Ir al contenido

Foto

Anders vs Fenris -opinie


  • Este tema está cerrado Este tema está cerrado
374 respuestas en este tema

#1
Kinga

Kinga
  • Members
  • 1.544 mensajes
Temat poświęcony bedzie odwiecznej walce pomiędzy osobami które lubią ,wolą Fenrisa a Andersa

Wg. mnie Anders jest  dosc ciapowaty do tego narzucony przez twórców
Fenris jest cały czas poszkodowany ale ma w sobie to coś więc moim zdaniem wygrywa ta bitwę

Editado por Kinga, 06 abril 2011 - 02:05 .


#2
Liosha

Liosha
  • Members
  • 1.100 mensajes
No popatrz Kinga, a taki zapał miałyście w tamtym temacie, że po 30 minutach nieudzielania się, było o 2 strony więcej.

#3
Kinga

Kinga
  • Members
  • 1.544 mensajes
Właśnie widzę i mnie to wjątkowo denerwuje...

#4
Valergia

Valergia
  • Members
  • 730 mensajes
mnie się nie chce powtarzać, więc wrzucę to co pisałam w "romansach".

Kinga wrote...

Anders ma manie nie ideały....A Fenris został cholernie pokrzywdzony przez zycie:)


Fenris żyję z piętnem przeszłości na barkach. Anders boryka się ze swoją tragedią (żyjąc w ciągłym strachu przed wyciszeniem) na codzień. Anders w przeciwieństwie do Fenrisa chce z tym coś zrobić, podczas gdy Fenris żyje przeszłością. Anders jest skłonny do refleksji i nie wrzucania wszystkich templariuszy do jednego wora, podczas gdy Fenris chowa urazę i ma uprzedzenia do wszystkich magów, tylko dlatego, że skrzywdził go jeden. Takie ja odnoszę w każdym razie wrażenie z gry :]

Dor, potrafię zrozumieć ostrożność Fenrisa w stosunku do magów. Wiadomo, jak się człowiek raz sparzy, to dmucha na zimne. Nie rozumiem natomiast szufladkowania wszystkich jako jedno wspólne zło. Mnie nie chodzi o jego przezorność, co do której popycha go świadomość tego jakimi mocmai dyposnują magowie, nie rozumiem po prostu nie do końca uzasadnionej pogardy względem wszystkich magów.

edit:

Sachmet wrote...

Ojj nie zgodzę się z tym, że Fenris
pakuje WSZYSTKICH do jednego wora.


racja, naszej Hawke do tego wora nie pakuje. ale nie jest też na samym początku zadowolony z faktu, że ma miec do czynienia "Z KOLEJNYM" magiem. no, ale towarzyszy jej, aż do momentu gdy się od niej odwraca kiedy popieramy w końcowej bitwie magów właśnie. może i wraca, ale jak się ma z nim przyjaźń.
poza tym, nie bez powodu, aby mieć w nim przyjaciela, najlepiej pomagać Templariuszom właśnie :P

Editado por Valergia, 06 abril 2011 - 03:47 .


#5
Doreith

Doreith
  • Members
  • 226 mensajes
Po prostu brałam prysznic :DDD
Więc, z dwójki Fenris-Anders wybieram Fenrisa. Dąży do tego, by przeszłość wreszcie została za nim, co jest dość trudne, bo ona cały czas za nim się ciągnie. Jest bardzo prawdziwy w swojej postawie, pełen niepewności, jak każdy człowiek. Jest jednym z moich ulubieńców, bo potrafił wreszcie zerwać kajdany, które na niego nałożono. Anders natomiast z trudem nad sobą panuje - to, co robi, zakrawa o fanatyzm, a jak wiemy, nie jest to nic dobrego. Jako mag powinien był przewidzieć, że opętanie, na które się zgodził, jest czymś, przed czym go ostrzegano.

