Ir al contenido

Foto

Anders vs Fenris -opinie


  • Este tema está cerrado Este tema está cerrado
374 respuestas en este tema

#26
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2.310 mensajes
Obaj mi działają na nerwy, a Anders dodatkowo jak się odezwie, jego głos mnie tak denerwuje... Wiecznie biadoli o tym samym (Terminator) dodatkowo jakimś głosem przywodzącym na myśl faceta, z niskobudżetowego romansu, który błaga dziewczynę, by nie odchodziła.

A Fenris nie wiem, denerwuje mnie już sam jego widok, ma w sobie coś tak odrzucającego, nie wiem. Ok, na początku byłam nastawiona neutralnie do wszystkich, po pierwszym razie wyrobiłam sobie opinię i teraz już się ta opinia ciągnie dalej. Także wracając, teraz już nie wcielam Fenrisa do drużyny, bo tylko mi przeszkadza i mnie denerwuje.

Ale ok, ogólne starcie wygrywa Anders. Dlaczego? Ze względu na przydatność i chyba też trochę dlatego, że w Przebudzeniu go nawet lubiłam. W DA2 to jakiś kompletny dupek, sorry.

#27
Doreith

Doreith
  • Members
  • 226 mensajes
Bardzo ciężko jest komuś, kto był zniewolony, wrócic do normalności. Ale kiedy już to się uda, osoba taka będzie nieufna względem innych. Właśnie dlatego Fenris podchodzi z rezerwą do magów. Według mnie, boi się znów stać zdominowanym przez czarodzieja. Nie ma nic gorszego, niż ponownie wrócić do niewoli.

Mademi, i właśnie dlatego stawałam zawsze po stronie magów. Wolność jest tym, co należy się każdemu. To, co z nią ludzie robią, to ich sprawa. Ale z drugiej strony, magia jest niebezpieczna. Nigdy nie ma racji tylko po jednej stronie. Anders zdaje się o tym zapominać...

@Rose
Awakeningowy Anders nie miał sobie równych.

#28
Valergia

Valergia
  • Members
  • 730 mensajes
no i właśnie wobec powyższego (post Medemi) nie potrafię dziwić się Andersowi i potępiać go za to jak postępuje. to nie jest tak, że gotowa jestem postawić mu pomnik za to, że wysadził w powietrze masę niewinnych ludzi. to nie jest tak, że nie jestem świadoma jego wad. raczej staram się po prostu postawić w podobnej sytuacji, a będąc w podobnej nie miała bym pewnie jaj, żeby poświęcić siebie dla dobra innych, dlatego go za to szanuję.

#29
Bellethiel

Bellethiel
  • Members
  • 215 mensajes

nie spotkałam się z sytuacją taką by przyznał, ze nie wszyscy magowie są tacy sami


Z tego co pamiętam jest rozmowa między Fenrisem a Andersem, którą zaczyna mag. Leci to mniej więcej w taki sposób:

Anders: Nie wszyscy magowie są słabi.
Fenris: Prawda. Hawke, na przykład, nie jest słaba. / Prawda. Bethany, na przykład, nie była słaba.
Anders: Specjalnie o mnie nie wspomniałeś.
Fenris: To też prawda.

Wydaje mi się, że on mimo wszystko nie do końca klasyfikuje wszystkich jednakowo. Owszem, początkowo jest podejrzliwy wobec wszystkich magów, ale czy można go winić za ostrożność? (:

(tak na marginesie Fenris zdradza mnie w pustce :D)


Akurat to może się zdarzyć chyba każdemu towarzyszowi. Najbardziej rozbawiła mnie przy tym Isabela, jak ktoś nie widział reakcji to polecam. : D

Nie mogłybyście spojrzeć na to w ten sposób: to magowie są zakładnikami Templariuszy. Są bez powodu wyciszani, wyłapywani, ograniczany jest ich kontakt z rodziną? To magowie są warstwą uciskaną, na równi z niewolnikami, ponieważ ktoś sobie wymyślił, że magowie są z gruntu niebezpieczni. Krąg sam w sobie działa dobrze, jest normalną instytucją. Ale gdy komuś przy władzy odbija palma (Meredith, Alrik), to warstwa uciskana się buntuje. Naturalna kolej rzeczy.
Jedynie magowie parający się magią krwi są niebezpieczni. Sami decydują się na uczestniczenie w rytuałach. Wielu było magów, którzy brzydzą się tymi praktykami, w tym Anders.


