Rzut izometryczny umożliwiał lepsze bo: szybsze i bardziej efektywne przeszukiwanie terenu. Poza tym umożliwiało to efektywne rzucanie czarów obszarowych, które zresztą fajnie wyglądały w da1 szczególnie jak sie kilka na siebie nałożyło. Teraz to nawet nie można się nimi nacieszyć ;( , nie wspominając już o lokacjiach. Przyjęty przez twórców obraz zza pleców okrutnie wręcz ogranicza widoczność powodując poczucie klaustrofobi. System kontroli kamery uniemożliwia nawet spoglądania przed siebie (z oczu bohatera) co utrudnia poruszanie się pod góre.
Mam poczucie, że czarów jest mało - co jest ogromnym minusem. Ponadto to, że ich jest mało, że je znam odrazu wraz z opisem i to, że są podobne (bądź bardzo podobne) do da1 sprawia, że rozwijanie postaci to żadna radość. Gdy w księdze czarów np. w bg2 pojawiała mi sie karta ze slotami z 8 czy 9 poziomu czarów to miałem poczucie, że to moja gra miała sens i że moja postac wymiata - tu nie ma nawet księgi.
Okno ekwipunku jest mało przejrzyste i bardzo ubogie - w da1 była to tak jakby jakaś karta a w tej kontynuacji jest czarne tło dookoła - ogromny krok wstecz.
Mapa jest jescze gorsza niż była w pierwszej częsci.
Gra robi się trochę toporna.
Sposób walki i jej tempo przypomina mi diablo2 zza pleców z podwójnie mniejszą liczbą potworów, bez klimatu daiblo2 i bez grywalności.
Nikomu Dragon age 2 bym nie polecił.
Ta gra jest troche jak niektóre reklamy w Polsce - bez sensnu. I pozostawia takie samo wrażenie : " Kto to wymyśłił? Czy nikt tego nie obejrzał po tym jak ten ktoś to zrobił? "
Сообщение изменено: DA2_porazka, 26 Март 2011 - 12:04 .




Тема закрыта
Наверх