#6
Ainul

Ainul
  • Members
  • 164 mensajes
oh wybacz Kinga szukała czegoś powiedz mi co rozumiesz przez pojecie ciapowaty?

"zgadzam się co do końcówki Valergi racja, naszej Hawke do tego wora nie pakuje. ale nie jest też na samym początku zadowolony z faktu, że ma miec do czynienia "Z KOLEJNYM" magiem. no, ale towarzyszy jej, aż do momentu gdy się od niej odwraca kiedy popieramy w końcowej bitwie magów właśnie. może i wraca, ale jak się ma z nim przyjaźń.
poza tym, nie bez powodu, aby mieć w nim przyjaciela, najlepiej pomagać Templariuszom właśnie :P" <---- tak tej

Fenris odwraca się od nas (wcale wierny to on nie jest) przy Hawke pozostaje do momentu kiedy trza opowiedzieć się po jednej ze stron i tu się kłania jaki masz zna niego wpływ jeśli rywala odchodzi (za grzyba nie chciał wrócić musiałam go zabić) albo zostaje przy Tobie jak masz przyjaźń ale mówi otwarcie ze mus ie to nie podoba

Anders mówi od razu że złamie Ci serce nie kry je się ze swoimi poglądami "magowie muszą być wolni" i koniec kropka dąży do tego celu i już nawet po trupach

EDIT: Dore ale on nas przestrzega przed tym wszystkim

Editado por Ainul, 06 abril 2011 - 02:53 .


#7
Kinga

Kinga
  • Members
  • 1.544 mensajes
Mie mialam romansu z nim ale wg. mnie ciapowaty znaczy w jego przypadku ..cholibka nie potrafie podac przykładu ale jesli znajde pobije was nim wy fanki Andersa

#8
Bellethiel

Bellethiel
  • Members
  • 215 mensajes
Kilkukrotnie usiłowałam zabrać się za romans z Andersem. Zwykle jednak kończy się to tak, że pojawia się Fenris, przemawia tym swoim nieziemskim głosem i jest po zawodach. Nie potrafię się oprzeć. To chyba mówi samo przez się.

Ostatnimi czasy zarzuciłam nawet całkowicie ideę o podjęciu Andersowego romansu, jako, że moja sympatia do maga niemal całkowicie wyparowała. Może wynika to z faktu, że wciąż nie do końca przetrawiłam zmianę jaka zaszła w osobowości Andersa od "Przebudzenia". Poza tym, miejscami mag zwyczajnie mnie irytuje i o ile potrafię wybaczyć Fenrisowi bycie bezwzględnym, a może i nawet okrutnym (mam tu na myśli choćby pewne komentarze względem Merrill), to w podobnych sytuacjach Andersem potrafię być jedynie zniesmaczona (najbardziej ubódł mnie chyba jego entuzjazm co do pomysłu oddania Fenrisa w ponowną niewolę).

#9
Doreith

Doreith
  • Members
  • 226 mensajes
Mimo wszystko Anders okłamuje nas. Jak dla mnie, nie ma usprawiedliwienia, że 'zrobił to, by nas chronić". Bzdura.
Ainul, widocznie nie miałaś wystarczająco wysokiego poziomu rywala, bo u mnie zostawał. Fen nie ukrywał nic przed nami, nie bawił się. Anders tak.

Bellethiel wrote...
(najbardziej ubódł mnie chyba jego entuzjazm co do pomysłu oddania Fenrisa w ponowną niewolę).


Taaa... oto osoba, która walczy o wolność, tak radośnie daje zakuć kogoś innego w kajdany.

Editado por Doreith, 06 abril 2011 - 03:03 .