Dlatego w moim przekonaniu lepszym rozwiązaniem byłoby zadbanie o zmienienie sposobu działania kręgów. Nie wiem, wyznaczenia magów jak Hawke do obrony praw członków kręgu. Przecież nie wszyscy templariusze to bezduszni dranie. Jest genialny dialog Cullena i Meredith, w którym ten pierwszy mówi co oznacza dla niego bycie templariuszem, a w rezultacie pozwala na ocalenie paru magów z kręgu pomimo zarządzenia prawa likwidacji. To było dość budujące.

#30
Valergia

Valergia
  • Members
  • 730 mensajes

Doreith wrote...

Bardzo ciężko jest komuś, kto był zniewolony, wrócic do normalności. Ale kiedy już to się uda, osoba taka będzie nieufna względem innych. Właśnie dlatego Fenris podchodzi z rezerwą do magów. Według mnie, boi się znów stać zdominowanym przez czarodzieja. Nie ma nic gorszego, niż ponownie wrócić do niewoli.


zgadzam się. i zdaję sobie sprawę z tego, że człowiek niewolony przez lata po odzyskaniu wolności pewnie do końca życia walczy ze swoimi wewnętrznymi, nazwijmy to demonami. jestem skłonna nawet uwierzyć w to, że Fenris jest taki szorstki właśnie przez strach, który czai się gdzieś pod jego czaszką, a każdy strach ma swoje podłoże, wiadomo. przy czym jeśli by pisać o wrażeniach z gry i tego jak on reaguje, to naprawdę bardzo trzeba się pilnować, żeby Fenris się nie obrażał, jeśli gra się promagowo :>

Doreith wrote...
Awakeningowy Anders nie miał sobie równych.

racja. pisałam o tym x razy i powtórzę jeszcze raz, nie mogę go sobie odżałować. szkoda, bo jeśli kiedykolwiek jeszcze będziemy mieć do czynienia z Andersem, to będzie się już na zawsze ciągnęło za nim Justynianowe piętno.

#31
Doreith

Doreith
  • Members
  • 226 mensajes
Nie mozna więc się dziwić niechęci, jaką Fen żywi do Andersa, tym bardziej, że Anders jest plugawcem, uosobieniem tego, czym nasz drogi elf się brzydzi.

Argh. Tęsknię za naszym stadym, dobrym Andersem. Kiedyś był moim ulubieńcem, był wręcz bratem mojej elfki, a teraz.. ech, szkoda, szkoda.

#32
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2.310 mensajes
Nie twierdzę, że Fenris nie ma prawa być taki, jaki jest, ale i tak go nie lubię. Pewnie byłby wiecznym optymistą i też bym go nie lubiła. On ma coś takiego w sobie, co mnie odpycha, plus charakter oczywiście też.

Anders ok, dąży do celu, ale z każdym członkiem drużyny nawija o magach 'czemu nas nie poprzesz', 'poprzyj nas', 'dołącz do nas'. Podobała mi się scena pod zakonem i to co zrobił, sam cel, który sobie postawił, ale jest już tak marudny, że mam ochotę go udusić. Można robić swoje, ale nie gadać o tym bez przerwy. I trochę życia zachować swojego.

