Aller au contenu

Photo

Anders vs Fenris -opinie


  • Ce sujet est fermé Ce sujet est fermé
374 réponses à ce sujet

#51
Ainul

Ainul
  • Members
  • 164 messages
aaaa no to już wiem czemu jej nie miałam ja nie negocjowałam z demonem

"Pomoc Andersowi była moją własną decyzją, ale po prostu nie podoba mi się to, co mówił - "jak mi nie pomożesz to znaczy że tak naprawdę nie chcesz wolności dla magów". Trochę.. dziecinne, nie?"

i tu masz +1 fakt nie tylko dziecinne ale i trochę głupie. Tu umnie ma za to minus

#52
Doreith

Doreith
  • Members
  • 226 messages
Ja nienawidzę takiego szantażu, gry na emocjach. Gdyby w grze była opcja 'slap' już dawno Anders dostałby z liścia.

#53
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 310 messages
Żeby Andersa dało się zabić w pierwszym akcie,to zginąłby po wręczeniu nam map xP

#54
Asztarte

Asztarte
  • Members
  • 583 messages

Doreith wrote...

Ja nienawidzę takiego szantażu, gry na emocjach. Gdyby w grze była opcja 'slap' już dawno Anders dostałby z liścia.


Moja Hawke też miała na to ochotę:devil:

Modifié par Sachmet, 06 avril 2011 - 07:58 .


#55
Doreith

Doreith
  • Members
  • 226 messages
Zabić... NIEEEEE. Mam do niego sentyment, poza tym nie uważam, żeby śmierć była jakimkolwiek rozwiązaniem (z tego samego powodu oszczędzałam Loghaina <3).

#56
Ainul

Ainul
  • Members
  • 164 messages

Rose20 wrote...

Żeby Andersa dało się zabić w pierwszym akcie,to zginąłby po wręczeniu nam map xP


Nie próbowałam tej opcji ale masz taka odpowiedz po mapach, ze mozesz mu powiedzieć aby odszedł nie wiem czy to robi wiem ze taka istnieje


EDIT: czekaj, czekaj skoro oszczędziłąś Loghana to Alister w DA II jest pjakiem?

Modifié par Ainul, 06 avril 2011 - 08:01 .


#57
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 310 messages
Ja nie, bo albo Alistair, albo Loghain. A Alistair był w sumie ok. Jak brat, o, więc on przeżył a Loghain siłą rzeczy...

Ale Fenrsia nie wcielam do drużyny... Ach jaki spokój xD

#58
Doreith

Doreith
  • Members
  • 226 messages
Ain, zależy podczas jakiej gry. Dwa razy pozwoliłam Anorze go zaciupać, ale, tak, pijaczyna Alistair pojawił się w mojej grze, i przez 15 minut płakałam ze śmiechu.

Argh, ja z Fenem łażę zawsze, gdy gram magiem. żaden inny tank nie wchodzi w grę. No i lubię patrzeć, jak śmiesznie skacze.

#59
Ainul

Ainul
  • Members
  • 164 messages
skacze...? hum? mnie tylko wkurza, ze twórcy nie mogli mu wyprostować pleców.... chodzi taki przygarbiony biedny...mój skład party to: Fenris/braciszek, Varrik, Anders czasem biorę na zmianę Varrika/ Izabele... cóż widok pijanego Aliego musiał być zabawny

#60
Vacita

Vacita
  • Members
  • 228 messages
  A ja stanę w obronie Fenrisa.Wg mnie występuje u niego" syndrom sztokholmski".Jego silna relacja z Danariusem, oparta na absolutnej dominacji magistra, który decydował o tym co jego niewolnik może, a co nie i przekonanie Fenrisa ( odnośnie sytuacji na Secheronie, gdy Denerius go odnalazł) , że tak naprawdę nie może uciec i jego jedyną drogą przetrwania , jest stosowanie się do reguł ustanowionych przez jego pana-  ta jego  opowieść sprawia, że można sobie wyobrazić jakim koszmarem było jego życie.
        A jednak się uwolnił, chociaż jego przeszłość podąża za nim. Jednak właśnie dlatego,  nawiązanie z nim więzi,przyjażni, romansu jest bardzo intrygujące. Jest bardzo trudną, skomplikowaną postacią, ale pod wpływem uczuć Hawke zmienia się, zaczyna ufać innym, kochać?
      A jego wrogość do magów jest całkowicie zrozumiała. I nie tylko chodzi o jego osobiste doświadczenia z Danariusem, ale o jego pobyt w Imperium Tevinter, gdzie rządzą magowie, którzy robią co chcą i uwielbiają posiadać niewolników.Może dla Fenrisa magia to wladza,jakiej ludzie nie powinni mieć, ponieważ prowadzi do zbrodni?
        I błagam, nie nazywajcie Fenrisa- Emo, cóż za okropność:pinched:

   Co do Andersa, zdecydowanie bardziej lubiłam go w " Przebudzeniu", bez demona w środku, był naprawdę fajniejszy:P

#61
Doreith

Doreith
  • Members
  • 226 messages
Carver zawsze ze mną, jeśli mam go w składzie. I tak, był, szczególnie, że Alistaira nienawidzę :3

Fen ma urocze ruchy, takie długie kroki na tych swoich patykowatych nóżkach :D

#62
Ainul

Ainul
  • Members
  • 164 messages
Vacita ciężko z Tobą się nie zgodzić.. Fenris i Anders pod względem "wychowania" są podobni jeden wychowywał się w miejscu totalnie zdominowanym przez magów drugi przez templariuszy.. pięto jakie to na nich odcisnęło pokazuje w późniejszej fabule... niby tacy różni a zarazem do siebie tacy podobni

Modifié par Ainul, 06 avril 2011 - 08:22 .


#63
Miikan

Miikan
  • Members
  • 217 messages

Vacita wrote...

        I błagam, nie nazywajcie Fenrisa- Emo, cóż za okropność:pinched:

   Co do Andersa, zdecydowanie bardziej lubiłam go w " Przebudzeniu", bez demona w środku, był naprawdę fajniejszy:P


Vacita, podpisuję się pod każdym zdaniem, jakie napisałaś, sama bym lepiej tego nie ujęła, a te zacytowane powyżej, to już 1000% zgody! Też już to pisałam w wątku romansowym, Fenris to nie emo :pinched: A Anders przebudzeniowy był taki, że moja Strażniczka-Królowa maślanym wzrokiem za nim wodziła :] A teraz 3 na 4 gry Fenris, Anders na razie tylko za pierwszym razem...

Modifié par Miikan, 06 avril 2011 - 08:59 .


#64
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 310 messages
Emo? No trochę... ;)

#65
Miikan

Miikan
  • Members
  • 217 messages
Nie emo, tylko nieszczęśliwy facet, który nie zna swojej przeszłości. Pragnie ją poznać ale równocześnie boi się, jakie demony to może obudzić. Dlatego między innymi odchodzi od Hawke, przez chwile wydawało mu się, że przeszłość, fragmenty, które odblokowała na moment bliskość Hawke, zdeterminują jego życie. Jak rozdrapana świeża rana. Nie potrafi - nikt go tego nie nauczył - pozwolić komuś dzielić z nim ten ból. Ale uczy się. Obserwuje Bohaterkę i kiedy widzi, że jest dla niej najważniejszy, błaga o przebaczenie i zrozumienie. Sam z własnej woli oddaje wolność drugiej osobie. "Jestem twój", "Co tylko powiesz" - to najpiękniejsza rzecz, jaką mógł zrobić, i wymagająca od niego wiele poświęcenia i zaufania. On chce być szczęśliwy, nie użala się nad sobą, nie zamyka się w sobie i nie zastanawia, gdzie i czym się pociąć, bo świat jest wstrętny i go nie rozumie, buuuuuu.
Taki dla mnie bardziej jest Anders. Świat jest be, więc trzeba go zmienić. A wszystkie zmiany trzeba zacząć najpierw od siebie. I Fen to rozumie. Zachodzi w nim przemiana, niemal jak w bohaterze romantycznym. Od myślenia - ja i moja zemsta- przechodzi do - my i nasza sprawa.

Nie wiem, mnie ta postać oczarowała, zaczarowała, okazała się i z piór, i z mięsa. Nawet jego sylwetka przestała mi przeszkadzać, w sumie nic dziwnego, ma na barkach ogromny ciężar.
Moja Hawke już go wyprostuje :)

#66
Doreith

Doreith
  • Members
  • 226 messages
Miikan - to chyba najbardziej trafne podsumowanie Fenrisa ;_; moje myśli ubrałaś w odpowiednie słowa.
To mnie w nim bardzo ruszyło - jest bezwzględnie oddany Bohaterowi, nawet jeśli ma inne zdanie na jakiś temat.