#10
Kinga

Kinga
  • Members
  • 1.544 mensajes
Jeeest nie jestem sama :) O to mi chodzi ze własnie Anders nie potrafi przyznac sie do bledu a Fenris owszem;p

#11
Ainul

Ainul
  • Members
  • 164 mensajes
poprawka o wolność magów a ze Fenris się nie lubi z Andym i nawzajem to już inna sprawa

Dori hmm możliwe wiesz to było moje pierwsze podejście z gra więc możliwe że rywala miałam tak z 80%

EDIT: kiedy Anders nie przynzaje Ci sie do błędu? Mówi zemsta w nim rośnie i ze nie wie jak długo będzie to kontrolował

Editado por Ainul, 06 abril 2011 - 03:09 .


#12
Doreith

Doreith
  • Members
  • 226 mensajes
Jednak wiedząc, jaki czeka go los, powinien chyba się zastanowić, czego mu życzy..

A widzisz. Fenris pozostaje lojalny, mimo, że nie podziela decyzji Hawke (jeśli będziemy bronić magów), staje po jej/jego stronie, lojalny. Bez krętactw, niedopowiedzeń, oszustw.

#13
Valergia

Valergia
  • Members
  • 730 mensajes

Doreith wrote...
Anders natomiast z trudem nad sobą panuje - to, co robi, zakrawa o fanatyzm, a jak wiemy, nie jest to nic dobrego.
Jako mag powinien był przewidzieć, że opętanie, na które się zgodził, jest czymś, przed czym go ostrzegano.


Ja wiem czy z takim trudem? Wiele lat sobie radzi bez większego szwanku. I w samej grze ile mamy w sumie scenek, gdzie Justynian bierze górę nad Andersem? 3? :> To jednak świadczy na korzyść Andersa, ze radzi sobie z tą sytuacją bardzo dobrze.

Doreith wrote...

Mimo wszystko Anders okłamuje nas. Jak dla mnie, nie ma usprawiedliwienia, że 'zrobił to, by nas chronić". Bzdura.

dlaczego bzdura? tak trudno jest sobie wyobrazić, że mógł chcieć oszczędzić Hawke wyrzutów sumienia? sam na koniec mówi coś w stylu: "a co gdybyś co gorsza, chciała mi pomóc?" według mnie to nie jest na zimno wykalkulowane kłamstwo ślepo świadczące o jego egoiźmie, wręcz przeciwnie. Anders wie, jakie będą konsekwencje jego działania, wiele razy o tym myślał, okłamując Hawke w sprawie mikstury (czy co to było za ustrojstwo), wybiera po prostu mniejsze zło.

Doreith wrote...

Fen nie ukrywał nic przed nami, nie bawił się. Anders tak.

zaiste pewnie przednią miał zabawę będąc świadomym, że kobieta, w której się zakochał może posłać go do diabłów. jeszcze większą na myśl, że pewnie za wszystko zapłaci życie... :>

Editado por Valergia, 06 abril 2011 - 03:17 .


#14
Kinga

Kinga
  • Members
  • 1.544 mensajes
Valergia nie ma to jak postronność no nie?
Węszę starcie tytanów

#15
Doreith

Doreith
  • Members
  • 226 mensajes
Bardzo dobrze? Dla mnie jest dość rozchwiany emocjonalnie, szczególnie po incydencie z dziewczyną, którą (prawie) zamordował.
Szczerość to chyba jedna z najważniejszych rzeczy, kiedy idzie o związek/przyjaźń. Bez zaufania ciężko jest ocenić, na czym się stoi, czego można się spodziewać. I w takiej sytuacji stawia nas Anders. Z jednej strony, osoba, na której nam zależy, ale z drugiej... ktoś, kogo nie do końca znamy.
Może 'bawił" to złe określenie. Bardziej pasowałoby 'grał" Meh.