#33
Asztarte

Asztarte
  • Members
  • 583 mensajes
Anders owszem ostrzega Hawke, że może ją zranić, nawet powtarza to wielokrotnie, pomimo tego pozwala by coś z tego wyszło. Jeżeli był tak samoświadomy to nie powinien dopuścić do tego by Hawke zbliżyła się do niego. Jak to już ktoś zasugerował, że z jego strony to była gra, całkiem możliwe, sam o tym mówi, że w Kręgu miłość była grą. Możliwe, że z "przyzwyczajenia" tak podszeł do całej sprawy... Ale najgorsze to te jego kłamstwa. Kłamstwo jest kłamstwem  i kłamstwem pozostanie. Okłamał Hawke, by ją chronić? Niby jak to kłamstwo ma ją chronić? Ja uważam, że ABSOLUTNĄ podstawą w związku to zaufanie. A ani Anders nie ufa Hawke (nie zdradza jej swoich sekretów i planów), ani Hawke nie może mu ufać. No i ten jego szantaż, że skoro go kocha to ma mu zaufać, a sam jej nie ufa ... Masakra jakaś:pinched:

Nie powiem, odejście Fenrisa po "zaliczeniu" Hawke też nie jest przyjemnie. W pierwszym momencie pomyślałam, że właśnie moja Hawkówna została wykorzystana:P Jednak to było mi łatwiej wybaczyć niż kłamstwa i szantaże Andersa.

#34
Doreith

Doreith
  • Members
  • 226 mensajes
Mi się podoba konwersacja Andersa z Carverem na temat andersowego gadania o magach.. :D

edit: Sachmet, zgadzam się. I jak Fenrisa umiem zrozumieć, że się waha, boi, nie jest pewien, to emocjonalny szantaż Andersa mnie powalił.

Editado por Doreith, 06 abril 2011 - 04:36 .


#35
Kinga

Kinga
  • Members
  • 1.544 mensajes
Prawdziwa wojna słowna;)
Obacnie gram magiem i rozpoczełam romans z Andersem ale nie wiem co z tego wyjdzie bo średnio podoba mi się ta opcja ale kto wie

#36
AkodoRyu

AkodoRyu
  • Members
  • 2.995 mensajes

Anders owszem ostrzega Hawke, że może ją zranić, nawet powtarza to wielokrotnie, pomimo tego pozwala by coś z tego wyszło.


Zostajesz ostrzeżony/a, ale jeśli mu pozwalasz, to się zaangażuje. Innymi słowy pakujesz się w kłopoty z własnej woli. To Hawke go podpuszcza, a nie na odwrót.

"Oh, he warns me so earnestly, but I'll romance him anyways, what could possibly go wrong?"

#37
Asztarte

Asztarte
  • Members
  • 583 mensajes
Moim zdaniem od bardziej ostrzega przed "swoim drugim JA" (Justynian), a nie przed swoimi kłamstwami ..:/

#38
Kinga

Kinga
  • Members
  • 1.544 mensajes
Sachmet zgodzę sie z toba on najbardziej obawia sie Justyniana jak swoich kłamst

#39
AkodoRyu

AkodoRyu
  • Members
  • 2.995 mensajes
Myślę, że na tamten moment nie planował ataku terrorystycznego. Pisał manifesty, ratował ludzi, idea zrodziła się w czasie, kiedy pomimo prób nic się w Kirkwall nie zmieniło. Justynian był siłą sprawczą, tak więc ostrzeżenie było, ryzyko współudziału, czy czegoś w rodzaju bycia świadkiem również istniało i podejmujemy je sami.
To się nie liczy tylko romansu (poza nim może wyrzuty sumienia są mniejsze a decyzja o odebraniu mu życia wydaje się być jeszcze mocniej uzasadniona). Pech chciał, że ten człowiek stanął na naszej drodze i plot armor chronił go aż do zakończenia gry.

Ba, nie wspomnę już nawet o tym, że możesz mu odmówić w q "Justice".

Editado por AkodoRyu, 06 abril 2011 - 06:38 .


