Świetnie to opisuje Donvess jeśli pozwolisz chciała bym się podpisać pod Twojego posta i dodać kilka słów od siebie:
Merrill jest słodka, miła, NAIWNA, nie bardzo mi się podoba ta postać przez to że nie widzi swoich błędów uparcie brnie do przodu nie przewidując żadnych konsekwencji swoich poczynań mimo iż ostrzegamy ją i opiekunka że bawienie się z demonami i całą magią krwi nie wyjdzie na dobrze wypina się na wszystkich i wszelkie rady jakie kierowane są do tej postaci są jak grochem o ścianę kompletnie do niej nie docierają... i to mnie bardzo irytuje zachowuje się jak rozpuszczone dziecko które wie wszystko najlepiej (mówiące coś w stylu "tu i teraz natychmiast")
Rose proszę Cię mogłam coś przeoczyć w którym momencie Merrill się przyznaje do błędów??? *<drapie się po główce uporczywie próbując sobie przypomnieć taki moment>* natomiast przypominam sobie taki moment w którym oskarża opiekunkę za to że oddała za nią życie mówi w tedy coś w stylu "to była moja decyzja i ja powinnam ją podjąć" coś w tym stylu nie pamiętam dokładnie ale jakoś tak to szło... Widziałam natomiast tylko to że po śmierci opiekunki powtarzała w kółko że to sen (jeśli to uważasz za przyznanie się do błędu cóż mamy chyba odmienne do tego zdanie) a na odpowiedz Hawke wiedziałaś do czego prowadzi pakt z demonami a ona mówi że ona powinna to zapłacić i to jeszcze oskarżycielskim tonem (miałam nie odpartą pokusę sprzedać jej liścia aby się wreście obudziła ze swego różowego świata i zdjęła te okulary które ograniczają jej widoczność na otaczający świat)... Jest dla mnie postacią upartą która dąży do wyznaczonego celu.. tylko moje pytanie jaki jest ten cel??? uratowanie klanu, który i tak ginie od jej ręki?? Jej klan potrzebuje opiekunki która będzie ich ostrzegać pilnować i dawać dobre rady z tym mogę się zgodzić z Merrill iż uważa że była by fatalną opiekunką (oj była by)...
Co do Izabelli nie miała z nią romansu ani z Merrill ale mimo wszystko dostrzegłam, że pod powierzchnią tej pozornej pannicy o lekkich obyczajach kryje się coś głębszego mimo wszystkich jej tekstów skierowanych do członków drużyny można wyczytać naprawdę coś naprawdę głębokiego i wartego uwagi. Poza tym sama postać mnie bardzo intryguje i punktuje u mnie duży plus za to że wraca z relikwią ach jeszcze, za to że mówi otwarcie o wolności dla magów, że każdy powinien mieć wybór.
Jednym słowem dla mnie na plus Izabela jest ciekawą postacią, którą warto "zbadać".
P.S taka mała uwaga z mojej strony nie rozumiem jednego tych postach (tylko nie których) na 4 strony te tematyki można spokojnie przyznać, iż 2 strony dotyczą Andersa wow nie złe by było gdyby ta tematyka go ogóle nie dotyczyła... Więc się pytam (tak dla pewności tylko) czy ten post jest zatytułowany Merrill vs Izabella czy Anders i argumenty za i przeciw??? Bo mam dziwne przeczucie, iż moje czytanie tekstów ze zrozumieniem zawiodło....
Modifié par Ainul, 28 avril 2011 - 01:00 .




Ce sujet est fermé
Retour en haut