#16
Bellethiel

Bellethiel
  • Members
  • 215 mensajes

poprawka o wolność magów


Szczerze mówiąc, jeśli uznać, że w istocie obchodzi go tylko los "uwięzionych" magów, a zwykłe niewolnictwo toleruje (wiem, że nie lubi Fenrisa, ale niech mnie trzaśnie, ja nie życzyłabym losu niewolnika najgorszemu wrogowi) to jak dla mnie jest to tylko kolejny powód do tego, by Andersa sympatią nie darzyć. To stawia go dokładnie obok Tevinterskich magistrów, którzy jacy są, każdy doskonale wie. Właściwie uświadomiłam sobie teraz, że jeśli interpretować to w taki sposób, to niechęć Fenrisa do Andersa nie powinna dziwić w najmniejszym stopniu. Więcej, powiem, że w takim wypadku doskonale ową niechęć rozumiem. Anders, najdelikatniej mówiąc, ociera się o fanatyzm, dąży do celu po trupach i tak naprawdę chyba udowodnił, że w pewien sposób ma za nic tych, którzy magami nie są, a przynajmniej, że uznaje ich los za mniej ważny. Fakt, że w rozmowach z Fenrisem wydaje się być dość zafascynowany czy zaintrygowany imperium tylko to potwierdza. Według mnie powinien być raczej zaniepokojony tym, co wyczyniają puszczeni samopas magowie.

Żeby nie było jednak, że nie widzę u Andersa żadnych plusów. Cóż. Bez wątpienia brawa dla niego, za konsekwentne potępianie magii krwi. A jeśli o tej zakazanej szkole mowa, to dodam, że dziwię się, że po napotkaniu takiej ilości plugawców wciąż wierzył, że wyzwolenie magów nie będzie miało negatywnych konsekwencji, że to jedyna słuszna idea.

Editado por Bellethiel, 06 abril 2011 - 03:29 .


#17
Medemi

Medemi
  • Members
  • 270 mensajes

Doreith wrote...

A widzisz. Fenris pozostaje lojalny, mimo, że nie podziela decyzji Hawke (jeśli będziemy bronić magów), staje po jej/jego stronie, lojalny. Bez krętactw, niedopowiedzeń, oszustw.


Według mnie, to Anders jednak odgrywa o wiele ważniejszą od Fenrisa rolę w grze. Nie zabijcie mnie, fanki Fenrisa, ale jego przygody tak naprawdę potrafiłyby istnieć autonomicznie. Podobnie do Merrill, istnieją trochę jako ozdobniki. Rola Andersa jest o wiele bardziej rozbudowana i wciągnięta w ogólną fabułę.

I równiez dziwi mnie Wasze niezrozumienie, że można działać w imię większego dobra. Ludzie "tak mają", czesto robi się coś sprzecznego z poglądami drugiej osoby, albo po to, by mieć spokój, albo by uchronić tę osobę przed ewentualnymi konsekwencjami. Tego typu działanie jest w grze dość solidnie osadzone i nie wydaje się być dziwne, wg mnie.

I nie mówię tego z perspektywy "wielbicielki Andersa", staram sie być obiektywna :)

Edit: dziewczyny, ochłońcie trochę, bo atmosfera zaczyna gęstnieć ;)

Editado por Medemi, 06 abril 2011 - 03:34 .


#18
Valergia

Valergia
  • Members
  • 730 mensajes

Kinga wrote...

Jeeest nie jestem sama :) O to mi chodzi ze własnie Anders nie potrafi przyznac sie do bledu a Fenris owszem;p


że co, że jak, że słucham? :P nie dalej jak wczoraj przeprowadzałam z Andersem rozmowę, z której jasno wynika, że Anders ma wiele wątpliwości co do sposobu swojego postępowani i słuszności tego co robi. rozmowa, w której odkrywa się ze swoimi obawami czy aby dobrze zrobił przyjmując do siebie Justyniana. rozmowa, w której przyznaje, że jest wizytówką tego wszystkiego z czym tak usilnie walczy. plus poniższe:


Ainul wrote...
Mówi zemsta w nim rośnie i ze nie wie jak długo będzie to kontrolował


Editado por Valergia, 06 abril 2011 - 03:33 .


#19
Doreith

Doreith
  • Members
  • 226 mensajes
Bellethiel, amen to that.