#40
Ainul

Ainul
  • Members
  • 164 mensajes
ale w czym on was kłamie bo ja dalej nie rozumiem tej kwestii?? Questa zgadza się można odmówić co do romansu on jej nie kłamie ostrzega ze to będzie katastrofa że nie może go ciągle podpuszczać ze on jest tylko mężczyzną a że Hawke brnie w to dalej cóż samo mówi się przez sie... Anders wszystko mówi od samego początku informuje i ostrzega. Anders jest fanatykiem wyznawców "wolność dla magów"

Fenris mnie wkurzył najbardziej z tym że dostawałam ujemne punkty na niego za nic że stawiłam się za chłopakiem który jest zagubiony i szuka pomocy? Za to, że oddałam go opiekunce, która możne go uchronić od wyciszenia? Fenris fanatykiem "wybić magów"

#41
Miikan

Miikan
  • Members
  • 217 mensajes

Ainul wrote...
Fenris mnie wkurzył najbardziej z tym że dostawałam ujemne punkty na niego za nic że stawiłam się za chłopakiem który jest zagubiony i szuka pomocy? Za to, że oddałam go opiekunce, która możne go uchronić od wyciszenia? Fenris fanatykiem "wybić magów"


O ile pamiętam, to umnie Fenris w tym momencie był już na etapie "jak ona pięknie pluje" ( by Joanna Chmielewska ) i chyba nawet tego nie skomentował, a nawet jeżeli, to i tak miałam już na 100% przyjaźń, romans kwitł a ja z Fenrisem w nim - i obyło się bez konsekwencji.

Kinga! Nie jesteś sama!!    Fenris mniam, mniam :P:wub: Jak mówi "I'm yours" tym załamującym się mruczącym, aksamitnym głosem, to ja tez mruczę... :>

Editado por Miikan, 06 abril 2011 - 07:29 .


#42
Asztarte

Asztarte
  • Members
  • 583 mensajes
Okłamuje z rytuałem. Ostrzega często w opcji przyjacielskiego romansu, gdy mamy go w rywalu po rzuceniu się na Hawke z "śliniaczem" , gdy wybierzemy opcję z serduszkiem mówi że nie zawsze jest "grzeczny" , (co było nawiązaniem do wcześniejszego zadania, gdy prawie zabija maginkę, którą miał ratować). Ogólnie wszystkie jego przestrogi dotyczą Justyniana, a jak dla mnie to Anders okłamał Hawke a nie Justynian.... Okłamuje ją i robi to z premedytacją.
Fenris nie jest fanatykiem, jest uprzedzony do magów, a to jest różnica. Nie planuje przewrotu, nie chce "spalić" całego Tevinter i wszystkich magów. On jest świadomy tego jak niebezpieczni potrafią być magowie co w DA2 jest doskonale widoczne( większość problemów jest spowodowana przez oszalałych i splugawionych magów)

#43
Ainul

Ainul
  • Members
  • 164 mensajes
Nie da się ukryć głos Fenrisa jest boski i te jego oddanie podczas romansu jest godne podziwu. Chociaż pomijam kwestie romansu w DA II bo one są słabo wyczuwalne prócz tych 3-4 scenek których jesteśmy świadkami... Jak dla manie Fenris jest za chudy :P (proszę nie bić a jak widzę te jego elfickie uszy mam ochotę je wytarmosić :D)

(BTW co do pustki racja każdy Cie zdradza prócz Andersa tzn jego drugiej połówki)

#44
Valergia

Valergia
  • Members
  • 730 mensajes
co wyście się tak zafiksowały na te domniemane kłamstwa Andersa? raz mu się zdarzyło a wy o tym tak jakby kłamał na każdym kroku. nie czaję.

poza tym podoba mi się co napisała Akodo :

Zostajesz ostrzeżony/a, ale jeśli mu pozwalasz, to się zaangażuje. Innymi słowy pakujesz się w kłopoty z własnej woli. To Hawke go podpuszcza, a nie na odwrót.

dokładnie.

