie dojdzie.
#97
Geschrieben 11 April 2011 - 12:14
tak zgadzam się z seto ciekawa teoria tylko nie można jej oprzeć "faktami" ponieważ dużo decyzji jakie podejmujemy w DA:O mogą nie mieć miejsca (np. szary strażnik może umrzeć, nie musisz przechodzić przez lustro), jeśli ma być import save'ów to mam nadzieje, ze na lepszej zasadzie niż był w DA II. A co do Morrigan może BW pokusi się w DA III z tym wątkiem o dziecku (zgadzam się z seto coś w formie bardziej questu albo krótkiego DLC) oczywiście quest był by tylko dla wybranych bo nie każdy mógł się zgodzić na ocalenie strażnika.
Ok zgodzę się z Aru, ze możliwe że nie spieszyła się na spotkanie z strażnikami oni byli już ocaleni może spieszyła się na spotkanie z strażnikami moment przed samym jej zabiciem??? Wymówić swoją kwestie. Bo tak naprawdę nie trza zabijać Flemeth a ten amulet który daje Hawke jest tak jakby "zabezpieczeniem" przed ewentualną śmiercią.
Możliwe, ze kontynuacja DA III będzie dalszy spór ale mnie interesuje kwestia wypowiedziana też przez Alistera, że wojny nie da sie uniknąć wojny pomiędzy magami vs templariuszami czy wojny (w kodeksie jest to ładnie opisane) fereldeńczykami a orleazjanami no i dochodzi ciągły spór z qunarami. I co miała na myśli wielka kapłanka mówiąc szykuje się "święta wojna" wiemy tylko tyle że wojna między templariuszami a magami ale czy na całym świecie czy tylko w Kirkvall? Dodatkowo nurtują mnie ciągle słowa Flemeth "obie nas czeka przeznaczenie" miała na myśli przeznaczenie, ze to Hawke będzie głównym ogniwem do wojny czy chodziło jej o coś innego i jakie JEJ przeznaczenie... po za tym za dużo tutaj przewija się samej Flemeth mamy ją w DA;O i DA II i tu i tu odgrywa znaczącą rolę.
EDIT: Co do Flemeth wpadłam jeszcze na inny pomysł (chodź dość szalony) może Flemth spieszyął sie wtedy na spotkanie z Morrigan aby ją zabić. W końcu nie każdy przechodził DLC z Morrigan ba wogóle DLC'eki nawet nie wiem czy jest w Polskiej wersji.. pomijajac ten fakt by można wtedy łatwo wytłumaczyć brak obecności Morrigan w dalszych częściach... Albo my ją zabijamy albo przechodzi przez lustro albo zabija ją Flemeth....
Ok zgodzę się z Aru, ze możliwe że nie spieszyła się na spotkanie z strażnikami oni byli już ocaleni może spieszyła się na spotkanie z strażnikami moment przed samym jej zabiciem??? Wymówić swoją kwestie. Bo tak naprawdę nie trza zabijać Flemeth a ten amulet który daje Hawke jest tak jakby "zabezpieczeniem" przed ewentualną śmiercią.
Możliwe, ze kontynuacja DA III będzie dalszy spór ale mnie interesuje kwestia wypowiedziana też przez Alistera, że wojny nie da sie uniknąć wojny pomiędzy magami vs templariuszami czy wojny (w kodeksie jest to ładnie opisane) fereldeńczykami a orleazjanami no i dochodzi ciągły spór z qunarami. I co miała na myśli wielka kapłanka mówiąc szykuje się "święta wojna" wiemy tylko tyle że wojna między templariuszami a magami ale czy na całym świecie czy tylko w Kirkvall? Dodatkowo nurtują mnie ciągle słowa Flemeth "obie nas czeka przeznaczenie" miała na myśli przeznaczenie, ze to Hawke będzie głównym ogniwem do wojny czy chodziło jej o coś innego i jakie JEJ przeznaczenie... po za tym za dużo tutaj przewija się samej Flemeth mamy ją w DA;O i DA II i tu i tu odgrywa znaczącą rolę.
EDIT: Co do Flemeth wpadłam jeszcze na inny pomysł (chodź dość szalony) może Flemth spieszyął sie wtedy na spotkanie z Morrigan aby ją zabić. W końcu nie każdy przechodził DLC z Morrigan ba wogóle DLC'eki nawet nie wiem czy jest w Polskiej wersji.. pomijajac ten fakt by można wtedy łatwo wytłumaczyć brak obecności Morrigan w dalszych częściach... Albo my ją zabijamy albo przechodzi przez lustro albo zabija ją Flemeth....
Bearbeitet von Ainul, 11 April 2011 - 12:38 .
#98
Geschrieben 14 April 2011 - 12:16
Ale co by nie mówić Flemeth i tak nie przebija Raveli Szaradnej z P:T : P I przepraszam za offtop ;p
#99
Geschrieben 14 April 2011 - 03:41
"...Cóż może zmienić naturę człowieka..." również sorry, nie mogłem się powstrzymać
#100
Geschrieben 14 April 2011 - 06:46
heh może dadzą sheparda jako bonus w da3





Nach oben






