Chciałbym podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami nt. tej postaci.
Na początku wymieńmy to, co wiemy z majowego numeru GameInformera (spoiler): jest zażartym w bojach żołnierzem Przymierza, który jest na miejscu, gdy coś niespotykanego ma miejsce (start of Reaper invasion?) i dołącza się do ekipy Sheparda dość wcześnie podczas rozgrywki, najprawdopodobniej przed procesem na Ziemi. Wiemy również, że ma na nazwisko James i na nazwisko Sanders.
Na początku wykluczyłbym jakiekolwiek pokrewieństwo z Kahlee Sanders (spoilery dot. treści książek). Kahlee była jedynaczką i nosi nazwisko panieńskie matki, która zmarła, kiedy córka miała ok. 22 lata, więc trzeba wykluczyć możliwość "powstania" młodszego brata w czasie, gdy dołączyła do Przymierza. Gdyby natomiast James byłby z nią spokrewniony od strony ojca (Jon Grissom), nie byłoby powodu by nosił nazwisko Sanders.
Odrzuciłbym również możliwość, jakoby James mógłby być spadkobiercą fortuny imperium KFC, bo byłoby to zbyt naciągane.
Następnie chciałbym zacytować treść maila wysłanego od Ashley Williams do jej siostry, Sary. Pogrubiłem interesujące mnie fragmenty i na czerwono zamieściłem swoje komentarze (spoilery):
Oczywiście mogę się mylić. James może być popularnym imieniem w Przymierzu, a przynajmniej bardziej niż osoby o nazwisku Sanders.From: Ashley Williams (ashley.m.williams@edenprime.mil.sa)
Sent: June 17, 2183 22:03 UT
To: Sarah Williams (randori-girl@ward37.amaterasu.civ.pub)
Subject: Re: Hey sis
James (gdzieś już słyszałem to imię...) left today. He's been reassigned to one of the new Rapid Response Bases (czy powinni zareagować jako pierwsi w przypadku np. inwazji pradawnych maszyn z partii ciemnego kosmosu [nie wiem, jak po naszemu tłumaczy się "dark space"]) out in the Kepler Verge. Lucky bastard. It's like the ancient west out there — pirates and slavers coming out of the Terminus Systems all the time (czyli pobliże części galaktyki nie kontrolowanej i monitorowanej przez Radę). He gets to play the cavalry, riding out in frigates any time someone's house gets burned down.
I made some speech about how he was a valuable asset to the squad and he better make us look good out there (czyli można powiedzieć, że jest 'zażarty w boju'), blah blah. I suck at speeches. I was cribbing from something I read back in history class. I don't think anyone noticed.
I'm going to miss him. Don't tell anyone.
So you think James is cute, eh? Yeah, well, when you said I should "go for him" — not gonna happen, kiddo. (możliwy LI?) See, we have rules about "fraternization". You don't do The Deed with your fellow troops, especially if they're under you in rank. There's all sorts of problems that can happen when two people in the same unit get together.(Bah! Shepard got it covered.)
Let's say your unit is in a tight spot. Some bug-eyed (prędzej 'squid shaped') aliens are going to overrun the galaxy. They eat babies, smell bad, and don't have elbows. Nasty. You're told to guard the rear. To let everyone else escape, someone is ordered "hold this spot until we're gone." Someone has to be left behind. You think it's going to be someone you're sleeping with?(I see what you did there)
[b]I've served with these guys for eight months now. Yeah, some of them make me feel tingly (and yeah, James was kinda scruffy-cute).(taa, definitywnie LI) I hope I never have to decide who lives and who dies. (You can fight like a Krogan, run like a leopard / But you'll never be better than Commander Shepard, nie mogłem się powstrzymać
) But if I have to, my decision can't be muddled up by magic-sparkly-hearts-and-stars feelings.
Anyways, I'm gonna knock off here. I've got dog watch in a few hours. Want to get a shower and a meal before then. Talk to you tomorrow.
- Ash
[b]This message originated from an Alliance(Przymierze powiadasz?) military network. It has been censored at transmission source for security purposes. Any reply may be read by military authorities.
A co Wy myślicie o nowym tajemniczym towarzyszu?
Modifié par Yomin Clars, 20 juin 2011 - 06:03 .





Retour en haut