Anders istotnie jest jedną z najważniejszych postaci w grze, nie zaprzeczam. To, że nie zgadzam się ze spodobem jego walki, to już sprawa tylko i wyłącznie moja i mojej moralności. Po prostu nie wierzę, że fanatyzm jest dobrym sposobem walki o sprawiedliwość. Poczucie sprawiedliwości Andersa działą tylko w stronę magów, jak zauważyła Bell. W końcu ten fanatyzm doprowadza do wielkiej tragedii, niestety.

#20
Kinga

Kinga
  • Members
  • 1.544 mensajes
Boje sie już odzywać....Zaraz zaczniecie rzucać kotem Andersa:)

#21
Doreith

Doreith
  • Members
  • 226 mensajes
Lol, nie! Ja jestem raczej spokojna i preferuję kulturalną, uprzejmą dyskusję :D

#22
mefiu12345

mefiu12345
  • Members
  • 281 mensajes
Kinga uważaj bo twoje uwielbienie do Fenrisa przerodzi się w FANATYZM ! :))

#23
Ainul

Ainul
  • Members
  • 164 mensajes
Ok po dłużnym zastanowieniu i przemyśleniu kilka spraw rozumiem czemu Fenris ma taki stosunek do magów a nie inny, ale to nie zmienia faktu, że pakuje ich wszystkich do jednego worka nie spotkałam się z sytuacją taką by przyznał, ze nie wszyscy magowie są tacy sami jakich zna (nie wliczam głównej postaci bo to inna sprawa) (tak na marginesie Fenris zdradza mnie w pustce :D)

Anders za to fakt te jego gadanie że magowie muszą być wolni może doprowadzić do obłędu ale on nam to mówi już an samym początku, ze po to tu przyjechał (że ma tu swoje prywatne powody, a że co się dzieje później z jego przyjacielem/kochankiem) ale zgadza się Anders ma duży wpływ na fabułę i to co się może dziać w części trzeciej...

Szkoda tylko, ze te całe DA II jest takie mroczne nie to złe określenie smutne

#24
Medemi

Medemi
  • Members
  • 270 mensajes
Prawdą jest, że Anders ma "bzika" na punkcie "magowowyzwoleńczym". Ale:

Nie mogłybyście spojrzeć na to w ten sposób: to magowie są zakładnikami, niewolnikami Templariuszy. Są bez powodu wyciszani, wyłapywani, ograniczany jest ich kontakt z rodziną? Wykorzystywani tylko jako broń w walce chociażny z Plaga. To magowie są warstwą uciskaną, na równi z niewolnikami, ponieważ ktoś sobie wymyślił, że magowie są z gruntu niebezpieczni. Krąg sam w sobie działa dobrze, jest normalną instytucją. Ale gdy komuś przy władzy odbija palma (Meredith, Alrik), to warstwa uciskana się buntuje. Naturalna kolej rzeczy.
Więc czemu Wasze wyczulone na niewolnictwo zmysły tego nie widzą? :devil:
Jedynie magowie parający się magią krwi są niebezpieczni. Sami decydują się na uczestniczenie w rytuałach. Wielu było magów, którzy brzydzą się tymi praktykami, w tym Anders.


Poza tym nie ma róży bez kolców. Rewolucja nie dzieje się sama. Andrasta też sie poświęciła. To własnie jest działanie dla większego dobra.
Mnie nie podoba się, że Fenris wytrząsa się nade mną tylko dlatego, że się wkurzył ;P

Editado por Medemi, 06 abril 2011 - 03:54 .


#25
Kinga

Kinga
  • Members
  • 1.544 mensajes

mefiu12345 wrote...

Kinga uważaj bo twoje uwielbienie do Fenrisa przerodzi się w FANATYZM ! :))

Mówiąc w ten sposób pokazujesz ze nie znasz znaczenia słowa fanatyzm:)