Myślę, że na tamten moment nie planował ataku terrorystycznego. Pisał manifesty, ratował ludzi, idea zrodziła się w czasie, kiedy pomimo prób nic się w Kirkwall nie zmieniło. Justynian był siłą sprawczą, tak więc
ostrzeżenie było, ryzyko współudziału, czy czegoś w rodzaju bycia świadkiem również istniało i podejmujemy je sami. To się nie liczy tylko romansu (poza nim może wyrzuty sumienia są mniejsze a decyzja o odebraniu mu życia wydaje się być jeszcze mocniej uzasadniona). Pech chciał, że ten człowiek stanął na naszej drodze i plot armor chronił go aż do zakończenia gry.

Ba, nie wspomnę już nawet o tym, że możesz mu odmówić w q "Justice".


lepiej bym tego nie ujęła :]
mam wrażenie że niektóre panie mają pretensje do Andersa za to, że same postanowiły mu pomóc.

Editado por Valergia, 06 abril 2011 - 07:41 .


#45
Doreith

Doreith
  • Members
  • 226 mensajes
yyy... Anders też może się zwrócić przeciwko tobie w pustce ^^;

#46
Ainul

Ainul
  • Members
  • 164 mensajes
Dori SERIO? Jak ja byłam sama z nim nigdy mi się nie zwrócił :D

EDIT: A jak Ci sie zwaracał przeciwko Tobei ile miałąś wpływu? Ja chce to zobaczyć !! :D

Editado por Ainul, 06 abril 2011 - 07:41 .


#47
Asztarte

Asztarte
  • Members
  • 583 mensajes
Ja nie twierdze, że okłamuje Hawke cały czas. Nie twierdzę, że jest be i fuj. Dla mnie kłamstwo to grzech śmiertelny dla związku, dlatego ZAWSZE u mnie Fenris> Anders :P

#48
Ainul

Ainul
  • Members
  • 164 mensajes
Cóż Schmet Ty nie wybaczasz kłamstwa ja nie wybaczam traktowania jak panienki na wynajem dlatego Anders ma plusa a Fenris nie (mimo że tak ślicznie błaga o wybaczenie nie jestem w stanie mu tego popuścić), a ze jestem niepoprawna romantyczka to inna sprawa :D

#49
Doreith

Doreith
  • Members
  • 226 mensajes
Kiedy postanowisz pogadać z Torporem (czy jak miał ten demon) Justynian rzuca się na ciebie.

Pomoc Andersowi była moją własną decyzją, ale po prostu nie podoba mi się to, co mówił - "jak mi nie pomożesz to znaczy że tak naprawdę nie chcesz wolności dla magów". Trochę.. dziecinne, nie?

Dla rozluźnienia napięcia pomiędzy Fengirlkami a Anders Support Group, szybki szkic:
Posted Image

#50
Valergia

Valergia
  • Members
  • 730 mensajes

Sachmet wrote...

Ja nie twierdze, że okłamuje Hawke cały czas. Nie twierdzę, że jest be i fuj. Dla mnie kłamstwo to grzech śmiertelny dla związku, dlatego ZAWSZE u mnie Fenris> Anders :P


a według mnie kłamstwo kłamstwu nierówne. można kogoś oszukiwać z zimna krwią dla swoich własnych egoistycznych korzyści, albo z pobudek wyższego szczebla, za którymi idzie jakaś ukryta troska. nie uważam że Anders postąpił fair kłamiąc w przypadku rytuału, ale jestem mu to w stanie wybaczyć, próbując postawić się w jego sytuacji i biorąc poprawkę na jego późniejsze wyjaśnienia.

i żeby było jasne, ja nie potępiam Fenrisa, nie ma po prostu między nami tej iskry plus chyba lubię zbuntowanych facetów ;D