#67
Asztarte

Asztarte
  • Members
  • 583 messages
@Vacita oraz Miikan całkowicie zgadzam się z Wami i podpisuję pod Waszymi słowami :*

#68
Medemi

Medemi
  • Members
  • 270 messages

Doreith wrote...

Fen ma urocze ruchy, takie długie kroki na tych swoich patykowatych nóżkach :D


on biega, jakby ścieżka jego życia była usłana rozżarzonym węglem ;)

Ja również muszę zgodzić się z tym, że kłamstwo kłamstwu nierówne. Tym bardziej, że Anders nie używa kłamstwa personalnie przeciwko Hawke, by zagrozić jej pozycji.
A Fenris tak "na wszelki wypadek" szufladkuje pomniejsze osoby za to, że używają magii. Chociażby Emile de Launcet, zapity koleś w Wisielcu: "On udaje. Ten mag tylko gra nieszkodliwego".
Rozumiem, że przemawia przez niego strach, ale c'mon... Jest dorosłym facetem ;)

Modifié par Medemi, 07 avril 2011 - 08:32 .


#69
Doreith

Doreith
  • Members
  • 226 messages
Medemi, myślisz, że dorośli się nie boją? Niektórych rzeczy nie da się zapomnieć, a strachu niełatwo się pozbyć, nawet, jeśli jest się już w pełni dojrzałym.

#70
Asztarte

Asztarte
  • Members
  • 583 messages
Ja myślę, że w sytuacji z Emilem to Fen trochę się zgrywał :P

#71
Miikan

Miikan
  • Members
  • 217 messages
[quote]Medemi wrote...

[quote]Miikan wrote...

Fen ma urocze ruchy, takie długie kroki na tych swoich patykowatych nóżkach :D[/quote]

on biega, jakby ścieżka jego życia była usłana rozżarzonym węglem ;)

Medemi, ja to  napisałam?? 0_o aby na pewno? ( ja czy nie ja, i tak mnie rozbawiło :P )

#72
Medemi

Medemi
  • Members
  • 270 messages
O, przepraszam, już poprawiam... :P Zgapiłam się.

#73
Miikan

Miikan
  • Members
  • 217 messages
Ależ nie ma sprawy :D

#74
Anita_Blake

Anita_Blake
  • Members
  • 148 messages
Wybieram Andersa:) Przy całej świadomości wad tej postaci, jest w nim coś, co porusza jakąś strunę w mojej wrażliwości... Tak, wiem, że kłamie, szantażuje, że fanatyk, maniak etc. ale mimo tego, jego motywy są dla mnie na tyle zrozumiałe, że nie mogę ich zanegować. Fenris może jest bardziej oddany Hawk, lojalny etc. ale coż, "jak zachwyca, skoro nie zachwyca?" :P Na plus liczę mu niewątpliwie głos, romansując z nim zagadywałam go co chwilę tylko po to, by usłyszeć "I'm yours" :P

#75
Ainul

Ainul
  • Members
  • 164 messages
a właśnie co do sytuacji tego "pseudo maga" Emilem czy Fenris też was zdradza przed meredith? Tzn jak pościcie maga wolno (widać, ze cieć :P) wracasz do meredith i zdajesz jej raport i mówisz, ze ów mag zginął i mi się wtrąca Fenris i wygaduje cała prawdę (wiec ciężko mi tu pod pasować słowa typu "zgrywa się")...
Z resztą nie lubię grać w gry dla "farmienia" punktów przyjaźni czy rywala gram an żywioł jak maja do zaoferowania dobre argumenty Fenris albo Anders w danej sprawie to się z jednym i drugim zgadzam (fakt wtedy trudno mi uzyskać pełnego przyjaciela albo pełnego rywala na danej osobie) dlatego nie wiedziałam, ze Fenris wraca do Hawke kiedy stanie po stronie magów.. Ale zobaczcie trza specjalnie tak pod pasować sobie dana osobę mieć na nią odpowiedni wpływ aby później z Tobą została...

Wiec nie mogę stwierdzić, ze Fenris Cię nie zdradza jak zdradza to tylko zależy od ilości "wyfarmionych" punktów na nim i tak samo na Andersie